Strona 1139 z 1150 PierwszyPierwszy ... 139 639 1039 1089 1129 1137 1138 1139 1140 1141 1149 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11,381 do 11,390 z 11500
Like Tree7700Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #11381
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    4,842

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Pamiętacie przedszkolną wylicznkę/wierszyk, której fragment brzmiał (... ) a sobota imieniny kota?
    A więc dzień dobry, w święto Tereskowych Szczęść

    ja już po wizycie na moim ulubionym biobazarku. Po zakupach w mojej kuchni króluje zieleń kapusty pak choi, szparagów, brokułów, młodziutkiej sałaty rzymskiej, delikatnego szczypiorku, koperku, natki pietruszki, rukoli i obłędnie pachnącego czosnku niedźwiedziego. Zamarzył mi się także powrót do smaków dzieciństwa stąd zakup naręcza rabarbaru i pomysł na ugotowanie kompotu (spokojnie, spokojnie, cukier zastąpię ksylitolem).

    Podobnie jak Tereska zastanawiam się w co dziś ręce włoźyć, bo prac tych mniejszych i większych, trochę się nazbierało... a może włożę do miski z wodą i zrobię manicure...

    Tinn, jak skończyła się u Ciebie historia z włączającym się na działce alarmem? Ja w ciągu dzisiejszej nocy miałam trzy pobudki, dzwoniła ochrona... alarm na działce mojego Taty oszalał, nie jest włączony/uzbrojony, a wyje, patrol z firmy ochroniarskiej twierdzi, że nic się nie dzieje. W przyszłym tygodniu czeka mnie więc nieplanowana wycieczka na łono natury, muszę sprawdzić o co chodzi i ewentualnie zlecić naprawę uszkodzonego alarmu.

    Grażynko, mam nadzieję, że antybiotyk będzie skuteczny i nie będzie potrzeby kontynuowania kuracji w szpitalu. Mimo wszystko dobrej zabawy.

    Wspaczku, Ty mi swoich kilogramów do zrzucenia nie dodawaj , mam dość swoich...
    RASTI4949 lubi to.

  2. #11382
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    5,137

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Monisia zawieście alarm w centrali tzn żeby patrol nie reagował i nie zwlekaj z naprawą. U mnie wyładował się akumulator i jedna czujka potrzebowała wymiany baterii.Ale tylko 2 przyjazdy patroli są darmowe w miesiącu, a za pozostałe mnie wyfakturowali po 40 zł za każdy. Konserwacja i naprawy instalacji u mnie należą do użytkownika.

  3. #11383
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    8,595
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry
    Sloneczny i optymistyczny
    Wczoraj spędziłam parę godzin na rowerze ... ależ cudnie było! Co prawda miejsce styku mojej obfitej osoby z siodełkiem troche ucierpiało, ale nie na tyle, żeby mi uprzykrzyc rowerową wycieczkę ...

    Grażynko, ślę moc dobrych i pozytywnych mysli w Twoja stronę dla odegnania róży ...
    I wszystkim Kumom same serdeczne mysli

  4. #11384
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    5,137

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Wszystkiego dobrego w nowym tygodniu życzę.
    Właśnie się ubrałam dokonując inspekcji przed wielkim lustrem w korytarzu antykleszczowej.
    Kosiłam wczoraj trawę, a ostatniego kleszcza złapałam po koszeniu.
    Test zrobię dopiero na początku czerwca bo od ugryzienia musi upłynąć 4-6 tygodni.
    Na razie nie mam objawów złego samopoczucia, ślad powoli zanikł, nie miał postaci rumienia , normalne ugryzienie jak od komara czy osy.
    Wczoraj pryskałam roślinki na parcha jabłonki, koniki na przędziorki i róże na plamistość.
    Ta grzybica jałowców przypomniała mi o opryskach.
    Muszę się jeszcze pouczyć na dzisiejszy angielski.Paaaaaaaaaaa

  5. #11385
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    11,297

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Wczoraj nawet nie zasiadłam do lapka,bo sobie obiecałam solennie,że calutki dzionek będę leżała z nogą w górze.
    Dzisiaj jednak musiałam się zwlec,bo papieroski trzeba było napychać,ale siedziałam z nogą na drugim krześle.
    Mimo wszystko franca spuchła,najbardziej w kostce i tuż za palcami.
    Okropnie mnie ten antybiotyk osłabia.Śmiałam się sama do siebie wychodząc z domu weselnego.
    Kilka osób stało a ja przechodząc obok zatoczyłam się jak po dobrej bibce.
    Zdziwienia nie było ,w końcu to weselne przyjęcie.
    Na ślubie nie byłam,ale moja rodzinka mówiła,że prześlicznie wyglądali.
    Oboje słusznego wzrostu /w sportowej szkole koszykówkę trenowali/ , szczupli -wyglądali jak z żurnala.
    Zwłaszcza młoda z przepieknym długim i szerokim welonem.
    Pecha mieli na samym początku,bo jadąc po pannę młodą mieli wypadek.
    Mało rozgarnięty kierowca wjechał centralnie w prawy bok leksusa.
    Na szczęście nikomu nic się nie stało,ale cała ceremonia była opóźniona.
    Młody zadzwonił do szefa /pracuje w salonie toyoty/ i w ciągu 20 minut miał podstawiony następny samochód.
    Niestety nie było czasu na przepinanie całej dekoracji. No i mieli jechać białym a z konieczności przyjechali czarnym.
    Z zapraszanych 240osób obecność potwierdziło 180 .
    Tak więc ogromne weselisko 2 dniowe z wynajętymi pokojami hotelowymi,z samochodami odwożącymi chętnych do domów.
    Poprawiny były w niedzielę,też koło setki gości było.
    Jedzenie przepyszne,pięknie podane.Załoga biegała uzupełniiając wszystko.Oddzielnie na stołach ciasta ,owoce,napoje gorące a na tarasie beczka z piwem . Mówiąc prawdę po raz pierwszy widziałam aż tak dopracowane wesele.
    Ja posiedziałam kilka godzin,mąż mnie do domku odstawił i sam wrócił na wesele.Mało z wersalki nie spadłam jak o 23,30 zobaczyłam w domu całą moją rodzinę w stanie NIE WSKAZUJĄCYM na spożywanie alkoholu.Powiedzieli,że szybko wrócili żeby mi przykro nie było a "nachlać się" mogą na spokojnie w domku.
    Monika była z Leonem , z tym że mieli "prywatnego kierowcę "do dyspozycji /Leona chrzestny/.Mały zrobił furrorę,bo choć było kilkoro dzieci starszych i młodszych od niego,on jeden prawie cały czas tańcował na parkiecie. Nawet jak wychodziliśmy z nim na placyk zabaw jak tylko usłyszał muzykę leciał / bo trudno to nazwać chodzeniem/na salę. Monika też była zadowolona,bo były specjalne dania dla wege.
    O i tak to było w sobotę.
    hahanka and kasiaogrodniczka like this.


    kolejne podejście od 18.02.16

  6. #11386
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    8,595
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    No i świetnie, że się wesele udało Grazynko. Szkoda, ze nie mogłas do woli nacieszyc się okazją, ale rodzinka bardzo ładnie sie zachowała lojalnie dotrzymując Ci towarzystwa.
    Terenia rumienia nie ma i cieszyć sie z tego trzeba ...

    Ja dzis do fryzjera wreszcie dotarłam, a juz mocno zarośnięta i odrośnięta byłam ... mam teraz połozony kolor posępny od strony skóry głowy i rozjaśniony po wierzchu ... lubię tak.
    Przymierzam sie do gubienia kilogramow, ale jakoś tak kucam i kucam, nogami w miejscu przebieram i wystartować nie mogę ... Monka moich kilogramów nie chce gubić Trudno ...
    RASTI4949 lubi to.

  7. #11387
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    12,223

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzien dobry!

    Witam sie i ja cieszac sie z braku rumienia u Terenii i z udanego wesela u Grazynki...

    Nie bylo mnie troche, bo rozjezdzilam sie nieco ostatnimi czasy...raz Holland, raz Poland...

    W ten ostatni weekend pojechalam niespodziewanie z siostra do rodzickow, coby im ucieszyc rodzicielskie serca. Fajnie bylo tak pobyc tam bez mezow i dzieci i udawac, ze sie znowu ma 16-cie lat...

    Teraz troche pomieszkam w domu, ale nie za dlugo, gdyz w tym roku zdecydowalismy sie na urlop wczesnoletni, a nie jesienny jak to bywalo poprzednimi laty. Jedziemy w tym roku z para naszych przyjaciol do Grecji, a konkretnie robimy objazdowke przez Ateny, Santorini i na Krete... Ciesze sie bardzo, bo nigdy jeszcze w Grecji nie bylam, a bardzo lubie Grekow i ich mentalnosc. Szczegolnie taka sympatyczna jaka pokazana jest w "Moim wielkim greckim weselu"!

    O dietkowaniu nic nie napisze, bo jak sie domyslacie...nie mam o czym doniesc po tych wszystkich wyjazdach i rozjazdach... No ale tragicznie tez nie jest, wiec postanowilam sie nie martwic.
    Pozdrowienia dla was wszystkich tutaj obecnych i dla tych nieobecnych...bo co by nie bylo...zawsze przebywaja w moim sercu...

    RASTI4949 and macoszka like this.

  8. #11388
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    11,297

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Dzisiaj dla odmiany jest szaro i smutno u mnie za oknem.
    Na deszcz się zanosiło już od wczesnego popołudnia w dniu wczorajszym , ale trudno nazwać opadem to co pokropiło.
    Musiałam wieczorkiem podlewać kwietniki,bo wszystkie kwiatki smętnie główki zwieszały.
    Pan doktor nogę obejrzał i stwierdził,że idzie ku lepszemu.
    Każał do końca penicylinę wybrać i samej zdecydować czy już jest dobrze czy będzie konieczna następna wizyta.
    Fakt,kto zna lepiej własną różę niż ja
    Dzisiaj jestem sama w domku,bo pan mąż po urlopie do pracy pojechał,wiec postanowiłam caluśki dzień leżeć z uniesioną nóżką.
    Niech tam dochodzi do zdrowotności. co prawda żal serce ściska jak patrzę na zarośnięte kwietniki,ale zdrowie ważniejsze.
    Trzymcie się kochane moje kuneczki.
    macoszka lubi to.


    kolejne podejście od 18.02.16

  9. #11389
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    8,595
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry znacznie bardziej chłodny ... jak na zimną Zośkę przystało ...

    O! Przeciez i my znamy pewną Zosię, co wcale zimna nie jest, tylko ruda, ciepła i wesoła ...
    Jesli tu zajrzysz Zosiu Kochana, dużo zdrowia i samych pomyślnych dni!
    macoszka lubi to.

  10. #11390
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    5,137

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Jesli tu zajrzysz Zosiu Kochana, dużo zdrowia i samych pomyślnych dni!
    I od Tereski też, bo ja też Zosie poznałam jak byłyśmy u Irenki w Bielsku B.
    od rana już zrobiłam cały pisemny angielski, wyczesałam koty i przedłużyłam subskrypcję antywirusowego programu Norton.Raz na rok wydaję >100 zł i mój komputer od chwili zakupu jest pod ochroną tego programu. Dostałam go wraz z Dellem(mój laptop) i dobrze się sprawdza.Co jakiś czas blokuje atak witryny, hakera i informuje mnie o tym.Ale płacenie przelewami zagranicznym sprawiało mi kiedyś trochę trudności.
    Odkąd jednak zdecydowałam się na posiadanie karty kredytowej wszystkie zakupy się mocno uprościły. Mam właśnie kartę z niedużym limitem, której używam do zakupów internetowych. Nie jest jak debetowa powiązana z moim kątem i czuję się bezpieczniej płacąc za pomocą niej, a nie z konta.
    W dodatku zwracają mi 2% za obroty kartą, a założyłam automatyczną spłatę co miesiąc więc się zabezpieczam przed odsetkami za kredytowanie.
    No czekam na kuriera(ma przyjść płyta na właz do piwnicy). Zamówiłam z grubego, o dużej gęstości polimeru. W ostatniej chwili jak szukałam po sklepach żeliwa przypomniałam sobie, że jestem chemikiem i jakie świetne właściwości mechaniczne mają polimery o wysokiej gęstości molekularnej.
    No i napisałam do sklepu z płytami, bez problemu tną na dowolny rozmiar, jest lekkie i wytrzymałe.
    Mam nadzieję, że razem z pokrywą nie wpadnę do piwnicy.
    Jak mi tak już dobrze dzisiaj idzie to polecę może złożyć deklarację do przyjęcia na uniwersytet III wieku.
    Jutro chyba uda mi się zakończyć prace przygotowawcze do przeprowadzki na działkę z kotami.
    Ciekawe, czy one zapamiętały coś z zeszłego roku.
    Mam nadzieję, że Szarlotek się lepiej zadomowi.
    Wczoraj wykonałam duża pracę, rynsztok wykładany kamieniami, ale efekt mi się nie podoba . Będę musiała coś innego wykombinować.
    Nie dietuję i jem lody, ale dużo pracuję na działce i waga jakoś stoi stabilnie.Ale jak dostanę fazę na piwo, to może być, że wzrośnie potrzeba zaciśnięcia pasa.
    Całuję was.
    Jakoś ta ikonka mi pasuje do nastroju. No trochę głupie to zadowolenie z siebie.
    Ale ja tyle lat zamarnowałam na samozadręczaniu i "przepraszam, że żyję" , że nie mogę się wręcz nacieszyć, że mi to przeszło.
    I w takiej emocji jak słuszny gniew człowiek potrafi znaleźć dużo oparcia.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 15-05-2018 o 12:02
    RASTI4949 and macoszka like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •