Strona 2254 z 2271 PierwszyPierwszy ... 1254 1754 2154 2204 2244 2252 2253 2254 2255 2256 2264 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 22,531 do 22,540 z 22708
Like Tree55497Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #22531
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,043

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Westworld to serial HBO
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  2. #22532
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    5,446

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kurcze a mój urlop zaczyna stawać pod znakiem zapytania, po pierwsze wydatki na studia będą i już sa dość spore, a jeszcze mój TZ mnie poinformował, że musi auto okleić, bo migał się już 4 lata i wszelkie argumenty już są wykorzystane, a taka przyjemność wątpliwa kosztuje 750 zł. Wkurza mnie to bo np UPS okleja na swój koszt i jeszcze dodatkowo płaci co miesiąc za wożenie reklamy na aucie
    gruschka and Jolinkaa like this.

  3. #22533
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    5,179

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gruschka [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Tylko mam wrażenie,że Kasi chodziło o coś innego.O uwolnienie się od presji schudnięcia,bycia fit,ograniczania się....I uzależniania swojego poczucia szczęścia od tego.
    Po prostu chce sobie być jaka jest,czasem się cieszyć ,czasem smucić po swojemu.A czasem mam wrażenie,że świat wokół nas oczekuje od nas więcej i więcej....I takie sobie spokojne trwanie jest postrzegane jako brak ambicji i generalnie coś złego.
    Tak sobie dzisiaj wyjrzałam przez okno , szła chodnikiem pani w moim wieku, ale kościotrupek. No może nie jakaś chora i wycieńczona, ale po prostu żałośnie sucha. Mam wrażenie, że jednak ten powszechny raczej typ babcia, że jest raczej miękka i puszysta jest 100% lepszy niż babcia fit, żylasta jak hart wyścigowy z grymasem bólu pierwsza na mecie maratonu.
    Ja tylko nie chciałabym pozbawić siebie możliwości poruszania sie bez bólu i ograniczeń na własnych nogach i możliwości podniesienia dziecka, kota i ogarnięcia ogródka. No po prostu nie utyć i zachować ruchomość stawów.
    Chudość na starość to dla mnie raczej brzydota. No 40/50 to ma się jeszcze to napiecie skóry i gładkość, ale później chudość jest ruiną.Ważne , żeby zrzucić nadmiar póki jeszcze skóra ma szanse podążyć w kontrakcji za tłuszczem, później żałośnie i żylaście wisi.

  4. #22534
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,057

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Dzisiaj później się melduję ale jakoś tak mi zeszło, nie wiadomo na czym...
    Gruschko a duży ten remont będziesz miała czy tylko jakieś kosmetyczne poprawki? Bo u Agnieszki to będzie się działo, oj będzie ale ona to lubi i nawet sprzątanie lubi a ty chyba nie za bardzo, bo mam wrażenie, że zwlekasz jak tylko się da a koncepcji to zawsze jest mnóstwo i kolejne pojawiają się już w trakcie
    Agnieszko dobrze, że już ze zdrówkiem lepiej ale tej gonitwy przed zakończeniem roku no i obchodami rocznicy powstania szkoły nie zazdroszczę, dobrze, że to jeszcze tylko kilka dni kilka ale za to jakich!!!
    Na Zimną wojnę też się wybieramy
    TinnGo no jakoś nie cieszysz się z tego wyjazdu do Albanii, mam wrażenie, że mały Rysio też jakoś przyhamował radość z wyjazdu, troska jak poradzi sobie maluszek też spędza ci sen z powiek no ale trzeba być dobrej myśli bo przecież chyba w dobre ręce trafił Co do upałów to mamy i tutaj ich nadto, chociaż u mnie od wczoraj zdecydowanie chłodniej ale deszczu jak nie było tak nie ma
    Jolinko rozumiem, że boisz się burzy bo ja też mam koleżankę która panicznie boi się burz po przeżyciach w młodości ale nie wierzę, że tak cały dzień te burze czy ich zwiastuny była na tyle straszne, że nie dało rady odpalić komputera
    Co do talerzy to niebieski jest ok, mam ten który wam pokazywałam i taki mały na zupkę ale, że nie jestem fanką zupek to rzadko jest w użyciu A co wielkości talerzy to u nas są i tak małe, np. w Anglii są zdecydowanie większe, już się przyzwyczaiłam ale na początku byłam zaskoczona a z kolei mój zięć dziwił się jego zdaniem malutkim talerzom w Polsce
    Akcja "mały talerzyk" podoba mie się
    A z twoim zapracowaniem i przepracowaniem to mam rację, mówiąc, że za dużo masz tych obowiązków skoro jak piszesz nie masz w ciągu dnia włączyć komputera a już zupełnie niepojęte jest dla mnie, że jak masz wnuki u siebie to piszesz często z toalety...
    Gruschko a ten groszek do sałatki to kupujesz świeży? u mnie jeszcze nie widziałam a zresztą gdyby był to na pewno dużo droższy od bobu...którego też zresztą jeszcze nie jadłam....i ogórków małosolnych też jeszcze nie robiłam...

  5. #22535
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    5,557

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Tak a propo's waszych rozważań o wieku, ruchu, chudości , grubości, chceniu, czy nie...to mnie wszyscy pytają co biorę, bo oni chcą to samo...bo- codziennie 8 godzin w szkole- nie siedzę nawet przez chwilę, potem odpoczynek w domu- krótki i na kijki lub rower...a zanosi się, że i w wakacje nie usiedzę. I dla mnie to jest życie-ruch, cel, motywacja...jak za długo siedzę lub leżę, to głupie myśli zaczynają chodzić mi po głowie
    Nie zgadzam się, że ruch jest tylko dla młodych- jest dla każdego, a w naszym wieku szczególnie potrzebny. Mój ojciec przestał chodzić, bo...przestał chodzić. I to nie jest paradoks.Wystarczy tylko chodzić, no, czasem pomachać rękami i nogami też nie zaszkodzi
    Jolinkaa and maniusia72 like this.
    01.01.2016 (81 kg) ************************************************** **********


  6. #22536
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    7,466

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia


    Ależ u nas lało...a ja stanęłam w otwartych drzwiach i cieszyłam się jak głupiaPo dwóch godzinach istna rzeka płynęła ulicą,a trawniki były zalane aż po ogrodzenie-kiedy przestało padać,to po zaledwie po 10 minutach wody już nie było.Ziemia wszystko wciągnęła,tak wysuszona była.Po godzinie powtórna ulewa i znowu wszystko wsiąkło,ale ogród solidnie podlany.Wykorzystałam to i podsypałam rośliny naturalnym nawozem.Teraz znowu słońce grzeje.
    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Rodos to trochę paranoja
    Czasami nie tylko trochę np.zamawiałam recepty telefonicznie,teraz niby nie mogę.Jestem w tej samej przychodni od 11 lat,zawsze odbierałam syna recepty,teraz ...nie mogłam.Złożyliśmy upoważnienie.A nie odbierze się recepty bez dowodu ze zdjęciem,tak samo rejestrując się do lekarza nie tylko kartę NFZ muszę pokazać,ale dokument ze zdjęciem.Nie można też ustalić terminu wizyty telefonicznie.RODO...życia to nam nie ułatwi.
    Niedawno był wypadek-autokar z dziećmi zderzył się z ciężarówką-rodzice nie mogli telefonicznie dowiedzieć się o stanie zdrowia dziecka-szpital nie udzielał takich informacji ze względu na RODO.Przykłady można mnożyć.Ja wiem,że dane trzeba chronić,ale bez przesady.

    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    W kwestii talerzyków od tej pamiętnej akcji jem na małym
    I ja jem od tamtej akcji-pamiętam,że wymyśliła ją Ania-Anikas.Szkoda,że nie ma jej już na forum.

    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    dziękuję za gratulacje, choć ta naprawdę to żaden wielki wyczyn, mogłam pójść szybciej, ale... po pierwsze był taki swar że postanowiłam nie ryzykować
    Jest wyczyn-nie umniejszaj swojego osiągnięcia.Jestem z Ciebie bardzo dumna i Ty powinnaś być dumna z siebie.Nie ważne wg. mnie jest miejsce,które zajęłaś-przecież nie jesteś zawodowym sportowcem.Ważny jest sam udział,ukończenie zawodów i wygrana ze swoimi słabościami.

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Ja odnosze wrazenie, ze przeszlam juz w nastepny etap i nie potrafie, czy tez nie chce, wykrzesac z siebie tamtego entuzjazmu sprzed dziesieciu lat. Wiem, wiem, nie wszystkie panie po 50 -tce maja tak jak ja. Sa i takie bardziej aktywne. Ba! Sa i aktywne takie po 60-tce!
    Kasiu,a ja bardzo bym chciała wykrzesać z siebie ten entuzjazm sprzed 13 lat,kiedy tutaj trafiłam.I jestem zła na siebie,że nie potrafię tego zrobić,że jestem tak słaba.Wiem,że przez te lata sporo się zmieniło,że przyszła paskudna choroba odbierająca czasami siły,ale nie wszystko mogę tym tłumaczyć.
    maniusia72 and Agnieszka111 like this.

  7. #22537
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    7,466

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Tak a propo's waszych rozważań o wieku, ruchu, chudości , grubości, chceniu, czy nie...to mnie wszyscy pytają co biorę, bo oni chcą to samo
    Hmmm....a co bierzesz Agnieszko,bo ja chcę to samo

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    I dla mnie to jest życie-ruch, cel, motywacja...jak za długo siedzę lub leżę, to głupie myśli zaczynają chodzić mi po głowie
    Podziwiam Cię za tyle ruchu...za to,że masz w sobie tyle energii.Chciałabym choć w połowie być taka.Kijki leżą,rowerek stacjonarny się kurzy...aż wstyd.Ale co zrobić,kiedy czasami zwykła domowa krzątanina potrafi mnie bardzo umęczyć A lekarz w Zabrzu mnie nie pocieszył mówiąc,ze przy mojej chorobie zmęczenie przechodzi w przewlekłe.Muszę się z tym pogodzić i ruszać się tyle ile mogę.Spróbuję wrócić do kijkowania,ale musi być chłodniej.I masz rację-siedzenie czy leżenie sprzyja głupim myślom.Jak jest mi źle,jak mam wielkie zmartwienie,to wtedy biorę się za jakąś robotę.To pomaga zapomnieć i zmniejszyć stres.

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Jolinko rozumiem, że boisz się burzy bo ja też mam koleżankę która panicznie boi się burz po przeżyciach w młodości ale nie wierzę, że tak cały dzień te burze czy ich zwiastuny była na tyle straszne, że nie dało rady odpalić komputera
    Częściowo to przez babcię i wspomnienia z dzieciństwa tak boję się burzy.Moja mama często chorowała,więc czasami byłam u babci-jak przyszła burza,to ona siedziała na schodkach werandy przy drzwiach wyjściowych,ja musiałam siedzieć ubrana obok,jakby trzeba było uciekać.Babcia się głośno modliła i do okien wystawiała święte obrazki.I jak miałam się nie bać?
    I burze krążyły wieczorami,a nie cały dzień Kochana,ja po prostu nie mam w ciągu dnia czasu na siedzenie przy komputerze.Czasami siedzę rano jak mąż ma wolne-budzimy się wcześnie,mąż mi laptop przynosi do łóżka i mam czas poleżeć sobie do 9tej,poklikać.A jak on jest po nocce,to z rana idę na zakupy,czasem do mamy,podszykuję wcześniej obiad czy coś tam zrobię.Wolę posiedzieć przy komputerze wieczorem jak już mam wolną od wszystkiego głowę.
    Ale jestem i piszę Sabinko...chciałabym,żeby choć troszkę Cię to ucieszyło

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    A z twoim zapracowaniem i przepracowaniem to mam rację, mówiąc, że za dużo masz tych obowiązków skoro jak piszesz nie masz w ciągu dnia włączyć komputera a już zupełnie niepojęte jest dla mnie, że jak masz wnuki u siebie to piszesz często z toalety...
    Hahaha....z tym pisaniem z toalety,to tylko dwa takie incydenty byłyI to akurat nie z powodu wnuków tylko męża,który marudził,że jak małolata z tym telefonem chodzę i ciągle coś piszęNo i trochę Maniusia mnie na ten pomysł naprowadziła,bo raz pisała w pracy,w toalecie
    Agnieszka111 lubi to.

  8. #22538
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    12,269

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ale dyskusje wywolalam!
    Tyle tylko, ze mi nie o normalny ruch, czy tez jego brak chodzilo. Bo jestem oczywiscie tez zdania, ze jest on w kazdym wieku potrzebny.
    I ja tez ruchu nie unikam. Praktycznie nie uzywam samochodu, przemieszczam sie albo pieszo albo rowerem. Uwielbiam tez ruch w ogrodzie- nie odczuwam przy tym ruchu prawie w ogole zmeczenia. Pewnie dlatego, ze jest on taki urozmaicony.

    To o czym pisalam to zauwazony u siebie brak tego wczesciejszego zaciecia. Biegania, scigania sie, wspozawodnictwa, uczestnictwa w aerobikach, zumbach etc, etc... Nie odczuwam u siebie juz tej potrzeby i...dobrze mi z tym.
    Co nie znaczy oczywiscie, ze nie podziwiam innych, ktorzy sa bardziej aktywni.

    Gruszka bardzo dobrze uchwycila to, o co mi w tej porannej pisaninie chodzilo. Wlasnie o to poczucie zadowolenia z tego co sie ma, bez poddawania sie przymusom czy ograniczeniom diety. Oczywiscie jednak w rozsadnych granicach. Absolutnie nie mialam bowiem zamiaru propagowania jakiegos wielogodzinnego przesiadywania na sofie i objadania sie czipsami.

    Maniusiu- wiem, ze i ludzie starsi ode mnie moga uprawiac sport. Usun kochanie te fotki, bo jeszcze cie ktos w dobie ochrony danych osobistych oskarzy i bedziesz miala klopoty.
    Aktywnosc fizyczna i jej rozmiar nie od wieku rzecz jasna zalezy ale od mozliwosci zdrowotnych czlowieka. Dlatego spotyka sie takich jak ja 50-letnich "staruszkow" i 70-letnich "mlodzieniaszkow"... No ale co zrobic? Trzeba sie cieszyc tym co sie ma i pielegnowac swoj stan zdrowia by sie nie pogorszyl.
    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  9. #22539
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    5,557

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, chodze na kijki z koleżanką, która ma bardzo silny pęd do rywalizacji. W ogóle bardzo szybko chodzi , a jak zobaczy przed nami jakichś wspolchodziazy natychmiast przyspiesza tylko po to żeby ich wyprzedzić...ja wole chodzić szybko ale w swoim tempie , a ona zasuwa jak samochodzik, umęczy mnie nieraz straszliwie, ale tak sobie myśle że tacy ludzie jak ona nas, a przynajmniej mnie mobilizują do walki ze swoimi słabościami. Powiem Ci tez z innej beczki że ostatnimi czasy praca w szkole, to niestety ciągła rywalizacja żeby zasłużyć na dodatkową kasę, co przy naszych zarobkach nie jest bez znaczenia, trzeba być ciagle lepszym od innych i mowię to z bólem i frustracją.
    Jolinkaa and kasiaogrodniczka like this.
    01.01.2016 (81 kg) ************************************************** **********


  10. #22540
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    5,446

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Hej
    witam o poranku
    nareszcie jest lekko chłodniej , po deszczu jest czym oddychać...
    Mi się podoba rywalizacja, nie po to by wygrywać ale by się sprawdzać , na ile jestem lepsza niż ostatnio, no ale... każdy powinien robić co mu odpowiada i sprawia przyjemność, a praca w ogródku to tez spory wysiłek i duża dawka ruchu, podobnie jak mycie okien i inne porządki.
    Kasiu zdjęcia usunęłam, choć są to zdjęcia z ogólnodostępnej strony, ja nikomu nie pstrykałam ukradkiem bo ani nie miałam ochoty ani okazji
    No i jedna dobra wiadomość, udało się sprzedać passata chyba ... bo pan dał zaliczkę i dziś ma przyjechać

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •