Merry na diecie Dukana

Było pięknie, ale sie skończyło!!!!! :(

Oceń ten wpis
przez w dniu 06-10-2013 o godzinie 20:55 (2387 Odsłon)
Witam!!!
Oj było pięknie, waga pokazywała prawie 80kg, ale wszystko poszło na nic, teraz waże ponad 100kg, a dokładnie to chyba 102, jestem załamana. Nie mogę sie zmusić do diety, ćwiczeń, wszystko marnuje, a zwłaszcza swoje zycie. Wszystko zwalam na innych, tylko nie na siebie, robię co tylko mogę aby sie dobić. Coś ze mna nie tak skoro nie potrafię zrobić jednej małej rzeczy- schudnąć i utrzymać tą wagę. Jestem jedną wielka życiową porażką, której nic nie wychodzi. Dlaczego tak jest, że nie mogę nic zrobić dobrze, że wszystko i tak kończy sie fiaskiem, że nie potrafię cieszyć sie tym co mam, tylko wszystko zepsuć i przez to czuć sie tak okropnie. Dlaczego wszystko w swoim zyciu potarfię zniszczyć???!!!!!
Kategorie
Nie przypisana

Komentarze

  1. Awatar chimere
    Merry, nie płacz tylko do roboty. przypomnij sobie swój zapał i radość z traconych kilogramów i wróć do tego. może trochę wolniej niż poprzednio - będzie zdrowiej i trwalej. nie dopuść do tego, żeby odzyskać wszystko co udało Ci się zgubić. ja tak miałam i długo nie mogłam się pozbierać, a trzeba było przerwać w odpowiednim momencie lament i powrócić na właściwą ścieżkę - nie miałabym teraz swoich 104 kilo. więc i Ty się opamiętaj i zacznij robić tak, aby było dobrze i zdrowo dla Ciebie, nie daj się porwać w wir smutku. nie obwiniaj się, tylko codziennie próbuj od nowa, aż w końcu trafisz na tą drogę, która doprowadziła Cię do 80 kg w tym roku. głowa do góry!
    merry81 lubi to.
  2. Awatar merry81
    dzięki, wiesz jak mnie podnieść na duchu. Od czerwca zaczęłam przybierać na wadze i tak mam teraz kolejne 20kg do zrzucenia. Dzisiaj dzień zaczęłam pięknie i mam nadzieję, że wytrzymam, że dam radę
  3. Awatar sora89
    Post wiejący dołem, ale komentarz już pełen nadziei.
    Tak jak chimere powiedziała, nie płacz tylko bierz się do roboty. Gdyby utrzymanie wagi było proste, nikt by nie wracał do ciągłych diet, nie wracał na bloga.
    Byłaś moją motywacją i zawsze czerpałam wiele radości z Twoich sukcesów. Wierzę, że znów tak będzie. I tak jak mówi chimere, spróbuj tym razem powoli, a zobaczysz, że na wiosnę będziesz miała nie 80 a nawet 70 Mnie też przez wakacje przybyło kg, więc wracam do odchudzania. Tym razem stawiam na sport, jutro samoobrona, w piątek taniec i codziennie ćwiczenia modelujące.
    Także powodzenia i nie załamuj się tylko walcz
    merry81 lubi to.
  4. Awatar willex
    Merry, moja kochana jak ja tęsknię za Tobą, czekam na Ciebie na naszym wątku, na ktorym jets nas kilka i przerabiamy książkę-3dzień. Dawaj do nas! Ja tez się poddałam, a właściwie wchodzę na dobrą drogę na nowo i wiiesz co-brakuje mi Ciebie!
    Nie poddawaj się już więcej! powoli zrezygnuj z czegoś i pójdzie do przodu, małymi kroczkami zdobędziemy to, co chcemy.
    To siedzi w naszych głowach, to że jakaś paskuda mówi nam "nie chce mi się, nie mam sił.." a to nie jest prawda, bo DRZEMIE W TOBIE POTENCJAŁ..TYLKO obudźmy się i weźmy za siebie!
    Piernicz te 2 dychy na plusie, zrób co się da by nie mieć więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!
    Czekam na Ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!
  5. Awatar Saandi
    Merry!! Trzymam kciuki za Ciebie!! Niestety, jest ciężko (ja też przytyłam). Cieszymy się z sukcesu, potem pozwalamy sobie na trochę słodkiego, trochę tłustego i tak niepostrzeżenie wracamy na złą drogę. Nie poddawaj się, przecież wiesz, że potrafisz!!