justed

Głosy....

Oceń ten wpis
przez w dniu 23-04-2009 o godzinie 14:16 (947 Odsłon)
"Znalazłam w kąciku swojej głowy jakis dziwny szept... ledwo jestem w stanie rozpoznac kolejne słowa... mówi coś do mnie jakiś głos wewnątrz ...
wiem, kochanie co zaraz powiesz - na takie szepty w głowie są odpowiednie lekarstwa, ale ten szept , tak minimalny, tak słabiutki dodaje mi jakiejś nadziei, bo coś mi tak mówi,że może w końcu mi sie uda, że w końcu będzie tak jak być powinno, wróci do mnie moja silna wola, mój nieposkromiony brak pewności siebie ucieknie przerażony tym dziwnym podszeptem, zrobię wszystko czego do tej pory nie miłam siły zrobić - zdam ten cholerny egzamin na prawo jazdy- bo już mi zbrzydla ta ''L'' z tyłu naszego auta i widok tego okropnego zielonego "provisional driving licence", i wiesz co, jestem pewna,że schudnę te 10 kg, i pomyśleć ,że gdybym się nie obżerała to do mojej upragnionej wagi tylko 5 kg by mi zostało, ale nic to, bo mam wiarę, uda mi się, prawda? kochanie, jak myślisz?"
"kochanie?''
"kochanieeeee, słuchasz mnie?"

''ależ oczywiście skarbie"

''to co mówiłam?"

''że schudniesz''

''i co jeszcze?''

"coś o włosach"

''o jakich włosach? nic o włosach!!!! o głosach - o głosach w głowie ci mówiłam!!!''

''głosy w głowie? kochanie, na to są odpowiednie leki''

"nie wiem, może powinnam cię zamordować, w sumie mogłabym się wykręcic tymi głosami w głowie!"

''a mogę najpierw skończyć mecz oglądać?''


trzsnęłam drzwiami tak głośno ,że szept w głowie się przestaszył..
a było tak pięknie...
Kategorie
Nie przypisana

Komentarze

  1. Awatar MMRose
    uśmiechnęłam się...choć Tobie w tamtym momencie daleko było od prowokowania zmarszczek mimicznych powstających w wyniku uniesionych kącików ust...
    buzi:*
  2. Awatar VanillaLady
    Ci nasi mężczyźni. Zawsze otwarci na nasze "małe" problemy