Strona 1524 z 1557 PierwszyPierwszy ... 524 1024 1424 1474 1514 1522 1523 1524 1525 1526 1534 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 15,231 do 15,240 z 15565
Like Tree8390Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #15231
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,768

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Hej
    Nie będę i ja chorobowo odosobniona, albowiem wczoraj na cito, w charakterze "pogotowia rodzinnego" odbieraliśmy dziewczynki z przedszkola - Emilka mocno zagorączkowała...
    Ja dzisiaj mam randkę z Holterem i mam sobie aparacik sama jutro zdjąć i w poniedziałek odnieść. Na omówienie odczytu umówiono mnie w same Walentynki.
    Fido jest ponoć mądrym psem, zaś pan jego ( Janek) jak na razie mocno obowiązkowy. Oni mieszkają w domku, wielkiego problemu z wyprowadzaniem więc nie ma. Asia mu gotuje, a przy okazji kot (oczy) się załapuje.
    Zdrowia dzieffczęta wsiem; o wagi wskazaniach zmilczę...

  2. #15232
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,534

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Huta,huuura.
    Noc przeszła spokojnie z niewielką temperaturą a rano Edula obudził się uśmiechnięty bez temperatury.
    Uffff odetchnęłam z ulgą.
    Leon na początku rozmowy odśpiewał sto lat.
    Pytam co to za święto,komu śpiewasz sto lat.
    ...Eduli bo chory jest nie.
    Komedia z tym szkrabem.
    Fajnie już mówi całymi zdaniami,tylko ja nie zawsze mogę zrozumieć,bo jak się spieszy to trzy języki łączy.

  3. #15233
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,152
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Hejka Kumcie,
    Potwierdzam chorowalność ... dzis o 7 g obudził mnie telefon ... córka zaczęła od gorących zapewnień, że bardzo mnie kocha - no to już wiedziałam, że nie pośpię dłużej ... młodsza wnusia obudziła się z gorączką, a tu koniec miesiąca - księgowe nie mogą sobie pozwolić na branie wolnego ... a na budowę taty dziś przyjeżdżał beton i bez kierownika nie mogło się to odbyć ...
    Cięzko mi było wstać, bo położyłam się o 3 g ... ale co było robić ... wsiadłam w podwodę i szybciorem pojechałam przejąć moje dziewuszki ... i jedna i druga pokładały się i bez zwyczajowych szaleństw i wybuchów ruchliwości dzis nie było ... tata, gnany poczuciem obowiązku, wrócił do domu wcześniej i przywiózł obiad ze sobą nie wiedząc, że udało mi się w międzyczasie nagotować zupy pomidorowej na jednej marchewce, połowie cebuli, łyżce masła i koncentracie pomidorowym ... przemyciłam do niej parę ząbków czosnku - może pomoże ...
    Zobaczymy, czy uda się dziewczynki na nogi przez weekend postawić, czy też mój poniedziałkowy termin u fryzjera się zmarnuje

    Jak na razie udaje mi się od pieczywa stronić, choć pierwszego dnia chlebowej abstynencji miałam wyraźne objawy odstawienia ... cały czas mi chleb pachniał pod nosem i prawie czułam jego smak w ustach ... strasznie to ... Jutro się zważę i sprawdzę, czy cokolwiek się poprawiło ... (o ile nie zapomnę, bo skleroza nijak mnie opuścić nie chce - mimo proszków na miażdżycę )

    Dobrze, że Edula tak szybko się po szczepieniu otrząsnął ... wcale sie nie dziwię mamie, że razem z nim podczas traumy płakała

    Tak myślałam przez chwilę, czy ja mam uprzedzenia co do czarnych ludzi ... chyba nie, ale ja ich bliżej nigdy nie poznałam ... miałam styczność z nimi, jako ekspedientami w sklepach, obsługą w barach i restauracjach ... i tam zawsze byli uprzejmi i przyjaźni ... no, a czarny szeryf z Atlanty, który widząc moje zainteresowanie na ulicy, sam zaproponował, żebym zrobiła sobie z nim zdjęcie - po prostu mnie oczarował ...

  4. #15234
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,518

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Ja też ze strachem myśle o poniedziałku bo moi przesiedzieli z grypą w domu cały tydzień , ale od poniedziałku powinni iść do pracy. Janek jest jeszcze słaby.On zachorował w środe , reszta kuruje się od soboty.
    Na szczęście siostrzeniec był na chodzie i wirus go nie pokonał(odpukać ).
    Ja dzisiaj zaliczyłam kijki w lesie łagiewnickim 9,5 km. Pogoda była nieszczególna, błoto, mżawka na początku. Ale zawsze jak sie przejdzie rodzi się we mnie poczucie dumy i zadowolenia z siebie.
    Muszę się udać do kuchni bo mam dzisiaj potrzebę wytworzenia sałatki na przyjęcie do mojej koleżanki.
    Odkąd sie zestarzałyśmy zdecydowałyśmy z moim gronem kumpelek, że do gospodyni wydającej przyjęcie każda przynosi jedną potrawę taką , która była zwykle jej specjalnością chwaloną przez wszystkich. Gospodyni nie ma urwania głowy , a goście jedzą same najsmaczniejsze wyroby np jajka faszerowane, śledzie w kilku smakach, zapiekanke warzywną tzw kociołek itp.
    Martwię się trochę o swoją wagę po tej uczcie ale mam w sobotę i niedzielę prawo do posiłku normalnego .
    Postaram się nie popłynąć, a jak się nie uda to zacisnę pasa w poczatku tygodnia.
    Pozdrawiam Was serdecznie
    PS Bo ja idę od dwóch tygodni Dukanem tygodniowym i spadłam z 74,7na 72,1 od 1 stycznia.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 01-02-2020 o 14:07
    aisak102 lubi to.

  5. #15235
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,238

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Buziaki, uściski, pozdrowienia... jutro napiszę wiecej.
    TinnGO lubi to.

  6. #15236
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,518

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez monkaa Zobacz posta
    Buziaki, uściski, pozdrowienia... jutro napiszę wiecej.
    Dziękuję Moniczko za wzięcie w obronę przed wyzłośliwieniem się nieznanej(a może znanej, niechętnej mi osoby) na Zawziętaskach. No wejście w stylu mojego szwagra , jak jest dobra atmosfera to niektórym robi się dobrze jak wrzucą łyżkę dziegciu.
    Ale szkoda czasu na debatowanie o frustracjach jakiegoś niechętnego mi człowieka.

    Udało mi się napisać do Was wczoraj w tramwaju jak jechałam do koleżanki na imprezę taką imieninową w zasadzie, tylko, że to było Barbary(no blisko dwa miesiące przesunięcia).
    Koleżanka moja, starsza ode mnie kilka lat ma poważne kłopoty z kręgosłupem.
    Nie była operowana jak Grażynka, ale ograniczenia w poruszaniu ma duże, bo wystąpił u niej od roku już jakiś ucisk na nerw powodujący bezwładność jednej stopy. Jest po operacji kolana, ma kule , a teraz ta bezwładna stopa.No wagę też ma niemałą.
    Muszę wam powiedzieć, że motywacja do dalszego dukania się we mnie wzmogła.
    Praktycznie widzimy się z nią tylko kiedy do niej pojedziemy, bo do nas bez windy na schody nie wejdzie.
    Moje koleżanki, żeby przyspieszyć dostanie mieszkania brały kiedyś (przydziały na moje roczniki przypadały miedzy 30, a 40) trzecie i czwarte piętra. Ja z uwagi na zawał mamy zamieniałam mieszkanie i mam pierwsze, ale dla niej nawet tramwaj, tam gdzie nie ma podniesionej wysepki do wsiadania jest niedostępny i wszystko poza parterem.
    Biedna jest bardzo.
    Mam nadzieję, że u Leonka i Eduli w porządku, że dziewczynki Aisaczkowe jej nie zarażą i że Stasio Monkowy daje już starszej generacji więcej snu.
    Anusina gromadka zaposiadła już tyle zwierząt do kochania, że myślę, że to mamcia chyba zaszczepiła swojej córci i synciowi ta miłość do zwierząt.
    Wiesz Aniu myślałam o twojej Nasti, podczas wizyty u mnie tej koleżanki z podstawówki, z którą się zgadałyśmy na jednym moim angielskim.
    Chodziłyśmy do szkoły 81 , ale do dwóch równoległych klas. Ja się jakoś wygadałam, że mam legitymacje społecznego opiekuna kotów i dostaje kilka kilo suchej karmy.
    A ona też za własne pieniądze pod blokiem zakupiła budki styropianowe i jedną jeszcze kociolubną sąsiadka karmi kilka kotów osiedlowych i ma jednego w domu.
    Ale jak przyszła do mnie i mój Szarlotek zamiast uciec jak to ma w zwyczaju zadarł ogon i zaczął się do niej czulić(i tak było całą wizytę) ona opowiedziała mi o tych kotach , które już pożegnała i takim ukochanym jak Aniowa sunia Filemonku, który odszedł z uwagi na nerki.
    Martwię się teraz, że ja źle karmię moje koty bo daję puszki.
    Schodzę już powoli z suchej karmy prawie do zera, ale moje Szczęścia lepszych jakościowo puszek nie jedzą tylko Purinę(to według rankingów w kocich grupach słaba karma).
    Narka , bo jutro u mnie dwa angielskie i mus coś się pouczyć.No i do kościółka też jak zazwyczaj pójdę.Pogoda nadal zgniła.
    A taki piękny jeden dzień śnieżny się trafił

  7. #15237
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,534

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dobry wieczór.
    Uffff,urobiona jestem okropnie.
    Kiełbasę robiliśmy.
    Myślałam,że jak powiem, że wychodzi po 25 PLN to chętnych nie będzie.
    Tym czasem stali chętni zamówili 20 kilo.
    A miało być tylko dla nas i dla męża siostry......
    Byłam jednak bardzo niegrzeczna dzisiaj i na każde stęknięcie męża rzucałam wiązankę.
    Tereniu,bardzo współczuję Twojej koleżance. Znam ten ból. Wydaje mi się jednak,że ze względu na wiek lekarze ją olewają. Taki stan powodujący drętwienie czy gorzej paraliż,jest powodem do natychmiastowej operacji odbarczenia czyli poszerzenia kanału żeby ucisk zlikwidować.
    Wyć się chce na traktowanie starszych ludzi przez NFZ.
    Ostatnio przecież minister wprost powiedział, że dla starych ludzi nie będą uruchamiane nowoczesne sposoby leczenia raka.
    To już prościej byłoby eutanazję wprowadzić.
    Ech życie......

  8. #15238
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,518

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.Grazynko skąd ty siły bierzesz na takie roboty jak te wędliniarskie to ja nie wiem.
    Taka troszke podłamana dzisiaj łażę , no bo w tym angielskim nie widać żebym jakoś lepiej nądążała.
    Co do Janka wykrakałam, w środę mam dyżur.No i najprawdopodobniej zarażę się grypą, ale co mam zrobić, odmówić ze strachu o siebie.
    Przecież w każdym tramwaju też się mogę zarazić.
    Ostatnio główną moja odskocznia jest Netflix.Kończę 3 sezon Ani z Zielonego Wzgórza i zamierzam oglądać królową.
    Po imprezie u koleżanki waga skoczyła w górę, ale jestem dzisiaj na proto to może jutro będzie lepiej.
    Na poniedziałek mam sprawdzian po 3 rozdziałach angielskiego i już naprawdę mi się odechciewa w ogóle go uczyć.
    Jedynie moje jedwabistości są kochane i słodkie.
    Trzymcie się kunki jako i ja się staram trzymać.

  9. #15239
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,534

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dobry wieczór.
    Moje jedwabistości,jak to pięknie brzmi .
    To fakt,że w pewnym wieku człowiek mający kontakt bliski że zwierzętami,na nie całą miłość przelewa.
    Obojętnie czy się miało dzieci czy nie,jest to taka namiastka macierzyństwa.
    Przecież te zwierzęta są od nas tak zależne jak niemowlę ta.
    Dlatego uważam, że kary za znęcanie się są zdecydowanie za niskie.
    Zrobiłam filcowaną Mimi.
    Nawet fajnie wyszła, zwłaszcza oddanie jej puszystej sierści,tylko proporcje mi się zaburzyły/ hihihi/. Głowa jest z duza do całości lub korpus za mały.
    No nic, potraktuję to jako wprawkę przy opracowaniu nowej techniki puszystego futerka . W końcu to jest dopiero moja 6 maskotka.
    Muszę przyznać , że te robótki bardzo mnie odprężają.
    No i dobrze, bo im mniej stresu tym lepiej dla zdrowia.
    Podobno idzie mróz.
    W końcu to luty.
    Trzymajcie się słoneczka moje kochane.

  10. #15240
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,518

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Poproszę na mesengera fotkę nowej Mimi.
    Masz rację Grażynko, ze ta miłość do zwierząt jest odzwierciedleniem miłości macierzyńskiej, a u takich osobników jak ja, bezdzietnych, przyjmuje takie " mocne" nasilenie.W dodatku koty mimo dorosłości zachowują cechy kocięce do dorosłości, a swojego ludzkiego opiekuna traktują jak matkę.Stąd to ciągłe udeptywanie, spanie w przytuleniu do kolan czy pchanie się do legowiska tzn. do łóżka.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •