odchudzanie z poprzeczkami

nici z basenu

Oceń ten wpis
przez w dniu 19-04-2010 o godzinie 16:05 (1146 Odsłon)
wczesnie wstalam(7:30-fuj!),poszlam na piechote do lekarza,potem na zakupy,,piechota do domu,wrzucilam pranie,zaczelam sprzatac,pranie rozwiesilam i w godzine bylo suche,bo tak slonce czadu daje i prasuje od 3 godzin.jezu,ale mi sie nazbieralo!!potem sie musze uczyc,bo jutro egzamin probny.no i stwierdzilam,ze to jakos wazniejsze.jutro na aerobic do miasta o 9-tej,potem o 12-stej egzamin,godzina pociagiem spowrotem i do pracy.dzisiaj w sumie mialam na tyle ruchu w domu,ze sie chyba ten basen wrocil?tyle,ze porzadki itd.nie sa takie przyjemne jak pluskanie sie w wodzie!!
dzisiaj zjadlam:
-bulke z ciemnej maki(nie mam pojecia jak to sie poprawnie nazywa?)
-70gr lososia wedzonego
-2 sledzie w occie
-pomidor
-rzodkiewke
-50 gr serka wiejskiego 0,2% tluszczu(zamiast masla)
-4 plasterki ogorka zielonego
-troche szczypioru do smaku
-2 plasterki szynki 2% tluszczu
-1 bialko jajka
-jablko
wszystko robi okolo 780 kcal,B-62g,W-55g,T-27g
1 tabletka

wieczorem szparagi z brokula,szpinakiem i sosem jogurtowo-czosnkowym

na razie niezle.
lekarz mi dzisiaj powiedzial,ze na jego zdanie mam za szybki(???)spadek wagi!!ja przez 2 tygodnie dopiero(!?) 2,5 kilo schudlam.no ale brzuch mi juz tak nie wystaje.jak mu powiedzialam,ze przeciez te tabletki biore i na dodatek zaczelam cwiczyc to moim zdaniem powinno byc wiecej zrzuconego sadla.no,ale jego zdaniem zdrowe chudniecie polega na 5 procentowym spadku wagi w roku!to bym sie mogla 3 lata odchudzac,zebym doszla do moich wymarzonych 60-ciu kilo!
ja wiem,facet po studiach,zna sie na rzeczy,ale 3 lata czekac?ja sie moge po schudnieciu dalej tak odzywiac.to nie bedzie jojo,jak 2 godziny skacze na aerobicu to prawie 1000 kcal schodzi ze mnie,ograniczam jedzenie do 1200-1500 kcal dziennie,bez glodowek,jem w sumie wszystko oprocz cukru,tluszcz staram sie ograniczac jak moge.kloce sie z soba duchowo,zebym nie poleciala do rzeznika i se kielbasy na rozno nie kupila,albo golonki.odmawiam sobie kartofli i makaronu,ktore uwielbiam ponad wszystko!nie mowiac juz o "normalnym"chlebie!w nocy mnie skreca,bo to byla od lat moja "normalna"pora do jedzenia!i teraz przyzwyczajenia mnie przesladuja!ale sie zacielam jak juz DAWNO nie!pije wode w takich ilosciach,ze w wc tobym zamieszkac mogla!wstaje o nieludzkich godzinach(6-7),pomimo,ze do 2-3 w nocy pracuje,zebym szla na cwiczenia,albo w inny sposob miala ruch jeszcze przed praca.
a on mi mowi ,ze ja za szybko chudne!!ja powinnam na moje oko juz 5 kilo zrzucic!
ale dostalam od niego jod na niedoczynnosc tarczycy,zeby mi sie przemiana materii poprawila.
po tej mojej wypowiedzil stwierdzil,ze jednak waga prawidlowa i mam sie nie przejmowac,bo jezeli cwicze i wysokobialkowo sie odzywiam nie rezygnujac z warzyw,to miesnie sie buduja a one wiecej waza niz tracony tluszcz.
i pochwalil mnie za moje jadlospisy!
a tak wogole to i tak jestem zadowolona,bo widze male poprawy w sylwetce!a to jest dla mnie wazne,zebym jak schudne nie miala wszedzie wiszacej skory.ta dieta juz wystarczajaco duzo kosztuje,jakbym se potem miala nadmiar skory miala chirurgicznie usuwac to by mnie szlag trafil!!to kosztuje 6 tys.euro!!tylko biust juz nie ten...po ciaglym chudnieciu i tyciu przed 10 laty teraz wisi juz nieco i przypuszczam,ze jak teraz schudne to juz wogole przy kolanach go bede mogla szukac!i to bez rodzenia!!
na szczescie to nie przeszkadza mojemu milemu!tylko mi..
ale sie dzisiaj rozpisalam!!trzymajcie kciuki za mnie jutro na egzaminie.moze tym razem mi sie uda?bylby najwyzszy czas.moze jeszcze na noc cos napisze?jak zrobie sobie przerwe w uczeniu?
Kategorie
Nie przypisana

Komentarze

  1. Awatar szako
    Do poczytania - http://www.kozuba.pl/
    Warto się angażować i rozwijać. To jedyny słuszny kierunek.
    I dzięki temu można zrobić naprawdę wiele.