Strona 106 z 108 PierwszyPierwszy ... 6 56 96 104 105 106 107 108 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,051 do 1,060 z 1071
Like Tree502Lubią to

Wątek: Groszkowo.

  1. #1051
    Awatar juemka
    juemka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-07-2011
    Posty
    6,214
    Wpisy na blogu
    16

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    pozdrowienia zostawiam dla Ciebie i Jagny... Spokojnej niedzieli życzę
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  2. #1052
    Awatar adziam
    adziam jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    03-03-2005
    Mieszka w
    Europa
    Posty
    22,555

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Groszku jak niedziela minęła ,przeżyłaś najazd teściowej ?
    Miłego poniedziałku życzę.

  3. #1053
    Awatar Groooooszek
    Groooooszek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-08-2012
    Mieszka w
    Wrocław/Kostrzyn
    Posty
    4,014
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Bosh... Jak dobrze, ze ten weekend juz minał.
    Sobota, Małż poszedl do pracy i minał być kolo 15, wiec sie umowilismy, ze pojdziemy sobie na dluzszy spacer zachaczajac o ulubiona lodziarnie.
    W piatek tesciowa dzwonila i mowila, ze nie przyjada, wiec juz bylam zla, ze mi doope zachaczaja, bo my tez mozemy miec jakies plany. Sobota, 17:30 jestesmy z Malzem na umowionym spacerze i Małż dostaje telefon: "no gdzie wy jestesmy!? Pod drzwiami stoimy!"
    Myslalam, ze szalu dotane, ale ok. W porzadku.
    Ogolnie caly dzien czulam sie kiepsko, chcialo mi sie spac, ciagnal mnie brzuch, mialam skurcze, bolala mnie glowa. Okej... Zacisnelam zęby.
    I wiecie co... Jaka ja bylam wsciekla jak cale towarzystwo usiadlo, rozsiadlo sie na kanapie, a ja im mialam uslugiwac. To kawe zrob, to agnieszka pofarbuje kasi wlosy, to ciasta ukroj, posciel ubierz. Mialam dosyc. Miejsce mi zrobili na taborecie. W mojego Meza to juz piorunami rzucalam, bo jak mamusia przyjezdza to mam wrazenie, ze on traci mozg.
    No nie wazne... Poszlam sie polozyc. W nosie mialam, ze poszlam do drugiego pokoju. Kolo 20:30 stwierdzili, ze na miasto pojdziemy.
    Moj Maz sie mnie pyta czy chce zostac w domu, bo widzi, ze sie zle czuje... Ja jeszcze nie zdazylam wziac oddechu zeby mu odpowiedziec a moja kochana tesciowa: "A co tam sie zle czuje, co sama w domu bedzie siedziec, pojdzie z nami."
    Stałam jak słup. Juz nie chcialo mi sie odzywac... Pol nocy umieralam. Jeszcze czekala mnie niedziela.
    Oczywiscie sniadanie zrob i posprzataj, kawe podaj. Zaczeli sie zbierac do kosciola, ja stwierdzilam, ze nie ide, bo wyzione ducha albo Maz mnie bedzie wiozl na Falkiewicza (szpital ginekologiczny). Zrobilam sobie kapiel, w domu cisza i ja w cieplej wodzie.
    Maz moj wrocil, ja spalam, wiec sie pyta czy okej, czy jest tragedia juz czy wytrzymam i po prostu odpoczne. Mowie, ze odpoczne, poleze, w miedzyczasie zadzwonilam do mojej mamy zeby sie wyzalic.
    Za dlugo tego odpoczynku nie mialam, bo jak tylko tesciowa wrocila to komemda byla, ze na obiad idziemy, a potem na spacer pojdziemy na tor wyscigow konnych. Krzysztof moj, ze mozemy zostac w domu... A ta od razu: "przestan jej wmawiac, ze sie zle czuje! Przejdzie sie, dotleni, nic jej nie bedzie!"

    Boze... Dziewczyny, jak ja czekalam, az oni juz pojada...
    Wrocilam do domu (ok 17), od razu sie polozylam i wiecie, ze spalam do dzis do godziny 8:30?!
    Nawet moje dziecko przez weekend sie malo ruszalo, bo chyba przejmowalo caly moj stres.
    Dobrze, ze dzisiaj deszcz pada to caly dzien bede dogorywac w lozku, a i Fiona tez dzisiaj sklonna do spania.

    Jagna za to juz daje czadu.

  4. #1054
    Awatar furaga
    furaga jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    17-11-2008
    Posty
    34,056

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    biedactwo, co ty przeżyłaś, współczuje
    ale że M nie tąpnie nogą i nie wstawi się za tobą to się dziwię
    mamusia musiała nieźle trenować dzieci
    Masz szczęście, że nie będziecie mieszkali blisko bo do wychowywania dziecka wtryniałaby się non stop
    odpoczywaj i się już nie denerwuj*)

  5. #1055
    Awatar adziam
    adziam jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    03-03-2005
    Mieszka w
    Europa
    Posty
    22,555

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    No Groszku masz ty z tą teściową ,no ale na szczęście mieszkać z nią nie musisz.
    Miłego spokojnego wieczoru życzę.

  6. #1056
    Awatar juemka
    juemka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-07-2011
    Posty
    6,214
    Wpisy na blogu
    16

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    znam ból od podszewki.
    Gdybym mieszkała na swoim... na pewno nie miałabym teraz problemów z nerwami....
    Buziaki zostawiam
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  7. #1057
    Awatar ladymama
    ladymama jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    26-04-2015
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1,037

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Hej Groszku. Ojej, współczuję tego nalotu. Dobrze, że to tylko od czasu do czasu. Pozdrawiam cieplutko, miłego dnia.

  8. #1058
    Awatar adziam
    adziam jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    03-03-2005
    Mieszka w
    Europa
    Posty
    22,555

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Groszku miłego ,spokojnego dnia życzę ,kiedy przeprowadzka ?
    To już chyba blisko jest.

  9. #1059
    Awatar Groooooszek
    Groooooszek jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-08-2012
    Mieszka w
    Wrocław/Kostrzyn
    Posty
    4,014
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Tak, tak... wyprowadzka już wisi w powietrzu, w nastepny weekend przyjezdzają moi rodzice żeby pozabierać wiekszość rzeczy, a my wyjeżdzamy dokładnie 30-go kwietnia. Ja już tupie nogami na samą myśl.
    Wiecie... dom, ogród, taras, słońce, mama u boku! No i co najważniejsze w końcu będę mogła zacząć coś działać z miejscem dla Jagienki. (bo chyba już pora, a tu czarna doopa. )

    Nie wiem jak Wy ze swoimi dziećmi, ale ja za moją mamą strasznie tęsknie. Brakuje mi bardzo tego naszego, wspólnego czasu.
    Naszego czasu o 17 na wspólną kawę, na grzebanie w ogrodzie, na wspólne zakupy, czy nawet na wspólne ćwiczenia z Chodakowska albo nordic walking (tu dostosowane do mamy)
    Dlatego też rozmawiam czasami z mamą po kilka razy dziennie, a dwa razy to obowiązkowo (rano i przed snem). Zresztą podobny kontak mam z babcią (mamą mojej mamy), też duzo z nią rozmawiam i w sumie jak nie zadzwonie w przeciągu dwóch dni to od razu jest, że dzieje się coś niedobrego.


    A teraz ja o czym innym...
    Mój Mąż ukochany, wczoraj zaczął kurs trenerski.
    I powiem Wam, ze fajne było to, jak wrócił do domu po 14 h i zaczął mi z wielkim zaangazowaniem opowiadac o tym czego się dowiedział. Ja już mu zapowiedziałam, ze bede jego pierwszym "klientem". Żałuje tylko, że on w siebie nie wierzy i szybko traci zapał albo też nie potrafi znaleźć złotego środka. Chociaż licze na to, że tym razem może będzie robił to co chce robic, a nie musi.

    p.s. A ja mam doła i rozpaczam, że jestem gruba.
    Moje żale i frustracje.

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  10. #1060
    Awatar adziam
    adziam jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    03-03-2005
    Mieszka w
    Europa
    Posty
    22,555

    Domyślnie Odp: Groszkowo.

    Groszku nie ma jak u Mamy ,cichy kąt ,ciepły piec jak piosence.
    Podam Ci 3 przepisy ,na razie wypróbowałam jeden od Moni z forum
    Adziu jeżeli zakwas Ci pięknie pracuje i ma co najmniej 4 dni to powinno być ok.
    Ja mam duże keksówki i robię tak. 0.5 l wody, 120 g zakwasu, 200 gr maki żytniej typ 2000 i 400 gr maki żytniej chlebowej , płaska łyżka soli i jak chcesz to ziarna. Ma być gęste jak śmietana .. jak dodajesz płatki owsiane to musisz dać troszkę więcej wody bo one ja bardzo chłoną. Mieszasz wszystko łyżką.. dajesz do keksówki i zostawiasz na 12 godz. Potem w 200 st pieczesz ok 50 min... jak wyciągniesz to wyjmij z keksówki i ja czasami muszę dopiec spod. Po wyjęciu zraszam woda i zostawiam do wystygnięcia.
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Mój zakwas miał 5 dni ,musi mieć ciepło by pracował ja dawałam go na lodówkę ,był owinięty ręcznikiem takim małym by mu ciepło było
    Ja bardzo się bałam tego zakwasu ale jest ok .

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •