Strona 1596 z 1622 PierwszyPierwszy ... 596 1096 1496 1546 1586 1594 1595 1596 1597 1598 1606 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 15,951 do 15,960 z 16213
Like Tree8451Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #15951
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,603

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry, z kocim pozdrowieniem to ja Tinn.
    No po tygodniowym maratonie działkowym dzisiaj, po przeglądzie prognoz pogodowych postanowiłam zostać w domu.
    Po pierwsze kocia toaleta zaniedbana strasznie . Koty niewyczesane, niedopieścioszkane (Szarlotek wręcz obrażony nie przychodzi na kolana), pazury wyhodowały i wyostrzyły tak, że mam dziurki w nogach przez spodnie jak przychodzą podeptusiać na dobranoc, no i uszy skandalicznie brudne.Widać głównie u Szarlocia , który ma jedno uszko białe i drugie jasno szare.Bo u tych smoluchów dziewczyn to nie odróżniśz co brud co wybarwienie skóry. Jak Szarlotek brudny dziewczyńskie uszy są czyszczone awansem.
    No i dom nie sprzatany już 2 tygodnie.
    Za to na działce posiane(koperek) i posadzone(ogórki, selery, pory,sałata, pietruszka naciowa).Stelaż pod ogórki(chcę z tych grządek puszczać je po sznurkach(Grażynka podpowiedziała lepiej przyczepne bandaże) do góry. To najlepsze wykorzystanie małej , głębokiej i wysokiej grządki i w dodatku łatwe bo bez zbytniego schylania dla starszej pani.
    Ma być deszczowo ze trzy dni to posiałam trawę tzw regeneracyjną w kocim trawniku w wolierze.One ją mocno zmaltretowały. No kopią dziury chyba w poszukiwaniu dżdżownic lub sikają i zagrzebują(jedną część trawnika na to przeznaczyły).No i jedzą trawę. To im pozwala się odkłaczać.
    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Mamy zamiar jutro grilla robić,ale nie wiadomo czy pogoda psikusa nie spłata.
    Myślę, że pogoda wam będzie niesprzyjająca.
    Już ci Grażynko dziękowałam za wszystkie rady i podpowiedzi prywatnie, ale należy Ci sie ode mnie pomnik i kwiatki .
    Osuszacz z jonizacja zmienił smród w domku na świeże powietrze.Ścianę z wchodzącym grzybem podgrzewam i osuszam, żeby na suchą kleić korek. Deszczowe dni poświęcę na prace wewnątrz domku. Uszczelniłam też drzwi bo szpara dołem była na 1 cm, Po prostu wycieraczkę spuszczam i zamykam na niej drzwi, jak je zamykam, Okna są raczej szczelne.

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Waga juz tak latwo nie odpuszcza, dzis rano było 81,5 ... ciekawosci wielkie, czy cos jutro popusci, czy tez sie zemsci za późne jedzenie ...
    Prawie wcale nie piję ... po miescie biegam i nie pamietam o wodzie ... trzeba to zmienić ...
    Kasiu ja utrzymuję picie na dobrym poziomie. No może 3 l nie wypijam, ale między 1,5 a 2l udaje mi się i sikanie mimo skończenia diety ze mną pozostało.
    Liczę kalorie , a to wraz z ruchem i pracą na działce daje ładne spadki.
    Zrzuciłam tak na porządnie bo nawet z nawiązką to co w czasie kwarantanny na mnie wlazło.
    W kwarantanne weszłam z waga 71,6, w czasie przekroczyłam 74 kg, a dzisiaj może z powodu 2 dni dużej harówki działkowej i trochę późnego wstania(1 siku więcej zrobione, bo wstaje w nocy) miałam 70,9. Czyli mocno zbliżyłam się do założonego celu 70 kg.
    Nie jest to jeszcze utrwalone i ustabilizowane , ale już te niskie ok71 kg wyiki pojawiają się , a to oznacza sukcesywne zrzutki.
    No i muszę powiedzieć, że Antygonia miała co do kalkulatora Fitatu rację. Zaczęłam go stosować bo w przerwach na kawę i herbatę oraz w przejazdach tramwajowo-autobusowych oswoiłam "gada" i jest fajny i sensownie skonstruowany.
    Jak nas czytasz to odszczekuję krytykę tej aplikacji.

  2. #15952
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,965

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Sobotnie Dzień Dobry
    Małzu memu ogórki również zmarzły, mimo zakrywania doniczkami i wątpliwe jest czy "odbiją", ale ma jeszcze kilka w ukryciu trzymanych, więc nadzieja na swoje teoretyczna jest. Wczoraj z wnuczkami zasiałyśmy fasolkę szparagową, mimo, że ona jest "fuj". Mam nadzieję, że jak.
    Cdn

  3. #15953
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    7,965

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    cd. telefona odebrać mus było
    ...więc mam nadzieję, że jak same będą doglądały to może nabiorą chęci i na pojedzenie.
    Moje z wagi spadanie niestety nie wygląda tak uroczo jak dzieffcząt:-(
    ale się staram i wciąż nie tracę nadziei/ji...Fitau mus mi chyba odinstalowac i zaś zainstalować, ale pewnie zaczekam z tym na kogoś mądrzejszego ...
    Z satysfakcją odnotowuję uporządkowanie nici, igieł i innych przyborów do szycia, nie tylko ręcznego.
    To miłego i pogody, coby Wam te grile udały się.

  4. #15954
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,698

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Grill się udał. Pogoda była cudna. Dopiero po 20 zaczęło kropić.
    Trudno to nawet deszczem nazwać.
    Najadłam się jak bąk.
    Najwięcej surówki,którą mi wyjątkowo smakowała. Może dlatego,że pomidory były dojrzałe i aromatyczne.
    Może dlatego, że dodałam sporo surowych pieczarek.
    Z mięsiwa tylko drobiowe szaszłyki jadłam. Karkówkę zostawiłam dla chudzielców.
    Chyba największym grzechem był chlebek z grilla smarowany oliwką z przeciśnietym czosnkiem . No, niebo w gębie.
    Oczywiście była jeszcze kiełbasa i kaszanka,ale to mnie nie pociąga.

  5. #15955
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,236
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Heloł Kumcie
    I u mnie grill udany ... byly pałki kurzece i po plastrze boczku... do tego pomidorki i ogorki ...
    Zgrzeszyłam, bo zjadlam ciasto i popilam je mimozą ... w obfitosci.... no cóż - stalo sie i nie bedę ronic krokodylich łez ... Mam tylko nadzieje, ze to nie koniec mojej przygody z ograniczaniem kalorii i ze uda mi sie powrocic na droge kalorycznej cnoty ...

  6. #15956
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,698

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry. Leniwa niedziela.
    Muszę się przyznać, że podglądałam Zawziętaski i nabrałam ochoty na herbatę z bzu. Dorotka też się napaliła i naskubała trzy litrowe wiaderko kwiatków. Ja ubiłam w 2 słoiczkach i teraz siedzą w piekarniku.
    Popatrzyłam na jaśmin i też chyba duszę kwiatków.
    Obszukałam net ale przy jaśminie nie znalazłam , że trzeba jakoś je preparować.
    Tak więc suszarka ruszy do pracy bo pomiędzy kwiatami trzeba jeszcze czubków pokrzywy nadużyć zanim zakwitną.
    Jeszcze dzisiaj wysłałam rodzinkę do lasu po sosnowe pędy na syrop dla Leona.
    To już ostatni gwizdek bo jeszcze dużo żywicy mają w sobie. Leon tak się przyzwyczaił, że czasami udaje kaszel żeby syropku dostać.

  7. #15957
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,698

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Wrrrrr kwiatki jaśminowca oczywiście ususzę ,dusić nie mam zamiaru.

  8. #15958
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,603

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cześć kochane moje .Ja wczoraj odgruzowałam dom i kociaste.Zostały mi na dzisiaj uszy do umycia, ale to nie takie tragiczne jak pazury.Kiedyś skaleczyłam Browni i ciachnęłam jej jeden pazurek za daleko i zawsze przy pazurkach się denerwuję ale 3x18 pazurów to jest co robić jeszcze jak trzeba trzymać wijącego sie kota, obcinaczkę i założyć okulary.Okularów nie mogę zakładać wcześniej bo one wiedzą , że pazury, uszy czyszczę w okularach i jak zakładam uciekaja.
    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Zgrzeszyłam, bo zjadlam ciasto i popilam je mimozą ... w obfitosci.... no cóż - stalo sie i nie bedę ronic krokodylich łez ... Mam tylko nadzieje, ze to nie koniec mojej przygody z ograniczaniem kalorii i ze uda mi sie powrocic na droge kalorycznej cnoty ...
    Kasiu co to jest "mimoza" i dlaczego taka kaloryczna?Czyżby to miało %
    Ja dzisiaj też sobie za dużo poluzowałam bo i kawę z miodem wypiłam i zjadłam cukierka od sąsiadki i zupe z kartoflami .Ale w komunikacji miejskiej niesamowicie łatwo idzie mi obliczanie z tym Fitatu więc jak wbiłam wszystko co zjadłam to na kolację mogę pół kalarepki.Ale ponieważ waga nadal pokazuje 70,9 jestem mocno zmotywowana.
    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Grill się udał. Pogoda była cudna. Dopiero po 20 zaczęło kropić.
    Trudno to nawet deszczem nazwać.
    Niby mazowieckie niedaleko od łódzkiego województwa leży , a pogoda u was całkiem inna. U nas wczoraj wczesnym popołudniem zaczęło padać (ok 15-16).Aż się nad wami użaliłam, że wam te grille nie wypalą.
    Wczoraj udało mi się zapisać do fryzjera i już 1 czerwca przestanę straszyć ludzi wyglądem mojej fryzury.Będę znowu pańcia na fleku(taką mam nadzieję).
    Dokupiłam też wczoraj aksamitek na te nowe warzywne w grządki (rada Grażynki) i dzisiaj mus je było pojechać i wsadzić.Aksamitki podobno są dobre dla gleby jakoweś nicienie zabijają czy odstraszają.
    Jak już pojechałam to coś tam niecoś jeszcze zrobiłam,chociaż zostało mi w głowie powiedzenie naszej Agnieszki 111, że "niedzielna praca w g.... się obraca" i staram się nie pracować już niedzielami.Ale przyzwyczajenie uprawiania działki gdy chodziłam do pracy w weekendy ukorzenione we mnie jest mocno.
    No ale o 15 zaczęło się chmurzyć i ledwo przed deszczem do domu udało mi się wrócić,

  9. #15959
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,236
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Priwiet wieczorową porą

    Czekałam dzis w domu na deszcz, alem sie nie doczekała i koło południa postanowiłam jednak na działkę pojechać ... zawsze to troche ruchu...
    Walczyłam dzis z mniszkiem lekarskim ... nawyrywałam onego mniszka wiadro ... i zalałam wodą w nadziei, żemi się roślinna gnojówka do zasilania roslin zrobi za parę tygodni ... czy tak Kumcie? Zrobi się?

    Podsumowałam z grubsza wczorajszy dzień ... nie było źle, pókim tej mimozy nie doliczyła ... dobiłam do 2000 kcal ...
    Tereniu, mimoza (a właściwie mimosa), to sposób na spożytkowanie marmej jakości "szampana" np. radzieckiego ... jest to napitek z szampana z dodatkiem soku pomarańczowego ... w Stanach mnie tak nauczyli

    Dzis zakończyłam dzień sumą niespełna 1400 kcal ... jak dla mnie - może być ...

    Dziś waga pokazała 81,6 ... zatrzymały sie spadki ... zobaczymy co dalej się dziać będzie ...

  10. #15960
    Awatar hahanka
    hahanka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    22-11-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,054

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    .. zatrzymały sie spadki ... zobaczymy co dalej się dziać będzie ...
    Kasiu, ja to nazywam "zęby piły". Są wkurzające, bo człowiek dobrze się prowadzi kalorycznie, a waga skacze w górę i w dół, aż chwilami zapał mija. Dlatego trzeba cierpliwie poczekać kilka tygodni, żeby zobaczyć w miarę utrwalony efekt. Można też sprawdzać obwody. Powinny spadać. Spodnie też.

    Moja kotka znowu trochę schudła. Już waży 3,5 kg i zdarza jej się zwymiotować całkiem bez powodu. Ale apetyt ma świetny, zachowuje się normalnie. Wprawdzie dużo śpi, ale w końcu w jej wieku (10 lat) to nic dziwnego. Nie wiem, co o tym myśleć. Chyba zajrzę do weterynarza
    i spytam, czy mam ją przynieść na przegląd. Może przy okazji ją zaszczepi i odrobaczy.

    Zimno na dworze, ale u mnie cały czas grzeją kaloryfery, więc w domu jest cieplutko. Mam włączony tylko w łazience, ale rozchodzi się po całym mieszkaniu.

    Dobranoc

    VIII 1009 (103 kg) - V 2010 (77 kg) Dukan i po roku jojo
    od III 2018 (105 kg) 1300/1500 kalorii

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •