Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 16 z 16
Like Tree3Lubią to

Wątek: Syzyfowe prace czyli odchudzanie podejście nr 666... :(

  1. #11
    Awatar duzazuza14
    duzazuza14 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-11-2009
    Posty
    435

    Domyślnie Odp: Syzyfowe prace czyli odchudzanie podejście nr 666... :(

    ale niedługo spadnie śnieg [a może u Ciebie już spadł]. przecież w temp -20 stopni bieganie jest czymś masakrycznym. mi się na dwór nie chce wyjść a co dopiero biegać..
    każda marzy żeby się w tym roku sie ładnie prezentować na plaży aż sie rymuje. prawda
    i to jest moc !
    już czas schudnąć
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  2. #12
    Awatar RavenBlack
    RavenBlack jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    05-08-2012
    Posty
    9

    Domyślnie Odp: Syzyfowe prace czyli odchudzanie podejście nr 666... :(

    BILANS 1:
    A więc pomyślałam, że pochwalę się wynikami z pierwszego tygodnia (a właściwie 6 dni bo zaczęłam w niedzielę ale jutro nie mam dostępu do sieci więc piszę dzisiaj ). Szczerze powiem, że jeszcze nigdy w życiu tak ciężko nie przeszłam początku diety. Odstawienie słodyczy to była męczarnia wprost nie do opisania no ale udało się i trzymałam się dzielnie. W pierwszym tygodniu równe -2 kg.

    duzazuza14: A ja właśnie lubię jak jest zimno. W -20 mi się jeszcze nie zdarzyło biegać ale przy -15 to już tak Śnieg też nie jest aż tak dużą przeszkodą jakby się wydawało.

  3. #13
    Awatar piteczek2
    piteczek2 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-01-2014
    Mieszka w
    Wrocław
    Posty
    1

    Domyślnie Odp: Syzyfowe prace czyli odchudzanie podejście nr 666... :(

    Witam!
    Jestem nowa na tym forum i zarejestrowałam się, żebym mogła wymieniać się uwagami i wsparciem w odchudzaniu. Przy wzroście 170 cm ważę 73 kg. Okropnie się z tym czuję, jak napompowana Już dużo pseudo diet mam za sobą, ale tą staram się traktować najpoważniej ze wszystkich. Od dwóch dni stosuję 1000 kcal i na razie nie jest tragicznie, ale, wiadomo, dla takiego miłośnika słodyczy jak ja, dieta ta to prawdziwa męczarnia Trzymam za Was kciuki, i mam nadzieję, że Wy za mnie też

    PS Może to głupie pytanie, ale jak zrobić taki fajny paseczek z odchudzaniem jako podpis? :P

  4. #14
    Awatar duzazuza14
    duzazuza14 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    15-11-2009
    Posty
    435

    Domyślnie Odp: Syzyfowe prace czyli odchudzanie podejście nr 666... :(

    i tak sama biegasz? aż dziwne że masz problem z nadwagą.
    już czas schudnąć
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  5. #15
    vistix jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-02-2011
    Mieszka w
    Szczecin
    Posty
    41

    Domyślnie Odp: Syzyfowe prace czyli odchudzanie podejście nr 666... :(

    Ja biegałam w grudniu ,po prostu legginsy ,podkoszulka i gruba bluza wieczorami. Później i tak się rozgrzałam podczas biegania ,więc zimna nie odczuwałam. Niestety zrobiłam coś sobie z kostką ,więc zaczęłam ćwiczyć skalpel chodakowskiej ,trochę mnie zaczął nudzić po pewnym czasie ,choć zauważyłam już po kilku razach ,że mój brzuch jest bardziej umięśniony. Wczoraj na przykład zrobiłam cardio z Mel B ,ta babka motywuje strasznie ,potem skalpel Ewy a na koniec 10 min na brzuch z Mel B. Więc jeżeli macie jakieś problemy z nogą to takie ćwiczenia bym proponowała. Ja osobiście po ćwiczeniach czuje się świetnie ,jak się wypocę to taka ulga duża. Na twój metabolizm bym proponowała zieloną herbatę ,3 razy po posiłkach lub przed ,już nie pamiętam A co do diety ,tyle ich już przebyłam ,że nauczyłam się ,ze głównie liczą się kalorie ,więc słodyczy czasem podjem. Kiedyś nie jadłam ich z 2 tygodnie ,ale jakoś nie schudłam ,więc doszłam do wniosku ,że tu nie chodzi tylko o nie. Jak nie możesz bez nich żyć ,to zjedz je najlepiej rano ,gdy twój organizm bedzie je mogl spalic przec caly dzień aktywnosci. Wiadomo ,że lepiej by było zjeść jakieś duże śniadanie ,ale sama rano zjadłam 4 brzoskwinie ,dwa ciepłe lody ,te pianki takie i wyszło mi z 300 kcal ,więc nie tak źle. Żeby schudnąć trzeba się trzymać tak 1200-1500 kcal conajmniej. Poszukaj w internecie przelicznika.
    Sama kiedyś taki znalazłam i za pomocą tych obliczeń wyszło mi ,żeby schudnąć musiałabym jeść 1200 kcal. A co do tych słodyczy ,że można je jeść to na argument moge podać program supersize vs superkinny gdzie osoby grubsze i chude jedza tak samo nie zdrowe jedzenie
    a jednak różnica w wadze jest duża ,co spowodowane jest ilością ich spożywania. Nie zachęcam nikogo przez ten program do jedzenia fast foodów ,bo jak chce się ktoś zmieścić w 1200 kcal to lepiej zjeść zdrowe rzeczy ,które dostarczą naszemu organizmowi niezbęde witaminy itd. potrzebne do normalnego funkcjonowania.
    Cel I - 56,5 kg - już prawie osiągniety )
    Cel II - 54,5 kg
    Cel III 0 52,5 kg

  6. #16
    wikawes123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-09-2017
    Posty
    6

    Domyślnie Odp: Syzyfowe prace czyli odchudzanie podejście nr 666... :(

    Bratnia dusza!

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •