Strona 1486 z 1490 PierwszyPierwszy ... 486 986 1386 1436 1476 1484 1485 1486 1487 1488 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 14,851 do 14,860 z 14891
Like Tree8332Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #14851
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest teraz aktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,359

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Nie wiem czy młodzi zdecydują się na imię Edward.
    Leon tak braciszka nazywa.
    Na początku jak się dowiedział o dzidziusiu co w brzuszku mamy rośnie,mówił do niego Bob. Po jakimś czasie zmienił na Edi. Monika sama się zastanawia,bo Bob wystepuje w książeczkach które czytają.
    Natomiast Edi nigdzie nie jest pokazany,nie ma też kolegi o takim imieniu. Chcieli go przekonać do Tego , bo im się marzył Teodor,ale nic z tego.
    Edi i koniec dyskusji.
    No a Edi siedzi sobie cichutko i wcale się nie spieszy
    Niby termin ma wyznaczony na 9.11 ,ale to jest 38 tydzień a poród fizjologicznie może nastąpić do 40 tygodnia.
    Czyli załapuje się ewentualnie i na moje urodziny 20.
    Tyle tylko,że Monika już jest umęczona i czuję cały czas jak już niziutko jest dziecko.
    No a ja się denerwuję ,bo uważam,że przenoszenie jest bardzo niebezpieczne.
    Wyniki badań ma idealne mimo wege jedzenia. Nie ma cukrzycy jak to było przy Leonie.
    Ufff , czekamy.
    Wyobraźcie sobie, że u mnie jedna , przepiękna , herbaciana róża cały czas kwitnie.
    Trzeci raz powtarza kwitnienie.
    W tej chwili ma 5 kwiatów.
    Są trochę mniejsze ,ale równie pięknie pachną. Przed przymrozkami były pączki i byłam pewna,że opadną, a one pięknie się rozwijają.
    Dziwne , bo nawet odporne marcinki mróz zniszczył a róża kwitnie.

  2. #14852
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,550

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Zibi dzisiaj kończy miesiąc, jak ten czas leci, co nie?
    Moje wyniki są oki, jakieś tam tylko lekkie zapalenie, więc do śmisznego mam zalecenie się zgłosić. I chyba trza będzie zaś prywatnie do tego co kierował i robił "zeskrobiny", bo tak ni z gruchy ni z pietruchy do przychodni tak jskości niehalo. Pomyślę po powrocie ze Wa-wy...jutro pewnie bilety zakupię, tak?

  3. #14853
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,037
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Wieczorne heloł

    Zibi juz miesiąc ma??? Ten czas zap...dala niemożebnie ... a maluszek niech sobie zdrowo rośnie
    Co do Edwarda, to przecie królewskie imię ... ciekawości, jakie imię rodzice uznają za pasujące, kiedy chłopaczek się już pojawi

    Co do 12.11, to widzę, że tradycyjne będziem się na peronach spotykać
    Ja też chętnie nowe miejsce jedzeniowe według Monkowej religii zwizytuję (nie, żeby mi poprzednie nie pasowałao - dwa razy prowadzałam tam rodzinę na poczęstunek) .... niech no Monia odnosnie do miejscówki trochę rąbka odsłoni

    U mnie kryzys dietowy ... tzn. pewnie Ania rację ma, że to brak szybkich węglowodanów mnie ku słodyczowaniu bezrozumnemu pchał ... no i okoliczności towarzyszące też jakiś wpływ mają na funkcjonowanie mojej, mocno niedoskonałej, głowy mają ...
    Wobec czego zakupiłam dzis bochenek chleba razowego i zjadłam połowę owego bochenka ...
    Nawet chłosta makrelą nie jest w stanie mnie ku opamiętaniu ukierunkować ...

  4. #14854
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,313

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Masz ci Kasiuniu powody do nerwacji bo to i zmiana stanu cywilnego i zakup mieszkania nerwami człowieczymi trzęsie.Jest ci jeszcze jeden hormon kortyzolem zwany co on potrafi człeku zamieszać.Ale okrzepniesz w teraźniejszości i za planowanie jedzenia się weźmiesz i będzie OK.Ty piękną kobietą jesteś i mimo wahań wagowych w te i we wte nie puszczasz jej w bezrozumnie wysokie wskazania.Tak zresztą jak my wszystkie .Zapala nam się czerwona lampka po zobaczeniu jakiejś wagi na którą już się nie godzimy i zaczynamy wiosłować wstecz.
    W zasadzie jest to trochę rozpaczliwe trzymanie głowy nad powierzchnią ale pozwala nie utonąć.Dla Ani jest to trzycyfrówka dla mnie odbicie od 70 dla ciebie dobijanie do 80, różnie mamy, ale ważne, że podejmujemy działania naprawcze.
    Anulka cieszę się z wyniku.
    Ja sama dzisiaj do tego lekarza oddolnego też się udaję bo moje dolegliwości tamtych okolic znowu mi doskwierają.Oj nie lubię ja tej starości i wszystkich zaników dobrych bakterii na rzecz złych, nie lubię.
    Wczoraj z Monią telekonferencję wieczorną odbyłam, ale ponieważ ma od rana czas być z nami to o miejsce biesiadowania ją nie wypytywałam.Ja swój pociąg jeszcze dopasuję bo w tej chwili mnie mus do lekarza i na ten " pie....rzony" angielski.Uczyłam się wczoraj wstecz i na zapas bo nic nie rozumiem w takim tempie jak tam jest to jak sobie na spokojnie teksty przeczytam to lóźniej coś z nich łapię jak są puszczane w szybkim telewizyjnym czy ulicznym angielskim.
    Już podejrzewam u siebie jakąś głębszą chorobę słuchu.Nie wychwytuję pojedyńczych słów ze strumienia dźwięku .I nie chodzi o ilość powtórek odsłuchiwań.Nadal nie słyszę zrozumiałych dla mnie fraz.Jak mówi teacher do mnie i wolno to daję pi razy oko radę.Z potoczystej angielszczyzny ni w ząb.Narka kumcie.

  5. #14855
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,313

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Mam pocią o godz 8 na Centralnym , a powrotny 18:15.To chyba dość zgrane z Aniowymi.
    Lekarz mimo, że buc i strasznie mało rozmowny diagnozę sensowną dość postawił i leczenie na 3 miesiące co najmniej wspierające florę i nabłonki mi zapisał i duże dawki ziołowe w tabletkach na pęcherz.Może i buc ale nabrałam nadziei na poprawę stanu.No i jeszcze badania krwi i moczu mi zlecił i zadzwonić jak wyszły.Normalnie ta przychodnia jak w jakiejś Anglii albo Ameryce działa.Nie jestem przyzwyczajona.I zapis na wizytę z dnia na dzień i w dodatku piersi bada za kazdą bytnością.Siok

  6. #14856
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,037
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Heloł Kumcie

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Już podejrzewam u siebie jakąś głębszą chorobę słuchu.Nie wychwytuję pojedyńczych słów ze strumienia dźwięku .I nie chodzi o ilość powtórek odsłuchiwań.
    Hmmm ... zauważyłam i ja u siebie coś, czego nie wiążę może bezpośrednio ze słuchem, bo słyszę, ale mózg jakby nie gotowy do przetworzenia dźwięków na zrozumałe dla mnie frazy ... tak, jakby to przetwarzanie odbywało się z opóźnieniem ... przypisuję to starzeniu się ...

    Dziekuję Tereniu za miłe słowa i pociechę

    Cieszę się ogromnie, że 12-ty juz coraz bliżej ...

  7. #14857
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,550

    Cool Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dygu, dyg

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Cieszę się ogromnie, że 12-ty juz coraz bliżej ...



    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Mam pocią o godz 8 na Centralnym , a powrotny 18:15.To chyba dość zgrane z Aniowymi.
    tak jest, jak to młodzież powiada, dokładnie! około 8-mej jezdem we Wa-wie, o 18.30 mam powrotny

    Opóźnione przetwarzanie danych, powiadacie Kumy coś pewnie jest na rzeczy, i pewnikiem z peselem się wiąże
    mus trenować mózg i może Terenia ma rację, że z takim uporem to robi, angliski szlifując, tymbardziej, że bezwizowo
    my do JuEsEj latać/ pływać mogli będziemy, lada dzień po niedzieli...

    Zdążyłam z tego dworca przed deszczem...zupełnie ciemno się robi

  8. #14858
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest teraz aktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,359

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Masz rację ,Aniu, o 16 czyli w,/g poprzedniego czasu 17 już jest szarówka. Dlatego nie bardzo rozumiem na czym polega ta zmiana czasu. 16:00 a już jest ciemno.
    wczoraj ugotowałam a właściwie udusiłam kapustę wigilijną żeby zapakować w słoiki i wysłać do Londynu.
    Taka smaczna wyszła , że szok.
    Być może dlatego że taką kapustę robi się raz do roku i człowiek nie za dobrze pamięta smak poprzedniej.
    O swojej wadze nie będę pisała
    Jakiś tumiwisizm mnie ogarnął.
    Potwornie nie lubię listopada.
    To jest chyba najbardziej dołujący miesiąc.
    Dlatego wcale się nie dziwię że Kasia ma stres biorąc pod uwagę przygotowanie do ślubu no i problemy mieszkaniowe.
    Nawet mi się nie chce myśleć o świętach no bo będziemy sami.
    Dwoje starych dziadków.
    Na szczęście na Wielkanoc londyńczycy mają przyjechać do kraju. Mam nadzieję że będzie ładna pogoda.
    Szukam i szukam tego osuszacza i nie mogę się zdecydować. Wczoraj po raz pierwszy pranie suszyłam w domu i od razu była wyczuwalna wilgoć.
    Tak to jest jak jest za dużo do wyboru. Osiołkowi w żłobie dano....
    Idę pod kołderkę bo jeszcze ciemna noc za oknem.

  9. #14859
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,171

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    ... jeszcze porządkując zaległe sprawy

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    (...)

    Ale ja mimo, że do Zawziętasek się wkręciłam to tutaj tak mocniej i pewniej osadzona się czuję i mam wrażenie, że znam was jak siebie samą.
    No z tych osób co są teraz( Monię najsłabiej znam, ale ,że bardzo lubię, to mam do niej jakieś takie zaufanie) to mam wrażenie, że żadna kłótliwa ani przewrażliwona nie jest i że nawet jak jakąś fo- pę strzelę to da sie wyjaśnić i można liczyć na pobłażliwość.

    No bo nie można zapomnieć, że trochę sobie nagrabiłam.Ale mądrzeję i staję się mniej czepiająca innych.Jakoś przestało mnie obchodzić jaki kto jest. Chyba bardziej mi zależy, żeby czerpać radość , że jest i chce być ze mną w kontakcie.Ot takie różowe okulary mi pasują do świata oglądania na starość, bo on się bez okularów trudny do ogarnięcia stał.
    Grażynka to zawsze miała do mnie słabość, Aisaczek to nikomu zadnej sprawy nigdy chyba za złe nie ma(a jeżeli ma to to tak delikatnie zakomunikuje, że delikwent nie wie gdzie oczy podziać), a Ania to niesamowicie cierpliwy i dobrotliwy człowiek jest(chyba, że ją ktoś o zawłaszczenie ręcznika posądzi, wtedy).
    No tak chciałam wam po prostu powiedzieć, że jesteście mi bliskie i kochane.
    Tinn, cudna jesteś... Ja też Cię bardzo lubię
    Fajnie, że te nasze znienawidzone i niechciane kilogramy na coś się przydały, to przecież dzięki nim się poznałyśmy

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    (...)
    Jak ja nie lubię mgły. Wrrrrr
    No zobacz Grażynko, a ja uwielbiam... świat wydaje się być wtedy wyciszony i spokojny, nie widać brudu, brzydoty i szkaradzieństwa, no i jeszcze ten zapach jesieni...

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta

    Katar mi dzis głowę wypełnił ... nie idą mi na zdrowie ochłodzenia ...
    Wspaczku, a może Ty się przegrzewasz? Ja tradycyjnie w trampeczkach, z odkrytymi kostkami i gołą głową cieszę się wyjątkowo ciepłą jesienią

    Cytat Zamieszczone przez kania79 Zobacz posta
    (...)
    A cóż to za ciasto? bez nic?
    kANECZKO, proszę bardzo przepis(y):

    Ciasto z kakao:
    puszka/słoik odsączonej na sitku ciecierzycy (240 g)
    3 jajka
    1 banan
    1/2 szkl. ksylitolu (ja ze względu na Stasia zamiast ksylitolu dałam 4 łyżki syropu klonowego)
    2 łyżki kakao
    1/2 łyżeczki sody
    4 łyżki zmielonych na mąkę midałów
    kilka kropli aromatu waniliowego lub środek z laski wanilii

    1.Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę. Sprawdzić , czy ciasto jest wystarczająco słodkie, w razie potrzeby dodać więcej ksylitolu lub syropu klonowego. Ciasto przelać do małej keksówki, wysmarowanej masłem i wysypanej zmielonymi migdalami lub bułką tartą. Piec w temperaturze 180 stopni C (do suchego patyczka).

    Ciasto pomarańczowe:
    zmielone na mąkę migdały (350 g)
    ksylitol (250 g) (ja tradycyjnie używam syrop klonowy - ilość: do smaku)
    2 (najlepiej) ekologiczne pomarańcze
    3 duże jajka
    1 łyżeczka proszku do pieczenia

    Dobrze wyszorowane (umyte) pomarańcze wkładamy do garnka, zalewamy zimną wodą i przykrywamy. Gotujemy na małym ogniu 1 godzinę. Ugotowane studzimy, wycieramy i blendujemy na gładką masę. Dodajemy pozostałe składniki i mieszamy. Ciasto przelewamy do tortownicy wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą, pieczemy w temperaturze 170-180 stopni ok 1 godziny (sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone).

    Oba ciasta wyjmujemy z blaszki dopiero po wystygnięciu.



    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    (...)

    U mnie kryzys dietowy ... tzn. pewnie Ania rację ma, że to brak szybkich węglowodanów mnie ku słodyczowaniu bezrozumnemu pchał ... no i okoliczności towarzyszące też jakiś wpływ mają na funkcjonowanie mojej, mocno niedoskonałej, głowy mają ...
    Wobec czego zakupiłam dzis bochenek chleba razowego i zjadłam połowę owego bochenka ...
    Nawet chłosta makrelą nie jest w stanie mnie ku opamiętaniu ukierunkować ...
    Wspaczku, a może z pszenicy/węglowodanów powinnaś rezygnować stopniowo... początkowo makaron pszenny zamienić na ten z soczewicy lub grochu (te Bartolini są bardzo smaczne), chleb na 100% żytni itd.
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


    No to dzień dobry

    ... żeby Wspaczek nie miał powodów do kolejnych śmichów, chichów ze mnie, a i reszta biesiadników była zadowolona, proponuję knajpę "bezwyznaniową"... zarówno mięsożercy, jak i wege znajdą tu coś dla siebie. Miejsce jest w Centrum, blisko metra i stosunkowo niedalego Dworca... będziemy mieć tu wygodny (i znacznie szybszy niż do Shuka, dojazd)... restauracja nazywa się Banialuka (Wspaczku, znasz?)...

    Proponuję, żeby na panieńskim, oprócz zdrowia pary/panny młodej, wychylić także kieliszeczek za pomyślność, "naszych" maluchów, Zbyszka i Ediego. Mam nadzieję, że ten ostatni, świata ciekaw, już się na nim pojawi

    kANECZKO, wspominałaś, że imię wnusia nie najlepiej Ci się kojarzy... a mnie wręcz odwrotnie, Wodecki, Cybulski, Herbert czy Religa... a może już zmieniłaś zdanie?

    miłego dnia

  10. #14860
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,171

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    WAŻNE... kANECZKO, zapomniałam napisać że do obu ciast dodaję szczyptę soli i 1/2 łyżki soku z cytryny.
    Piszę z komórki, stąd poprawka w nowej wiadomości (przy edytowaniu wiadomość potrafi zniknąć)


    Jak mało pisaniny to nie znika
    Ostatnio edytowane przez monkaa ; 07-11-2019 o 13:47

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •