Strona 1525 z 1557 PierwszyPierwszy ... 525 1025 1425 1475 1515 1523 1524 1525 1526 1527 1535 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 15,241 do 15,250 z 15566
Like Tree8390Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #15241
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,534

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Piękna , słoneczna pogoda jest dzisiaj. O4 rano było +4 a teraz spada i jest +1,ale w słońcu dużo więcej się czuje.
    Byłyśmy z Mimi na drugiej działce ,tam jest więcej miejsca do biegania za to na mojej są naturalne przeszkody do skakania. Płotki , odpowiednio ustawione krzesła i duze/wysokie wiadra. To jest tor przeszkód z którego Mimi bardzo chętnie korzysta.
    Ona jest bardzo skoczna,fotel bez rozbiegu przeskakuje.
    Jak siedzi na moim łóżku to bez problemu skacze na wersalkę przeskakując ławę która stoi między meblami do spania.
    Tereniu psy też mają różne charaktery. Te wielkopsy,które miałam do tej pory , bardzo mnie kochały,przychodziły na pieszczoty i szły w swoją stronę. Mimi ma koci charakter.
    Ona cały czas by się tuliła , ciumkała moje ucho,co W do pasji doprowadza/hihihi/.
    Jak wskoczy do męża na wersalkę to on się bardzo cieszy,ale za chwilkę mówi.
    Idż zobacz gdzie jest Grażynka,co ona robi .
    Leon był dzisiaj na kontroli u dentysty. Monika musiała iść z dwójką,bo wizyta dawno była zaplanowana a Tomka dzisiaj wyjątkowo na 7 do pracy wezwali. Przychodnia jest kawałek od ich domu,ale szybciej jest iść pieszo między blokami niż jechać autobusem.
    Dobrze, że kupili tą przystawkę dla Leona do głębokiego wózka. Gdyby nie było przystawki musiałaby Edulę w chuście omotać a Leona w wózku. Tyle tylko, że jest problem i płacz,bo Leon bardzo lubi być w chuście noszony ,a on już jest za ciężki na dalszą drogę. Tomek jest wysoki,więc bez problemu może go nosić.
    O i takie to życie się plecie.

  2. #15242
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,518

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    W południe siostrzeniec przyjechał do domu z młodszym i mam dwóch.
    Przedszkolanki narobiły rabanu, że kaszle, ma gila i gorączk÷.Mały o coś się rozpłakał, a one nie wycierają nosa, żeby nie przenosić zarazków podobno.No to taki zapłakany z gilem i zapchanym nosem stanowił obraz nędzy i rozpaczy.Ale w domu dostał ciocinego rosołku z makaronem, gila wyciągnęliśmy ,poszedł spać i dziecko pogodne , bez gorączki.Dzieci trzeba sposobem zainteresować czymś, zająć jak płacze to wyciszyć.Jestem zmęczona.

  3. #15243
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    10,904

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Oj , Tinn, wielka szkoda, że nie ma tu jakiejś niegrzecznej rączki dla pań przedszkolanek .
    Dobrze, że Ciocia była
    .
    Aisak, wiem że to niegrzecznie udzielać porady komuś kto o nią nie prosi i wyrywać się z tym jak filip z konopi, ale pomyślałam sobie , że może pomogłyby Ci w chwilach NIEjedzenia chleba , placuszki -otrębuszki? Mnie bardzo pomogły na Dukanie. Wiem, że bez nich nie przetrwałabym nie tylko całej diety ale nawet pierwszego tygodnia. Zastępowały mi chleb. Najlepsze to tradycyjne i takie wtedy jadłam , bez niczego. Ale można też w wersji na słodko tzn. z utartym jabłkiem, i w wersji na ostro, z warzywami
    .
    kania79 lubi to.



    Przed Dukanem waga ...............................107,4 kg.
    Początek diety październik 2009 roku z wagą 98,8 kg.
    Koniec 2.fazy - waga.................................. 86,0 kg.


  4. #15244
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,152
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Heloł Kumcie miłe

    Ja już z babciodyżuru zwolniona, bo mama wnuś załapała wirusa i na zwolnienie do końca tygodnia się wybrała ... chorują teraz pospołu. Nawet myslałam, czy im czego przywieść nie trzeba, ale córka stwierdziła, że da sobie radę ... trochę mnie sumienie ugryzło, bo jakiś czas temu zdarzyło mi się odrzucić zaproszenie do nich ... i powiedziałam wtedy niebacznie, acz dośc szczerze, że nie chciałabym obcować z wirusem, jeśli nie muszę Nie wiem, czy moja praca nad asertywnością nie poszła za daleko ....
    No, w kazdym razie, wyrodna, czy nie wyrodna, babcia jeszcze nie zawirusowana .... (odpukać) ... choć czosnkiem nieźle nadziana - w ostatnich dniach wampirów obawiać się nie muszę, ale i towarzysko mało pożądana jestem ...

    Korzystając z wolności poszłam dziś do fryzjera siwiznę maskować ... i po przyjściu do domu i próbie wsadzenoa grzebiania we włosy, od razu wsadziłam głowę pod kran. Pani fryzjerka, pamiętając o mojej żywej niechęci do lakieru utrwalającego, po ułożeniu swoistego bałaganu na mojej głowie, posypała mi tę głowę jakimś proszkiem do unoszenia/utrwalenia fryzury. Nawet byłam zadowolona, że pamiętała ... dopóki nie dotknęłam włosów ręką ... zamiast włosów miałam sztywną, twardą gipsową konstrukcję ... OBRZYDLIWOŚĆ!

    No, ale dośc o tym ... moja dieta wczoraj poszła się paść i zjadłam dwie kromki chleba ... Dziś już się nawróciłam i chleba nawet mi sie nie chciało.
    Sonka, dziękuję bardzo za radę i przypomnienie o placuchach ... kiedyś też je lubiłam, a teraz zupełnie wyleciały mi z głowy ... Więc wypuszczaj tego Filipa z konopii ilekroć się tam zaczai będzie doceniony

    Grażynko, zgłaszam reklamację!!! Nie dostałam zdjęcia ostatniej figurki ... poproszę ...

  5. #15245
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,534

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Usnęłam po 20:00 i obudziłam się całkiem wyspa na o 3:00.
    tak sobie pomyślałam że może za podam wam przepis na nowy sposób przyrządzania szynki która jest wspaniała,soczysta i można ją zrobić w tak zwanej wersji białej czyli bez wędzenia.
    Tyle tylko że trzeba się bardzo dokładnie trzymać przepisu odważając wszystko na wadze.
    W przeciwnym razie będzie albo za miękka prawie rozpadająca się albo za twarda.
    na każdy kilogram mięsa bierzemy 400 ml wody 40 g soli peklującej i płaską łyżeczkę soli zmiękczającej mięso.
    robimy zalewę bierzemy strzykawkę taką normalną jak do zastrzyków i nabierając w nią zalewy robimy 3 razy zastrzyk. Następnie wkładamy do naczynia wstrzyknięte mięso i zalewamy resztą zalewy.
    W tej zalewie trzymamy trzy doby w lodówce.
    następnie moczymy 12 godzin w zimnej wodzie ze dwa razy w ciągu tych 12 godzin wodę zmieniamy. w garnku takim żeby szynka swobodnie się zmieściła gotujemy wodę i przez 10 minut gotujemy w niej szynkę. następnie dolewamy wody zimnej żeby temperatura spadła do 80 stopni i tak parzymy przez godzinę.
    Czyli jeszcze potrzebny jest termometr taki do zmierzenia temperatury wody oraz do zmierzenia temperatury w środku szynki. Po tej godzinie parzenia dobrze by było sprawdzić czy szynka w środku ma 75 stopni Celsjusza.
    Jeśli nie to jeszcze parzyć 15 minut. Tak parzoną szynkę wrzucamy do zimnej wody a następnie do lodówki do całkowitego wystygnięcia.
    No i zajadamy się przepyszną wędliną własnej produkcji.
    może w opisie to wygląda trochę skomplikowany ale gwarantuję że efekt jest wspaniały i jak raz spróbujecie będziecie sobie zawsze tak robiły szyneczki czy balerony.
    Smacznego.
    Oczywiście jeśli ktoś ma wędzarnie można szyneczkę uwędzić zimnym dymie.
    zawsze mnie denerwowało że szyneczki które robię tradycyjną metodą wychodzą suche i twardawe .dlatego szukałam różnych sposobów jak to poprawić i w końcu udało się.
    trzeba tylko zaopatrzyć się w ten termometr do mierzenia temperatury mięsa w środku no i sól peklująca ją i sól zmiękczająca mięso.
    Może przerażać ta sól zmiękczająca mięso że to chemia której unikamy, ale po pierwsze daje jej się niewiele a poza tym składzie jest sól i wyciąg z papai.
    Ciekawa jestem czy kogoś na mówię do produkcji takiej szyneczki.
    Pamiętam jak lata temu kilka osób zdecydowało się na produkcję schabu dojrzewającego.

  6. #15246
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,534

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Wracając do diety Dukana ja na przykład piekłam sobie chleb otrębowy z 18 łyżek otrąb, czyli wystarczał na 6 dni. Bardzo mi smakował ten chleb i całkowicie zastępował normalne prawdziwe pieczywo.
    Oczywiście placuszki otrębuski też smażyłam jak mi się nie chciało piec z chleba.
    Ja nawet robiłam sobie takie ala pierniczki dodając przyprawę do pierników i zamiast smażenia wrzucała na 3,4 minuty do mikrofalówki.
    Lubiłam też wersję z tuńczykiem wtedy dodawałam do przyprawionych otrebuskow puszkę tuńczyka.

  7. #15247
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,518

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    To była moja mina przed chwilą jak usiadłam na szezlongu i spojrzałam na zegarek. No bo pospałam sobie dzisiaj solidnie, zwłaszcza, że wczoraj jeszcze zaczęłam oglądać na Netflixie "Crown" , serial o Elżbiecie II. A po wstaniu niby cały czas się krzątałam, karmienie, sprzątanie kuwet, porządek w lodówce, rozwieszanie i kolejne pranie,śniadanie, mikstury antywirusowe( ten złoty tonik co to mnie go Monka dała kiedyś i Aisaczkowo-Margaretkowy sposób wielkie ilości chrzanu, a w to wielkie ilości czosnku.
    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    i powiedziałam wtedy niebacznie, acz dośc szczerze, że nie chciałabym obcować z wirusem, jeśli nie muszę Nie wiem, czy moja praca nad asertywnością nie poszła za daleko .... No, w kazdym razie, wyrodna, czy nie wyrodna, babcia jeszcze nie zawirusowana .... (odpukać) ... choć czosnkiem nieźle nadziana - w ostatnich dniach wampirów obawiać się nie muszę, ale i towarzysko mało pożądana jestem ...
    Aisaczku rozumiem Cię , ale młodzi nie specjalnie zdają sobie sprawę z naszych związanych z wiekiem zagrożeń zdrowotnych.No mnie wczoraj wirus otaczał bo w tym domu chorzy byli w 3//4 (tylko siostrzeniec się ostał) no i dzieci, jeszcze kaszlące i z gilami, które nie za bardzo jeszcze potrafią ogarnąć(te ssawki odkurzaczowe są genialne). Chociaż u Janka za długie przebywanie w pampersie i ssawka na gila obróciła się w końcu na złe. No bo Janek wyczuwa kupę w chwili ostatniej, najostatniejszej i jak ktoś zajmuje toaletę to brudzi majteczki. Matka jest z tych krzyczących na niego i jak widzę jak dziecko sie boi , że pobrudziło i płacze bo ty mnie nie puściłaś(to do mnie wczoraj) to sama bym tej Agacie przyłożyła,No a Janka uczymy smarkać i dmuchać noskiem bo mu się błony bębenkowe zasysają i głuchnie przy katarze. Oj Jasiek jest taki chudziutki i wrażliwy i delikatny. Młodszy Antoś to krzepki sołtys z wyglądu. O jedzenie woła. Jak wracał do domu wczoraj z przedszkola, to się już na schodach dopytywał czy ciocia przywiozła rosołek. Napasłam, solidnie beknął (sorry za dosadność) i poszedł spać.Jak wstał dopomniał sie o drugą miskę rosołu (dobrze, że sama nie jadłam bo by już nie było dla niego) wywalczył przełączenie telewizora na swoją bajkę Blaza i nie był kłopotliwy w obsłudze.Muszę się wam przyznać, że wczoraj jak przywieźli mi z przedszkola drugiego to się poddałam całkowicie w zabawianiu dzieci. Pozwoliłam puścić bajki , a sama nadzorowałam lekarstwa, picie, jedzenie sikanie i kupy oraz stosunki wzajemne. Czyli, żeby sie nie bili i kłócili.No bonp taka sytuacja, ja słabo trochę już słyszę , a Antek ma 2 lata i 9 miesięcy i mówi dość dobrze jak na swój wiek , ale ja nie wszystko rozumiem.Pytałam się wiec Janka co Antoś powiedział. Na początku mi Janek tłumaczył, ale to mu w oglądaniu bajki przeszkadzało wiec jak nie walnie Antka w głowę "Mów wyraźnie bo ciocia nie rozumie". No w zasadzie uważał, że rozwiązał problem, walczył u podstaw nie z objawami. No ale Antoś jest obrażalski.Fajnie to wygląda, bo zakłada ręce na piersi, odyma buzię, odwraca się twarzą do ściany, a pleckami do osobnika na którego się odął i czeka na przeprosiny. Od ojca i matki to się może jeszcze na jakaś reakcje doczeka, ale brat ma to głęboko w odwłoku i tak Antek sobie tkwi odęty przed ścianą i nie wie co się za nim dzieje, a w pokoju już nie ma nikogo więcej i urażona ambicja młodego gentelmana zostaje zlekceważona.
    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    No i zajadamy się przepyszną wędliną własnej produkcji. może w opisie to wygląda trochę skomplikowany ale gwarantuję że efekt jest wspaniały i jak raz spróbujecie będziecie sobie zawsze tak robiły szyneczki czy balerony.
    Grażynko wiem , że dla mnie to Mont Everest sztuki kulinarnej i nawet bym sie nie zastanawiała , ale jadłam kiedyś twoją szynkę. Wzięłaś ją do Olecka.No smak był taki, że pamiętam do dzisiaj. I ten twój przepis na karkówkę z grilla.Tak zrobiona karkówka rozpływała sie w paszczach..Zapiszę sobie w przepiśniku bo w komputerze to ja za bardzo porządku nie mam. Wolę tradycyjne nośniki informacji.
    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Ja nawet robiłam sobie takie ala pierniczki dodając przyprawę do pierników i zamiast smażenia wrzucała na 3,4 minuty do mikrofalówki. Lubiłam też wersję z tuńczykiem wtedy dodawałam do przyprawionych otrebuskow puszkę tuńczyka.
    No i ta wzmianka o otrębuskach z tuńczykiem to dla mnie objawienie. Mam dwie puszki tuńczyka i chciałam je spożyć, jak to drzewiej na Dukanie bywało, z wieśniakiem. Ale pewne stałe zestawy takie, jak makrela, wieśniak z tuńczykiem, nutelka z kakao się mi strasznie przejadły. Tak jak niestety po diecie kardiologów grapefruity owoc i sok. Kazik miał tak samo. Ja już nie kupuje nawet grapefruitów bo wyrzucam zgniłe, a wieśniakiem ostatnio pasłam koty na działkach, bo mi pomysł przełknięcia, tylekroć jedzonego zestawu, podnosił włosy na głowie.Dobrze, że nam Sonia wywołała temat otrębusków
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 06-02-2020 o 14:54

  8. #15248
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,534

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Tereniu,tak trochę niezbornie napisałam. Najpierw o "pierniczku" który wstawiam do mikrofalówki i zaraz o tych z tuńczykiem. Oczywiście te z tuńczykiem smażę na patelni.
    Nie pamiętam kto ten przepis wrzucił,ale podchodziłam do niego z wielką rezerwą. Kiedyś robiłam makaron z tuńczykiem podawany na gorąco i bardzo mi nie smakował. Natomiast placuszki z tuńczykiem bardzo mi smakowały
    Co do szynki , pozwolę się nie zgodzić. W sumie smak nie był tragiczny,ale mnie denerwowało, że nie jest soczysta . Co do twardości to można dłużej parzyć ale wtedy jest jeszcze bardziej sucha.
    Dlatego tak długo kombinowałam na różne sposoby co zrobić żeby była miękka i soczysta no i w końcu udało się. Z czego jestem bardzo dumna.

  9. #15249
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,768

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Hej
    To ja oopsisy przypomę, chociaż przepisa nie pomnę (gdzieś mam zapisany). Oj, ten stary, dobry Dukan i jego wymyślne przepisy. Z ciasta otrębuskowego robiłam placka-bazę pod "picę"...teraz wymyślam, a raczej zgapiam z internetu, dania wege bardziej. Wczoraj zrobiłam genialne kotlety z soczewicy, chyba lepszejsze od kalafiorowych. A szynki nie zrobię, bo nie mam za bardzo dla kogo to pierwsze primo, a drugie mnie taka pracowitość i co do grama wyliczenie osłabia. Z przepisów korzystam jako/tako, żeby mniej więcej wiedzieć co do czego pasuje; może dlatego właśnie zupełnie mi nie wychodzi z ciast pieczeniem? Tereniu opis Twoich chłopców rychtyk do moich wnuczek pasuje. No jak bym damskie wydanie wczoraj przed tivi, na naszym dużym łożu widziała, mimo, że leciał ukochany Psi Patrol, ręko a raczej nogo'czynem spór był rozwiązywany. I również starsza to szczuplutka mimoza, młodsza o byle co się obraża.
    Asia moja odważnie młodemu zaczęła podawać pokarmy stałe. Przysłała dzisiaj zdjęcie rozchichranego, całego w marchewce...
    Pogoda u nas taka, że drugą kawę piję.
    Się 3Vmy kobitki w ten zagrypiony czas i niech naz Jezeryna przed dziecięcymi wirusami/bakteriami chroni.

  10. #15250
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,534

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Aniu,tak myślę, że może Asia popatrzy na przepis na szynkę.
    Wiem, że oni się bawią w wędzenie, bo kiedyś jej podawałam przepis na kurczaka wędzonego. Nie pamiętam czy im smakował.
    Dzieci są przekomicznie.
    Nasz Leon też stara się przywołać maluszka do porządku,zwłaszcza jak płacze.
    Kiedy jego zabiegi nie skutkują bardzo się denerwuje i woła ....
    mama choć szybko,bo Edula jest chory bo bardzo płacze.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •