Wszystkie wpisu na blogu

  1. 23-01-2012, poniedziałek

    przez w dniu 23-01-2012 o godzinie 11:58
    Mam zły humor. Złapałam doła w związku z ważeniem. Zaliczyłam 100 gramowy wzrost zamiast jakiegoś spadku.
    Obawiam się, że brak efektów sprawi, że odpuszczę sobie. Chce mi się płakać. Żeby zmusić mój organizm do spadku muszę kompletnie nic nie jeść.
    Muszę jeść mniej, zrezygnować z węglowodanów do minimum. Vasa tylko raz dziennie. I więcej ruchu. 3 razy w tygodniu okazuje się, że to za mało. Muszę dać z siebie wiecej. Nie chcę już widzieć tych 94,8 nigdy wiecej!!!!!!!!
    Kategorie
    Nie przypisana
  2. 20-01-2012, piątek

    przez w dniu 20-01-2012 o godzinie 21:12
    Czuję, że nie daję z siebie jeszcze swoich 100%. Ale może za dużo od siebie wymagam jak na pierwszy tydzień.
    Zwykle to ruszałam "z kopyta" by po kilku tygodniach paść z przemęczenia. Może właśnie o to chodzi, żeby powoli sie rozkręcać i eliminować kolejne rzeczy z diety.
    Dziś rano myślałam o całkowitym wyeliminowaniu pieczywa,ryżu i makaronu, mąki. Ale w chwili obecnej nie ma tyle świeżych warzyw by można było je bez ograniczeń jeść. Sałata ...
    Kategorie
    Nie przypisana
  3. 18-01-2012,środa

    przez w dniu 18-01-2012 o godzinie 20:54
    Dzień zaliczam do udanych. Na siłowni poszło mi jakoś szybko. To znaczy czas zleciał migiem. Zmordowana pojechałam do przyjaciółki. Zapowiedziała, że będzie na mnie czekał deser, wiec od razu jęknęłam "oł noł!"
    Ale deser okazałam się pysznym pieczonym jabłkiem z orzechami.
    Fantastyczny pomysł

    Spotkała mnie też niezbyt miła rzecz. Ale nie będę sobie tym narazie zaprzątać głowy.
    Na razie mam cel - odchudzanie. Cel, który zamierzam zrealizować.
    Kategorie
    Nie przypisana
  4. 17-01-2012, wtorek

    przez w dniu 17-01-2012 o godzinie 09:16
    Wczoraj był średni dzień. Nie było idealnie jeśli chodzi o dietę. Ale nie było też źle. Zaliczam wpadki, ale zaczynam też kierować się na dobre tory.
    Chcę to doprowadzić do końca. Zamknąć pewien nieprzyjemny etap mojego życia.
    Motywuję też moją przyjaciółkę. Obie siebie motywujemy, wspieramy.
    Wiem, że to jest dluga droga i trudna. Wiem ile będzie mnie to kosztować. Boję się, że się poddam, że będę sfrustrowana zastojami.
    Chcę przetrwać.
    Kategorie
    Nie przypisana
  5. Palce skłute życie strute

    przez w dniu 13-01-2012 o godzinie 22:34
    Krew upuszczona waga powoli obnizona
    do posilku muszę leki zażywać
    zwiększyła mi lekarka dawkę
    jak sobie coś zjeść pozwole więcej
    zaraz mi cukier skacze
    Jak jem mało to mam w miare regularny
    ale niestety muszę badać cukier parę razy dziennie
    palce skłute życie strute
    coż można powiedzieć na własne życzenie teraz już tego nie zmienie
    teraz zamiast na słodycze wydawać pieniądze
    musze na paski ...
    Kategorie
    Nie przypisana