Strona 1554 z 1601 PierwszyPierwszy ... 554 1054 1454 1504 1544 1552 1553 1554 1555 1556 1564 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 15,531 do 15,540 z 16002
Like Tree8437Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #15531
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,263

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    ... jak to fajnie, jak to fajnie, ale za życzenia nie podziękowała. Krysiu, Agnieszko, BARDZO, BARDZO dziękuję za serdeczności.

  2. #15532
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,890

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dobry dzień
    Z bałaga/nem/nieniem bliżej mi do Kasi niż do Agnieszki. Niestety wdałam się w tatę, nie w mamę.
    Odośnie zaś do jajek...to chyba ryzykuję. Trzymam je w korytarzowej kwarantannie i po prostu bezmyślnie używam, jak zawsze.
    Na koniec dzisiejszej rozmowy z bratową przekazałam zwyczajowe całusy dla brata, na co ona, że nie, nie pocałuje go, bo rano był w piekarni...bez maseczki.
    Wczoraj dostałam filmik z małym Zbyszkiem "czytającym" książeczkę: ba-ba...ba-ba...
    A na niebie obłok ułożył się był w kształcie baranka.
    Powracam do eliminacji przydasi, przerywanej rozwiązywaniem krzyżówek.
    Się trzymcie

  3. #15533
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,683

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry!
    Aisiak, jestem w wieku emeryckim, więc pewnie stąd te ciągoty do porządkowania (być może częściowo związane z tym, co dzieje się wokół). U mnie jednak z realizacją trochę gorzej, bo muszę mieć wenę.
    W lustro na wszelki wypadek za bardzo nie patrzę .
    Co do jajek, to najpierw wynoszę je na balkon i tam zarówno pudełko, jak i same jajka spryskuję spirytusem. Potem przenoszę je jeszcze za okno gdzie mogą leżeć w cieniu (póki chłodno, to nie ma problemu). Przed włożeniem do lodówki myję w płynie bardzo ciepłą wodą. Tak więc, jak widzisz, Twój stan psychozy wyjątkowo dobrze rozumiem .

    Monko, całkiem prawdopodobne, że sam pomysł z przecieraniem jajek wystarczy w zupełności .

    Hahanko, u mnie też pokaźny stosik książek do przeczytania. Mało na razie ubywa, ale dobrze, że jest. A o przepadłych badaniach rzeczywiście lepiej teraz nie myśleć.

  4. #15534
    Awatar hahanka
    hahanka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    22-11-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,053

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Kumcie, potrzebuje porady ... corka przywiozla mi wczoraj 30 jaj ... na razie stoja na kwarantannie na balkonie, ale czy mam je jakos odkazic przed wlozeniem do lodowki? Umyc detergentem? Spryskac spirytusem? Podpowiedzcie coś, bo na balkonie coraz cieplej i slonko operuje ...
    Takie cos znalazłam:
    Czy po powrocie ze sklepu należy przemyć produkty spożywcze przed włożeniem ich do lodówki?
    Nie przemywamy żadnych opakowań zewnętrznych przed włożeniem do lodówki, chyba że są mechanicznie zabrudzone. Proszę nie traktować sklepu jak inkubatora wirusa. To nie jest tak, że towar w sklepach pokrywa się wirusem, który kiełkuje sam z siebie.


    Całość tu: [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Antygonia lubi to.

    VIII 1009 (103 kg) - V 2010 (77 kg) Dukan i po roku jojo
    od III 2018 (105 kg) 1300/1500 kalorii

  5. #15535
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,630

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Uwaga na detergenty.
    Skorupki jak mają mikropory żeby była możliwa wymiana powietrza i wilgoci jak się rozwija kurczak.
    Można przetrzeć szmatką zamoczoną w spirytusie,ale nie wolno moczyć w płynach.
    Jeśli kupione w markecie w kartonowym opakowaniu,to wystarczy opakowanie spirytusem potraktować.
    Ja mam swoje jajka, więc nic nie robię.
    Z zakupami też nic nie robię
    Co drugi dzień ozonuję lodówkę z zawartością 15 minut.
    Widziałam,że nawet Warszawa jest polewana ozonowaną wodą

  6. #15536
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,228
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzięki za porady jajeczne Kumcie miłe *) slonko dalej przeszło, to i na razie jaja na kwarantannie balkon okupują ... one nie sklepowe, one od tzw. "chłopa z jajami" ... Dotychczas nie robilam z jajami nic ... po prostu używałam jak Ania.

    Krysiu, to my obie podobne ... i wiekowo i w zakresie koniecznosci poczucia weny do zadań A tak naprawde to ja Kasia jestem albo Wspakowa ))

    Grazynko w kontekście odkażania jaj, to ozonowanie nabiera nowego wymiaru ... może pochopnie się do ozonu zraziłam ...
    Chodniki byly w nocy z piatku na sobotę odkażane woda wysokoozonowaną ... obserwowalam z okna ... pierwszy jechał radiowoz, a za nim cysterna polewajaca chodnik.

  7. #15537
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,630

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Kasiu,każdy ma jakiegoś hopla.
    Ja akurat na punkcie ozonu.
    Absolutnie nie namawiam le po prostu przykłady daję.
    Monika też już dostała ozonator i stopniowo całe mieszkanie odkaziła.
    Z zakupami jak wracają, ustawiają siatki w przedpokoju i na 15 minut włączają ozonator.
    Nie wiem czy faktycznie wirusy zabija,ale myślę,że skoro z ptaszyńcem sobie poradził na którego żadna chemia już nie działała ,to i wirusowi da radę.
    Na filmiku widziałam,że i stacje metra odkażali i wiaty autobusowe.

    kolejne podejście lipiec 2018

  8. #15538
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,890

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    pilnuję, czy aby nowoposlubiony myje ręce!
    ja swego kazirodczego, również pilnować muszem...i już wszystko chyba jasne czemuż to mężczyźni
    częściej na "koronę" zapadają

    Ramionka mnie od tych porządków zabolały...przerywam więc do poniedziałku i z czystym sumieniem
    oddaję się robieniu nic, tzn.jutro ugotuję rosół, poczytam, muzy posłucham, na "Kopiec Kościuszki" pójdę.
    A od poniedziałku zaś się wezmę. Mus mi w trybie pilnym okna kuchenne umyć, co planowałam, że mi córka
    zrobi, zaś ale jakości wirtualnie pomiędzy lekcjami nie dała rady...
    Ja jakoś teraz szczególnie odczuwam swoje seniorstwo. Dotychpór jakoś mało zwracałam na to uwagę, co
    najwyżej przy kupowaniu biletu PKP, sieciówki czy ulgowego wstępu

  9. #15539
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,180

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzien dobry sąsiadki
    Monko serdeczne życzenia trochę opóźnione ale nie zaglądałam wcześniej
    Ja też wpadłam w ciąg sprzątania, chyba wiele z nas to uspokaja, mój chłop też z tych co pilnować ich trzeba w kwestii bezpieczeństwa, choć po ostatnim strachu i kontakcie z panem na kwarantannie troszkę zmienił postępowanie, ale niestety nie wiele i nie na długo.
    Tzrymajcie sie zdrowo
    Dodam że już zaczęłam szukac tego spirytusu

  10. #15540
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,890

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Hejka niedzielne...

    Odważyłam się dzisiaj troszkę wystawić twarz na słoneczko, ale tylko troszkę, bo nie wiem w którą stronę zadziała.
    Jutro będę się konsultowała telefonicznie z panią dermatolog, bo dzisiaj ukończyłam zapodawanie sobie leku. Nawet
    jeśli dostane propozycję wizyty to z niej nie skorzystam, się boję, biedny miś
    Przedyskutowałam też z synową ewentualne przywiezienie do naszego ogródka dziewczynek i w końcu odpuściłyśmy,
    tym bardziej, że jadący do nas na rowerze syn został na moście przez dzielące nas jezioro zatrzymany, zanotowany
    i pouczony ...następny raz będzie już! kara. No może gdyby posiadał ze sobą chleb, albo cóś, to było by uzasadnienie
    On natomiast był w stroju wskazującym na rekreacyjny wypad...w naszym garażu ma przyrządy, na których niekiedy
    ćwiczy/ł
    Nie wiem jak to będzie z wyjściem na cmentarz, czy w ogóle się wybierać
    Wiem, że nic nie wiem

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •