Strona 798 z 1625 PierwszyPierwszy ... 298 698 748 788 796 797 798 799 800 808 848 898 1298 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 7,971 do 7,980 z 16247
Like Tree8451Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #7971
    Awatar Kaa888
    Kaa888 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-03-2009
    Posty
    6,109
    Wpisy na blogu
    14

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    ha!
    mój świeżo upieczony inżynier częściowo naprawił komputer
    no, część plików poszła w pi.... w kosmos, ale część się ostała
    to, co się udało odzyskać, Junior skopiował na swój dysk i podłączył go do bebechów z naszego kompa
    na razie musi zostać taka prowizorka, grunt, że działa
    fajnie, że telefon może czasem służyć jako komputer, ale jeśli ma robić za komputer na pełnym etacie, to jest to jednak uciążliwe
    no więc piszę do was jak biały człowiek, posługując się normalnie klawiaturą


    byłam dziś na usg, u innego ortopedy
    no cóż... to, co mnie rwie, to jest niedoleczone zapalenie mięśnia piszczelowego przedniego
    w pochewce ścięgna jest wysięk i dlatego wszystko się blokuje i "strzela" przy zginaniu stopy
    ale co z tym zrobić, to już pan doktor nie powiedział, bo przecież nie jest moim lekarzem prowadzącym, prawda?
    on mi "tylko" zrobił usg
    ale mogę, oczywiście, przepisać się do niego, wyciągnąć kartę i jak przyjdę z wizytą, to będzie mnie leczył
    nosz kurrrrr.....!!!!!
    już nie mam słów na to wszystko
    a może to JA jestem jakaś dziwna, że mnie to dziwi....
    RASTI4949 lubi to.

  2. #7972
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,240
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Wielkie gratki malżowi Kaasienu zasyłam! No i Kaasi, że takiego umnego małża ma! Niech Wam się darzy!

    Może nie myślała ja nad tym zbyt długo, ale wydaje mi się, że w sprawach odległości, jakie nas dzielą, to każdy może mieć swój pogląd. Jak zawsze, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
    No i postuluję, aby Hani oszczędzić pośmiertnego uczestnictwa w tych przekomarzaniach.

    Ja dzis spędziłam piewszą część dnia z pędzelkiem w dłoni i chcę Wam zademonstrować jesienne klimaty, jakimi się dziś zajmowałyśmy w pracowni (same baby!)
    To dwa obrazki, nad którymi dzis pracowałam. Według mnie wymagają jeszcze tylko drobnych poprawek, a Wam sie podobają, czy niespecjalnie?
    IMG_20161102_140522-comp.jpg
    RASTI4949 lubi to.

  3. #7973
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,606

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    To dwa obrazki, nad którymi dzis pracowałam. Według mnie wymagają jeszcze tylko drobnych poprawek, a Wam sie podobają, czy niespecjalnie?
    IMG_20161102_140522-comp.jpg
    Po mojemu wszystkie poprawki już zostały przez kumę poczynione.
    Są przecudne, to niebieskie tło zaskakujące, ale właśnie świetnie się komponuje.Ma taki odcień jak pochmurne, gniewne jesienne niebo.
    Jesteś artystką Aisaczku i mądrym, szlachetnym człowiekiem. Bardzo cię podziwiam za całokształt.

    Co do komputera i używania telefonu jako komputera zgadzam się z Kaasią. Pisanie na smartfonie to oranie na ugorze. Nawet sms -ów nie lubię.
    No może tą metodą obrazkową , którą stosuje Kasia Kwiatuszkowa to można tym się cieszyć jak się w dodatku ma aplikację Watsapp, albo działającego tego Taptalka (mój nie działa).
    Ale nawet mój domowy laptop po którym jak go odpalę co chwila przechadza się któryś kot i załącza nie wiadomo cojest mniej wygodny niż normalny pracowy stacjonarny komp z panoramicznym ekranem monitora i normalną klawiaturą QWRT (zupełnie nie umiałam u Kasi O. we Frankfurcie posługiwać się jej niemieckim układem klawiszy- taki jak w maszynach do pisania, na któryś kiedyś, pracując całe życie jako "umysłowy" , sporo pisałam).
    Szczęścia były wczoraj spokojne, dzisiaj tylko Szarlotek pokąsał Browni aż weszła pod komódkę po tym jak piszczała z bólu.Oj złe ziele z tago kocurka, ale jaki przytulas.
    Dzisiaj maluję sobie głowę i mam wizytę koleżanki, tej co się kotkami opiekowała.Idę do pracowania. To narka.

  4. #7974
    Awatar Solange37
    Solange37 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    24-06-2009
    Posty
    5,293

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry

    No i tak nie wiem, czy mam coś pisać, czy nie, bo co nie powiem to i tak psu na budę. Myślałam od wczoraj. Piszę, kasuję, piszę, kasuję....
    Przecież to jakieś pierdoły i nie o samą odległość chodzi

    No nic.

    Kasiu8 - gratuluję.Niech już będzie tylko lepiej.
    Grażynka - myślę o tym, co przeżywasz w związku z pieskiem Trzymaj się.
    KasiuO - wiem jak to jest, jak dziecię zranione i nijak pocieszyć. Czasu trzeba

    Trzymajcie się Kumcie miłe. Miłego dnia
    RASTI4949 lubi to.


  5. #7975
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    12,711

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Wrrrrrr ,nie lubię takich szarości za oknem.
    Nie jestem też zwolenniczką upałów.
    Ja lubię średnią temperaturę ze słonkiem w tle.
    Zamiast pluchy wolę kilka stopni mrozu ale ze słoneczkiem chociaż przez kilka godzin.


    Cytat Zamieszczone przez Solange37 Zobacz posta
    Grażynka - myślę o tym, co przeżywasz w związku z pieskiem Trzymaj się.
    Straszne jest to wszystko.Człowiek istota myśląca rozumie cierpienie ,zwłaszcza,że sam na własnej skórze podobne bóle odczuwa.
    Z drugiej strony zachowanie Rasti nie wykazuje ,że cierpi.Mało,nawet kilka razy dziennie jak szczeniak się zachowuje przewracając się na plecy i wyma****e wszystkimi czterema kończynami.Bez problemów drapie uszy tylnymi łapkami.
    Problem ma ze wstawaniem,ale jak się ją podniesie to idzie,nie przewraca się.
    Nie wiem nie potrafię tego zrozumieć.Wczoraj nie udało mi się złapać mojej wetki.Wiem jednak,że w obecnym stanie nie zdecyduję się na eutanazję.Przecież żyje na tym łez padole wiele piesków ,które nie chodzą,albo poruszają się na wózeczkach.Jest wiele takich które w pampersach chodzą.Człowiek sam siebie usprawiedliwia,sam się gryzie z myślami.Najgorsze,że jestem z tym sama,bo mąż nawet nie chce słyszeć o usypianiu.Tyle tylko,że noce ja z nią spędzam a on śpi i nic nie słyszy.Nie dochodzi do niego,że Rasti dostaje dużą dawkę tramalu,dlatego bólu nie czuje.No ale jak pozwolić żeby cierpiała,to dopiero było by nieludzkie.

    Śliczne są te jesienne obrazki.Zestawienie kolorów bomba!
    Wiecie,jak tylko je zobaczyłam ,zaraz mi się przypomniał okres jak robiłyśmy kwiatki z liści.
    Przepiękne wyroby Irenki-Macoszki.W tym czasie też zaczęłyśmy z papierową wikliną cudować.
    Ja co prawda znacznie później,bo nie wierzyłam,że moje drętwe palce podołają zadaniu.



    Cytat Zamieszczone przez Solange37 Zobacz posta
    Myślałam od wczoraj. Piszę, kasuję, piszę, kasuję....
    Wydaje mi się,że znowu się sprawdza moje podejście......nic na siłę.
    Różnie jesteśmy skonstruowani i różne podejście i priorytety mamy.
    Ja bardzo przeżywam,że będąc tak blisko ani na pogrzebie nie byłam ani na spotkania warszawskie się nie stawiałam.
    Jest mi z tym bardzo źle,bo wiem,że nie każdy zrozumie moją sytuację.Boję się,że ktoś pokiwa głową i pomyśli sobie ...ot taki wykręt.
    Ej,życie parszywe.

    kolejne podejście lipiec 2018

  6. #7976
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,606

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Ja co prawda znacznie później,bo nie wierzyłam,że moje drętwe palce podołają zadaniu.
    Oj muszę zdjęcie mojego kota Prota z wikliny zrobić i wstawić, a może w avatar zmienić.
    Kotek ma poczesne miejsce w szafeczce koło obrazka z makami.
    A wczoraj rozpieczętowałam 1 kg ksylitolu fińskiego i nasypałam do słoika od Rasti.
    Drugi zamierzam przeznaczyć na vegetę.
    Podejrzewam drogie koleżanki , że my w tej Margaretce to nie do końca takie "oczyszczone" byłyśmy.
    Ta vegeta, która z Kasią O żeśmy wzięły jedzie glutaminianem i niczym się od kupnych nie różni.
    Może dlatego te zupy takie zjadliwe były, że doprawiane nią właśnie

    Cytat Zamieszczone przez RASTI4949 Zobacz posta
    Ja bardzo przeżywam,że będąc tak blisko ani na pogrzebie nie byłam ani na spotkania warszawskie się nie stawiałam.
    "Kto jest bez grzechu niechaj pierwszy rzuci kamieniem"- zacytuję za Wielką Księgą.
    Ależ ja też spotkanie w Zarządzie i przedstawianie prac zespołu pracowego przedłożyłam nad pogrzeb i mam takiego samego moralniaka jak ty, zwłaszcza, że ja nie mam ograniczeń ruchowych(trochę we własnych oczach się wybieliłam jak na cmentarz w styczniu podczas starań o wizę do USA pojechałam).
    Co do podróży na 12.XI sprawdziłam w e-podrózniku i my z Łodzi mamy pociągi ranne 2 .Bo Polski Bus na Metro Młociny to jest 7:15 na miejscu 9:30.
    Pociągi są 6:30 z Kaliskiej Łódzka Kolej Aglomeracyjna w Warszawie Centralnej 7:50 i tam dojście do Metra i M1 na Młociny dojazd 18 min.(na M.Młociny jesteśmy 8:28)
    Drugie połączenie 6:49 Inter Regio , na miejscu W-wa Centralna jesteśmy 8:37(18 min do metra i 18 min metrem, na M.Młociny jestesmy 9:13).
    No do wyboru zostawiam Kaasi i Aisaczkowi.
    Myślę o jeździe tym późniejszym, bo aglomeracyjnej jeszcze do Warszawy nie używałam.Ania przyjeżdza około 8:30 i jak by Aisaczek ją zgarnął z Placu Defilad to mogłybyśmy sie spotkać przy wejściu do Metra Centrum(my byśmy docierały w czasie przechwytu Ani), a ponieważ mamy komórki to komunikacja wzajemna z Anią (bezkomórkową) chwyconą przez Aisaczka byłaby możliwa.
    Do Metra Centrum nie sposób nie trafić bo każdy pokaże.Tylko może poprosimy Kasię Warszawską o kupienie nam biletów(mnie ulgowe seniorskie, Kaasi normalne na metro i autobus w obie strony czyli 4 bilety na twarz).
    Tam przy cmentarzu jest dużo budek z kwiatami i zniczami więc dla Hani coś kupimy na Wólce Węglowej.

    Powrót mamy wielowariantowy.Dostosujemy się do połączenia Ani.Patrzyłam na połaczenia od 16.
    Mamy 16:08 Intercity o 17:26 w Łodzi, 17:20 Inter Regio o 19:06 w Łodzi i 18:05 o 19:50 w Łodzi. No jest jeszcze Polski Bus z Młocin o 17 w Łodzi 19:15.
    Ale z tego co zrozumiałam to mamy się przemieścic na jakieś inne rejony Warszawy.
    Co do spotkania z mężem Hani to nie wiem czy któraś poza Ewą go zna???? Ty Kasiu Wspaczkowa jak się względem niego czujesz????Czy wciągamy go w naszą bytność czy tylko spotykamy się z sobą i odwiedzamy grób Hani?????

  7. #7977
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,606

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Znalazłam w szufladzie rozkład cmentarza i tą kartkę z Kancelarii, z lokalizacją Hani grobu, chociaż wydaje mi się, że bym trafiła, ale na wszelki wypadek wezmę. Data śmierci 12XI, pogrzebu 17.XI.

  8. #7978
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,240
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Co do 12.XI, to ja o każdej porze i w każde miejsce siem stawię, więc wybierajcie dogodne dla się połączenia Kumcie.
    Bilety oczywiście nabędę.
    W sprawie spotkania z mężem Haninym, to zbyt wyrywna nie jestem, bo rozmawialam z nim w zasadzie raz - podczas wizyty u Hani w szpitalu. Właściwie, to nie tyle rozmawiałam, co słuchałam ogłuszona. Haniny mąż do Ewy dzwoni i z nią rozmawia, bo oni znacznie lepiej się znają, z czasów kiedy Ewunia do stolicy przyjeżdżała i u Hani zatrzymywała się. Decydujcie Kumy, jak z tym spotkaniem; bo poprawdzie, to ja mocno nieśmiała i łatwo sie peszę, ale w towarzystwie jakoś raźniej.

    Dziś TZ zarządził odgruzowywanie balkonu. Ludzie, ile tam jeszcze dobra jest do odświeżenia i schowania, nie wiadomo gdzie
    Ogruzowaliśmy cztery kosze pożyczone z lokalnej Żabki. Zostały jeszcze dwa ogromne pudła i 4 szafki kuchenne, wyniesione na balkon przed remontem. Potem musi przyjść czas na piwnice i strych. Naprawde nie wiem, gdzie ro wszystko ma się pomieścić

    Tereniu, czy to znaczy, że w wegecie margaretkowej jest sól?

    Aha, i jeszcze chciałam napisać, o tej pani, z którą jechalam na powrót do Warszawy. Otoż mowiła mi, że według niej wyżywienie w Margaretce było marne. Porównywala je do wyzywienia w Żegiestowie w pensjonacie Villa Zosieńka ([link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] ), gdzie podobno dieta Dąbrowskiej była bardziej urozmaicona (wiecej rodzajów warzyw i owoców) i lepiej zbilansowana (przygotowana przez lekarza). To tak, dla rzetelności sprawozdawczej, chciałam Kumom zapodać.
    Sama pani znacznie zyskała przy bliższym poznaniu. Okazała sie niekłopotliwą (nie narzucającą się) choć opiekuńczą towarzyszką podrózy (dbała o to, abym zapinała pasy, abym miała co przekąsić na drugie sniadanie, wzywała męża, żeby mnie odwieźć do domu (co okazało sie zbyteczne, bo bus miał przystanek pod moim domem).
    To tez tak z kronikarskiej rzetelności sprawozdaję.

    Miałam dzis i odwiedziny wnuś - słodyczki są niesamowite. Ech, cieszy się babcine serducho
    Jutro wybieram się do pracowni - pędzelkiem pomachać i troche farbki zmarnować. A co tam, muszę sama zadbac o swoje radości
    Tylko jeszcze nie wiem, co bym chciała zmalować??! Jakiegoś natchnienia mus mi teraz poszukać ...
    Ostatnio edytowane przez aisak102 ; 03-11-2016 o 20:42

  9. #7979
    Awatar Kaa888
    Kaa888 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-03-2009
    Posty
    6,109
    Wpisy na blogu
    14

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    ojciec umarł o 1 w nocy
    byłam przy nim z Juniorem do końca
    Junior strasznie to przeżył
    mama w totalnej rozsypce

    raczej nie będzie mnie z wami 12.11.

  10. #7980
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,100

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    ...

    Kaasiu...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •