Strona 1077 z 1184 PierwszyPierwszy ... 77 577 977 1027 1067 1075 1076 1077 1078 1079 1087 1127 1177 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 10,761 do 10,770 z 11833
Like Tree7884Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #10761
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    6,548

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    nauczyła Leona mówić feee jak on wchodzi do babcinego pokoju gdzie się pali papierosy.
    ...Franio nasz nieśmiało zasugerował,żebym do kroplówki dla dziadka po kryjomu wsadziła
    tabletki na niepalenie
    W moim palarskim domu była żelazna zasada,że w pokojach dziecięcych się nie pali...tia! a yntelygentny
    dym wytwarzany w kuchni i naszym pokoju zatrzymywał się na progu dziecinnych
    o jakżesz ja się cieszę i jezdem szczę*śliwa,że moje wszystkie dzieci są bezdymne (syn po kilku miesiącach powrotu,zaś niepalący)
    a jak pali/ł dziadzio to w piwnicy,albo na balkonie...

    Karpia smażonego zjadłam dzisiaj na obiad w towarzystwie surowej czerwonej,długiej papryki i gotowanego
    brokuła...było ładnie i smacznie
    A teraz wahom się czy nie odwiedzić lekarki mojej pierwszego kontaktu,bo tak może trochę głupio być na emeryturze
    i na popołudniową sesję pchać się między pracujących,a z drugiej strony się bojam jak to będzie przez weekend

  2. #10762
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    5,270

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Witam riebiata.Ledwie wstałam , a tu 17. Cos niebywałego jak ja znajdywałam czas na chodzenie do pracy.
    Byłam dzisiaj u nowego fryzjera. Zdjecia zamieszczę na Fb, bi mi łatwiej.Nawet mi się podoba ścięcie .Później odebrałam na poczcie świadectwo pracy co to mnie je pocztą wysłali. Nie wiem kiedy po dwóch telefonach od znajomych i rannej telekonferencji z Kasią Ogródkową zrobiła sie 17.
    Kuchnia w stanie jak po wybuchu bomby , rozbebeszone szafki, szuflady, naczynia i urządzenia , a ja co chwila mam inną koncepcję,
    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Ach .... cudnie będzie ... No i Paryż ... mój pierwszy Paryż ...
    Dla mnie Paryż był najpiękniejszym miastem dopóki nie pobyłam w Nowym Yorku.Ale Wielki Jabłko wygrało. Uwielbiam teraz patrzeć na amerykańskie filmy i rozpoznawać, a to fragment Wall Street, a to panoramę z rzeki Hadson, a to Empire State Bulding, a to most brookliński , a to Central Park, a to Strefę Zero i ten skwerek obok , o Time Skwer nie wspomnę gdzie siedząc na schodach żarłam bajgla.
    Ale Paryż to zupełnie inny klimat.Tylko szowinizm narodowy i nieodzywanie sie w zadnym innym jezyku niz francuski mnie wkurzał. Nawet opisy wejść, wyjść, sposobów obsługi opisy eksponatów były francuskie i tylko francuskie. Fakt, że ja byłam w 2000r, może przynależność do Unii Europejskiej wdrożyła inne uregulowania.

    Cytat Zamieszczone przez kania79 Zobacz posta
    tia! a yntelygentny
    dym wytwarzany w kuchni i naszym pokoju zatrzymywał się na progu dziecinnych
    U mnie , ponieważ ja miałam alergię na dym papierosowy tatuś oglądając film podnosił się z westchnieniem i szedł stanąć na progu i dmuchał "za siebie, niby do korytarza".Też był palaczem , a potem ja sama zaczęłam.Ale zapach tytoniu kojarzył mi się z ojcem i dzieciństwem, ładnie mi się kojarzył.
    No zmarzłam dzisiaj jak nie powiem co, ale jutro wybieram sie na kijki.

  3. #10763
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    6,548

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień Dobry...piękny,jasny,słoneczny poranek

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Uwielbiam teraz patrzeć na amerykańskie filmy i rozpoznawać, a to fragment Wall Street, a to panoramę z rzeki Hadson, a to Empire State Bulding, a to most brookliński , a to Central Park, a to Strefę Zero i ten skwerek obok , o Time Skwer nie wspomnę gdzie siedząc na schodach żarłam bajgla.
    noo NY jest mi nieznany (ale i nie tęsknię)...natomiast podobnie lubię filmy,albo książki,których akcja dzieje się w miejscach mi znanych...właśnie wczoraj skończyłam czytać obyczajosadzony w Bydgoszczy...fajNIE przeczytać na przykład,że bohaterka udała się na Osiedle Leśne na ulicę tuż,tuż koło miejsca zamieszkania brata mojej mamy...na marginesie pod koniec czytania obśmiałam się niesamowicie do łez,sama do siebie i to na głos;opis sytuacji jak z najlepszej komedii pomyłek

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Ale Paryż to zupełnie inny klimat.Tylko szowinizm narodowy i nieodzywanie sie w zadnym innym jezyku niz francuski mnie wkurzał. Nawet opisy wejść, wyjść, sposobów obsługi opisy eksponatów były francuskie i tylko francuskie. Fakt, że ja byłam w 2000r, może przynależność do Unii Europejskiej wdrożyła inne uregulowania.
    ...przynależność do UE zmieniła pewnie tylko to,że na ulicach więcej jest kolorowych ludzi (nawet śmieliśmy się,że za niedługo rasa biała będzie w mniejszości) a w newralgicznych punktach miasta poważni panowie w mundurach moro z długą bronią przygotowaną do strzału,a było to w sławetnym 2015 na tydzień przed "pamiętnymi wydarzeniami"...do tego brak prozaicznych kibelków...nie wspomnę,że część naszej grupy,
    która postanowiła już z wieczora udać się na lotnisko,została z niego wyproszona i przeczekać musiała do rana w szczerym polu,no zaś ale jak to powiadają "Paryż wart jest mszy" i nie ma to tamto,ale z zamkniętym okiem się bym tam udała[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]żeby wreszcie zwiedzić Bastylię

    Udałam się wczoraj do przychodni,ale po pierwsze nie było numerków;noo może jak bym się uparła to pani wyjęła by moją kartę
    (znamy się jeszcze z okresu gdy szczepiła moje dzieci - "kłująca pani" jak ją nazywał mój syn),ale się okazało,że przyjmuje jakiś młody,nieznany mi lekarz,
    a na mnie pewnie zadziałał syndrom "białego fartucha" i bolesność zupełnie mi przeszła na tamten czas,bo wieczorem i w nocy zaś się odezwała...moje dziewczęta (córka i synowa) mówią,że może szkoda,że nie dałam się skonsultować komuś nowemu,co mnie nie zna,
    i jakieś inne działanie podejmie,ale ja jakoś bojałam'sia...obadamy! do poniedziałku wyczymię

    ================================================== ===================================

    Powoli zaczynam zgłębiać tajniki techniczne mojego domu...się nigdy tym nie interesowałam,bo najsamprzód był tata
    potem mąż...a tu w piątek zauważyłam,że pomaluśku kapie woda w jednym z kaloryferów (wczoraj syn cosik poprzykręcał, przeciek
    jest ale znacznie mniejszy,można rzec,że symboliczny;podstawiłam pojemniczek i na koniec sezonu grzewczego pewnie
    z wymianą uszczelkizaczekamy
    )...więc pomyślałam,że jak kapie to w systemie jest jej mniej i "cóś" się może stać...dawniej poziom wody
    się uzupełniało wężykiem bezpośrednio z kranu do zbiornika wyrównawczego,ale po modernizacji takiego czegoś w chałupce nie ma...
    "zgłosiłam" usterkę małżu podczas odwiedzin w szpitalu i się dowiedziałam,że "to bardzo proste jest",bo jest
    ...wszystko jest proste,ja się wie,a cośmy się w drugi dzień świąt wody ciepłej naszukali to nasze...metodą prób i błędów zakręcając/odkręcając zawory różniste,przy okazji hektolitry wody do kanalizacji wylewając...u nas woda może być grzana
    dwufunkcyjnym piecykiem gazowym,albo piecem CO,nie wiedzieliśmy zaś w jakim stanie ustrojstwo zostało przez dziadeczka
    pozostawione...ale jak to powiadają mądrości przodków:"poterzeba matka wynalazków"...i pranie już potrafię zrobić

    No to by było na tyle,bo nie będę się na samopoczucie skarżyła...jest fajNIE
    Ostatnio edytowane przez kania79 ; 14-01-2018 o 09:33
    TinnGO and kasiaogrodniczka like this.

  4. #10764
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    12,336

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzien dobry!

    Aneczko dzielna z ciebie kobitka i ze wszystkim sobie dasz rade.

    A tak na mirginesie to i ja z tych sierot technicznych...co to bez chlopa jak bez reki...
    Ale tak jak piszesz...potrzeba matka wynalazku!

    I jam ci zostala sie Aniu slomiana wdowa-bo moi pojechali tradycyjnie na styczniowe nartowanie...
    Oby im sie dobrze szusowalo, bo malz lekko niedomagajacy (tydzien przed wyjazdem zlapalo go lumbago) a corcia kaszlaca od swiat Bozego Narodzenia... Pojechali jednak twierdzac, ze...gory ich ulecza!

    Dziewuszki bylam wczoraj w moim ogrodeczku i widzialam zwiastuny wiosny...och jak ja je lubiec okrutnie...

    kania79 and RASTI4949 like this.

  5. #10765
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    11,380

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Buro i ponuro jak nie wiem co.
    Wrrrr nie lubię takiej pogody.
    Mrozek i słoneczko to to co misie najbardziej lubią.


    Cytat Zamieszczone przez kania79 Zobacz posta
    Powoli zaczynam zgłębiać tajniki techniczne mojego domu...się nigdy tym nie interesowałam
    U mnie wprost przeciwnie .Może sama wszystkiego nie zrobię,ale wszystko muszę wiedzieć co jak i dlaczego zrobić należy.
    Mój chłop to dupa wołowa.Owszem pod dyktando zrobi,naprawi,ale pomyślunku i pamięci u niego brak.
    Dzisiaj frustrację swoją wyładowałam nie włączając mu telewizora .Męczył się z przerwami od godziny 5
    A wystarczyło tylko na pilocie telewizyjnym wyjść z odbioru naziemnego na satelitarny dosłownie 2 przyciski klawiszami,co mu już pokazywałam setki razy.
    Termy nie potrafi wyłączyć ,bo nie wie które pokrętło i w którą stronę. O telefonie i sms-ach już nie wspomnę bo wstyd.
    Takie to życie niektórzy mają
    Szykuję się na przyjęcie,właśnie mam zamiar włoski troszkę podkręcić.
    Wczorajsze uroczystości prawie się udały.
    Prawie,bo dziadek/tata Moniki/przez którego przyjęcie na 2 raty było organizowane nie raczył przyjechać.
    Sms-em poinformował,że jest chory..........bez komentarza to pozostawię.
    Miłej niedzieli kochane moje.


    kolejne podejście od 18.02.16

  6. #10766
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    8,652
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Heloł Kumy Najmilejsze ...
    Ja własnie między szafą a walizką latam ... dokonuję spontanicznych zmian wybranej garderoby i łacno okazać się może, że w tem Paryżu nie będę miała w czym chodzić ...
    Wpadłam uściskać Was i ucałować przed podróżą ...
    Wielgachne cmokasy ze ściskasami ... Dbajcie o siebie Kuny sierściaste

  7. #10767
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    11,380

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Szaro,ponuro,zimno ale od jutra prawdziwy śnieżny armagedon zapowiadają.
    strasznie mnie śmieszy jak w prognozach mówią ,że konkretnie o jakiejś godzinie w danym mieście zacznie sypać śnieg.
    Podobno w stolicy już o 11 zacznie sypać.
    Pożyjemy,zobaczymy......
    Urodzinowe przyjęcie bardzo się udało.
    Jedzonko przepyszne śmiem twierdzić,że na poziomie S kategorii.
    Popisał się Tomkowy brat.
    Na rozgrzewkę była podana zupa krem z batatów posypana prażoną kaszą gryczaną i kiełkami buraka.
    Danie główne przepyszna kasza bulgurhttp://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-bulgur-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-kaszy-bulgur/ pierwszy raz ją jadłam .Do tego fasolka szparagowa w dwóch kolorach ,nie wiem jak przyprawiona,ale wyglądała jak glazurowana.
    Zamiast mięska była rybka - sandacz smażona w małych kawałkach i zapieczona z masełkiem.Po daniu głównym wjechały tartinki na różnym pieczywie z kilkoma pastami też wybornie przyprawionymi przybrane granatem i kolorowymi kiełkami.Były ich setki.
    Później wjechał tort.Tort był autentycznie wybrany przez Leona.Monika oglądała różne propozycje tortów ,ale jak Leon zauważył Cooki Monster zaczął piać z zachwytu i był koniec oglądania

    Podobny do tego , tylko jeszcze miał ręce i nogi i czapkę czarnoksiężnika.
    Nawet był smaczny ,podobny w smaku do ciasteczek oreo.
    Prezentów było dużo,ale jak zazwyczaj największą radość sprawiało rozpakowanie i zabawa z kartonami i w kartonach.
    Świeżo ostrzyżony mężczyzna pięknie się prezentował w "dorosłej" koszuli z czerwoną muchą i spodniach na szelkach.
    Jak Monika wstawi zdjęcia to się pochwalę.
    Ot i tyle jak na razie.
    Widzę,że się link nie otworzył z kaszą to wstawię inny [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Ostatnio edytowane przez RASTI4949 ; 15-01-2018 o 11:09
    kania79 and hahanka like this.


    kolejne podejście od 18.02.16

  8. #10768
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    5,270

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.No nareszcie dotarłam do domu i kanapy i mam interwał na zajęcie się kompem.
    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Świeżo ostrzyżony mężczyzna pięknie się prezentował w "dorosłej" koszuli z czerwoną muchą i spodniach na szelkach.
    Jak Monika wstawi zdjęcia to się pochwalę.
    Ciekawiśmy wielce. Ale mam prośbę. Powiedz mi jak ty przerzucasz zdjęcia z facebooka do forum.Czy je jakoś zmniejszasz.Bo mnie z komputera nie wchodza bez dużego obcięcia KB, za to z telefonu na WathsAppa(którego preferuję) i Fb wchodzą jak są zrobione. Osobiście najbardziej lubię ten Kasi Ogródkowej WhatsApp. Messenger niby podobny ale mi mniej pasi.Może jak się lepiej zacznę rozeznawać w tym fejsie to go zaakceptuję.

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Wielgachne cmokasy ze ściskasami ... Dbajcie o siebie Kuny sierściaste
    Ty też o siebie dbaj Kasieńko nasza "wietrzna istoto".Miłych wrażeń z Paryża. To niewiarygodnie piekne miasto.Jeno trochę elitarne, NY i Stany ujęły mnie właśnie tym, ze miały jak to mówił Jacek Fedorowicz , kiedy jeszcze bywał konferansjerem w TV "wdzięk i bezpretensjonalność". Kelner, sprzedawca, współpasażer odnosił się do innej , często widać , że niekumatej i kłopotliwej osoby(nie umiejącej się porozumieć werbalnie) z cierpliwą życzliwością bardzo chcąc ją zrozumieć i jej pomóc.
    We Francji była to raczej zdystansowana , lekko z góry patrząca na ciebie obojętność jak nie zniecierpliwienie oraz brak chęci współdziałania.


    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Termy nie potrafi wyłączyć ,bo nie wie które pokrętło i w którą stronę. O telefonie i sms-ach już nie wspomnę bo wstyd.
    Takie to życie niektórzy mają
    Oj to mnie zdziwiłaś. Myślałam , że jak robił remonty to to taka złota rączka do wszystkiego.
    A te piloty i telewizoro, dekodero, tableto smartfony to mnie mimo wykształcenia technicznego też sprawiają "ból" póki ich nie przegryzę.No biorę się do rozkminiania nie tak jak Ty Grażynko czy Aisaczek z ciekawością i otwartą głową tylko ze szczękościskiem jak do rozliczania podatków.
    A najchętniej to bym tak jak przy telefonie posadziła koło siebie ósemkową i kazała sobie pokazać jak krowie na rowie.Ja jestem wzrokowcem. Jak zobaczę co się po kolei robi to mi się we łbie rozjaśnia. Jak mi mówić to tak jak bym czytała tekst napisany prawniczym językie. Przy drugim zdaniu umysł mi sie zamyka na zawartość. Słyszę poszczególne słowa, ale nie łączę ich w logiczną całość.

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Dziewuszki bylam wczoraj w moim ogrodeczku i widzialam zwiastuny wiosny...och jak ja je lubiec okrutnie...
    A ja lubić Ciebie Kwiatuszku, ale nie ma to tamto w Jaworzu to my się Kasiuniu odchudzamy .Proszę nie liczyć na względy w tym zakresie. Do wiosny to słoneczko schodzi poniżej 75.
    Ja wczoraj zeszłam do 67,9 z uwagi na zawzięte bawienie się w "Perfekcyjną panią domu" i po 4 dniach odgruzowania i przereorganizowania kuchni.Trzymam się zasad III Fazy i ładnie zrzuciłam nawis świąteczny.

    Cytat Zamieszczone przez kania79 Zobacz posta
    le jak to powiadają mądrości przodków:"poterzeba matka wynalazków"...i pranie już potrafię zrobić

    No to by było na tyle,bo nie będę się na samopoczucie skarżyła...jest fajNIE
    Bardzo jesteś dzielna Aniu. Tylko twoja inklinacja do jedzenia paszy dla przeżuwajacych mi sie w tobie nie widzi.Ale obie kochamy

  9. #10769
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    5,270

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    No tak monolog raczej będzie.
    Aisaczek w Paryżu, Ania bidulka męża obiega i techniczne szczegóły domu rozgryza, a Rasti pewnie jak zwykle w poniedziałek w szponach zgubnego nałogu tkwi i papierosy produkuje.
    No Grażynko ty taka oszczędna i uważająca na wydatki, że też nie znajdziesz w sobie motywacji do niepalenia w ekonomicznym aspekcie tego zjawiska.Ile pięknych samochodów czy mebelków kuchennych puściliście z W. z dymkiem??
    Moja Kasia O trzesie się przed podróżą i słusznie obawia się odchudzającego reżimu w który zamierzam ją w tym Bielsku wrzucić.
    Mnie się waga cofnęła do 68,5(po protoczwartku nawet 67,9) , a jestem na tej III Fazie , którą zaczęłam w święta już prawie od miesiąca.
    Idę dzisiaj do Sanepidu po zgodę na ekshumacje.Wczoraj dzwoniłam i już są. Zadzwoniłam do prywatnego wykonawcy rozbiórki pomników, może mi się uda załatwić to taniej niż siłami cmentarza.Czekam , na propozycję kosztów i będziemy negocjować.
    Dzisiaj obudziłam się w starym rytmie tzn około 5:30.Dlatego już jestem po sniadaniu, po ogarnięciu futrzaków i szykuję się do wyjazdu do miasta.Ta stacja Sanepidu jest daleko ode mnie na południu miasta, a ja mieszkam na północy niedaleko trasy wylotowej na Gdańsk i Warszawę.
    Narka, obudzić się i coś skrobnąć proszę.
    RASTI4949 lubi to.

  10. #10770
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    11,380

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Słonko świeci od rana ale i mrozek trzyma -10 jest u mnie w tej chwili.


    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    No Grażynko ty taka oszczędna i uważająca na wydatki, że też nie znajdziesz w sobie motywacji do niepalenia w ekonomicznym aspekcie
    Dzisiaj jest wtorek,więc papieroski wczoraj były kręcone.
    Widzisz ,Tereniu,ja faktycznie jestem "chitra" zwłaszcza dla siebie i zapewne gdybym miała płacić po 10 - 15 PLN za paczkę to bym na zawał zeszła . Tym czasem kupuję 4 kilo tytoniu za 300 PLN i to mi starcza dla dwóch osób na 3 a czasami nawet na cztery miesiące.
    Dodaję tylko swoją pracę,której i tak nikt nie docenia. Wcześniej kupowałam lewe papieroski na targu po 60 PLN za karton/10 paczek/.
    To już była oszczędność 50%,więc to co się teraz wydaje na tytoń to pestka,pesteczka


    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Powiedz mi jak ty przerzucasz zdjęcia z facebooka do forum.
    Ja jestem całkowity ciemniak.Same widzicie,że już nie wstawiam zdjęć własnych a tylko te co Monika wrzuci na fb.
    To jest najprostsze na świecie bo robię to metodą kopiuj /wklej
    Teraz czekam , kiedy młoda ogarnie się i coś wrzuci.Ona na szczęście nie udostępnia tych zdjęć dla ogółu,czasami jakąś jedną fotke wrzuci na profil , ale ja mam dostęp do ich prywatnego albumu.Czasami tylko dostaję dyspensę jakimi zdjęciami mogę się u nas pochwalić.
    Monika ma znowu problem ze swoją promotorką i nie wiem czy w końcu obroni tą magisterkę.
    Miała do 15 stycznia się obronić a tym czasem pani znowu gdzieś po świecie gna i nie wiadomo kiedy do Polski wróci.
    Biedna mała musi chodzić do rektora i tłumaczyć się prosząc o przesunięcie terminu.Na szczęście na potwierdzenie,że to nie jest jej wina jest cała korespondencja mailowa z promotorką.Oj,żeby to już się skończyło.
    Trzymcie się kochaniutkie w ten mroźny dzionek.Ciekawe,czy zgodnie z zapowiedzią od 11 zacznie śnieg padać w stolicy.Na razie Szczecin jest biały.


    kolejne podejście od 18.02.16

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •