Strona 1465 z 1468 PierwszyPierwszy ... 465 965 1365 1415 1455 1463 1464 1465 1466 1467 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 14,641 do 14,650 z 14671
Like Tree8310Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #14641
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,226

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dobry wieczór.Ja już z własnego domku, który jednak najmilszy na świecie mi się wydaje być piszę do was jak człowiek z klawiatury i mogę błędy jak je dostrzegę poprawić.
    Mam nadzieję, że Ania dobrą pogodę do zwiedzania tej Żłotej Pragi miała. Mnie miasto sie podobało, ale ja byłam tam tylko 1 dzień, ale za to z przewodnikiem .
    Aisaczku trudny czas organizacji pogrzebu przed wami.Ale w naszym wieku rzadko kto jeszcze żywego rodzica posiada i zwykle rodzic już w takim stanie jest, że dla niego i innych lepszym jest opuszczenie ziemskiego padołu.
    Ja z młodymi "bandytami" czyli wnukami mojej siostry spędziłam od piątku sporo czasu.
    Szwagier przyjechał z siostrą, ale zobaczyłam coś w rodzaju mojego dziadka. Mój dziadek położył sie do łóżka i babcia go obiegała lat 8. Tzn wstawał za potrzebą (dobre i to) ale położył się i czekał na śmierć. Mam wrażenie, że szwagier w taki sam stan popadł. Interesował się tylko sobą, swoją dietą, swoją porą jedzenia, swoim spaniem. Do żadnego zaangażowania w opiekę nad chłopcami się nie poczuwał.
    No to ja tą moją biedną siostrę jak umiałam tak odciążałam.
    W sobotę zabrałam go na działkę , mieliśmy przejazd autobusem i koleją aglomeracyjną, wolierę dla kotów, działkę do oglądania.
    Dzisiaj po kościele wzięłam go do siebie, żeby pobawił się z kotami.
    Biedne moje kociczki, nawet towarzyska Kasia po 2 godzinach "bawienia" sie z nią 5 latka wczołgała się pod moją kołdrę , Szarlotek siedział w szafie, a Brownie ukryła się pod wersalką.
    Ale siostra miała czas pójść sobie do kościoła i wstawić obiad bo miała wyrzuty sumienia, że w pierwsze dni mój obiad i dzieci i goście zjedli.
    Szwagier leżał w domu przykryty kocykiem i czytał kryminał Geritsen.
    W piątek zaczęłam już angielski i po zajęciach jakoś wstręt do niego mi przeszedł. Mamy bardzo miłą lektorkę.
    Kociaste moje wcale nie wychodzą na balkon. Temperatura je bardzo zniechęca. Ale to co jest u mnie w ocieplonym bloku w porównaniu z domkiem na działce to jest niebo , a ziemia. Tam wczoraj jak przyszłam było lodowato.
    Nasza przewodniczka w Portugalii mówiła o zimnie jakie cierpi tam póżna jesienią i zimą, gdzie wszystko jest przeważnie kamienne i wyłożone kafelkami(jak mój domek na działce) .Nie mając kaloryferów i ociepleń ścian, dachów i posadzek mówi , że w tak upalnym kraju idzie przez krótki okres ale zamarznąć.
    Nie musi być mróz , dla mnie wystarczy jak mam egzystować w 18 stopniach.
    Ale tutaj w bloku bez ogrzewania mam 22-23 stopnie i kociaste leżą na wierzchu. Tam wciskały się do mojego łóżka.
    Grażynko odpoczywaj i spacyfikuj swojego pana męża co do ilości robienia tej ilości wędlin.
    A mój Kazik swoją kiełbasę to po 18 lub jak podwójnie wędzona 20 zł sprzedawał w 2015.

  2. #14642
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,289

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Kasiu,wyrazy współczucia dla Ciebie i TZ- ta.
    Dla starszej,schorowanej osoby śmierć to zapewne wybawienie,ale dla najbliższych to jednak strata i smutek.
    Tereniu,zastanawiam się czy szwagier nie potrzebuje pomocy specjalisty. Człowiek nad którym stało widmo tej śmiertelnej choroby przechodzi traumę. Jeżeli wpadnie w marazm źle to się odbije na zdrowiu. On teraz potrzebuje impulsu który pobudzi go do aktywności.
    Z opisu wynika,że jesteś zmarźłuszek jak mój W.
    Kotki też lubią ciepło, więc super się dobraliscie.

  3. #14643
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,226

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Z opisu wynika,że jesteś zmarźłuszek jak mój W.
    Kotki też lubią ciepło, więc super się dobraliscie.
    Dokładnie Rastusiu .Wychowałam się w domu jednorodzinnym w którym ogrzewało się kaflowymi piecami rozpalając w tzw gnomach.Ale piec w ciagu nocy stygł i mama nam poszyła takie zarękawki do piżamek z flaneli żeby rączki wytknięte z pod pierzyny nie marzły.
    Jak miałam 12 lat wysiedlono nas z domku i działki bo budowano tam bloki.
    Rodzice dostali wielkie 4 pokojowe mieszkanie bo byliśmy razem z babcią, mamą taty. Bloki były z lat 50 i kaloryfery zapowietrzone. Pamiętam nasze walki z administracją, która przysyłała pracowników, oni kładli termometr na stole i jak pokazywał 18 stopni czy 20 to zwijali się i mówili, że jest zgodnie z normą. Mieliśmy takie elektryczne słoneczko i jak któraś odrabiała lekcje(ja czy siostra kierowałyśmy sobie na plecy). Dla mnie 18czy 20 w zimie gdy czytam czy oglądam TV to zimno.
    Dopiero po zamianie mieszkania na obecne w latach 80 mam naprawdę komfort cieplny bo 23-25 stopni, które mnie satysfakcjonują.
    Moje niuniusie radzą sobie, bo wchodzą pod narzuty, albo tulą się do kolan.
    Szczególnie Kasia po tym incydencie choroby po weterynarzu jakby "ośmieliła się" przychodzić na kolana i wręcz przegina bo mi z tych kolan nie schodzi.
    Ale na działce mam mniej miejsc takich gdzie te kolana są dla nich dostępne, bo przeważnie kociaste zostawiam w domku lub wolierze, a sama siedzę na huśtawce ogrodowej. No to teraz nadrabiają, a nawet kłócą się Kasia z Szarlotkiem o to które podeptusia mamie po kolanach.

  4. #14644
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,289

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cudne są te opisy kociastych.
    Muszę się przyznać,że dopiero teraz jak mam Mimi doznaję wylewanej miłości i czułości.
    Pierwszy raz mam psa który ze mną rozmawia. Ilość dźwięków i rodzaj jest niesamowita.
    Wszystkie sunie kochały mnie i bardzo tęskniły jak wyjechałam na kilka dni czy byłam w szpitalu. Przychodziły,kładły głowę na kolana czy na poduszkę jak jeszcze leżałam.
    Okazywały miłość i przywiązanie .Mimi zachowuje się bardziej jak kot . Łasi się,wskakuje na krzesło na którym siedzę i przytula się.
    No i oczywiście to jest pierwszy pies który sypia z panią .
    Ja mam łóżko ortopedyczne, więc jest wąskie i jest nam trochę ciasno,więc przytula się troszkę i przechodzi na wersalkę,która z łóżkiem tworzy kąt prosty. Układa się na poduszce, ale tak żeby chociaż nosek był na mojej poduszce.
    Przeszczęśliwa jest wtedy jak mąż jest w pracy i ja śpię na jego szerokiej wersalce.
    Wtedy śpi z głową na poduszce,normalnie na plecach z wywalonym do głaskania brzuszkiem.
    Co jest dziwne,wie,że jak pan śpi na wersalkę się nie wchodzi.
    Można wskoczyć dopiero jak pan podniesie głowę.
    Nigdy na nią nie krzyczał a nawet widzę,że czasami zazdrośnie patrzy jak wejdzie do mojego pokoju i widzi maleństwo rozciągnięte przy mnie. Ja tylko kilka razy powiedziałam ,cichutko bądź,bo pan zmęczony z pracy wrócił.
    To jest bardzo mądry pies ale jednak o skrzywionej psychice.
    Jestem na specjalnej grupie behawioralnej stosuje się do porad,ale skutek jest mizerny.
    Pewnych błędów popełnionych w wieku 6-10 tygodni nie da się całkowicie naprawić.
    Dodatkowo psy podobnie jak ludzie mają różne charaktery.
    Mnie się trafił strachulec.
    To co mnie cieszy /fakt że mnie na krok nie odstępuje/ też jest dużą wadą. No cóż człowiek się uczy do końca życia.
    Nie pamiętam czy Wam pisałam ,każda z behawiorystek zalecała wprowadzenie klatki kenelowej,oczywiście odpowiednio trzeba sunie przyzwyczaić do korzystania i traktowania jako azylu.
    To tak w temacie hejtu młodego człowieka który myślał,że wszystkie rozumy zjadł.

  5. #14645
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,011
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry

    Tylko na momencik wpadam, gnana ciekawością, co tam u Was Kumcie ... poczytałam i w pospiechu się rychtuję, bo dzis podejmujemy amerykańska siostrę TZ i jedziemy do miejscowości, gdzie dzis pożegnanie zmarłej a jutro pogrzeb odbywać się będą ...

    Miłego dnia Kumcuiom życzę i zmykam

  6. #14646
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,226

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część


    Czasami jak znajdę zdjęcie kociastego w starych postach to nie mogę sie oprzeć i wrzucam bo mi się wydaje, że nie można moimi Szczęsciami się nie zachwycać( no może Kasia nie jest zbyt urodziwa), ale ma wdzięk i inteligencję.
    No i chyba chorobę lokomocyjną.
    Z pozdrowieniami dla twojego koto-psa Mimi
    Trzymajcie się dzielnie Aisaczku, to smutny czas pożegnanie, człowiek zwykle przypomina sobie wszystkie poprzednie takie sytuacje i dostrzega swoją kruchość i ulotność naszej ludzkiej egzystencji.

  7. #14647
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,289

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Coś nie wyszło z prognozą pogody. Miało być dzisiaj chłodniej ale słonecznie.
    Zaplanowałam duże pranie,tym czasem niebo zaciągnięte grubymi ,czarnymi chmurami.
    Muszę już stopniowo prać koce i narzuty bo jak się zrobi zimno nie będzie gdzie suszyć.
    Samej Mimi jest kilka sztuk pledów z owczej wełny.
    W ten sposób wykorzystuję swoją starą pościel wełnianą.
    Ja już przeszło 20 lat używam wełnianą pościel i bardzo sobie chwalę. Zimą jest cieplutko a latem wcale nie za gorąco.
    Tylko pan mąż nie dał się przekonać. Na początku nawet na puchową kołdrę kręcił nosem,że jest za lekka,więc zapewne zmarznie /hihihi/.
    W Londynie ,tam gdzie młodzi mieszkają jest dużo różnych grzybów. Są też muchomory, więc M tłumaczy Leonowi,że są trujące,nie wolno ich jeść ani dotykać. W sobotę jak zadzwonili Dorotka akurat była w lesie. Powiedziałam maluchowi,że babcia poszła po grzybki. Leon przerażony:
    Baba,no , no nie am am nie dotykać no no no.
    Komiczny maluszek,tylko w dalszym ciągu dużo ale niezbyt zrozumiałe mówi.
    Może przesadzam,bo w końcu dopiero ma 2,5 roku.
    Komiczne dla mnie jest to mieszanie języka polskiego i angielskiego .
    Może nie jest tak najgorzej,bo najukochańszy kolega jest Węgrem więc tylko po angielsku mogą rozmawiać i jakoś się dogadują.

  8. #14648
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,226

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Może przesadzam,bo w końcu dopiero ma 2,5 roku.
    No pewnie, że przesadzasz. Nasz Antek( 2 lata i 4 m-ce) bardzo mało jeszcze mówi , a nie jest w przysłowiowej wieży Babel czyli w domu polski, w przedszkolu angielski , a i jeszcze przyjaciół różnych nacji ma twój Leo.
    Ja rano pojechałam na działkę bo byłam w przychodni zrobić badania kontrolne i miałam już połowe drogi sobą.
    Ale rzeczywiście było ponuro i koło 12 zabrałam się pociagiem do domu.
    Trochę jeszcze poporządkowałam bo gdzie nie zajrzeć to robota sama się w wpycha w ręce.
    No trzeba takie porządki jak domycie lodówki, odkamienienie fontanny kociej zrobić póki jest woda w kranach bo wiosną nie ma jak .
    Zepsuł mi się drapak kociastych. Ale postanowiłam być rozsądna i kupiłam bardzo prosty i bardzo tami za 89 zł w zoo+.
    Wypatrzyłam też dobra promocję na purinę i jak nie one to działkowe biedactwa zjedzą.
    Poszłam dzisiaj z uwagi na bezdomniaczki bo od soboty nikt ich nie karmił. Było wyjedzone nawet to rozmoczone i zwietrzałe , które dawałam jeżom.Ja z domu to więcej niż dwa razy w tygodniu nie dam rady jeździć.Tak było zeszłej zimy.
    U mnie w domu ciągle ciepło w porównaniu z działką.
    W domku działkowym wewnątrz było 15 stopni.Dogrzanie tego do 20 przeszło to wymagałoby non stop dwóch grzejników elektrycznych.
    Tam nie ma izolacji ani od dołu ani w ścianach.
    Ale ostatnie kilka tygodni dobrze wspominam i żal mi było, że już ta jesień tak nas z kociastymi wygoniła.

  9. #14649
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,289

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Brrr zimno tylko 8° u mnie jest.
    W weekend zapowiadają 17 w najcieplejszym momencie.
    Jesień zbliża się wielkimi krokami.
    W koło pięknie,kolorowo.
    Ptaki się uwijają. Te co u nas zostają pewnie sposobią miejsca do przetrwania zimy.
    Inne szykują się do odlotów.
    Myszy.....myszy wszędzie buszują. Oj jak ja ich nienawidzę. Tyle myszy jeszcze nigdy nie widziałam. Zjedzą mnie jak Popiela. Wojnę im wydałam ,niestety mało humanitarną ,ale muszę, bo w biały dzień po domu biegają.
    Ot,takie życie na wsi.

  10. #14650
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,226

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Myszy.....myszy wszędzie buszują. Oj jak ja ich nienawidzę. Tyle myszy jeszcze nigdy nie widziałam. Zjedzą mnie jak Popiela. Wojnę im wydałam ,niestety mało humanitarną ,ale muszę, bo w biały dzień po domu biegają.
    Coś mi internet domowy kiepsko chodzi i nie wiem dlaczego?
    Czy mnie chcą zachęcić do zwiększenia szybkości i specjalnie coś spowalniają, czy coś z laptopkiem , który mimo, że dobrej marki bo Dell ma już pare latek.
    Odnośnie myszy to ja ich u siebie na działce nie widzę.Ale dobrze żeby były bo może koty bezdomniaczki się wyżywią.
    Ja zamknęłam starannie wszelkie wejścia i wyniosłam żwirek kukurydziany, który w zeszłym roku spowodował rozpanoszenie sie myszy u mnie w kuchni.Ale wtedy one chyba przez piwnice weszły.Teraz mam szczelnie zamkniętą.
    Ja dzisiaj biegałam znowu po lekarzach miałam ginekologa, reahabilitanta i szukałam miejsca do zapisu na zabiegi. W dodatku rano bo na 9:15 byłam na gimnastyce Zdrowy Kręgosłup.
    Kiepsko mi szło bo po pierwsze oszczędzałam ramię(odkąd wiem , że mam zerwanie przyczepu to nie staram się rozćwiczać na siłę mimo bólu), a po drugie mocno odczułam wzrost 4 kg wagi. Miałam wrażenie, że w pasie mi ktoś na stałe zamocował oponę od co najmniej motoru jak nie większą.
    No i popatrzenie na siebie w tej dużej ilości luster też nie było przyjemne. Z profilu moje pyszczycho i brzucho bardzo nieszczególnie sie prezentuje.
    Na rehabilitację mam termin listopadowy.Tak więc udało mi się w tym roku 3 serie rehabilitacji zaliczyć.To dobry wynik bo czekanie na zabiegi często jest ponad pół roku.Znalazłam przychodnię na uboczu , ale z dobrym dojazdem i jak mam termin rehabilitacji to zapisuję się do rehabilitanta, żeby zaraz po skończeniu zabiegów mieć następna wizytę.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •