Strona 2003 z 2004 PierwszyPierwszy ... 1003 1503 1903 1953 1993 2001 2002 2003 2004 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 20,021 do 20,030 z 20032
Like Tree8619Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #20021
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    11,091

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Miałaś ostatnio za dużo na głowie .

    Wczoraj absolutne kijkowe minimum ale jestem umówiona na wtorek i czwartek, myślę o niedzieli. A z planami jak to z planami....z 3. zaplanowanych mogą wyjść 2 lub 1-no .
    Pierwszy śnieg u nas.
    Miłego dnia wszystkim.


    Przed dietą 107,4-98,8
    Na Dukanie /dwie próby/98,8-86,0
    IV faza 86- 72,5

  2. #20022
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    11,091

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Obawiając się, że mój wpis spowodował taki zastój, spróbuję podtrzymać "rozmowę" dopytując o zdrowie i.... kijki.
    Sama właśnie wczoraj zaliczyłam pierwszy spacer w śniegu, 8,5 km, a ponieważ 1/3 trasy przez las, w śniegu, góra-dół, to było tak jakby 12 km na prostej drodze.
    Było pięknie .


    Przed dietą 107,4-98,8
    Na Dukanie /dwie próby/98,8-86,0
    IV faza 86- 72,5

  3. #20023
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,796

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Nie obawiaj się Alu.
    Po prostu wątek naturalną śmiercią się kończy.
    Do tej pory jakoś starałam się podtrzymywać jego istnienie.
    Często też tłumaczyłam,że nic na siłę. Znudziło mnie jednak rozmawianie samej z sobą.
    Ech,nie będę tu żali wylewała....
    Przykro i tyle.
    Pięknie jest i w moich lasach a nawet na działce jak troszkę śnieg przykrył bałagan.
    Niestety dzisiaj już nie ma śladu i znowu szarzyzna z brązem gości.
    Zazdroszczę Ci,Alu tych kijków.

  4. #20024
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    11,091

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Pewnie jest jak piszesz, naszego też w pewnym momencie nie było sensu podtrzymywać na silę ale -jak tam napisałam- dobrze, że był bo dal nam wiele, zwłaszcza mnie.
    Co do kijków to nie mam ogródka jak Ty, w dzieciństwie wielkości znaczka pocztowego, potem działka z której po latach zrezygnowałam, więc te kijki i wypady na rybki ( czytam sobie w cieniu drzew) to taka moja namiastka zieleni którą masz koło domu.
    Dziś już bez śniegu. Zobaczymy co jutro przyniesie .


    Przed dietą 107,4-98,8
    Na Dukanie /dwie próby/98,8-86,0
    IV faza 86- 72,5

  5. #20025
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,796

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    U mnie cudownie biało.
    Gałęzie iglaków uginają się pod ciężarem śniegu. Oby tylko nie zerwały napowietrznej linii prądu.
    Mimi była zachwycona. Skakała na dwóch łapach z otwartym pyszczkiem probując lapać płatki śniegu. Mniej zadowolone były kurki.
    Sonka57 lubi to.

  6. #20026
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    11,091

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    U mnie wręcz przeciwnie, śniegu ani śladu, zimno.
    W końcu listopad .


    Przed dietą 107,4-98,8
    Na Dukanie /dwie próby/98,8-86,0
    IV faza 86- 72,5

  7. #20027
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,212

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Już prawie grudzień dziewczynki.Długą trasę robisz Sonko z tymi kijkami.My na sobotnich wyprawach z moją kijkowa grupą nordic walking też robimy teraz 8 do 9 km, kiedyś bywało więcej ale się starzejemy.
    Ja dzisiaj byłam umówiona na kijki z koleżanką jeszcze ze starej pracy ale śnieżyca która dzisiaj była u nas i nienajlepsze samopoczucie spowodowało , że zrezygnowałam.
    Nie mogę dojść do siebie tak od powrotu z działki .W październiku kwękałam, w listopadzie też.Nawet u pierwszego kontaktu byłam ale cóż jakich rewelacji po łykaniu tego co dostałam nie widzę.
    Zrobiłam sobie dzisiaj miodu z kurkumą, propolisem imbirem i cytryną.Ale licho się czuję i to także wpływa na moją nieobecność tutaj.
    Tak ci mi jakoś smętnie niechętnie się zabrać do pisania.
    Jak miałam w pracy komputer włączony od rana to co chwila mi się coś chciało zagadywać.
    Jak tutaj w domu laptop otwieram jak do banku wchodzę czy zamawiam coś w internecie to coś skrobnę.
    Z komórki trudno się pisze i nie widać błędów.
    Moje kochane stworki są moją jedyną obecnie radością.Chodzę trochę na gimnastyki i angielski ale tak już się z entuzjazmu wypśtykałam.
    Czekam na wezwanie do orzeczników o niepełnosprawności związanej ze słuchem.
    No dzisiaj siostra mi przysłała żarcik , według niego " jestem słodką 16 z 52 letnim stażem".
    Tak już się mocno starawo czuję.
    Aisaczku rzeknij co u twojego małżonka.
    GRażynko ty zaś zdaj relację o lońdyńczykach i Dorotce.
    Może Zenia się podgarnie i odezwie.Może jeszcze z wiosną się odrodzimy.
    Wiecie kiedy poczułam się tak staro to sobie uswiadomiłam , że nie czuję potrzeby odchudzania.
    I to mnie bardzo zaniepokoiło. Odkąd pamiętam uważałam , że to podstawa wszystkich moich postanowień adwentowych, wielkopostnych, wiosennych itp.
    A teraz po drętwieniu palców i szumach usznych i zawrotach głowy to usiłuję się podgarnąć do zrobienia pliku z filmikami z You Tube do codziennych ćwiczeń kręgosłupa szyjnego bo on ci u mnie najbardziej zwyrodniały jest, a waga cóż jest bliska 72 kg i w zasadzie niech sobie taka będzie.
    Takoj ci u mnie jest.Mało radośnie.Ale ,zeby nie było gorzej

  8. #20028
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,926
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Oj Kumy, Kumy ... co to za nosy na kwintę spuszczone? Hę?
    Toż to Swięta za pasem... ozdoby choinkowe czas robić ... no, moze chociaż przepisy na potrawy wigilijne przypomniec sobie ... i cos prostego dla siebie wybrać

    Tereniu, jak to sposob patrzenia odczucia zmienia ... (alem rymnęła ) ... ja cala ucieszona, że odczudzanie nie jest dla mnie juz wazne ... ale ja uznałam, ze to sukces, bo wreszcie polubiłam siebie taką, jaka jestem i nie odczuwam przymusu zmieniania siebie Ważę teraz 87 kg - dużo, ale jakos mnie to nie przeraża. Rano patrze na siebie w lazience i usmiecham się do siebie przyjaźnie i z zadowoleniem - jest dobrze

    Grazynko, mam nadzieję, że wątek jednak przetrwa ... mnie on potrzebny jest ... tzn. nie sam watek, ale Wy Kumcie najmilejsze, bo Waszą przyjaźń i życzliwość bardzo sobie cenię. Kazde nasze spotkanie w realu jest cudnym doswiadczeniem i dziwimy się, że nie robimy tego częściej ... no, ale potem proza życia nas dopada ... i jest jak jest. Dla mnie wątek i kontakt z Wami jest ważny i potrzebny. Mam nadzieje, że wątek, po okresowej zapaści, rozkwitnie nową energią

    Sonko-Alu, z kijkami nijak mi po drodze, jak sie okazało .... bo jak kto ma bark tak bolesny, że w kurtkę trudno się ubrać, to machanie kijkiem staje się torturą. Moglam o tym pomysleć zanim kijki z głębin garderoby odkopalam ... alem nie pomyslała ... bo i z mysleniem mi widocznie nie po drodze

    Teraz moja ograniczona barkiem ruchliwość skupia się na przygotowaniach do wizyty siostry Poślubionego. Cieszę się na tę wizytę, ale i strach w oczy zagląda, bo jednak len jestem i bałaganiara pierwszej wody ... a tu trzeba domowe pielesze przygotować na przyjecie zamorskiego goscia ... wszystkich swoich zaniedbań nie nadrobię w parę dni, ale postarac się trzeba Myję, czyszczę, piorę na potęgę ... kto wie? może nawet chaos w garderobie postaram się uładzić. Na razie z grubsza ogarnęłam kuchnię i łazienkę. Co jeszcze mi sie uda ogarnąć - nie wiem, bo wybór jest duży a czasu juz bardzo niewiele

    Poslubiony pelnymi garsciami czerpie ze swoich praw rekonwalescenta i pozwala się w domu obslugiwać, a poza domem wozić na konsultacje i badania. Słaby jest, bo ciśnienie ma w rejonach 85/70, chodzi po domu i do samochodu. Wiekszosc czasu spedza w łóżku przed telewizorem ... czyli tak, jak przed zdrowotnym załamaniem Mam nadzieję, że z czasem się wzmocni i nabierze energii. Nie wiem, czy juz pisalam, ale stal się rekodzistą w odchudzaniu, bo przez te zdrowotne perturbacje stracił 17 kg. Jest z siebie bardzo dumny, chociaż jego szpitalny lekarz określił to wyniszczeniem organizmu. Teraz waży ok 78 kg przy wzroscie 184.

  9. #20029
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,796

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    OMG ,chyba lekarz ma rację,że to wyniszczenie organizmu.
    Moja Dorotka też schudła bardzo. Na moje oko przeszło 15 kilo. Ona się cieszy,że wrociła do starej wagi zanim hormony zaczeły tańcować. Uważam,że niezbyt dobrze z tą wagą wygląda,zwłaszcza na buzi.
    Jednak wyniki ma super więc nie ma się czego czepnąć.
    Żeby i moja waga tak się postarała ,chociaż z 10 w dół, byłabym szczęśliwa.
    U mnie jest odwrotnie. Do ubiegłego roku/czytaj do kupna szafy z lustrem/ nie przeszkadzała mi nadwaga,lubiłam się.
    Teraz, masakra,co przechodzę koło szafy wściekłość mnie ogarnia. Ale mimo wszystko nie chce mi się odchudzać.
    Kasiu,ja też dużo czerpałam z naszego wątku. Zawsze mogłam liczyć na pociechę . Obojętnie czy miałam problemy z panem mężem czy Moniką czy też Dorotką. Zawsze mnie wspierałyscie nie tylko duchowo.
    Jestem za to bezgranicznie wdzięczna.
    Tym razem bardzo mnie zabolało,że w tak trudnych chwilach jakie Ciebie spotkały nie mogłaś liczyć na silne wsparcie. Poza tym ....jednak przestanę wylewać żółć żeby nie rwać tego co jest.
    Co do kijków i barku,może Cię zaskoczy,ale ortopeda właśnie zalecił mi chodzenie z kijkami w czasie kiedy miałam problem z barkiem. U mnie kości się rozchodzą. Może to zależy od rodzaju defektu.
    Trzymajcie się zdrowo w ten mokry pochmurny dzień.

  10. #20030
    Awatar Sonka57
    Sonka57 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    10-07-2010
    Mieszka w
    Zachód Polski
    Posty
    11,091

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Jeśli z chorobami z tyłu głowy, dosłownie, bo np. z bolącym barkiem( Aisak ) i różnymi innymi , robicie aż tyle, to podziw mnie ogarnia. Jako nie mająca gości na już, wszelkie prace odłożyłam do pierwszych dni grudnia, tylko okna zrobię w najbliższych dniach.
    Szkoda, że z kijkami nie wyszło ale nic straconego .
    Ostatnie moje hasanie na przełaj przez las ( chyba to?) spowodowało naciągnięcie mięśnia w łydce , ale Voltaren i dwa dni przerwy sprawiły, że dziś odważyłam się wyjść. Zamiast 8+ było 5+.
    Tinn, jeśli idę sama, to 7-8 km to norma, bywa, że więcej a jeśli w grupce to na bank jest to ponad 10-12 +++.
    Te dalekie wyjścia są raczej rzadkie. Ostatnie to 13,4 km a kolejne planowane 16,1 nie doszło do skutku, szkoda.
    Rastii, dziś rano ogromny spadek i choć wiem, że to nie sama tk , radość i tak jest. Problem w tym że ciężko mi raz jeszcze wziąć się za siebie i wytrwać dłuższy czas w narzuconym sobie rygorze (kluczowe to dłuższy czas), zejść kilka kilo a potem utrzymywać wagę w pewnych widełkach. Wcale nie wyśrubowanych
    Miłego dnia i odejścia wszelkich bolakow.


    Przed dietą 107,4-98,8
    Na Dukanie /dwie próby/98,8-86,0
    IV faza 86- 72,5

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •