Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 19 z 19
Like Tree2Lubią to

Wątek: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

  1. #11
    Bootsy jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-08-2016
    Posty
    13

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    Raport I. A właściwie raporcik, a nawet raportunio. Bo co tu mówić, plan był bogaty, za bogaty. A stało się tak, że wstałam za późno i nie ćwiczyłam rano. W ciągu dnia wyfugowałam pół łazienki, więc ćwiczyłam skrętoskłony, przysiady i klęki. Po południu przyszła sąsiadka na ploteczki i znów ćwiczenia w plecy. Za to na kolację tylko woda.

  2. #12
    Bootsy jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-08-2016
    Posty
    13

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    Dzisiaj, zgodnie z planem wyjazd na groby i cały dzień poza domem. Ćwiczeń brak, ale za to jedzenie racjonalne.

  3. #13
    Awatar Jaga55
    Jaga55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    706

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    A jak tam odchudzanie?Pozdrawiam

  4. #14
    Bootsy jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-08-2016
    Posty
    13

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    O, jak cudnie, że ktoś do mnie zagląda! Odchudzania nie ma, za to chudnięcie jest! Od 17 listopada, kiedy się w końcu zważyłam, ubyło mi 2 kg i 20 dag (od najwyższej wagi - 7,40). Nie powiem jeszcze, ile ważę, bo wstyd mi. Sama zdziwiłam się, że te 2 kg spadły, bo wydawać by się mogło, że nic w tym kierunku nie zrobiłam. Ale jednak... Co mogło podziałać? Przede wszystkim staram się jeść baaardzo powoli i nie czekam, aż mocno zgłodnieję. Po drugie - porcje jedzenia zmniejszam po trochę (żeby nie było żal, że mało). Jem wszystko, co lubię, jednak w domu jest mało słodyczy, albo ich wcale nie ma. Dużo więcej piję wody i herbatki owocowej. Uwielbiam zieloną herbatę, ale musiałam z niej zrezygnować, bo zęby mi zżółkły jak u konia (może któraś z Was ma na to dobry sposób - domowy, bo panicznie się boję dentysty - takie pokolenie). Nie mogę się zmobilizować do regularnych ćwiczeń, ale sprzątam i gotuję przy skocznej muzyce. Jeśli ten trend spadkowy się utrzyma, to będzie oznaczało, że metoda działa. Tak na marginesie - mąż ma 2,5 kg mniej.
    Pozdrawiam

  5. #15
    MiniMini57 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-08-2015
    Posty
    8

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    Własnie zajrzałam tu i myślę, ze wspólnie możemy się wspierać
    Początkowo miałam tak samo jak Ty mega plan, który zawsze mi coś zaburzyło. Ogólnie to wprowadzałam go w życie 2 miesiące ale jest coraz bliżej utrzymania go tak jak sobie założyłam. Teraz motywuje mnie dodatkowo córa, która urodziła i też chce troszeczkę stracić na wadze. Ostatnio przyniosła nawet suplementy dla mnie therm line 40+ a dla siebie to samo tylko, ze forte. Zawsze to dodatkowa motywacja, ze nie jest się samym. Suplementy bierzemy od miesiąca ja straciłam w tym czasie 2kg córa 3,5 ale ona więcej ćwiczy Dzisiaj troszeczkę poszalałam bo zjadłam ciacho do kawy Jutro to odpracuję troszkę dłuższymi ćwiczeniami.
    Buduj nowe zdrowsze nawyki małymi krokami a zobaczysz, ze w końcu same z automatu staną się codziennością

  6. #16
    Awatar Jaga55
    Jaga55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    706

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    Bootsywracaj bo potrzebne mi wsparcie. Sama nie daję rady

  7. #17
    Awatar Jaga55
    Jaga55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    706

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    Szkoda, że odpuściłas schudnę sama

  8. #18
    Awatar agaaa
    agaaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    03-08-2007
    Posty
    740

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    i znowu te reklamy Bootsy wracaj, tez mam nadbagaż i musze sie go pozbyc, a razem jest raźniej

  9. #19
    Bootsy jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-08-2016
    Posty
    13

    Domyślnie Odp: Mam 59 lat - chcę schudnąć, ale nie chcę się odchudzać

    Hej, znowu jestem. Zgubiłam gdzieś hasło i tak zeszło trochę czasu. Co z chudnięciem? No, trochę się działo. Mój wielki plan wylądował w kaloszach (od "możesz sobie w buty wsadzić"). Poczułam się zmęczona ciągłym kombinowaniem, co ugotować dla siebie i dla męża, aby było zdrowe i jadalne (od lat nie jadam mięsa, więc trochę to komplikuje gotowanie). Poza tym dopadła mnie jakaś bezfantazja (po co to robię? jaki to ma sens? co mnie jeszcze czeka, jak już mam swoje lata?) Odpuściłam sobie i wstrętne kalorie znowu mi skurczyły ciuchy. Trwało to do czerwca, kiedy się ogarnęłam. Impulsem do działania był też artykuł w Przekroju o poście przerywanym. Przeczytałam i pomyślałam, że to coś dla mnie. Nie trzeba się ograniczać, liczyć kalorii, komponować produktów. SUUUPER!!! Zaczęłam więc, ale niestety po swojemu - bo ja taka mądrala jestem... Jadłam co drugi dzień na co miałam ochotę, a co drugi - nic tylko woda, herbata lub kawa. Tak więc mój post trwał około 36 godzin co drugi dzień. Z początku było trudno, w dni postu w żołądku ssało i bulgotało. Za to co drugi dzień mogłam się najeść i folgowałam sobie. Chyba za bardzo, bo choć waga spadła o ok. 10 kg, to z coraz większym smutkiem myślałam o dniach bez jedzenia. Po ponad 3 miesiącach przerwałam akcję, myśląc, że znów nie wyszło. Domyślacie się, że kalorie z mety przystąpiły do działania. Ale, ale. Gdy już ochłonęłam po porażce zauważyłam, że moje stawy są w dużo lepszym stanie. Kolana przestały tak mocno trzeszczeć, nadgarstki nie bolą, a dłonie nie drętwieją przy szyciu. Poczytałam o głodówkach i doszłam do wniosku, że te pozytywne zmiany są efektem ubocznym moich postów. Postanowiłam więc wrócić do nich, ale teraz dokładnie tak, jak radzą mądrzejsi ode mnie. Od połowy stycznia stosuję post 24 godzinny 3 razy w tygodniu (pon., śr., czw.) W te dni jem śniadanie - takie, jak mi przyjdzie ochota, a potem znowu woda, herbata, kawa. W pozostałe dni - normalne jedzenie. I wiecie co, może to chwilowe, ale w dniach "normalnych" mam ochotę na wartościowe produkty. W dniach postnych już nie odczuwam dotkliwego głodu. Kalorie dały spokój i ciuchy są nawet luźniejsze.
    Pozdrawiam wszystkie ...ciolatki i ściskam walentynkowo

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •