Strona 1487 z 1491 PierwszyPierwszy ... 487 987 1387 1437 1477 1485 1486 1487 1488 1489 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 14,861 do 14,870 z 14908
Like Tree8334Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #14861
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,039
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Wieczorne heloł

    W Banialuce nie byłam ... propozycja ciekawa, choc nie maja tam tej dyni, co ją Ania jadła, a ja miałam chrapkę .... ale to juz sobie Kumcie w necie menu obejrzycie i na miejscu zdecydujemy co i jak ...
    Ogólnie, to mało po knajpach chodzę ... najwyżej kawę, gdzieś na mieście towarzysko wypiję, albo fast-fooda z wnuczkami zaliczę ...

    Może i prawda, że nagłe odstawienie pszenicy mi szkodzi, a może czas taki teraz u mnie, że pocieszenia i ukojenia w jedzonku szukam ... no, przecież się nie zabiję ... muszę jakoś dojśc do porozumienia sama ze sobą ...

    Pomalowałam dzis w pracowni i sprawiło mi to ogromną przyjemność ... może trzeba mi codziennie malować? Tylko, że po 4 godzinach przy sztalugach ja już pusta i wypruta ... tylko do drzemki sie nadaję ... ale za to głowa całkiem przewietrzona, myśli wokół barw i kształtów zakręcone i aż trudno do rzeczywistości wrócić ...

    Idę wypoczywać ... jutro też jest dzień ... dobranoc Kumcie

  2. #14862
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,171

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Wspaczku, jak się spotkamy to pocieszymy i utulimy, wszak przedślubny stres to nic nowego... a czy dynia w shuku jeszcze jest podawana, bo tam menu sezonowe i często się zmienia, trzeba sprawdzić...

    trzymajcie się i listopadowym smutkom nie dajcie...
    CMOK

  3. #14863
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,361

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Siedzę jak na szpilkach.
    Dzisiaj Monika ma wizytę u położnej ciekawe co zdecydują. Termin porodu wyznaczony na jutro a tu nic się nie dzieje.
    Ufffff jak to wszystko przetrwać?

  4. #14864
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,555

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Spokojnie wszystko będzie dobrze. Trzymię kciukasy i fluiduję.

  5. #14865
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,361

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Po wizycie u położnej.
    Serduszko pracuje prawidłowo,maluszek urósł kilka cm,trzeba czekać.
    Następna wizyta za tydzień.
    ........

  6. #14866
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,324

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    No i dobrze , jest donoszony i przyjdzie cały i zdrowy w swoim czasie.Buziole

  7. #14867
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,361

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Kumcie szykują się do wyjazdu więc żadna nawet nie zajrzy.
    Pogoda piękna jak na listopad moja Róża w dalszym ciągu kwitnie.
    Monika czytała że najwięcej porodów jest w pełnie księżyca więc spodziewa się porodu we wtorek.
    Tak więc czekamy do wtorku.
    Miłego weekendu przedłużonego wam życzę.
    No i oczywiście wspaniałego spotkania.

  8. #14868
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,324

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Miłego weekendu przedłużonego wam życzę.
    No i oczywiście wspaniałego spotkania.
    Ja wczoraj miałam kumpelkę do pochodzenia po lesie Łagiewniki i rano zrobiłam 10 km(aż mnie prawa stopa rozbolała).Moja grupa z którą chodziłam od 2007 roku przestała isnieć bo instruktorka rozchorowała się najpierw na serce potem na ostrogę(jest starsza trochę ode mnie) i nie zbiera nas . Z jedną koleżanką z mojej pracy(ona jeszcze pracuje) czasami udaje mi się umówić(jak nie ma pracującej soboty czy zobowiązań rodzinnych). Brakuje mi tych regularnych kijków.
    No a po powrocie trzeba było trochę odgruzować dom(wszystkie kuwety do sprzątania, mycia, dezynfekcji bo Kasia moja od 3 dni ma rozwolnienie- martwię się).
    No i jeszcze mój siostrzeniec. On dla swoich synów jest taką bardziej matką niż ojcem. No jego żona poszła teraz na roczny kurs florystyczny i co dwa tygodnie ma zajęcia w sobotę i niedzielę. On zostaje sam z chłopakami. No to przyjęłam zaproszenie na tą niedzielę.
    Ostatnio Jasio zadał mi u siostry pytanie czy ty ciociu też umiesz zrobić taki rosół jak babcia. On uwielbia rosół, zresztą Antek też.
    No to wspięłam się na szczyty sztuki kulinarnej jak dla mnie i przypominając sobie działania Kazika dla którego rosół niedzielny to był rzecz swieta ugotowałam wczoraj ze wszystkimi szykanami(3 rodzaje mięsa kurczak indyk wołowina, zimna woda, wolne pyrkolenie, szumowanie, cebulka opiekana i włoszczyzna dodawana w połowie gotowania- tak robił Kazik). No po odcedzeniu i obraniu kości z mięsa zmieliłam je dodałam podgotowanej kiszonej kapustki i cebulki zasmażonej i mam farsz do naleśników.Makaron kupiłam ale z jajek przepiórczych z kurkumą więc powinien być .
    No a później miałam krajobraz po bitwie nie kuchnię. Dlatego w sumie nie zaglądnęłam bo mnie jak wiecie z uwagi na nieprzyzwyczajenie czynności kuchenne niesamowicie wyczerpują fizycznie i umysłowo.
    Martwię się o moją kociczkę Kasię. Co ona zjadła, bo inne nie mają rewolucji.Ale myje się i śpi nieschowana więc może to przejściowa niedyspozycja.Moja mała delikatna niunia. Ona te jelitka po panleukopenii to bardzo wrażliwe ma.
    Grażynko słyszałam jeszcze, że porządne jedzenie takie imieninowe czy świąteczne podobno wpływa na rozpoczęcie porodu. Ale to ma być suto i tłusto , a jak z tym u wegetarian to nie wiem.
    Mus mnie do angielskiego zasiąść bo we wtorek ja w stolicy, a w srodę angielski.
    Aisaczku poproszę o odpytanie mnie ze zrozumienia liczebników bo mamy mieć dyktando i ze spelowania, ale to już sama przerobię.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 10-11-2019 o 10:20

  9. #14869
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,039
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Heloł Kumcie Miłe

    No to na wtorkowym spotkaniu będziemy zbiorowo pozytywnie o londyńskiej Monisi i szcześliwym rozwiązaniu mysleć ...

    Co do rosołu, to ja właśnie w nocy mój niedzielny gotowałam ... i u mnie stał się on obowiązkowy, nie tyle z tradycji, co oczekiwań wnuczek ... chociaż teraz czasami szybciorem przerabiam rosół na pomidorową, bo i ona w łaskach .. . Całe szczęście, że przeróbka taka dość prosta i na zawołanie do uczynienia jest ... ale całości nie przerabiam, bo zdarza się, że wnuczki nagle, koło podwieczorku, przypominają sobie o rosole i proszą o taki nalany do filiżanki albo kubeczka ... babcia musi czujnie daniami gospodarować ...
    U mnie rosół coraz cieńszy, tzn ilość mięsa spada na korzyść ilości włoszczyzny ... a mięsko też potem przerabiam (o ile nie zostaie na pniu pochłonięte z trosołu przez męskich stołowników )

    Jak Kasia Tereskowa normalnie zachowuje się, to chyba dyskomfortu nie odczuwa ... kibicuję jej od początku, no bo to moja imienniczka i urodę ma tak nietuzinkową ... coś jej nie poszło ale na pewo przejdzie ...

    Już za dwa dni Kumcie, już za dwa dni ... ... żal mi bardzo, że Grażynki nie zobaczymy, ale Grażynka teraz ważniejsze wyczekiwanie ma ... może następnym razem się uda ...

    Rosół mam już gotowy, ale teraz muszę zmykać, coby pulpetów narobić, bo wnusie jednak najlepiej pulpety jedzą ....

    P.S. dostałam dziś zdjęcie pierwszego samodzielnego listu do Mikołaja autorstwa starszej wnusi ... oprócz wymownego rysunku jest tam opis: "BARBISKONIEM"

    już zmykam do kuchni ...

  10. #14870
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,361

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Ja też uwielbiam rosół.
    Teraz u mnie rosół co 4-5 dni się gotuje /hihihi/
    Moja maleńka gardzi puszkami nawet tymi z najwyższej półki, więc pani mięsko jej gotuje.
    Ponieważ nie chce mi się co dzień gotować, to wrzucam do gara 2 udka,2 skrzydła indycze,kawałek wołowiny i zalewam to wodą tyle tylko żeby mięso przykryło .
    Ponieważ laleczka nie zje nic bez warzyw,pod koniec gotowania wrzucam dużo włoszczyzny i buraczek lub brokuł ,ewentualnie kapusty włoskiej ćwiartkę.
    Wołowinę zjada pan a resztę mięsa z ugniecionymi warzywami sunia ma na kilka dni. Rosołu odcedzamy około 1,5 litra,więc po ostygnięciu jest w formie galarety/hihihi/
    Ubaw jest jak robię na tym pomidorówkę do pracy W.
    W mikrofali zaczyna mu strzelać zanim się rozpuści.
    Ale trzeba przyznać , że rosół jest bardzo esencjonalny.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •