Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 56
Like Tree14Lubią to

Wątek: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

  1. #21
    Awatar Marta_K
    Marta_K jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    2,718

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Ja myślę, że kto już chociaż raz w życiu miał jakiekolwiek problemy z odżywianiem to jednak to zostaje gdzieś w środku człowieka do końca życia. Mi udało się wyeliminować niektóre produkty, które mi szkodzą, jednak zdrowymi posiłkami też można się przejeść.
    Czasem to jest silniejsze i po prostu ciężko jest sobie odmówić.
    Jeśli dojdą nam do tego jeszcze buzujące hormony okresowe to już podwójna pula kalorii gwarantowana :P
    A przecież przy kalorycznych posiłkach wcale nie jest trudno o duże podbicie kalorii.
    Ja na przykład mam totalną słabość do orzechów i węglowodanów takich jak chleb, szczególnie ten domowej roboty, żytni na zakwasie Zjadaam go cześto za dużo i w konsekwencji muszę co jakiś czas obcinać sobie kalorie w pewne dni, aby utrzymać tą wagę, którą mam w tej chwili bo przy niej czuję się najlepiej
    Był czas, że ważyłam mniej, jednak mój organizm zaczął się buntować zbyt niskim poziomem tkanki tłuszczowej co w konsekwencji oznaczało zaburzenia hormonalne. W tej chwili wszystko już ze mną na tip top i tego chciałbym się trzymać i przy takiej wadze zostać
    Specjalista ds. żywienia i dietetyki, Trener personalny, fanatyczka zdrowego stylu życia
    Mój domek
    Blog -> pamietnikzdrowegozycia.blogspot.com
    Facebook -> facebook.com/pamietnikzdrowegozyciablogspot

  2. #22
    Awatar Blooom
    Blooom jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-08-2012
    Posty
    5,437

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Bye Graso a jak sobie radzisz teraz? Dajesz radę?

  3. #23
    Awatar agatarska
    agatarska jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    25-05-2008
    Mieszka w
    Polska
    Posty
    14,870
    Wpisy na blogu
    5

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Dobrego miłego lekkiego weekendu zycze
    WIEDŹMOWY CEL OSIĄGNIĘTY - OD VI 2015 STABILIZACJA WAGI - BORN TO BE WILD !!!!
    Link do mojego wątku - TU WALCZĘ Z DEMONAMI .: :. FOTKI MOTYWACYJNE - KLIK

    "Between my fears and dreams..."

  4. #24
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Cześć ByeGrasso !
    Jestem ciekawa jak tam Ci idzie dieta. I czy masz jeszcze jakieś fajne, ciekawe przemyślenia na ten temat, bo bardzo mi się podoba to co piszesz i w ogóle lubię takie tematy. Bo odchudzanie to przecież nie jest tylko proces zachodzący w ciele, ale nawet w większej połowie - w naszych głowach i przy okazji tego procesu rodzi się tyle przeróżnych przemyśleń ...
    Marta, masz racje, te burze hormonalne raz na miesiąc są często dla nas strasznie rujnujące. Ja nawet, pomimo tego, że staram się nie "zajadać" hormonów i jem raczej normalnie, to na dzień-dwa puchnę. Ech, no niestety taki nasz kobiecy los. Zawsze byłam jednak zdania, że nie możemy na te hormony całego naszego życia zwalać i na przykład tłumaczyć się, że jemy bez opamiętania, bo okres.... :P W te trudne dni, warto sobie poprawiać humor czym innym. Jakimś dobrym filmem, książką, muzyką, czy po prostu spokojem i relaksem

  5. #25
    Awatar Marta_K
    Marta_K jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    02-02-2016
    Posty
    2,718

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Ewelina, a wiesz że czytałam że udowodniono naukowo, że węglowodany pomagają właśnie radzić sobie z objawami PMSu ?
    I szczerze mówiąc to u mnie trochę to działa, tylko zanim trafię na to co na prawdę mam ochotę to zjadam mnóstwo innych rzeczy
    Takie małe słabości, ale często wybijają z dietetycznego rytmu i później wcale nie jest łatwo powrócić do dotychczasowej prawidłowej diety
    Ale wiadomo, nie na każdego zadziała magiczna czekolada czy coś w tym rodzaju
    Ja sobie na te chwile piekę różne fit ciasteczka albo robię tortillę lub po prostu zajadam się gorzką czekoladą

    Bye Grasso daj znać jak Ci idzie

    Dobrego dnia
    Specjalista ds. żywienia i dietetyki, Trener personalny, fanatyczka zdrowego stylu życia
    Mój domek
    Blog -> pamietnikzdrowegozycia.blogspot.com
    Facebook -> facebook.com/pamietnikzdrowegozyciablogspot

  6. #26
    Awatar ewelinawarchol
    ewelinawarchol jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2016
    Mieszka w
    Bielsko-Biała
    Posty
    2,029

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Marta, ciekawe, nie wiedziałam o tym Ja to czekoladą w sumie nie pogardzę, czy to PMS, czy nie :P Uwielbiam ją Czasami przy takim cheat day'u sobie pozwalam, ale najbardziej mi smakuje taka gorzka, którą sama w domu robię A dziś zrobiłam lody z zamrożonego banana i domowego masła orzechowego ! Jaaaaacie, jakie pyszne Z tymi truskawkami, o których pisałaś to wypróbuję następnym razem. Zamroziłam jednego banana pokrojonego w plasterki, jak mówiłaś, a wcześniej robiłam domowe masełko orzechowe. Jak banan był już zamrożony na kość, to wrzuciłam go do blendera, dodałam około dwóch łyżek masła orzechowego i zblendowałam Tylko chyba mój blender jest troche za słaby, bo kilka kawałków banana się nie zmiksowało Ale w smaku były obłędne ! Takie kremowe i ciągnące, niebo w gębie Poczęstowałam też Sewka, ale jemu akurat chyba konsystencja nie spasowała bo mielił i mielił buzią jedną łyżeczkę, a następnej już nie chciał. Dojrzały banan dał naturalną słodycz i już żadne słodzidło nie było potrzebne Ale jakby polać odrobinę miodem, czy posypać gorzkim kakao jeszcze dla dopieszczenia, albo wiórkami kokosowymi, to wychodzi nam pełnoprawny, pyszny, a zdrowy deser
    Polecam po stokroć !

  7. #27
    Zawodowa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-05-2016
    Posty
    239

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    czekolada to i moje uzależnienei mogłabym rzec i w sumie to kurczę brakuje mi jej - nie będę ściemniać, nawet jak sobie jakimś tam zdrowym odpowiednikiem ją zastąpię, typu czekoladowy koktajl np. Dlatego grzeszę czasem trochę, i pewno dlatego właśnie chudnę wolniej - ale jednak chudnę, a zjadam sobie na przykład krówkę raz na jakiś czas, plus ta czekolada - wcale nie gorzka, a mleczna. Zawsze lubiłam białą, ale teraz to jest dlamnie za słodka, bo ja rzadko mam jednak cukier w ustach mimo wszystko

  8. #28
    Bye Graso jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-06-2016
    Posty
    32
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Hej dziewczyny! Ostanie dni miałam totalnie zalatane, stąd mało się tu udzielałam.

    O dziwo idzie mi naprawdę całkiem OK. Poza jednym atakiem obżarstwa, który miał miejsce jakiś czas temu od 1 czerwca nie jem słodyczy i jem naprawdę zdrowo jak na siebie.
    Niestety, największym problem jest dla mnie dalej regularne jedzenie. Jednak teraz będę miała naprawdę dużo więcej wolnego, więc popracuję nad tym.

    Chciałabym jeszcze zmienić ilość aktywności fizycznej. Póki co chodzę na spacery z psem i tyle. W planach mam rower, ale myślałam też o włączeniu czegoś dodatkowego - trochę ulegam modzie na Chodakowską, bo właśnie ona chodzi mi po głowie. Chociaż - nie wiem czy nie poszukam jakiejś zumby na youtube i nie będę tuptać przed laptopem. Taki jest plan - zobaczymy jak z realizacją.

    Jestem nastawiona optymistycznie, stąd wszystko wydaje się łatwiejsze i w miarę łatwo osiągalne - wiadomo - muszę nad sobą mocno popracować, ale tym razem jest we mnie przekonanie, że uda mi się. I nie mam skąd ono się wzięło. Mam nadzieję, że szybko mnie nie opuści
    bye-graso.blogspot.com

  9. #29
    Bye Graso jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-06-2016
    Posty
    32
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Cytat Zamieszczone przez Marta_K Zobacz posta
    Ja myślę, że kto już chociaż raz w życiu miał jakiekolwiek problemy z odżywianiem to jednak to zostaje gdzieś w środku człowieka do końca życia. (...)
    Jeśli dojdą nam do tego jeszcze buzujące hormony okresowe to już podwójna pula kalorii gwarantowana :P
    A przecież przy kalorycznych posiłkach wcale nie jest trudno o duże podbicie kalorii.

    Zgadzam się w 100%!

    Doskonale zdaje sobie sprawę, z tego, że nawet jeśli naprawdę uda mi się wygrać z samą sobą i zrzucić dobijające mnie kilogramy, już zawsze będę musiała się kontrolować.
    czy to będzie gorszy dzień kiedy do tej pory zazwyczaj sięgałam po coś słodkiego (i nie oszukujmy się - na jednej kostce czekolady się nie kończyło) czy to będzie przyjęcie pełne mojego ulubionego jedzenia..


    A co do problemów hormonalnych - ja od 10 lat nie miesiączkuję. I żaden lekarz nie był w stanie podać przyczyny. Moja miesiączka zatrzymała kiedy jeszcze nie byłam otyła. Zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne i po ich odstawieniu straciłam okres.
    Byłam już u kilkunastu lekarzy, leżałam w klinice przez kilka tygodni, miałam wszelkie możliwe badania.
    Jedyne co mi wykryli to niedoczynność tarczycy.
    Brałam leki, ale jakiś czas temu odstawiłam je na własną rękę (tak, wiem - nie ma chyba nic głupszego i bardziej nieodpowiedzialnego)
    Jestem zapisana już do endokrynologa a we wtorek idę na morfologię, sprawdzę poziom hormonów.
    Jakkolwiek w chwili zatrzymania miesiączki ponoć jeszcze nie miałam niedoczynności.
    Mój ginekolog stwierdził, że to na tle psychicznym, że samoistnie "zakończyłam okres". To tyle w temacie mnie i hormonów... :/
    bye-graso.blogspot.com

  10. #30
    Bye Graso jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-06-2016
    Posty
    32
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: To mnie bardziej zabija niż wzmacnia...

    Cytat Zamieszczone przez ewelinawarchol Zobacz posta
    Marta, ciekawe, nie wiedziałam o tym Ja to czekoladą w sumie nie pogardzę, czy to PMS, czy nie :P Uwielbiam ją Czasami przy takim cheat day'u sobie pozwalam, ale najbardziej mi smakuje taka gorzka, którą sama w domu robię A dziś zrobiłam lody z zamrożonego banana i domowego masła orzechowego ! Jaaaaacie, jakie pyszne Z tymi truskawkami, o których pisałaś to wypróbuję następnym razem. Zamroziłam jednego banana pokrojonego w plasterki, jak mówiłaś, a wcześniej robiłam domowe masełko orzechowe. Jak banan był już zamrożony na kość, to wrzuciłam go do blendera, dodałam około dwóch łyżek masła orzechowego i zblendowałam Tylko chyba mój blender jest troche za słaby, bo kilka kawałków banana się nie zmiksowało Ale w smaku były obłędne ! Takie kremowe i ciągnące, niebo w gębie Poczęstowałam też Sewka, ale jemu akurat chyba konsystencja nie spasowała bo mielił i mielił buzią jedną łyżeczkę, a następnej już nie chciał. Dojrzały banan dał naturalną słodycz i już żadne słodzidło nie było potrzebne Ale jakby polać odrobinę miodem, czy posypać gorzkim kakao jeszcze dla dopieszczenia, albo wiórkami kokosowymi, to wychodzi nam pełnoprawny, pyszny, a zdrowy deser
    Polecam po stokroć !

    Ewelina, co do bananowych lodów - polecam na facebooku stronę "co jedzą polscy weganie" - jakiś czas temu był wysyp zdjęć lodów na bazie bananów - nie tylko z masłem orzechowym <3
    bye-graso.blogspot.com

Strona 3 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •