Cześć! Jestem Bulettproof i jestem uzależniona od słodyczy.
Myślę, że tak można zacząć ten temat, który będzie grupą wsparcia dla Anonimowych Słodyczoholików.
Zachęcam do przyłączenia się do tej akcji wszystkich, którzy mają problem ze słodyczami pod każdą postacią. Rzucamy wyzwanie tym okropnie pysznym, ale jednak koszmarnie niszczących nas węglowodanom! Myślę, że dzieląc się swoimi doświadczeniami, pomysłami jak zwalczyć ochoty na słodycze, itp. pokonamy nasz nałóg.
Nadrzędny cel: oduczyć się jedzenia słodyczy.
Zasady przystąpienie do grupy są proste, należy:
1. Przywitać się i przyznać się do problemu.
2. Napisać jaki masz problem.
3. Napisać jakiego wyzwania się podejmujesz.
To może ja zacznę
Jestem Bulettproof i jestem uzależniona od słodyczy. Jest to mój pierwszy dzień abstynencji, wczoraj jeszcze objadałam się ciastem marchewkowym z kremem. Dziś mówię STOP.
Moim największym problemem jest to, że kiedy widzę słodycze obok siebie mam niepohamowaną chęć zjedzenia ich oraz to, że kiedy zaczynam jeść nie potrafię przestać, więc jem do czasu aż zjem wszystko. Moim najbliższym wyzwaniem jest tydzień bez słodyczy.
Zapraszam do przyłączenia się, razem damy radę![]()


62Lubią to
LinkBack URL
O LinkBack



Odpowiedz z cytatem

a lody, oj taka mała porcja, z resztą ponoć lody są zdrowe i mają mało kcal - coś takiego gdzieś kiedyś wyczytałam ale tam uwzględniali lody kulkowe a ja kocham magnum champaigne...




koleżanka w pracy zapowiedziała mi, że w środę będzie ciacho, bo ona odchodzi na emeryturę i chce się pożegnać... dobrze, że mam dużo pracy to nie będę miała czasu z nimi za długo siedzieć i to może mnie uratować, a dodatkowo zaplanowałam sobie, że kiedy wszyscy będą jedli ciasta ja zjem w tym czasie w ich towarzystwie swoje II śniadanie, więc usta będę miała zajęte czymś innym niż słodyczami
