Strona 1516 z 1603 PierwszyPierwszy ... 516 1016 1416 1466 1506 1514 1515 1516 1517 1518 1526 1566 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 15,151 do 15,160 z 16022
Like Tree8441Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #15151
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,581

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Ale to wciąga .
    Może jednak lepiej coś tam dłubać niż fora czytać i się denerwować.
    Dziewczynki , a mnie dzisiaj wciągnął Netflix i Wiedźmin.Zaplanowało mi się dzisiaj mnóstwo zajęć w ciągu dnia bo akurat wszystko dotyczyło okolic działki, starej pracy, koleżanki tam mieszkającej i nareszcie ruszających zajęć zumby.
    No , a ponieważ dzisiaj zaczęłam się odchudzać poświątecznie(ostatnia chyba z pospolitego ruszenia i tutaj i na Zawzietaskach) to chciałam być zajęta, żeby nie myśleć o ssaniu w żołądku.
    No więc jak wyszłam z domu przed 8 rano i pojechałam na działkę karmić koty tak wróciłam po angielskim o 16 prawie.
    No to już sama nad sobą się rozczuliłam bo głodna i złachana i zmęczona byłam jak pies,
    W czwartek byłam u koleżanki, która jest wielką zwolenniczką netflixa , a poniewaź mam chwilowo wejście do niego po pokazaniu przez nią sposobu poruszania się po tym portalu( nie za bardzo umiem za pomocą pilota różne myki na telewizorze czynić).
    No i odpaliłam Wieźmina, na którego sie szykowałam już od dawna. No i jak zaczęłam to połowe sezonu obejrzałam.
    Siostrzeniec nie był zachwycony, ale mnie się podobał.
    Jutro chyba nie pójdę do lasu na kijki bo ma mżyć to dooglądam resztę odcinków(na razie jest 8).
    No i to mnie zajęła na full do końca dnia i północy.
    Ja 3 dniowy detoks sobie zapodałam, mam to od Maniusi z Zawziętasek i też jak Ania i Aisaczek pomyślałam, że najpierw rozciągnięty żołądek i apetyt trzeba oblać kubłem zimnej wody.

  2. #15152
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,635

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Kasiu,ja na dogomanię już kilka lat nie zaglądam. Od czasu jak Bialogonki przeniosły się na zamknięte forum. Za dużo tam się pojawiło cioć "dobra rada" co tylko krytykowały a zawiść z każdego słowa kipiała .
    Celownik nigdy mnie nie denerwował.
    Jakiś czas temu wykręciłam się w polityczne anty pisowskie i te mnie zżerają. Staram się omijać,ale niezbyt mi to wychodzi.
    O filcowanie dowiedziałam się dopiero teraz jak Monika kupowała wełniane " pieluszki".
    Na razie byłam na etapie śledzenia tutoriale.
    Wczoraj próbowałam żeby nauczyć się operować igłą .
    Zaczęłam od filcowania na sucho. Na mokro mam zamiar kapcie zrobić .
    No i oczywiście już mam zmówienie na spodenki dla chłopaków,tyle tylko, że nie wiem czy do takiej perfekcji kiedyś dojdę .
    Jak przeglądam blogi co ludzie robią to mi oczy na wierzch wychodzą .
    Obrazy malowane filcowaniem są zachwycające,ale za malowanie nie mam zamiaru się zabierać,bo to już wyższa szkoła jazdy.
    Miłego weekendu moje kochane.
    O odchudzaniu nic nie piszę,chociaż zazdraszczam zapału . Dla mnie obecnie jest to temat nie do ogarnięcia.

  3. #15153
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,581

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry. Rózyczka dla was. Ponieważ wyrzuty sumienia mam za zaniedbywanie Celownika i was to wzięłam się za komputer zamiast za sprzątanie. No i nie poszłam dzisiaj na kijki. Ale źle się czuję, a wczoraj swoim zwyczajem zapodałam sobie nadmiar czynności. No ale akurat do kotków trzeba było działkowych podskoczyć. Wiecie, nie wiem co karmię, może okoliczne domowe, ale chyba nie, bo miseczki wylizane do blasku(mam takie metalowe). No i mam satysfakcję, bo buda wyłożona ścinkami polaru jest używana. Są wygniecione legowiska i jest brudek tzn , że dzikie kotulki się w ciepły polarek wtulają i brzuszki mają czym zapełnić. Takie mam uczucie przydatności życiowej. Zawsze tego potrzebowałam. Nawet jak pracowałam, to fakt, że pracuję w kontroli jakości i dbam o to, żeby ludzie, którzy dostają produkt nad którym ja mam pieczę mieli z niego pożytek i żeby im dobrze służył, stwarzał mi satysfakcję z sensu mojej pracy. Może to dla kogoś śmieszne, że jakaś pani inżynier włókiennik, zatrudniona w fabryce nici, miała poczucie "misji dziejowej" dbając o to, by wypuszczone na rynek nici dobrze szyły, nie pękały w szwach i nie farbowały czy nie burzały w słońcu i praniu. Ale ja zawsze umiałam się cieszyć z małych rzeczy, tak jak teraz umiem być przeszczęśliwa z posiadania do kochania trzech kotów, brzydali i podrzutków, ale one potrafią mi tak okazać zaufanie, przywiązanie , potrzebę bycia blisko, że w niejednym życiu w rodzinie może tego nie być.
    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Kasiu,ja na dogomanię już kilka lat nie zaglądam. Od czasu jak Bialogonki przeniosły się na zamknięte forum. Za dużo tam się pojawiło cioć "dobra rada" co tylko krytykowały a zawiść z każdego słowa kipiała . Celownik nigdy mnie nie denerwował.
    No ja zauważam u siebie też to uciekanie od forów pełnych jadu, zawiści. Ja miałam okres(jak się miotałam z alkoholizmem Kazika) bywania na forach psychologicznych. Boże tam to jak kto dostał się pod ostrzał i wiwisekcję jego problemu przez bywalców to , że samobójstwa nieraz nie popełnił to cud Boski. Celownik dla mnie też był taką ostoją. Chociaż może dlatego, że było i jest nas tu sporo starszych, że się tak wyrażę nie tak nabuzowanych adrenaliną i hormonami, może mądrzejszych wiekiem osób. Bo ja tak 10 lat temu, czyli po 50, dużo bardziej zaczepno-obronna byłam.A teraz mi jakoś więcej wyrozumiałości w sercu dla ludzkich odmienności jest. I nawet autocenzurę na to moje "wyszczerzanie i wyszczekanie szybkie" założyłam i odczekam dzień i niekoniecznie swoje racje wyłuszczę. Ale to może zbawienny wpływ takich osób jak wy drogie dobre i taktowne kumcie. Chociaż dla niektórych osób, które do pisania tutaj zniechęciłam (Kaasia, Pieczarka) to musztarda po obiedzie.
    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    O filcowanie dowiedziałam się dopiero teraz jak Monika kupowała wełniane " pieluszki".
    A ty Rastusiu jak zwyle coś nowego dla mnie mi zapodajesz, chyba od ciebie najwięcej wiedzy i umiejętności zdołałam wchłonąć. Takimi jesteście dla mnie "Mentorkami" Ania w zwiedzaniu świata i wynajdywaniu cudownych miejsc pobytowych(o niesamowicie spokojnym charakterze nie zapominając). Kasia jest dla mnie ideałem dobroci i życzliwości dla bliźnich. Teraz sobie uprzytomniłam, że tylko o jednej istocie ziemskiej słyszałam od niej trochę ostrzejsze słowo. Ale tej istocie zważywszy okoliczności to lincz się należał. A Grażynka to umie wszystko, gotowanie,wyrób serów,wyrób wędlin, decupage, leczenie naturalne, odnawianie mebli , zabiegi fizykoterapeutyczne, łańcuchy deszczowe, hodowanie psów, a teraz filcowanie(ja muszę pogoglować bo nie znaju o co biega). No to całuskuję was mocno
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 11-01-2020 o 13:25

  4. #15154
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,635

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Oj jak miło takie peany czytać.
    Dziękuję , Tereniu,chyba potrzebowałam podniesienia na duchu.
    Czuję się fatalnie. Chyba we wtorek do lekarza podjadę,bo mimo antybiotyku ,choroba mnie nie opuszcza. Boję się czy dawka antybiotyku była za mała,żeby mi się "płuca nie zapaliły".
    Wiesz,ja też potrafię cieszyć się z drobiazgów.
    Mąż się śmieje,że jak dostanę coś,nawet drobiazg to promienieję i najchętniej bym to coś do łóżka zabrała.

  5. #15155
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,898

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Bez cytowania, bo z telefonu nie ma jak..
    .inaczej nie ma się wiedzy, bo z pewnością jest jakiś sposób. Podobnie jak wszyscy oglądają filmy, seriale w komputerach a ja nie potrafię (łezki). Się miałam synowej zapytać, poinstruować i...zapomniałam, bo czego ja nie mam? Acha, sklerozy nie mam (ha,ha,ha)
    Grażynko odnośnie do diety rozpoczęcia to ja z tych krów, co dużo ryczą...ot pogadała, zapodała, zaś ale dalej tylko deczko porcje zmniejszyła (czerwieni się). Odnośnie do chęci podarunków zabierania to (hi,hi) w każdej z nas nadal drzemie mała dzieffczynka wszak (uśmiech)
    Odnośnie wreszcie porównania z innymi forami to rzeczywiście u nas wersal jest. Niechętnie wchodzę już nawet na emeryckie.
    Przerzucając internet się dowiedziałam (po memach durnowatych), że dzisiaj dzień wegetarianizmu jest, to chyba naszej Moni jakieś życzenia należą się (uśmiech podwójny).
    To narka i buziaczki... dla młodej jubilatki we Wawie życzenia coby różowy rowerek śmigał jak trza (palec w górę)

  6. #15156
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,230
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    No to start u mnie już uczyniony ... kolacje z jogurtu, banana, siemienia i otrąb wlasnie zjadłam ... wkusna była, choc poczucia sytosci nie odnotowałam ... ale tak ma byc chyba

    Tereniu, tak się zastanawiam, kogo ja ostrym slowem potraktowalam ... całe szczescie, że u mnie skleroza zaawansowana, bo bym jeszcze sama przed soba musiała się wstydzić ... pewnie lepiej, że nie pamietam

    Naszykowalam sobie dzban herbaty i wieczory Margarytkowe bedę teraz wspominać herbatą się zalewając ...

  7. #15157
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,898

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Zaś do tabeleczki akcjowej zwyżkę wagi wpisać musiałam, co właściwie jest zniżką, no ale w rozrachunku tygodniowym

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    wieczory Margarytkowe bedę teraz wspominać
    ...a może byśmy cóś znowu zmontowały, no nie WO koniecznie i nie na takim odludziu i nie w marcu.

    Fajną książkę czytam, o chorym na achalazję piesku - to choroba przełyku uniemożliwiająca najedzenie się...
    Akcja posuwa się opowiadana z perspektywy głównych bohaterów, między innymi przez tego pieska. "Rozmerdane święta".

    Miłej finałowo-świąteczno-orkiestrowej niedzieli

  8. #15158
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,581

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cześć słońca wy moje. Czy wy też zauważacie ostatnimi czasy dziwne działanie forum. Bo ja mam tak , że długiego czasu pobytu potrzeba zeby mi się awatary i obrazki otworzyły/załadowały, teraz nie mogłam cytować. Raz włączam i jest jako tako, raz nie mogę się przebić. Ale normalnie nie chodzi.
    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Tereniu, tak się zastanawiam, kogo ja ostrym slowem potraktowalam ... całe szczescie, że u mnie skleroza zaawansowana, bo bym jeszcze sama przed soba musiała się wstydzić ... pewnie lepiej, że nie pamietam
    Jakby ci tu dyplomatycznie przypomnieć, chodzi o tą panią która ci dwa lata temu tak krwi napsuła, taka co ją kiedyś sfotografowałaś w lokalu typu pub czy restauracja i nam w Margaretce pokazywałaś zdjęcie. No nie chodzi mi o to, ze ja byłam świadkiem jak ją poniewierałaś, ale nie byłaś do niej nastawiona przyjacielsko i wyrozumiale.
    To jedyny przypadek dlatego zapadł mi w pamięć.
    Ale u mnie to nie idzie spamietać tych na których ja z pazurami wyskoczyłam. Ale tak jak sięgnę wstecz pamięcią to ja się tak zaadaptowałam "zwierzęco" do pracy w epoce upadku mojego przemysłu, gdzie trzeba było walczyć o przetrwanie na stanowisku bo konkurencja (zwłaszcza na kierownicze z wyższą pensją) była duża.No i mój charakter pracy, ja żeby dobrze wykonywać to co mi podlegało(nie wypuścić na rynek bubla) nie mogłam być wyrozumiała. Trzeba było twardo wyłączyć maszyny, zatrzymać przejście półproduktu, opóźnić realizacje zamówienia jak stwierdzone zostało w kontroli operacyjnej istnienie wady.
    A tego zaden z kierowników odcinków produkcyjnych, sprzedaży czy dyrektorzy pionowi łatwo i na proszę nie czynili.
    Ja podlegałam Dyrektorowi Generalnemu i miałam uprawnienia, ale również nie mogłam być za ostrożna i się pomylić bo by mnie na "kopytach roznieśli".
    Dlatego ja taka łatwo zapalna jestem i jęzor ci u mnie i ostrze drwiny takie kąsliwe, wypunktowanie oskarżycielskie, no taka postawa prokuratorska wytworzona przez 22 lata walki na stanowisku ciągle się odzywa jeszcze w chwili gniewu. Ja szarżuję jak nosorożec , slepy i głuchy co stratuje.
    A później już jest czasami za późno.
    Ale coraz bardziej łagodnieję z wiekiem i z oddalaniem się od tego strażnika , policjanta, prokuratora którym jako szef kontroli jakości byłam tyle lat.

    Cytat Zamieszczone przez kania79 Zobacz posta
    Miłej finałowo-świąteczno-orkiestrowej niedzieli
    Dobrze, ze Anusiu mi przypomniałaś to pieniążka przygotuję.
    Co do wyjazdu to może być całkiem nie głupi pomysł, ale żeby on niedrogi i odchudzający był i basen solankowy miał, a może by coś w Busku czy innym sanatoryjnym okręgu znowu wyhaczyć. Anulka ty szpecjalistka jesteś .
    Ja to prawdę powiedziawszy dopiero po marcu mogę bo kurs i egzamin na koniec marca mam w grafiku-ten angielski, unijny, tfu pluję przez lewe ramię.
    PS Zorientowałam się, że ja jestem taka już wygodna , że jak czegoś z gotowania czy innej rzeczy nie wiem to zamiast w google, to na watek i się Grażynki pytam,
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 12-01-2020 o 11:06

  9. #15159
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,635

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    No u mnie to nawet świątecznie,chociaż na odległość.
    100lat jubilatowi odśpiewaliśmy.
    Jak ten czas leci .Leon właśnie 3 latka ukończył.
    Pieniążek ja przez Dorotkę przekazałam.
    stwierdziłam że nie ma sensu wysyłać sms-a bo i tak pobierają opłatę a jak się wrzuci do puszki to całość na orkiestrę jest przekazana.
    Tyle tylko że serduszka nie będę miała ale za to Dorotka 2.
    Co do celownika to ja mam problemy jak wejdę poprzez lapka.
    jakieś dziwne cuda mi się wyświetlają i czasami nie mogę wysłać postu albo post ginie przestrzeni a ja otrzymuje informację że był za krótki.
    nie wiem czym to jest spowodowane bo odkąd przyszłam do plusa i mam ten specjalny wzmacniacz na zewnątrz domu mam bardzo mocne połączenie i wszystkie inne fora czy też bank pięknie i szybko mi się łączy.
    W tej chwili mam pełne LTE a poprzednio czasami miałam 3 G.

  10. #15160
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,230
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Heloł Kumcie

    Ja dziś orkiestrowo nastawiona na spacerek się wybrałam, bo to najprostszy sposób, żeby w mig dać się zaserduszkować Teraz jeszcze w aukcjach buszuję, bo mnie Ania na herbatowe tory bukietem herbacianym przestawiła, a jak mam kupić sobię jaką herbatkę frymuśną, to mogę to na rzecz WOŚP uczynić. Sama w tym roku nic na WOŚP nie wystawiłam, to zakupu mus dokonać ...

    Dzięki za przypomnienie Tereniu ... o tamtej pani to ja tylko jadowicie się wyrażałam, ale taka już natura kobieca ... choć jak wstecz spojrzę, to oprócz krwi mi napsucia i wielomiesięcznych zgryzot, to i jakis plus bym jednak znalazła ... moje zycie nabrało barwności, a samoocena znacznie wzrosła

    Dietowałam dziś weekendowo z drem Bardadynem ... co prawda trochę się stropiłam wiadomością, że to doktor medycyny alternatywnej, co w oczy patrzy ... ale co tam, te dwa dni z kawałkiem, mogę bez szkody podietować. Czytałam na jakimś blogu wpis, że dziewczyna miała trudność, żeby wszystkie koktaile spożyć - taka była po nich syta ... No cóż, albo ona jada jak ptaszyna, albo ja rozżarta baba, ale sytości specjalnie nie czuję ... jeszcze mam kolację do spożycia i ta perspektywa posiłku pozwala mi mniej zwracać uwagę na burczenie w brzuchu....
    Nie wiem tylko, czy ja dobrze to robię, bo to siemię lniane w ziarenkach wrzucam, a ono w większości się nie miksuje (Grażynka miałaby, co pochrupać ) No i nie kupiłam mleka sojowego ... zwykłe krowie spożyłam dziś na śniadanie ... Może zgrzeszyłam przeciw zasadom diety, ale stało się i już się nie odstanie ... za to przeczyściło mnie dziś nieźle
    Sok pomidorowy z serem feta i ząbkiem czosnku był mniaaaam ... bardzo w moich smakach ... jedząc, już przemyśliwałam, że gdyby to trochę bardziej na gęsto uczynić, to niezły dip do chipsów by wyszedł ....

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •