Strona 1891 z 2032 PierwszyPierwszy ... 891 1391 1791 1841 1881 1889 1890 1891 1892 1893 1901 1941 1991 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 18,901 do 18,910 z 20316
Like Tree8678Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #18901
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,835

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    O! Jezerynie! Co za świat. Wytrwałości Grażynko i zdrowia Wam.wszystkim
    Ja w tej chwili szybciorem, bo tylko na włosów wyschnięcie czekam i człapię do miasteczka.
    Udało mi się po półgodzinnym porannym dzwonieniu do lekarki mojej zarejestrować, fizycznie ale już na popołudnie. A iść muszę, bo skacze mi ciśnienie i bez powodu i z powodu nerw, no i w ogóle spróbować wreszcie po przeszło roku (ostatni raz U niej byłam jakoś na koniec lutego 2020) pogadać o bolakach, co znajdą odejdą, inne się pojawią i tak wkoło przysłowiowy Wojtek, chociaż nie zdziwiła bym się żeby i tego Wojtka z małej litery trzeba by było pisać.
    Zapisałam męża na 3 dawkę. Mogłam już na dzisiaj, ale on wybył był z domu.
    Siebie mogę zapisać równo po 6-ci u miesiącach, więc 29-bo, ale skoro są tak krótkie terminy to spoko przed szpitalem wyrobię się.

    "Zenitu" przyzwyczaiła do obszernych, porannych postów ...A tu dzisiaj zonk! (smutna)

    No to powodzenia we wszystkich Waszych poczynaniach, się 3Vcie...pewnie wieczorkiem wpadnę z raportem jak się uda

  2. #18902
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,835

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    P.S.
    Marzenie...żebyż ta nasza tzw. Służba Zdrowia była rychliwa jak narodowe szczepienie...nie skończyłam jeszcze rozmawiać z konsultsntką 989 a już! przyszedł był SMS o dacie, miejscu i godzinie szczepienia. Dzisiaj mąż mógł by się szybciej zaszczepić niż ja przed oblicze swojego od lat lekarza pierwszego kontaktu odstąpić...(gorzki śmiech)

  3. #18903
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,870

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Mają skrócić ten okres 6 m-cy od ostatniego szczepienia. Myßlałam,że to już działa.
    Natomiast ogłosili,że szczepienia przeciw grypie są darmowe dla wszystkich 18+
    Ciekawe czy zwrócą pieniążki tym co się wcześniej zaszczepili.

  4. #18904
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,835

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    pooodzłooo

  5. #18905
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,835

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez kania79 Zobacz posta
    pooodzłooo
    no nie...tak się przyzwyczaiłam do przeinaczonych słów, że i na laptopiku się samo robi...Kubolt nas odnalazł

    To jeszcze raz, tylko skrótem...zapłaciłam wczoraj gapowe, autentyczne, albowiem miałam niezaładowaną sieciówkę
    zawsze, ale to zawsze wpisuję w kalendarzu datę kolejnej zapłaty, zaraz po dokonaniu bieżącej - żeby aby nie przegapić...
    musiał mnie ktoś zagadać, czy cóś, że w zeszłym miesiącu tego nie uczyniłam i od 15-go jeździłam sobie na koszt MPK, czy jak to się teraz nazywa. I nie ma zmiłuj, że babcia, że .... terefere... Dobrze, że miałam przy sobie gotówkę, bo w kasie biura od transportu zbiorowego opłat kartą nie przyjmują, a instytucja posadowiona w starym budynku, z wysokimi schodami i deczko z daleka od przystanków, to mocno by się mi nie chciało leźć drugi'raz...a panienki letkich obyczajów fruwały......nie chodzi o pieniądze ale o fakt...
    I patrzcie jaki ten mózg gadzi pokręcony jest, moment i umyślił, że mi się pocieszka należy w postaci kubełka ulubionych lodów, albo super ciasta z pobliskiej cukierni...pochwalę się żem zwyciężyła...tego gada
    Dodam jeszcze, że jak przeczytałam u Tinn, że ona akcję rozpoczyna z adwentem wraz, zaraz zaczęłam kombinować, że może ja jednak! też!...a do tego czasu jeszcze sobie trochę pofolguję...no ale jak obiecałam sobie, że od Janóża to od Janusza a nie od Zdzisława...
    Musiałam dzisiaj młodej lekarce, bo wcale nie do swojej trafiłam, podać wagę o wizycie za trochę

  6. #18906
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,835

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Oooo widzę Soniu, że jesteś to Ci doniosę, że "Kukły" właśnie dzisiaj z biblioteki przyniosłam, ale nie miałam czasu zajrzeć.
    A z przygodami po nią jechałam, że aż się sama z siebie śmiałam U nas budują kolejne linie tramwajowe. Miasto rozkopane, a autobusy zmienionymi trasami jeżdżą. Wysiadłam w centrumie ze "swojego", poczekałam niecałe 10 minut na taki, który mnie dowiózł był prawie do celu,
    a po odebraniu książki chcąc jechać dalej dowiedziałam się, że ten "mój" numerek ma trasę zastępczą bliżej mego celuno zaś ale...dodatkowy ruch wskazany wszak

    Ponieważ jak już pisałam wizyta w przychodni miała być inauguracyjnym spotkaniem z moją panią doktor po prawie 2 latach
    pospisywałam wszystkie bolaki, nurtujące mnie pytania, dokumentację zdjęciową pojawiających się w okolicach oka/oczu wykwitów
    i wylewiku sierpniowego przygotowałam, w celu ewentualnego pokazania, i psińcio jak to KasiaOgródkowa mawiała.
    Przy moich zdolnościach nie potrafiłam zgrać rozstrzelanych w czasie zdjęć, więc je do córki po kolei wotsapem przesłałam i mimo,
    że uprzedzałam odpisała, że wolałaby tego nie oglądać; Wszechświat zadecydował,że lekarka też nie
    Aleśmy dałyśmy z młodą lekarką rady. Recepty są, zastrzyki od kiedy brać przed zabiegiem wiem, za tydzień umówione jesteśmy żeby monitorowane wyniki ciśnienia mego zaś obejrzeć i zadecydować co i jak, bo w gabinecie miałam książkowe, ale pokazane zapiski troszkę niepokojące jednak. Dodatkowo dowiedziałam się, że witaminę D3 można suplementować, na olej ECD pokiwała głową na nie raczej,
    a wypasiony zegarek do pomiaru ciśnienia to raczej, jak sama myślałam, gadżet jest.

    To się trzymcie

  7. #18907
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    11,146

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Jestem, jestem , choć z przerwą niewielką .
    O dodatkowy ruch jak widać zadbało miasto, a taka dbałość o własnego mieszkańca miła bardzo . Co do książki to i ja dostałam wczoraj jako dodatek do obiadku i gorącej herbatki po powrocie z kijków. Chciałam schować i potraktować jako prezent ale to podobno 1/2 . Więc żeby Gwiazdor nie błądził we mgle, podałam mu nazwiska swoich ulubionych autorów, może się mu przyda taka wiedza w grudniu .
    kaniu, gdyby interesowała Cię powieść oparta na faktach to kończę teraz Ojciec 1000 sierot....pożyczona. Myślałam, że to o Korczaku ale jednak nie.........
    Pozwalam sobie poczytać , tak z doskoku pozostałe posty, dużo tam o wszelakich bolakach , smutne to bardzo. Więc ślę nieustające pozytywne fluidy i witam serdecznie Zenię. Podobno lepiej późno niż później .


    Przed dietą 107,4-98,8
    Na Dukanie /dwie próby/98,8-86,0
    IV faza 86- 72,5

  8. #18908
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-04-2024
    Posty
    10,023
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Heloł Kumcie miłe
    Życie u Was wrze ... sprawy sie dzieją i oby wszystkie ku zdrowotnosci szły ...
    Ja dzis pod szczepionkowy telefon zadzwoniłam i juz po godzinie byłam w aptece, gdzie trzecią dawką Pfizera uraczył mnie przeszkokolony farmaceuta. Nie moglam sobie odmowić tego szczepienia w aptece ... tak, jak i uczestnictwa w masowym szczepieniu na stadionie narodowym ... to takie smaczki czasow zarazy w jakich przyszło nam doświadczyć.

    Wnusia Emilusia (dzieki Zeniu za miłe słowo) na wieśc, że babcia do miasta pojechala, poprosiła żebym wpadła ... No to wpadłam i spedziłam dwie godziny na składaniu wybiegu dla szczurów ... wnuczki sekundowały mi i pomagały radosnie wywijajac młotkiem, ktorym nalezało dobijać łączniki poszczegolnych elementow. Udało się bez ofiar w ludziach złożyć całosc, nie czekajac na tatusia/ziecia, ktory i tak mial po powrocie z pracy pelne ręce roboty ... żeby zlapać Gwiazdkę (szarego szczurka) ktory bez problemu wyskoczył z nowego wybiegu i zamelinował się pod kanapą ... oj, działo się, działo ... ale wszystko skończyło się szczęśliwie ... dwa szczurki wrociły do swojej klatki ...

  9. #18909
    ZeniaP_ jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    01-02-2015
    Posty
    150

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry Dobre Kobiety,
    Aisaku, no bo i jak można by było babci podarować jak ona babcia tuż-tuż. A jeszcze jak wybieg dla szczurków można było złożyć bez oczekiwania na zapracowanego tatusia, no to już pełnia dziecięcego szczęścia. A, przepraszam, jak drugi szczurek się wabi? Gwiazdka i...Kometka może? Takie dwa szczurki, a ileż to radości w rodzinie. Niech się zdrowo chowają - i dzieci, i szczurki.
    Pamiętam, zawiozłam do rodziców na ferie świąteczne chomika, bo koleżanka nie chciała go zabierać ze sobą aż do NRD. Znudzony podróżą chomik przegryzł wierzch drucianej klatki (?) i chował się nie tylko pod kanapą, ale właził do butów i szuflad. Naprawdę trudno było gamonia znaleźć. W końcu mama go spacyfikowała, wymościła mu wnętrze pralki "frani" starym swetrem i chomik tam pomieszkiwał w oczekiwaniu na naprawę jego domostwa. Dla uspokojenia dodam, że żadne pranie we "frani" w tym czasie dokonywane nie było. Chomik przeżył całkiem dobrze, sweter stracił rękawy.
    Tereska-lider rzuciła nieodwracalną datą nowego sposobu odżywiania (nie mylić z dietą), ja listę już podpisałam i ku mej radości Kania również rozważania czyni. A Aisak? Czy budkę już można ustawić?

    Sonko, dziękuję za powitanie. Wiem, że Ty i Kania bardzo lubicie czytać. Ja czytam z rzadka i raczej nie beletrystykę. Może to z braku czasu (jeśli już coś czytam, to wieczorem, bo dnia mi szkoda), a może po prostu jakiegoś mnie Boże nieczytającego stworzył, takiego mnie masz.
    Ale chętnie posłuchałabym tytułów i myśli przewodniej, może się nawrócę, bo niezadługo przecież dużo wolnego czasu na emeryturze mnie czeka. Prawda Tereniu? Nie wiadomo, co z tym wolnym czasem robić
    A czy Ty Sonko też próbujesz pozbyć się jakiegoś kilograma, czy masz już to za sobą? Jeśli tak, to gratuluję, jeśli nie, to zapraszam do współpracy.

    Kaniu, nom com się ubawiła Ciebie czytając. Na babcię bez biletu kanary napadły, no bardzo nieładnie z ich strony.
    W pierwszym czytaniu Twojego postu ("instytucja posadowiona w starym budynku, z wysokimi schodami i deczko z daleka od przystanków, to mocno by się mi nie chciało leźć drugi raz...a panienki letkich obyczajów fruwały") zrozumiałam, że to jakaś byle jak dzielnica, panienki co im niełatwo w deszcz idzie tam urzędują, no i nie chciałaś, żeby Cię za jedną z nich wzięli. Jednakoż w drugim czytaniu pojęłam, że po prostu niezadowolona z sytuacji puściłaś siarczystą, dobrze semantycznie rozbudowaną wiązkę. No i na zdrowie!
    A czy dostałaś już wyniki badań. Co to jest t tą krwią? Za rzadka? Za gęsta? Czy wiesz, że kapusta rozrzedza krew, bo ma dużo witaminy K.
    W swoim czasie robiłam tłumaczenia w szpitalu, i pani dr tłumaczyła pacjentowi biorącemu leki na rozrzedzenie krwi, żeby jadł kapustę zawsze w tych samych porcjach, nie zwiększając tych porcji. Byłam zdziwiona, że taka kapusta może tyle dobrego/złego dokonać w zależności od sytuacji. A pani dr wiedziała, że pacjent to Słowianin Wschodni, więc na pewno kapusta w podstawie żywienia jest.
    A co to jest ten olej ECD. Czy to mutacja CBD?
    O ciśnienie krwi zadbaj, to ważne, szczególnie jak jest takie skaczące. Ciekawe, że nie boisz się białych fartuchów i u lekarza masz normalne, a podnosi Ci się sytuacyjnie. Ja na odwrót, w domu niskie, a u lekarza (ze strachu) małpiego ciśnienia dostaję.

    Rasti, cieszę się bardzo, że u Dorotki ku lepszemu idzie, to bardzo dobra wiadomość. Sam fakt, że interesuje się tym, co wokół niej robią, świadczy o zdecydowanej poprawie. Super. Z każdym dniem powinnaś mieć więcej i więcej takich dobrych wiadomości.
    Biedny Leon. Wymęczy go ta choroba, dobrze że w końcu zdiagnozowany, wszytko powinno pomału wrócić u niego do normy też. Szkoda mi Moniki i Edzia, bo najgorzej jest jak dziecko nie domaga. Będzie lepiej.
    A śnieg u nas też padał i nawet jeszcze leży. Nie mam nic przeciwko śniegowi, jeśli leży sobie na poboczu i upiększa świat, ale niezbyt lubię go na drogach, po których niestety muszę poruszać się autem. Ale do wiosny co dzień, to bliżej.

    Tereniu, ja o Keto wiem dużo, bywałam na niej, przepisów też ci u mnie dostatek, ostatnio byłam przez cały miesiąc, ale przychodzi moment, że rzucam się na słodycze, jakby od jutra miały ze świata zniknąć, i wtedy jazda od początku. Mam nawet paski do wyłapywania ketozy i wiem, że nie tylko węglowodany mogą cię z niej wyrzucić, ale również nadmiar białka.

    Wczoraj nie weszłam tutaj, bo jakiś taki przykrótki dzień mi się trafił. Wnusia do 5 po południu. Bardzo lubię te dni opieki. Ona jeszcze zapieluchowana i mówi pojedyncze słowa. Staramy się zatrzymać w niej język polski, więc my z dziadziem przemawiamy do niej po naszemu (45 godzin tygodniowo) a reszta po angielsku. Moja córcia zna polski, mimo że tu się urodziła. Piszę mimo, bo wiele dzieci polskich rodziców języka nie zna. Rozumiem to nawet, naprawdę trudno jest utrzymać język w obcym środowisku. Zięć - tubylec, po polsku potrafi powiedzieć "proszę", "jestem głodny", "dziękuję". No, cóż, w Polsce na jakimś skrzyżowaniu kanapkę by wyżebrał.
    Mała ma ciekawą strategię nauki dwóch języków. Wybiera słowa łatwiejsze, i tu okazuje się, że angielski jest dużo łatwiejszy od polskiego.
    Po polsku wnusia mówi "nie", "daj", "buj-buj". Po angielsku mówi: up - wstań, egg - jajko, eat - jeść, blue - niebieski, duck - kaczka itd, itd. Po któremu wolałybyście zaczynać mówienie?

    Śpijcie smacznie. Małych i dużych radości na jutro życzę,
    Zenia

  10. #18910
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,870

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Dzieci tak sobie wybierają łatwiejsze słowa. Leon miał trudniej,bo znał tylko język polski jak wylądował w Londynie.
    Uczył się a właściwie przyswajał angielskie słówka w czasie zabawy z dziećmi. Czasami wychodziły śmieszne sytuacje,bo jego serdeczny przyjaciel mówi po węgiersku i angielsku ,tak więc Leon łapał słówka angielskie a Adaś polskie. Pisałam jak matka Adasia martwiła się,że jej 4 letni synek zaczął robić siusiu w majtki. Okazało się ,że mówił do mamy ,że chce siku po polsku a ona nie rozumiejąc znaczenia słowa odpowiadała o.k. Przypadkiem Monika usłyszała rozmowę i wytłumaczyła na czym problem polega.
    W domu mówią tylko po polsku choć ja się obawiałam,że Leon może mieć w szkole problemy.
    Nie potrzebnie,bo nawet za tłumacza w klasie służy. Mało tego potrafi matkę poprawić jak mu się nie podoba akcent.
    Natomiast Edzio ,który od początku ma kontakt z dwoma językami wybiera łatwiejsze słowa nie wiem czy on wie które jest w jakim języku. Obaj chłopcy mają trudną mowę tzn jak to chłopcy ,późno mówią całymi zdaniami poprawnie.
    Na temat zdrowia chłopców wolę już nic nie pisać. Nie jest kolorowo.
    Dorotka jest bardzo niecierpliwa.
    Chyba jednak do niej nie dociera jak niebezpieczne dla życia było to co ją spotkało. Może po prostu wypiera ze świadomości.
    Ważne,że chętnie ćwiczy i logopeda ,która wczoraj zadzwoniła do Moniki , jest pełna optymizmu.
    Martwi mnie tylko,że z uporem powtarza... jeden,dwa,trzy i koniec. Czyli że nie dopuszcza myśli o dłuższej rehabilitacji.
    Tłumaczę i tłumaczę ale jak grochem o ścianę.
    Trzymajcie się zdrowo moje kochane.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •