Strona 1631 z 1678 PierwszyPierwszy ... 631 1131 1531 1581 1621 1629 1630 1631 1632 1633 1641 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 16,301 do 16,310 z 16772
Like Tree8472Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #16301
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,887

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Ja też wczoraj robotą się zajęłam przy wyłączonym tv.
    Nawet nie zaglądałam na te grupy gdzie się udzielałam.
    Zbulwersowałam się tylko na tych z opozycji którzy odpadli po 1 turze i nie stanęli twardo za Trzaskowskim a komentowali wynik 2 tury.
    Pogoda dzisiaj piękna od rana więc pralka pracuje.
    Czeka mnie jeszcze ciężka praca nad moim maleństwem.
    Mimi właśnie na potęgę lnieje.
    Mimo, że tylne siedzenie w samochodzie szczelnie było przykryte kłaczków białych było bardzo dużo. Zawsze mnie dziwi dlaczego te białe kłaczki są wszędzie skoro ona ma przewagę czarnych. Powinni wymyślić jakiś automat do szczotkowania piesków.
    Na zasadzie kombinezonu który się zapina a w środku szczotki i zasysające rurki pracują.
    To by był wynalazek na miarę Nobla.

  2. #16302
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,887

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Tereniu,jeśli masz nadmiar ogórków,zwłaszcza takich barylkowatych możesz sobie zrobić ogórki po meksykańsku.
    Pyszne,dosyć ostre, więc jeśli nie lubisz ostro to można ominąć papryczki chili.
    3kg ogórków 1 główka czosnku,2 papryczki chili ,2łyżki rozmarynu,4 łyżki cukru,4 łyżki soli,200 ml octu,200 ml oleju,koncentrat pomidorowy.
    Ogórki pokroić w cienkie plastry
    /Można ze skórką/ zasypać solą i odstawić na 2 godziny.
    Zlać płyn,dodać pozostałe składniki,wymieszać i włożyć do słoików.
    Pasteryzować 5 minut od zagotowania się wody.
    Czosnek można przecisnąć lub drobniutko posiekać.
    Można dać mniej jeśli ktoś nie lubi zdecydowanie czosnkowego smaku,ale nam bardzo smakowały takie czosnkowe.

  3. #16303
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,073

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cie'choroba!, że tak zagaję po pe*er*elowsku...

    Nie będę odosobniona wyznaniem, że również emigrowałam wewnętrznie w pracę przetwórczą - rzeczone wisienki.
    Po południu zawezwałam telefonicznie synową do pomocy. Przybyli wszyscy w towarzystwie thermomixaktóren to
    szybciutko dżemy porobił. Dzisiaj popasteryzowałam wiśnie w soku cukrzanym własnym, oraz soki solo. Część wisien
    bez pestek pomroziłam, żeby posiadać do buraczanej sałatki Monkowej.

    Przepis na "Ogórki w lekkim occie" podaję w wersji przed laty zapisanej. Trochę go modyfikuję, bo marchewkę, albo
    w talarkach albo jak małe w całości, wkładam pomiędzy ogórki, a zagotowuję całą resztę zalewy.
    zalewę zagotować:
    - 1 litr wody
    - 10 łyżek octu 10%
    - 6 łyżek cukru
    - 1 łyżka soli
    - marchew ( 5-6 plasterków na słoik)
    - ziele angielskie 6 ziaren, pieprz czarny 5 ziaren)
    - liść laurowy 2 na słoik
    do słoika po:
    - 2 mini cebulki ( jak nie mam to w plastrach wkładam)
    - koper
    - 2 ząbki czosnku
    - chrzan + ogórki
    Zalać gorącym wywarem, zakręcić, postawić do góry dnem - niech ostygnie.
    Pasteryzować 5-6 minut
    W roku 2010, będąc ortodoksyjną dukanką zrobiłam ogórki z udziałem ksylitolu, zamiast cukru, ale
    o ile pamiętam nie były rewelacją...podobnie jak robiony z nim mus jabłkowy.

    Cosik pewnie jeszcze miałam do przekazania, ale zapomniałam. Tak, że pozdrawiam serdecznie fftorkowo

  4. #16304
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,073

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    ...już wiem...o wycieczce, co mogłam jechać, zaś ale się jednak! covida boję... i jazdy przez cały kraj.
    Młodzi jadą najsamprzód w Beskid Żywiecki a potem do Kotliny Kłodzkiej...szybciej więc poznają małego Zbysia
    niźli dziadkowie. No ale co robić? Takie życie, taki świat. Pewnie może już w życiu nie zobaczę źródeł Wisły, ani ani
    nic...za to znowu do kotów się najmę, co ma brat synowej specjalnie zajeżdżać, jak ja mogę w ramach
    sporcenia się za rozlewisko pójść
    Obiad miałam zacny, w postaci fasolki z kaszą, czy tam kaszy z fasolą po prowansalsku od Maniusi zgapionej

  5. #16305
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,887

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Mus jabłkowy ja robię bez niczego ,same jabłka dusze aż się rozpadną i gorące do słoików wkładam. Odwracam do "góry nogami" i nie pasteryzuje dodatkowo.
    Dosmaczam w razie potrzeby.
    Jak piekę szarlotkę to tylko cynamon dodaję,bo na jabłka wykładam bezę więc cukru więcej nie trzeba dodawać.

  6. #16306
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,073

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Mus jabłkowy ja robię bez niczego ,same jabłka dusze aż się rozpadną i gorące do słoików wkładam. Odwracam do "góry nogami" i nie pasteryzuje dodatkowo.
    ...no to trzeba będzie taki mus w tym roku zrobić, bo ten rok jabłkowy się zapowiada.
    A ja chyba pomroczność jasną mam. O jakim ksylitolu na Dukanie ja tu wypisuję głupoty. Z nim robiłam ten mus jabłeczny, dwa lata temu, co go jeszcze mam.
    A ogórki konserwowe z udziałem słodzika przecież były i były jak już napisałam takie sobie. Nawet chyba brałam je na pierwszy zlot do O.... no i nie ma ogo zapyrtać czy prawda to czy zaś moje zmyślenie

  7. #16307
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,324
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Zdjatko talerza Grazynce posłalam ... on chyba takie wziecie ma, bo na nim duzo różowego w towarzystwie fioletu ... a jakbym nogła frymusne zyczenia mieć, to bym o dwa talerze sie usmiechneła ... jeden z kotkiem a drugi z koniem, ale to tak na wszelki wypadunek piszę, bo a nuż, a widelec ? u mnie tez mus jablkowy bez cukru i nijakich dodatkow ... jabłuszka smaczne i slodyczy im dodatkowe nie trza ... tez nie pasteryzowałam i nic a nic im nie było ...
    Bolak mi sie pieknie rozwija i okrutnie dokucza ... to cos z kregoslupem szyjnym chyba, bo mi szyja, bark i ramię dretwieje i mrowieje ... a boli z lewej strony u podstawy czaszki ... zupelnie mnie ten ból rozwala ... chyba jakiejs teleporady trzeba bedzie zasiegnąc?
    Cukinie na jednym krzaczku gnija mi od środka ... ki czort?

  8. #16308
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,887

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Gniją od środka,to pewnie za dużo wody mają.
    Pomyślimy o tych na wszelki wypadunek .
    Co do bolaka,to może dobrze by było maścią z diklofenakiem posmarować przez kilka dni.
    Dodatkowo B1 i B6 łyknąć 2x taką dawkę jaka jest na opakowaniu.

  9. #16309
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,421

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry

    Aisak, serdecznie współczuję bólu jesli nie pomagają zwykłe środki przeciwbólowe i gimnastyka szyi, to masz rację- bez lekarza się nie obejdzie. Zdrówka życzę

    Wasze przepisy skrzętnie zanotowałam. Na pewno zrobię na spróbowanie.

    Rasti, jabłka robię tak samo, ale dodaję cukier. Wtedy do szarlotki mam od razu gotowe. Ale w sumie poddałaś mi pomysł. Bo ja robię Dąbrowską i przypominajki, więc zrobię sobie kilka słoików bez cukru, wtedy będę miała do diety gotowe desery

    Kaniu, widzę ( czytam), że masz duży lęk przed koronawirusem. Ja w sumie też się boję, ale jednocześnie tak sobie myślę, że później może być jeszcze gorzej, więc może teraz jest najlepszy czas, żeby przy zachowaniu największej ostrożności poodwiedzać dawno niewidzianych a bliskich sercu przyjaciół i rodzinę?

    Mam pytanie...jak robicie dżemy z dżemiksami czy żelfiksami, to je pasteryzujecie?

  10. #16310
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,887

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Ja zazwyczaj używam tych 1:3 żeby jak najmniej cukru dodawać. Robię tak jak w przepisie czyli najpierw dokładnie mieszając z proszkiem doprowadzam do wrzenia następnie sypię cukier i od zagotowania gotuję 3 minuty. Najbardziej pracochłonną i wnerwiającą pracą/dla mnie/ jest usunięcie piany która jest na wierzchu.
    Trzeba to dokładnie zrobić,bo piana to powietrze, które powoduje fermentację dżemu.
    Nawet jak dżem nie ulegnie zepsuciu to nieładnie wyglądają takie białe ślady po pianie między owocami.Ponieważ ja zawsze robię z 3 kg owoców plus kilo cukru wychodzi z tego około 14 słoików,żeby nie był za zimny i dobrze się zamknął,garnek trzymam na minimalnym ogniu. Ważne jest też nalewanie dżemu maksymalnie dużo "pod przykrywkę" żeby jak najmniej powietrza było. Przy pasteryzowany jest odwrotnie należy minimum 1 cm zostawić wolnej przestrzeni.
    Napełnione słoiki odwracam do góry nogami do wystygnięcia.
    Nigdy dodatkowo nie pasteryzuję.
    Kiedyś, lata temu robiło się tzw galaretki na zimno. Przecierało się owoce przez gęste sito/zazwyczaj porzeczki/ i uzyskany przecier ucieralo się z cukrem w proporcji kg cukru na litr przecieru.
    Do dzisiaj pamiętam jak musiałam stać w kuchni i drewnianym tłuczkiem kręcić i kręcić aż cukier się rozpuści.
    Chodziło o to żeby nie tracić witamin przez obróbkę cieplną.
    Na wierzch gotowego przecieru mama wlewała łyżeczkę spirytusu,podołała go i szybko nakładała przykrywkę. Ot wspomnienie przyszły.
    Moja siostra jest 8 lat młodsza.
    Problem był wtedy z kupieniem masła. Siedziałam na tapczanie i godzinami telepałam butelką po mleku ze śmietaną w środku żeby masełko się zrobiło.
    Teraz ,włączam ukochany robocik i w 5-10 minut jest masełko. Galaretek na surowo się nie robi bo cukier to biała śmierć.
    Ja uważam ,że nic przesadnie promowane nie jest dobre.
    Wszędzie umiar jest potrzebny.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •