Strona 1676 z 1690 PierwszyPierwszy ... 676 1176 1576 1626 1666 1674 1675 1676 1677 1678 1686 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 16,751 do 16,760 z 16899
Like Tree8483Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #16751
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,344
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Tulam do serca Moniu <3

  2. #16752
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,929

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Smutno na wątku jak to w rodzinie gdy pojawia się ciężka choroba.
    U mnie wszystko o.k
    Wczoraj calutki dzień spałam z małymi przerwami na siusiu i herbatkę. Chyba organizm potrzebował takiego resetu.
    Dzisiaj dzieci mają wpaść na chwilkę. Grafik mają napięty jak plandeka na żuku/hihihi/
    Całe szczęście, że pogoda im sprzyja.
    Trzymajcie się zdrowo kochane moje.

  3. #16753
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,705

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Ucałuj od nas dzieci i dbaj o siebie.Ja byłam na kijkach i jakoś nie mogę się zebrać do sprzątania chałupki a potrzeba takkwa jest.
    Własnie Browni przekonała mnie, że po prostu " umiera" z głodu i wyjadłwszy galaretkę z otwartej saszetki myje łapki i pyszczolek.A pełna miseczka mięsnych fafrocli bez galaretki obsycha i będzie do wyrzucenia.Ech ja ani rozumu ani ducha oszczędności robienia nie posiadam.

  4. #16754
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,344
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Hejka,
    Grazynko, myślałam, że młodzi u Ciebie mieszkają i że pławisz się w wielopokoleniowym szczęściu na codzień ...

    Tereniu, może tej saszetki nie zaoszczedzisz, ale mozliwosc sprawienia przyjemnosci kochanej istocie - bezcenna

    Monia nie odzywa się ... ciezki czas u nich teraz ...

    U mnie idzie ku lepszemu ... co prawda cały dzień chodze w jednych butach, bo sa na tyle wygodne i na tyle wysokie, że ściegno nie jest naciągane przy chodzeniu, ale daje radę ... Mam nadzieję, ze za tydzien juz nie będę pamietac o kontuzji ...

    Przez to siedzenie w fotelu i koniecznosc pozostawania w bezruchu, przybieram na wadze, ale cóż ... nikt nie jest doskonały ...


    Muszę sobie termin na holter jakoś upolować ... okazuje się, że łatwiej zapisac sie na koronarografię niz na założenie holtera ...

  5. #16755
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,929

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Młodzi na Starówce są.
    Dorotka się pławi w uczuciach,tym bardziej,że Leon z nią śpi mimo, że ma rozłożone turystyczne łóżeczko.
    Od poniedziałku wyżebrała 5 dni urlopu, więc będzie pełnia szczęścia.
    Był taki pomysł, że gdyby była konieczna kwarantanna po przyjeździe do Polski to by podali adres obok nas ,domku Waldka siostry,żeby Waldek i Dorotka mogli do pracy chodzić. Na Starówce mają wszędzie bliżej.
    Chłopcy są cudowni. Muszę obiektywnie stwierdzić,że Monika dobrze ich wychowuje.
    Wczoraj stałam przy kuchni,odsmażalam pierogi.
    Leon stanął koło mnie. Zapytałam czy się przygląda jak pierogi się smażą. Nie ,babciu chciałem powiedzieć,że tęskniłem wczoraj za tobą.
    A mnie się nogi ugięły i oczy mokre zrobiły. On ma 3,5 roku.
    Maluszek całkowite przeciwieństwo brata. Biega jak szalony i cały czas się uśmiecha. Dziadka Waldka też kupił bo zajadał kiełbasę dziadkową i cały czas mówił mniam mniam.Nic nie chciał jeść tylko białą kiełbasę.
    Mimi pilnowała dzieci. Chętniej biegała z Leonem,ale jak Edek zacząć płakać w czasie przewijania to wskoczyła na wersalkę zasłaniając go przed Moniką . Bardzo tęskni i szuka ich po całej działce jak odjeżdżają. Z Lili też się zaprzyjaźniła,tylko niestety staruszka już nie ma siły ani ochoty na gonitwy.
    Nawet jak się zamknęły drzwi w małym pokoju gdzie stała miska Lili z jedzeniem nie było awantury. Na zmianę brały chrupki.
    Oj będzie serduszko bolało jak wyjadą.
    hahanka lubi to.

  6. #16756
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,344
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Ciepło sie na sercu robi Grazynko. Wyobrażam sobie jakich wzruszen doznajesz z prawnuczkami ... Leoś wymiata!

  7. #16757
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,233

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cudowne dzieciaczki, naprawdę dobrze wychowane
    Tereniu, moja markiza tez mnie tak wychowała że dostawała co chciala, a te nielubiane mięsko zjadała Ninka, która byla niewybredna jak mi się za nimi tęskni, Luska też jest kochana ale to już nie jest to....
    No zbieram się do pracy, szefowa dołożyła mi nowych obowiązków, gdyż za dobrze sobie radzę, więc musze się skupić, by te nowe tez dobrze robić
    Miłego dnia

  8. #16758
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,705

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dobry wieczór dziewczynki.Znowu gdzieś gonię i lecę jak te moje koty własny ogon chcę chyba złapać.
    Faktem jest, że jak człowiek musi pojechać na rehabilitację, póżniej na działkę , po drodze jakieś sklepy zahaczyć, wrócić, coś ugotować, posprzątać to te coraz krótsze dni migają jak błyskawice.No rehabilitacji mam jeszcze 6 dni i już serdecznie dosyć chodzenia codziennego od 27 sierpnia bo mi się dwa terminy zbiegły przesunięte przez pandemię.
    Hi, hi chcieli mnie zapisać na wyższy poziom kursu angielskiego B1, a toż ja ledwo to A2 skończyłam, nie dałam się namówić.
    Grażynko Leoś przecudowny i jaki myślący i wrażliwy chłopaczek.Oj będziesz jeszcze bardziej tęskniła jak ich poczułaś tak blisko.
    Noż Polsko, żeby we własnym kraju ludzie tyle lat po wojnie nie mieli możliwości ułożyć sobie godnego życia i musieli emigrować.
    Dzisiaj na takich peryferyjnych płytkach tarasowych zrobiłam próbne naniesienie impregnatu dającego tzw"efekt mokrej kostki". Zobaczę jutro czy malować dalej czy pogodzić się z plamami.
    Piękna pogoda ale ranki i wieczory już bardzo zimne, dziś zdecydowałam się zabrać pościel z domku na działce bo już nie zamierzam tam nocować.
    Oj Maniusiu rozumiem , że tęsknisz za Markizą i Ninka bo ja za Jacuniem bardzo, a on chyba nie zostanie w tym domu w którym jest bo gnębi kota, rezydenta taka biedę bez oczka. I oni ci opiekunowie widzę, że go nie za bardzo lubią.
    A przecież zwierzę ma taki , a nie inny charakter bo było bezdomne , nic nie miało to teraz chce to zachować dla siebie swoją pełną miseczkę, swoją łazienkę.
    Ja myślę, że on czuje, że go niezbyt lubią dlatego i podrapał panią Grażynę.Przecież ten kot to sama łagodność, ja pogłaskałam, wzięłam na ręce oczki i uszki zakraplałam i nawet mnie nie drasnął.No raz u weterynarza jak mu uszy czyściła ze świerzba to tylnymi pazurkami mnie troszkę dziabnął, ale ja też laryngologa ugryzłam jak mi paluchy do gardła wsadził(do kości ukąsiłam).
    Szwagier ma 4 koty dokarmiane i też nie chce go wziąć bo albo on przegoni te koty (a one to już też biedy i pokancerowane to gdzie pójdą) albo one jego, a jak tamtych okolic nie zna to i z domem siostry go nic nie łączy to znowu będzie się poniewierał. Na wsi nikt dzikich i bezdomnych raczej nie karmi. No i swoją rację ma . Ale mi Jacunia żal , bo siedzi zamknięty w domu, bo się boją kolejnej ucieczki, tyle tylko, że potłuściał bo je jak wołoduch po 400g mokrego na dzień.
    Nic dziwnego, że zły i na zabawy ze ślepym buraskiem nie ma nastroju .Ale jak pomyślę co by się działo jak bym ja próbowała go poznakomić z Szarlotkiem!!!!
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 21-09-2020 o 21:29

  9. #16759
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,929

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dobry wieczór.
    Oj ciężko będzie się rozstać.
    Obawiam się, że Monice jeszcze trudniej niż mnie.
    Ja to sobie tłumaczę, że tam mają normalne życie na jakie tu nie było by ich stać z jednej Tomka pracy.
    Kupę pieniędzy wydają na wynajem mieszkania. Gdybym miała odłożone pieniążki żeby mogli wpłacić 10% wartości mieszkania lub domu było by im dużo lżej,bo rata kredytu to około 50% tego co płacą za wynajem. Poza tym to nie są wyrzucone pieniądze bo cały czas spłaca się kredyt . Jest to swoista lokata,bo w chwili sprzedaży domu pieniążki wracają. Oprocentowanie jest bardzo niskie a inwestując w mieszkanie są na jeszcze lepszych warunkach socjalnych. Ech jakiś spadek by się przydał albo wygrana w lotka.
    Leon powiedział do dziadka,wiesz masz piękny dom i taki duży. Na to Waldek...ale to jest też twój dom. Leon.... naprawdę i "czkieny" /kury/ też są moje.
    A konia mogę tu trzymać?
    On ostatnio jest na etapie nauki jazdy konno. Co prawda dopiero było pierwsze zapoznanie z konikiem,bo nauka dopiero po skończeniu 4 lat , ale dziecko przeżywa.
    hahanka and TinnGO like this.

  10. #16760
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,705

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Leon powiedział do dziadka,wiesz masz piękny dom i taki duży. Na to Waldek...ale to jest też twój dom. Leon.... naprawdę i "czkieny" /kury/ też są moje.
    Noż Leoś jest przecudny, a te" czikeny " mnie rozbawiły wyjątkowo.
    A tak jak już jak przy kurkach jesteśmy to co się dzieje z tymi co poszły mieszkać na drzewo???
    Pisałam do was z tramwaju , ale mi nagle internetu zabrakło. Ostatnio mi się to często zdarza.Nie wiem czy dlatego , że przeszłam z mix na kartę czy coś z łódzkimi nadajnikami.
    Wczoraj rozmawiałam z Kasią na Whats appie i co chwila miałam przerwy.A może mój 4 letni telefon się starzeje???
    Moje dzisiejsze plany dnia z dwoma koleżankami przy grillu poszły się paść.Jedna z nich , dla której głównie to spotkanie organizowałam zadzwoniła, że musi iśc do bratowej, która złamała nogę i potrzebuje pomocy. No to po konferencji z druga kolezanlą odwołałyśmy całość.
    Miały to być takie moje imieniny wcześniejsze niż 3 październik, żeby się na pogodę i działkę załapać.
    No więc wzięłam się za truskawki, kompostownik i malowanie impregnatem(efekt mokrej kostki) tarasu.
    No tarasu nie skończyłam bo mi impregnatu brakło.Musze dokupić. Mam starą i mocno chłonną kostkę.Na razie efekt fajny ale zobaczymy jutro jak wyschnie.
    Umalowałam obrzeża bo jak będzie padać i zacinać to żeby był już na full wyschnięty.
    Połamana ździebko jestem i wyczekuję tych deszczowych dni bo się zarobię na tej działce.
    Ale cudne to nasze babie lato w tym roku.Czasami jeszcze w pąździerniku tak się ładnie robi ale dobre i to co jest.Uważam, że lato było niezłe.
    Zdrówka i dobrego rozpołożenia ducha życzę.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •