Strona 2 z 26 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 256
Like Tree105Lubią to

Wątek: Zmagania dawnej Laugasel

  1. #11
    Awatar MartaLutak
    MartaLutak jest nieaktywny Super Moderator
    Dołączył
    18-08-2014
    Posty
    3,404
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Witaj Laugizorli jestem forumowym dietetykiem. Jeśli miałabyś jakieś pytania odnośnie diety, pisz, będę odpowiadać. Póki co na napady głodu, proponuję 5 regularnych posiłków o stałych porach.
    kropeczka41 lubi to.
    Dietetyk, Technolog Żywności

  2. #12
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Cytat Zamieszczone przez MartaLutak [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Witaj Laugizorli jestem forumowym dietetykiem. Jeśli miałabyś jakieś pytania odnośnie diety, pisz, będę odpowiadać. Póki co na napady głodu, proponuję 5 regularnych posiłków o stałych porach.
    Bardzo Ci dziękuję. Ja myślę,że te napady są jeszcze pozostałością po załamaniu. Wiem,że robię źle, ale robię, jakbym robiła wręcz samookalecznie. Ale masz rację, trzeba także zacząć rozumnie się odżywiać wtedy na pewno będzie mi lżej.

  3. #13
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Cytat Zamieszczone przez MartaLutak [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Witaj Laugizorli jestem forumowym dietetykiem. Jeśli miałabyś jakieś pytania odnośnie diety, pisz, będę odpowiadać. Póki co na napady głodu, proponuję 5 regularnych posiłków o stałych porach.
    Bardzo Ci dziękuję. Ja myślę,że te napady są jeszcze pozostałością po załamaniu. Wiem,że robię źle, ale robię, jakbym robiła wręcz samookalecznie. Ale masz rację, trzeba także zacząć rozumnie się odżywiać wtedy na pewno będzie mi lżej.

  4. #14
    kropeczka41 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-01-2012
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    1,391
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Laugi dasz radę Bo chcesz ! Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki
    Pamiętniczek Kropeczki41 - zapraszam


    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  5. #15
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    No to se pojadłam dzisiaj. Ale wypadało, tutaj w Orli większość jest prawosławna więc mamy święta podwójne.
    Oczywiście . Pomimo obżarstwa nie zrezygnowałam z ruchu. Orbitek 40 minut wczoraj był i 2 godzinne łażenie też po Orli. Spacerek w wieczorną i mroźna porą jest tym czym Laugi lubi najbardziej. Zarażam innych dodatkowo , ale już tak przy okazji. Dzisiaj też zaraz ruszam w trasę.

  6. #16
    kropeczka41 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-01-2012
    Mieszka w
    Poznań
    Posty
    1,391
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Trzymam kciuki za efekt
    Pamiętniczek Kropeczki41 - zapraszam


    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  7. #17
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Wczoraj faktycznie orbitek był 40 min a potem ponad godzinny spacer.Dziś 3 godziny po sklepach i zaraz idę znowu

  8. #18
    Awatar mufinka0
    mufinka0 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-12-2013
    Posty
    12,407

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Dlaczego tu taka cisza?

    Zrezygnowałaś z odchudzania czy nie masz ochoty bywać na tym forum. Napisz co u ciebie.
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Moje początki
    Schudnąć - jeszcze by się chciało -mój nowy dom

  9. #19
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Nie, nie zrezygnowałam, co nawet schudłam sporo. Ale radości nie ma. trafiłam do szpitala w stanie wyczerpania. W zasadzie sama nie wiem co się stało. W sobotę dostałam wysokiej temperatury, żadnymi lekami mąż nie mógł jej zbić. Cały czas w granicach 40 stopni. W poniedziałek , kiedy było już ze mną kiepsko a na termometrze o 8 rano było znowu 40 stopni powiedziałam ,żeby mnie dowlókł do lekarza. Lekarz natychmiast wysłał mnie do szpitala i tam spędziłam parę dni pod kroplówkami. Kiedy temperatura została w końcu ujarzmiona wróciłam do domu. W domu znowu poczułam się bardzo źle i znowu przyszło to okropne osłabienie. Znowu ledwo wstawałam z łóżka. W końcu pojechałam do mojej lekarki i tu zaczyna się światełko w tunelu . Te leki co dostałam ze szpitala. odstawiłam i zaczęłam przyjmować nowe, Z dnia na dzień jest już coraz lepiej!!!!! We wtorek lecę na Islandię. Musiałam niestety zmieniać datę wylotu, ale to nic najważniejsze ,że jestem już zdrowsza i mogę już lecieć . Właśnie teraz się pakuję powoli. A odchudzanie ?? Byłam tak blisko... ,że wiem aby szanować życie i właściwie im się cieszyć dbając o siebie przede wszystkim.
    Pozdrawiam!!!

  10. #20
    Awatar Laugizorli
    Laugizorli jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-12-2013
    Mieszka w
    Orla
    Posty
    478

    Domyślnie Odp: Zmagania dawnej Laugasel

    Nie, nie zrezygnowałam, co nawet schudłam sporo. Ale radości nie ma. trafiłam do szpitala w stanie wyczerpania. W zasadzie sama nie wiem co się stało. W sobotę dostałam wysokiej temperatury, żadnymi lekami mąż nie mógł jej zbić. Cały czas w granicach 40 stopni. W poniedziałek , kiedy było już ze mną kiepsko a na termometrze o 8 rano było znowu 40 stopni powiedziałam ,żeby mnie dowlókł do lekarza. Lekarz natychmiast wysłał mnie do szpitala i tam spędziłam parę dni pod kroplówkami. Kiedy temperatura została w końcu ujarzmiona wróciłam do domu. W domu znowu poczułam się bardzo źle i znowu przyszło to okropne osłabienie. Znowu ledwo wstawałam z łóżka. W końcu pojechałam do mojej lekarki i tu zaczyna się światełko w tunelu . Te leki co dostałam ze szpitala. odstawiłam i zaczęłam przyjmować nowe, Z dnia na dzień jest już coraz lepiej!!!!! We wtorek lecę na Islandię. Musiałam niestety zmieniać datę wylotu, ale to nic najważniejsze ,że jestem już zdrowsza i mogę już lecieć . Właśnie teraz się pakuję powoli. A odchudzanie ?? Byłam tak blisko... ,że wiem aby szanować życie i właściwie im się cieszyć dbając o siebie przede wszystkim.
    Pozdrawiam!!!

Strona 2 z 26 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 12 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •