Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 43
Like Tree3Lubią to

Wątek: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

  1. #11
    eren89 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-10-2009
    Mieszka w
    Legionowo
    Posty
    29
    Wpisy na blogu
    4

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    nie znosze tej diety... juz od samego czytania o niej mnie mdli przeszlam raz i z wielkimi bolami. jakies 8-9kg schudlam, a przytylam duzo wiecej. potworna glodowka.


  2. #12
    Awatar una
    una
    una jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    04-07-2008
    Mieszka w
    Manchester
    Posty
    171

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    Witam, jestem tu nowa, ale nie nalazlam żadnej przedstawialni, więc zacznę od tego wątku.
    Nie jestem ani przeciwnikiem ani zwolennikiem. Ta dieta jest, hmm, co najmniej ...dziwna.
    Robiłam ją dwa razy. Miałam w zasadzie mało do schudnięcia i schudłam dokładnie tyle ile chciałam - 5 kilo. Bardziej jednak zależałao mi na poprawie przemiany materii i zmianie nawyków. No, i po pierwszym razie zmieniła się przemiana materii, ale na gorsze. Bujałam sie ze środkami przeczyszczającymi przez około 3 tygodnie po tej diecie. Potem, w miarę się ustabilizowało. W ciągu ok 8 miesięcy wróciło mi 1,5 kilo. Rok później powtórzyłam tę dietę z musu - miałam pokaz a dostałam kostium za ciasny w pasie. Miałam na schudnięcie 2 tygodnie. Jedyna deska ratunku - kopenhaska. Schudłam kolejne 5 kilo, i osiagnęłam w ten sposób wagę z liceum. Byłam szczęśliwa. A teraz - przybyło mi 10 kilo w 7 miesięcy!!!!!!!!!
    fakt, że przez 3 miesiące ruszałam się mniej niż zwykle i podjadałam słone przekąski (pisałam pracę dyplomową), ale dwa razy w tygodniu mam zajęcia taneczne (po półtorej godziny, bardzo intensywne), poza tym codziennie ćwicze jogę i pilates. No i co z tego?
    Teraz nie wiem z czego wynika fakt, że nie mogę schudnąć, a wręcz ciągle przybieram. Jestem trochę leniwa i najbardziej w kopenhaskiej nęci mnie fakt, ze wszystko podane na każdy dzień. W czasie diety nie czułam się źle, a w ostatnich dniach wyznaczone porcje były już dla mnie za duże. Za drugim razem nie miałam już też sensacji z metabolizmem. Jednak stwierdzam, ze dziwna ta dieta.
    No, i na każdego działa też chyba inaczej. Czytałam,że jeśli ktoś się źle na niej czuje - boli głowa, robi się słabo to znaczy, że to nie dla niego, trzeba zrezygnowac. Ja czułam się dobrze. Chętnie powtórzyłabym bo daje natychmiastowe efekty w postaci utraconych kilogramów, ale z drugiej strony jesli moje obecne kłopoty to jej wina?
    Reasumując- stosując się do wszelkich zaleceń diety, to dział na plus - zmieniają się nawyki, przechodzi ochota na słodycze, można nauczyć się pić dużo wody, może niezauważalnie, ale jednak poprawia sie przemiana materii. ALE - kopenhaska jest idealna jak ktoś MUSI schudnąć w dwa tygodnie (i chodzi o jakiś szczególny moment - ślub wesele, czy inne "wielkie wyjście"). Potem, jak się chce utrzymać efekt trzeba baaardzo uważać (czyt. - masakra zaczyna się dopiero wtedy, bo nie wiadomo co jeść - wszystko źle), ale kilogramy raczej na pewno wrócą. Nawet jeśli się wydaje, że się dobrze odżywiamy i mamy dużo ruchu, bardzo łatwo o kilogramy, które wracają i to z nadwyżką

    Sama dieta - spoko, ale ja nigdy nie miałam jojo. No to mam


    Przy okazji - jeszcze raz witam i pozdrawiam :*
    Ostatnio edytowane przez una ; 28-10-2009 o 15:22
    trenuję, ćwiczę, tańczę - cel - godzina 30 minut dziennie
    listopad:



  3. #13
    dmarlenka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-10-2009
    Posty
    2

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    rowniez stosowalam te diete, ale nic pozytywnego nie moge o niej powiedziec. a negatywnego bardzo duzo. najgorsze dla mnie podczas trwania tej diety bylo to,ze przez 8 dni nie moglam sie wyproznic, po 14 dalam sobie spokoj, bo czulam sie okropnie... aha i nie schudlam ani troche.

  4. #14
    ewcikewcik Guest

    Smile Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    Witam
    Stosowalam te diete rok temu,owszem schudlam 6 kg,ale szybko kilogramy wrucily i to z efektem jojo.Niepolecam kopenhadzkiej,chodzilam glodna,oslabiona mimo brania witamin.

  5. #15
    zakrecona_19 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    10-11-2009
    Posty
    1

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    już od dłuższego czasu chce spróbować tej diety, chodź brzmi strasznie :P boje sie że nie wytrzymam tyle i zabraknie silnej woli... ale spróbuje ;D powodzenia wszystkim

  6. #16
    olusia99 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    28-01-2007
    Mieszka w
    Białystok
    Posty
    7
    Wpisy na blogu
    1

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    ja tez probowalam tej diety, nawet 2 razy. Schudlam, w sumie tyle ile oczekiwalam, jakies 5 kilo, jednak po pewnym czasie nastapil efekt jojo i bylo jeszcze gorzej. Wiec nie wiem, czy warto sie tak glodzic

  7. #17
    Awatar Alexis_86
    Alexis_86 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-11-2009
    Posty
    3

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    Nie polecam. Schudłam 6 kg, przytyłam z 8..
    chodziłam głodna, osłabiona i zła.

  8. #18
    bziecik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-11-2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    2

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    Uważam, że trzeba dietą dostosowac do siebie. Niestety należę do osób, które jak nie mają napisane co i kiedy mogą zjeść to podjadają ile się da;D Robię już tą dietę 3 raz. Błąd który wcześniej popełniałam był taki, że wracałam do starego sposobu odżywiania. Teraz robię tą dietę, bo mam już dość robienia sobie tego samego postanowienia noworocznego. Osobiście na kopenhaskiej czuję się dobrze, nie jestem nawet głodna. Postanowiłam po skończonej diecie dalej trzymać podobny jadłospis tylko doprawiać lepiej jedzenie bo jeśc szpinak bez przypraw to jak jedzenie rozgotowanej trawy mi wystarczyłoby troszkę czosnku Do mięsa natomiast dodałabym jakiś sosik( uwielbiam) więc znalazłam sos chrzanowy, który można zrobić na bazie jogurtu naturalnego. Do pomidora 2 łyżeczki kukurydzy i troszke cebuli. Tak mam zamiar robic po skończeniu diety, aż nie dojdę do 55 taki mam cel Myślę, że w tym czasie "kombinując z kopenhaską" nawyki żywieniowe same się jakoś zmienia

    ---------- Wiadomość dodana o 22:42 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 22:40 ----------

    a...zapomniałam...nawyki sie zminią a jedzonko będzie smaczne

  9. #19
    teeger Guest

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    ja jestem zadowolona z tej diety. dziewczyny, ktore nie sa z niej zadowolone popelniaja zazwyczaj jeden kardynalny blad - wracaja do dawnego odzywiania. przy zrzucaniu kilogramow juz nigdy nie bedzie tak, ze sie bedzie moglo wpierdzielac tyle co przed podjeciem diety.
    na obietnice, ze dieta calkowicie zmienia i polepsza metabolizm trzeba patrzec z przymruzeniem oka. no niestety.
    uczciwie musze przyznac, ze dietetyczka u ktorej kiedys bylam strasznie mnie zjechala kiedy jej powiedzialam, ze bylam na trzynastce.
    ja ją jednak od czasu do czasu robie na rozkrecenie.
    dwa lata temu (z lekkim okladem) wazylam okolo 82 kilo przy wzroscie 165. Zastartowalam z kopenhaska, rozkrecilam sie (5 kilo) - bardzo mi to dobrze zrobilo na dalsza motywacje. Potem poszlam do dietetyczki i z 77 kilo zjechalam do 68 (trwalo to kolejne 3 miesiace). pozniej utrzymywalam wage 68-70, al niestety przyszly problemy osobiste i dawne nawyki wrocily.
    We wrzesniu 2009 zaczelam znowu, wlasnie od kopenhaskiej, waga wyjsciowa 73kg. Spadek 5 kilo. A potem rozsadne jedzenie i jest 65 kilo. Tak na serio to kopenhaska byla u mnie tylko elementem na rozkrecenie. Potem trzeba jesc zdrowo i probowac roznych diet...
    Teraz pewnie dostane ochrzan od tych co sie kochaja zdrowo zywic... ale to nic. Ja tez lubie sie zdrowo zywic. Mial byc wątek zwolennikow i przeciwnikow - to macie zwolennika.

    ---------- Wiadomość dodana o 14:08 ---------- Poprzednia wiadomość dodana o 14:05 ----------

    dodam jeszcze, ze nie zawsze stosowalam sie do rozmiarow porcji podawanych w roznych wersjach tej diety. nie mialam zamiaru sie glodzic i doprowadzac do omdlen. jadlam troche wiecej i dodawalam np pietruszke, cebule, dodatkowego pomidora, dodatkowe jajko, czy inne elementy jadlospisu - i schudlam. i czulam sie doskonale.. po pierwszych trzech dniach

  10. #20
    Awatar wizzy1
    wizzy1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-01-2010
    Posty
    87

    Domyślnie Odp: Zwolennicy kontra przeciwnicy.

    Przerabiałam kopenhaską w zeszłym roku, pięknie schudłam 8kg. Pierwsze dni były takie sobie, później nawet normalnie ćwiczyłam (orbi i step). Po skończeniu diety przez jakieś 3 mies. drobiłam prawie wszystko, ale uważam, że na własne życzenie - zaczął się brak ruchy, pizza, batoniki w pracy i takie tam.
    Na pewno nie jest to dieta rewelacyjna; trudna, bardzo restrykcyjna. Niemniej jednak - jako młoda, zdrowa osoba, której spieszyło się, żeby schudnąć na wesele znajomych - wybrałam ją wtedy świadomie i nie żałuję.
    Moim zdaniem nie przyspiesza metabolizmu


    ...jak jaskółka, co wiosnę zgubiła..

Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •