Strona 1678 z 1693 PierwszyPierwszy ... 678 1178 1578 1628 1668 1676 1677 1678 1679 1680 1688 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 16,771 do 16,780 z 16930
Like Tree8487Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #16771
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,936

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dobry wieczór.
    Dzieci odjechały,na razie do Warszawy,ale nie wiem czy zdołają jeszcze wpaść na wieś.
    W środę wyruszają do Rotterdamu.
    Leon nie chciał dać buziaka babci. Pytam dlaczego,co się stało ...."bo ja nie chcę się żegnać ,ja chcę tu mieszkać z Mimi..."
    Monika dodała,....ja też ale nie da się żyć w tym kraju.
    Taka prawda,zwłaszcza jak ktoś zakosztował innego życia.
    Widzę , że gdyby Dorotka zdecydowała się przeprowadzić do nich,byłaby pełnia szczęścia.
    W zasadzie mając wypracowane 35 lat mogłaby wyjechać,bo lata potrzebne do emerytury już ma. W tym czasie wypracowała by sobie jeszcze emeryturę angielską.
    Niestety z mojej córki jest panikarz okropny i boi się każdej zmiany.
    No ale to jest ich sprawa,ja się nie wtrącam, mogę tylko sobie do Was pogadać.
    hahanka lubi to.

  2. #16772
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,712

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Hejki.
    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Niestety z mojej córki jest panikarz okropny i boi się każdej zmiany.
    No ale to jest ich sprawa,ja się nie wtrącam, mogę tylko sobie do Was pogadać.
    A ja to taki człek jestem , że jak bym tylko miała u kogo z rodziny się zaczepić to bym się pchała, a pchała w nowe miejsca w nowe klimaty,
    A koleżanka na kijkach(nomen omen ta co nie chce wziąć Jacusia choć ma ogród i dom) to mnie naopowiadała , o psie z wystawy, ale ja teraz po tych kocio psich grupach to psa z hodowli raczej bym nie wzięła tylko taka gdzieś wyrzucona czy przywiązaną biedę.No zapragnęłam ieć psa. Ale bez innego mieszkania, tzn nie w bloku z trzema kotami nijak mi wziąć psa. Ba i kota jeszcze jakiegoś by sie przydało nabyć bo co to jest 3 koty.
    Ale tu zwijać żagle a nie rozwijać raczej trzeba , ech co wam będę opowiadać, macie podobnie, że się czujecie młode tylko te ręce i nogi słuchać nie chcą.
    Ja się wczoraj zaniepokoiłam bo bardzo sie słabo czułam.Ale może to ta zmiana pogody, od żołądka też mnie cosik się nie układało.
    A tu po porannych kijach(w końcu przeszłam ok 10 km) nijak zebrać się z kanapy nie mogłam.
    Dzisiaj sobie odpoczywam i pieścioszkam się z kociastymi.
    Te codzienne rehabilitacje mnie bardzo już znużyły.
    No i jeszcze chcąc zdążyć przed deszczami narzuciłam sobie ostre tępo prac działkowych(truskawki, impregnacja tarasu, kompostownik, wywiezienie śmieci do ostatnich pojemników , zdejmowanie załon przeciwsłonecznych na tarasie i łańcuchów deszczowych no i koszenie ,chyba już ostatnie w tym roku). Został mi winogron i aronia do zdjęcia i przetworzenia.
    No ale muszę powiedzieć, że Leonek mi się z wypowiedzi bardzo podoba. Takie myślące i wrażliwe storzonko, za to Edula w stroju na chrzciny powala urodą , Leon do Tomka, a Edula do Moniki bardziej podobny po mojemu.Obaj fajni ale urodziwsza mi się wydaje linia żeńska w ich rodzinie.
    No jakby się kto pytał nasza Grażynka bardzo urodną kobietą jest, a już oczy to na wystawę malarską ma.
    No Anusia mi też przysłała twórczość swojego najstarszego wnuka i mnie wmurowało.Artysta nam na Dolnym Śląsku rośnie.
    Monia nam się nie odzywa. Boje się, że o kangurku nie ma dobrych wieści. Ja też o Jacuniu od tygodnia nic nie słyszłam.
    Pytałam sie ale nie mam odpowiedzi.
    Słoneczka życzę jeśli nie na dworze to w serduszkach
    PS Ja też Aisaczku do fryzjera się zapisałam we wtorek.Ale tylko skrócić chcę. Zmian koloru już nie przewiduję.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 27-09-2020 o 15:07

  3. #16773
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,936

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    To chyba zmiana pogody tak działała ,bo ja wczoraj też słaba byłam. Zipałam jak ryba z wody wyciągnięta i prawie cały dzień przespałam.
    Dzisiaj słonko świeci ale chłodno jest.
    Ja też,Tereniu taka powsinoga jestem. Myślę,że Dorotka po moim tacie taka ostrożna jest.
    On zawsze na mnie krzyczał jak pracę zmieniałam,że jestem nieodpowiedzialna ,bo mając dziecko na utrzymaniu powinnam się trzymać starego,znanego zakładu pracy a nie szukać nowości. Na szczęście zawsze dobrze na zmianach wychodziłam.
    Przed wyjazdem do USA jako pracownik biurowy zarabiałam lepiej niż mój tata na kierowniczym stanowisku/hihihi/z długoletnim stażem.
    Trzymajcie się zdrowo kochane moje.

  4. #16774
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,936

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry .
    Ja jeszcze żyję,a Wy???
    Młodzi wpadli wczoraj na chwilkę żeby się pożegnać.
    Uścisków było dużo ,nie pamiętaliśmy o wirusie.
    Wczoraj Dorotka zabrała Leona do przedszkola ,bo młodzi mieli trochę spraw urzędowych do załatwienia. Między innymi PESEL dla Edka. Oczywiście jak to młodzi wszystko na ostatnią chwilę. Gdyby zaraz po przyjeździe zaczęli załatwiać to już polski paszport by miał.
    Leon był zachwycony ,nawet zdążył się zakochać. Do Moniki powiedział, że niestety pożegnał swoją miłość /hihihi/
    Przecież w Anglii zostawił narzeczoną. Na koniec zakomunikował,że nie będzie w Londynie chodził do przedszkola. On może tylko tam gdzie Dorotka pracuje , chodzić,bo....wszystkie dzieci mówią po polsku.
    Będzie problem.
    Dzisiaj wieczorem ruszają w drogę powrotną. Nie wiedzą co ich czeka w Londynie,bo wiadomości o ograniczeniach covidowych są sprzeczne.
    Prawdopodobnie będą musieli 2 tygodnie w domu siedzieć,ale podobno są wyjątki jeśli zakład pracy przyjmie pracownika na własną odpowiedzialność . To się wiąże oczywiście z zamknięciem całej zajezdni jeśli ktoś inny zachoruje po kontakcie z Tomkiem .
    Głupie to jest w/g mnie,bo przecież łatwiej by było sprawdzić czy Tomek nie jest nosicielem. No ale tam są różne rozwiązania jedne mądre drugie głupie .
    Trzymajcie się zdrowo kochane moje.
    hahanka lubi to.

  5. #16775
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,351
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Heloł Kumcie,
    Grazynko, jak to szybko czas wizyty młodych minął ... no, ale macie co wspominać

    Terenia, jak zwykle, swoja aktywnoscią mnie w zadyszkę wpędza ... zazdraszczam energii Teresko

    Ania, odwagi nabrała a tu covid coraz bliżej i kregi zaciesnia ... dziewczynka, ktora z młodsza wnuczka na balet uczeszczała, na kwarantannie jest wraz z całą grupa przedszkolną ... w pobliskiej podstawowce jedna klasa tez juz na kwarantannie ... ech, i co tu robić? Chyba tylko żyć pozostaje ...
    Żyję więc ... w przyszłym tygodniu przeprowadzka - powinnam sie jakos szykowac, denerwować ... ale jakos to do mnie nie dociera - w myśl zasady "jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakos nie było" siedze spokojnie w fotelu, w najlepsze przerabiam jablka na mus i myslę o niebieskich migdałach ... Prace dzialkowe zawiesiłam na razie, bo noga ciagle do pelnej bezbolesnosci nie wrociła ... a może spece od przeprowadzki i mnie na moim fotelu, do nowego lokum przewiozą?
    Dietowo leżę ... waga miedzy 76 a 77 sie utrzymuje - dla mnie wporzo

  6. #16776
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,936

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Ja też obieram jabłka do duszenia i już mdłości mam.
    Wczoraj 2 wiadra dzisiaj powtórka i jeszcze na jutro zostało /wrrrrr/
    Strasznie dużo tych jabłek i na nieszczęście malutkie są więc więcej roboty.
    I tak sporo zgniło zanim mąż zebrał to co spadło i zerwał do końca. Chyba bym się zapłakała gdybym miała wszystkie obrać i wydrążyć.
    Młodzi właśnie pakują się do samochodu. Teraz doba nerwowki aż dojadą do domku.
    Ufff szybko te 2 tygodnie minęły. W planach mają przyjazd w czerwcu, ale oczywiście wszystko od pandemii będzie zależało.

  7. #16777
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,234

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    dzień dobry
    ja juz zbieram się do pracy bo teraz jak zawsze w okolicach pierwszego jest jej bardzo duzo
    szkoda że młodzi pojechali no ale wszystko co dobre szybko mija za to pozostaja wspomnienia
    u mnie moje jabłka juz przerobione, mało w tym roku było i bardzo malutkie, to samo orzechy, nawet ich nie zbieramy tylko do kosza od razu idą.
    za suchy był rok
    a Terenia to jest na bateriach z duracella

  8. #16778
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,936

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Ja mam 2 jabłonki. Obie były posadzone w 1986 roku.
    Jedna wczesna i ta miała bardzo dużo drobnych owoców.
    Przegapiłam sprawę i nie przerywałam zawiązków,myśląc,że po majowych przymrozkach same opadną. Druga , późna którą kwitła w czasie przymrozków nie miała ani jednego owocka.
    Uffff,dzieci dojeżdżają do Rotterdamu. Na promie trochę odpoczną.

  9. #16779
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,712

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    No jest 13 to żeby nie było , że się lenię( głabnęłam łyk prądu z baterii i sie uwijam).Rano ogarnęłam kuwety i karmienie i po kawie poleciałam do przychodni.Żeby zamówić teleporadę musiałam wypełnić ankietę, dać zmierzyć temperaturę i odstać w kolejce do rejestracji.
    No od 9 czekać w na tellefon.Lekarz bezpieczny pacjent po co?Wyrwałam z bloczka kilka formularzy ankiet i bez daty sobie przygotuję w torebce bo są znormalizowane wg jednego wzoru.
    Wróciłam do domu i zjadłam śniadanie, wstawiłam pranie, odkurzyłam bo było brudno i na 10 poleciałam do kosmetyczki na pedicure i hennę.Tam zadzwonił lekarz wystawił skierowanie teraz po nie idę drugi raz dzisiaj do tej rejestracji.
    Skoczę jeszcze do Kauflandu na zakupy bo skończyły mi się kapsułki do ekspresu.
    Po zakupach myślę przysiąść do angielskiego.
    Normalny dzień, ja takie różnorodne czynności kocham.
    Jak bym miała jakieś jabłka czy inną działalność gotowalniczą wykonywać to dopiero by mi była krzywda wielka

  10. #16780
    monkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-06-2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    5,312

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry,

    mam nadzieję, że zrozumiecie, że nic więcej nie napiszę... proszę udostępniajcie i jeśli możecie wesprzyjcie leczenie Lenki chociaż złotówką.

    Z góry dziękuję

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •