Strona 1189 z 1736 PierwszyPierwszy ... 189 689 1089 1139 1179 1187 1188 1189 1190 1191 1199 1239 1289 1689 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11,881 do 11,890 z 17355
Like Tree8516Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #11881
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,774

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    U mnie z księżycem podobnie jak byłam na chodzie on był za drzewami, a później ja padłam. Może w przyszłym wcieleniu obejrzę zaćmienie.
    Dzisiaj bardzo pracowicie spędziłam poranek. Obcięłam trzy wierzby i jedną dużą krzewuszkę. No bo już mi do domu wchodziły, a wierzby splotły się gałęziami. Zjadłam obiad. Monka uważaj bo wegetariański. No mam daleko do sklepu i wyjadam wynalazki. Zrobiłam leczo "na winie" i polałam nim makaron z mąki z grochu.Wyszło smacznie.
    Teraz mobilizuję się do koszenia bo trawnik wysechł, a jutro ma być znowu burza.
    Grażynko księżyca nie podziwiałam, ale w czasie ulewy na tarasi obie z koleżanką podziwiałyśmy łańcuchy deszczowe. Było cudnie. Srebrzysty o grubych oczkach łańcuch i biało przezroczysta woda przeplatająca się między ogniwami.Ciepło, pachniała kora i tłem była soczysta zieleń.Dzięki za pomysł z łańcuchami.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 28-07-2018 o 20:55
    RASTI4949 lubi to.

  2. #11882
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,201

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry w kolejny dzień upału,bez deszczu mimo zapowiedzi (wachlarzem się chłodzi)
    Spracowałam się wczoraj na wyjeździe jak... noo powiedzmy koń na padoku przy segregowaniu,
    eliminowaniu,pakowaniu w systemie "do zabrania" "do przechowania" "się może przydać","do oddania",
    "definitywnie na śmietnik"...pomagałam albowiem synowej w likwidacji mieszkania jej mamy,która
    przeprowadza się do naszego miasta...potrzebna pewnie byłam do podejmowania decyzji,ja...
    chomik z natury i przyzwyczajenia;synowa niestety również naznaczona jest syndromem zbieracza...
    o sentymencie nie wspomnę...wiele rzeczy więc ma być przechowanych u nas w piwnicy i garażu do czasu
    wybudowania domu,pod który jeszcze wykopów nie uczyniono...a już w jednej z piwnic lądują wszelkie
    wózki,foteliki,kojce i inne nie mieszczące się w blokowym mieszkaniu...o sprzęcie do przyszłej siłowni
    syna nie wspominając
    Przydała by się taka czystka u mnie ...marzenie musi być to jest...

    Mus mnie brzoskwinie iść przerobić/chyba zamrozić,bo raptem wzięły i dojrzały...

  3. #11883
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,382

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dobry wieczór,

    oj piękny dziś w niebie szykuje się koncert... Stańko gra, Kora śpiewa... usiądźmy cichutko, popatrzmy w górę, może coś uda nam się*usłyszeć...

    ---------------------------- a życie toczy się dalej-------------------
    takie upały są dobre nad morzem, albo nad jeziorem, a nie w mieście... uff jak gorąco... nie lubię tego uczucia "brudu" i "spocenia"... chwilę po prysznicu i wyjściu z łazienki znów czuję się nieświeżo...

    Oczywiście, siedmiodniówki nie zaczęłam... musiałam zmienić plany, bo od soboty byłam u Stasia
    ...ale do trzech razy sztuka, eko owoce i warzywa zakupione, zapas wody stoi od jutra zaczynam!. Na śniadanie zaplanowana miseczka/miska arbuza... trzymajcie kciuki, najbardziej boję się, pierwszego, owocowego dnia.

  4. #11884
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,774

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    U nas od popołudnia na szczęście były burze i deszcze i schłodło troszkę. Ja do domu pojechałam bo mi kolezanka śremskich (Kasiu popatrz jak to od twojegp TZ się człek wyedukował) ogórków kupiła.
    No a w domu wsio do ogórków, koper, czosnek , garnek i słoiki.
    Po powrocie usłyszawszy w kościele, apel o trzewość w sierpniu zaproponowałam koleżance, że wypijemy piwko, ale odmówiła bo cały tydzień pracuje po 8 godzin (ona na 1/2 etatu, ale chce mieć wolne na wnuka).
    No to rada nie rada pozbierałam śliwki renklody i zrobiłam 5 słoiczków bo z domu przywiozłam eksperymentalnie cukier żelujący ze stewii.
    Ja robiąca przetwory Buuuuuuuuuuuuu na co mi na tej emeryturze zeszło.
    Mam zagwozdkę z tymi kotami. Ja chcę je złapać do sterylizacji, ale jak złapię kocice, a nie złapię miotów to jest walka z wiatrakami.Po sterylce dorosłe radzące sobie na dziko puszcza się w terenie schwytania.
    Monka ja nie chce im krzywdy robić chodzi mi tylko o to by te mioty(widziano u jednej 4 poza Rysiem i u drugiej 2 kociaki) nie umierały z głodu zimna i pod kołami ciężarówek bo mieszkają na bazie wodociągów.
    Ale przywódczyni tego stada, gromady, wielka szara kocica z białymi skarpetkami (Rysio bardzo do niej podobny) jest bardzo bojowa. To ona pogryzła mojej sąsiadki kocicę i na moje też poluje . Kładzie się przed wolierą albo przed miejscem gdzie z tunelu przez klapke wchodza do domu i mierzy się z nimi wzrokiem. Wydaje też głośne wrzaski, skrzeki. No walczy o "swoje" terytorium.
    Mnie to nawet pasuje, bo około 22:30 zwykle jest na obchodzie i skutecznie zniechęca moje do buszowania po dworze.
    Uciekają biedactwa do mnie do domu. Dzisiaj tak się bały, że nie chciały klapki spuścic z oczu dopóki nie zastawiłam jej pralką.
    Brownie od dwóch dni śpi na moich nogach, trochę niewygodnie, a trochę wzruszająco. Moja czarnuszka hedonistka zwykle siedziała całe noce na dworze, a teraz z podkulonym ogonkiem tuli się do mamci.
    CAłuski, powiem czy mi te śremskie wyszły takie jakie były u Aisaczka w zeszłym roku.
    aisak102 and RASTI4949 like this.

  5. #11885
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,408
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry

    Tak to jakos rok temu byłyście u mnie Kumy ... ale bossko było widzieć was u siebie ... nierealnie i cudownie, choc dla mnie był to czas niewesoły No, ale wsparcie robi swoje

    Ja w tym tygodniu znow na babciodyżurze ... a potem jade z TZ, zając sie jego mamą na czas urlopu stałej opiekunki ... a potem jadę nad sinicowe morze ... wymieniam się z zięciem przy córce i wnuczkach ... Lubie odmianę, ale chętnie pożyłabym spokojnie, na własnych smieciach i we własnym rytmie ....

    Całuję i lecę robic kanapeczke ... bo wnusia zgłodniała ...
    P.S. Chciałam dziś zacząć Monkową dietę, ale skuchę od ranna zaliczyłam

  6. #11886
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,041

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Niestety nie dla mnie taka pogoda
    Lekarz się wypowiadał,że we wtorek i środę apogeum, więc jeśli ktoś nie musi lepiej niech domu nie opuszcza.
    Dobre sobie.... w domku wcale nie mniejsze piekło wszystkie oka i drzwi otwarte a firaneczki stoją jak drut.Nawet nie drgną.
    Wczoraj siedziałam z mokrą gazą na karku i co chwila nadgarstki schładzałam.
    uczę się nowego telefonu. Ważne,że dzwonię i odbieram telefony Z pisaniem gorzej,bo paluchy sztywne,muszę sobie kupić "rysik" do pisania. FB już też odwiedziłam i mesendżera .Nie potrafię skasować/ukryć z listy osób ,które mi na nią ze znajomych wskoczyły.
    Muszę poczekać aż Łukasz znowu na działce się pojawi. Nasz Celownik już też jest zapisany czytać mogę,bo z pisaniem jak wcześniej..... Nie wyłączyłam na noc Wifi i budziły mnie powiadomienia .
    Pan mąż w sobotę zamiast odpoczywać , lub u nas coś zrobić/trawa 2 m-ce nie koszona a z dachu w moim pokoju cieknie/poszedł siostrze pomagać dach nad tarasem robić i ...spierdzielił się z drabiny.Twarz po lewej stronie zryta a noga na piszczeli rozwalona od kolana do kostki nie odzywam się do dziada!!!!!!
    No i tak ....zaczynam się wq.....ć bo po 4 dniach białeczek spadek w wysokości 600 gram odnotowałam.
    Co prawda mam problem z WC,więc jedyna nadzieja,że jak jutro zjem warzywka ,może coś ruszy.
    Teraz przy takiej pogodzie bardziej by się nadawała dieta Monki warzywa i owocki.Mnia mniam aż mi ślinka poleciała jak czytałam o misce arbuza i to takiego schłodzonego .Można też zamrozić po zmiksowaniu i sorbet gotowy .
    Chyba sobie jutro zrobię z rabarbaru,który na dukanie jest dozwolony.Posłodzę słodzikiem,dodam pianę z białek,zamrożę i będę miała lody rabarbarowe
    Trzymcie się kochane w te upalne dni.

    kolejne podejście lipiec 2018

  7. #11887
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,774

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Lekarz się wypowiadał,że we wtorek i środę apogeum, więc jeśli ktoś nie musi lepiej niech domu nie opuszcza.
    Dobre sobie.... w domku wcale nie mniejsze piekło wszystkie oka i drzwi otwarte a firaneczki stoją jak drut.
    No mnie właśnie mus na pedicure pojechać i do Castoramy i do domu bo w administracji mam sprawę, a ostatnio przywykłam sypiac do 9.A tu mus 9:07 pociagiem do dom jechać.

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Lubie odmianę, ale chętnie pożyłabym spokojnie, na własnych smieciach i we własnym rytmie ....
    Rozumiem cię bo ja ostatnio bardzo się cieszę, że nie muszę podróżować.Całe życie delegacje, wyjazdy na każde świeta do siostry , a póżniej co któryś weekend do Kazika.Łoj dobrze mi na własnym zadku na własnych śmieciach siedzieć.

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    .Nie potrafię skasować/ukryć z listy osób ,które mi na nią ze znajomych wskoczyły.
    Grażynko powoli, to wszystko przyjdzie z czasem. Ja obsługuję nie tyle swiadomie co intuicyjnie.Opcji nie jest dużo to jak nie w te to w drugą stronę i w razie co przycisk cofania idzie w ruch i wracam gdzie byłam.
    Nie nerwujsia, ja po jakimś pół roku zaczęłam świadomie w smartfonie grzebać, a nie jak małpa w kąpieli przyciskać co bądź.
    Nie wiem jak ty ze wzrokiem, bo ja ustawiłam sobie dość dużą czcionkę , mimo, że można powiększać lubię zobaczyć od razu bez szukania okularów lub smyrania po ekranie kto i co do mnie pisze.
    Ja na początku miałam najwięcej trudności z odbieraniem telefonu. Jakoś nie tak smyrałam , że rozmówca się zniechęcał.
    No senek mnie morzy, działeczkę ladnie mam ogarniętą i szczęścia liżą futerka, a Kasiunia poluje na muchy i komary, pożyteczny zwierzaczek.Już przywykłam zasypiać i budzić się kilka razy w nocy.
    Z kociastymi jak z małymi dziećmi jednym ciągiem się nie śpi.
    Monka ja ostatnio mam do czynienia z osteopatią, terapia jest zalecana szczególnie dla małych dzieci z kłopotami ze snem i z kolkami.
    Może waszemu Stasiowi by to pomogło. Poszperaj w necie bo są fizjoterapeuci- osteopaci wyspecjalizowani do pracy z niemowlakami.

  8. #11888
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,382

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry,

    o tym, że upał wściekły i już o tej godzinie pot zalewa oczy chyba nie muszę pisać, mam nadzieję, że od czwartku powoli zacznie się ochładzać...

    Pierwszy dzień diety przetrwałam wzorowo, potwierdziły się co prawda moje obawy dotyczące jedzenia samych owoców, bo ssanie w żołądku towarzyszyło mi cały czas, ale mimo chwil zwątpienia, dałam radę... ze względu na upał wypiłam więcej wody - 4 litry, zjadłam: 2 miski arbuza, 2 kiwi, 1/2 kg śliwek, miseczkę borówek amerykańskich i 1/2 ananasa.
    Dziś dzień warzywny

    Tinn, Staś "chodził" do osteopaty (bardzo dobry, z polecenia), niestety efektów nie było. Być może wynikało to z tego, że mały źle znosił wizyty, niecierpliwił się i płakał...

    miłego dnia,, obowiązki wzywają
    Ostatnio edytowane przez monkaa ; 31-07-2018 o 08:29

  9. #11889
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,041

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    dzień dobry.
    Ufffff......
    O czwartej dzisiaj wstałam żeby chałupkę ogarnąć przed przyjazdem groomerki.
    Wczoraj wieczorem po papieroskach nie dałam rady.
    Dobrze zrobiłam,bo po nocy temperatura była przyzwoita i do 6 kiedy W. wrócił z pracy było już odkurzone i podłogi umyte.
    Później tylko ciche prace zostały - kurze i okno balkonowe upstrzone przez muchy
    Pani przyjechała punktualnie .Rano tylko zadzwoniła czy strzyżenie jest aktualne i narzekając,że ma do mnie przeszło 50 km stwierdziła,że powinna wziąć więcej za dojazd.Mnie już było wszystko jedno byle staruszka nie cierpiała w długim futrze.
    Zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie.Po pierwsze nie kazała podawać żelu na uspokojenie/u takiej staruszki jest to ryzykowne/.
    Przywitała się z Rasti,wyczochrała ją,wycałowała i zabrała za strzyżenie.Oczywiście W. musiał trzymać,bo bez żelu bardzo chciała uciekać,ale w zasadzie wszystko poszło sprawnie. Na koniec pani podała kwotę na jaką byliśmy pierwotnie umówieni/200 zł/ bez słowa o dodatkowej dopłacie. Umówiłyśmy się wstępnie na październik jeśli sunia dotrwa. Jestem bardzo zadowolona.
    Waga znowu mnie wq...a , bo ani grama spadeczku nie odnotowała czyli po 5 dni samych białek spadło tylko 600 gram .
    W kolejną serię z warzywkami wchodzę z wagą 80,00 /wrrrrrr/
    Bardzo kibicuję Monce i wprost nie mogę się doczekać końcowego wyniku.
    Trzymcie się kochane moje.

    kolejne podejście lipiec 2018

  10. #11890
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,774

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    No to dobrze, że Rastulka obgolona, napewno poczuje ulgę. Mnie dzisiaj po raz pierwszy ten upał wydaje się dokuczliwy.
    Kociaki 2 leżą w domciu, Szarlotek pod kocykiem , ten kot mnie zadziwia.Kasia wyciągnięta na górnej desce tunelu łaczącego wolierę z domkiem.
    Dziś nie wygrzewały sie na słońcu i nie chciały jeść mięsa.
    Ja jestem rozleniwiona upałem i wyprana z siły.
    A moje biedna siostra ma Jasia bo przdszkole zamknnięte.
    Idę na rekonesans czy pojemniki z zielonym wolne bo mam dużo do wyrzucania.
    Trzymcie sie do piatku bo ma pochłodnieć.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •