Strona 927 z 1993 PierwszyPierwszy ... 427 827 877 917 925 926 927 928 929 937 977 1027 1427 1927 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 9,261 do 9,270 z 19924
Like Tree8615Lubią to

Wątek: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część 49

  1. #9261
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,160

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzien dobry!

    Aisaczku...nie martw sie pogoda na zapas...dobrze wiemy, ze ta jest malo przewidywalna i moze do niedzieli sie zmienic.

    Wszystkiego najlepszego dla dojrzalej przedszkolnie juz wnusi!

    Dzieki za propozycje zawodowe, ale tak jak pisalam- samodzielna dzialanosc finansowa w ogole mnie nie kreci...

    Ach ostatnio , w ogole nic mnie nie kreci...


  2. #9262
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,194

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Witam z domciu bo mam dzień urlopu.
    Och jak to fajnie nie musieć iluś godzin swojego dnia składać na ołtarzu mojej fabryki i to już 38 lat czystej pracy na cały etat.
    Chyba jednak zużyłam się już ździebko.
    Ale jak pomyślę, że sama, bez zaplecza zmarłych bardzo wcześnie rodziców, w dobie kryzysu i przemian ustrojowych dałam sobie radę zawodowo, wypracowałam niezłą emeryturę, na jesień życia zorganizowałam małą , ładną działeczkę i zapewniam godziwy byt 3 futrom to czuję taką dumę i satysfakcję.
    Ja Kasiu zawsze miałam temperament lidera i wymagałam w pierwszej kolejności od siebie, więc w samozatrudnieniu nie widzę nic przerażającego poza zdecydowanie koniecznością o wiele większego zaangażowania czasu swojego życia prywatnego w aspekt zawodowy i pracowy.
    Wiem bo kilka lat, jak upadała moja poprzednia fabryka(1990-1995 zagłada przemysłu włókienniczego w Łodzi), miałam zarejestrowaną działalność gospodarczą, płaciłam podatki co miesiąc, wypełniałam 2 PIT-y na koniec roku(z podatku od osób fizycznych i z ryczałtowej działalnosci gospodarczej). Działałam w Network marketingu.
    Ty całe życie miałaś jeszcze II Filar w postaci mądrego i bardzo odpowiedzialnego męża.
    Po urodzeniu i wychowaniu trójki dzieci możesz rzeczywiście, mając również problemy zdrowotne, oczekiwać, że oprzesz się finansowo na nim nie musząc składać siebie w całopalnej ofierze na rzecz zarabiania na życie.
    Ja patrzę na te sprawy inaczej, bo nigdy nie miałam alternatywy, że ktoś na mnie i teraz 3 ukochane czterołapce zarobi.
    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Ach ostatnio , w ogole nic mnie nie kreci...
    A bo to efekt zniechęcenia jak nie idzie coś na co nie masz wpływu.
    Ja też po tym fiasku z przyzwyczjeniem kotów do woliery byłam jak przetrącona. Ale wymyśliłam plan działania na przyszłość.
    Przed kłopotami to po mojemu trzeba uciekać "do przodu", a nie w mysią dziurę.
    Dzisiaj może się okazać, że mam oszczędzać ręce, cały czas nie mam czucia w opuszkach palców.Porażony jest jakiś nerw????Być może ten w kanale nadgarstka albo coś idzie od kręgosłupa.Więc wczoraj postanowiłam zabezpieczyć się przed możliwością schowania się Szarlotka na kilka godzin(jak w niedzielę) w odstępu między płotem , a grillem i murkiem tarasowym.
    Teraz po deszczach, w tej kamiennej rynnie, jest wilgotno i zimno.Kot leżący na dnie,skulony, ze skrzywionym obojczykiem(koty mają taką zdolność wchodzenia w wąskie szczeliny, jeżeli tylko włoży głowę, bo mają ruchomy, nie przytwierdzony jak człowiek do szkieletu obojczyk) super zdrowy nie wyjdzie z tego.
    No nawet poszło mi to na zdrowie bo powpychałam wszelkie leżące w komórce "przydosie" w postaci płyt i wykładzin odpadów z budowy woliery, deseczek, folii bąbelkowych, opakowań, worków, gruzu itp itd, Było tego dużo bo murek ma z 7 mtr, a w dodatku grill wysokość 2 mtr.A musiało wejść na ciasno.Dostałam od koleżanki 2 przęsła ze świeżo rozebranego płotu.
    No i usiłowałam, żeby to jeszcze jakoś wyglądało.Jedną szczelinę wyłożyłam od dołu drewnem i mu zostawiłam jako azyl.
    Będę teraz ostrożniejsza.
    Przestraszyły się wiatru i szumu drzew więc zostawiłam im na noc otwarty balkon.
    W burzę i wichurę zachęcam do pobytu na zewnątrz, niech słyszą i oswoją sie z szumem , wiatrem i kroplami wody.
    Jak zrobię następne podejście wypakuję je w domku.Do woliery przeniosę po kolei Browni i Kasia, a dopiero później Szarlotek.
    Szarlotka będę trzymała na noc w domku.Zamówiłam jeszcze za 100 zł z zoo+ taki zaestaw tuneli (4) z budką do zabawy.
    Albo będzie to stanowiło azyl wewnątrz, albo połączę je ze sobą tworząc "łącznik" do altany.
    Szarlotek po przeżyciach na działce zamienił się w koto-psa i chodzi za mną i włazi na kolana jak tylko gdzieś usiądę.
    Dobrze, że on waży 4,7 a nie tyle co Rasti.
    Biedna sunieczka, dopiero teraz wiem jak to jest jak nie możesz uspokoić i zapewnić poczucia bezpieczeństwa zwierzątku.
    No ruszam do prac i zakupów zaplanowanych na dzień wolny.
    Do lekarza idę na 13.Trzymam kciuki za lekarzy Grażynki.

  3. #9263
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,765

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry.
    Jestem wymęczona,nie wyspana i ogólnie wściekła.
    Wieczorkiem była kolejna burza i znowu musiałam kołysanki śpiewać mojej suni.
    Mało tego ,burza skończyła się po godzinie,nawet po 20słonko było,a sunia do 2 na wersalce ze mną leżała ,grzejąc mnie potwornie.
    Jak już się zdecyduje opuścić wersalkę to muszę rusztowanie robić żeby raczyła zejść.Sama z wersalki nie zeskoczy a ja niestety nie dam rady jej znieść /47 kilo/.Muszę więc wyciągnąć jej gruby , dosyć sztywny materac i opierając o brzeg wersalki robię platformę po której sunia wspaniałomyślnie schodzi.
    Starego lapka nie mogę podłączyć bo dzieciaki gdzieś "po znajomości"oddały do czyszczenia i nie wiadomo kiedy wróci.
    Jestem jednak przekonana,że to jest wina słabego sygnału , bo w Markach w Media Markt po podłączeniu nowego modemu śmigał bez problemu a jak dojechał do Załubic jest znowu problem.
    Nawet już antenę wzmacniającą ,która do tej pory w domku stala , wystawiłam na zewnątrz.
    Wczoraj rozmawiałam z plus/polsat w sprawie internetu i tv .Teraz akurat mają różne promocje , ale też nie mam pewności czy do mojego zakątka /otoczony wysokimi lasami/dobry sygnał dotrze.
    Ciekawa jestem czy któraś z kunek korzysta z tel.kom w plusie???
    Najkorzystniejsza była by opcja przejścia z całym kompletem tzn tv+internet+telefon-y.
    Życzę wszystkiego najlepszego i wspaniałej zabawy cudnej trzylatce.

    kolejne podejście lipiec 2018

  4. #9264
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,765

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Ja patrzę na te sprawy inaczej, bo nigdy nie miałam alternatywy, że ktoś na mnie i teraz 3 ukochane czterołapce zarobi.
    Tereniu,pisałysmy w tym samym czasie.
    Jestem pełna podziwu dla Ciebie i Twojej zaradności.
    Ja co prawda teraz mam się na kim wesprzeć,ale wcześniejsze życie od młodości wymusiło na mnie stawianie tylko na siebie.
    Dla mnie też nie było nigdy problemem znalezienie pracy czy to tutaj czy w USA.Zawsze praca mnie kochała a ja kochałam pracę.
    Nawet już po otrzymaniu stałej renty pracowałam przez 2 lata jako gosposia dochodząca prowadząc dom dla 6 panów z międzynarodowej grupy japońsko /holenderskiej .Niestety tylko 2 lata bo po wybudowaniu ambasady japońskiej przenieśli się na południe Polski.Prawdę mówiąc poza praniem i sprzątaniem najbardziej mnie cieszyło gotowanie obiadów dla tak różnych kulturowo ludzi. Wydaje mi się,że z jedzenia byli zadowoleni , bo resztek w śmieciach nie widziałam a słownych pochwał myło co niemiara.
    Takie tam wspomnienia...... czym ja w życiu nie byłam .Zawsze jednak zgodnie z zalecaniami taty ..."jeśli coś robisz,rób dobrze".
    Uśmiałam się setnie z porównania wagi Twojego księciunia i Rasti. dokładnie 10 takich kociaków to jedna moja sunia.
    Trzymam kcuiki żeby strachulce jak najszybciej się przyzwyczaiły do altanki/wolierki.

    kolejne podejście lipiec 2018

  5. #9265
    Awatar aisak102
    aisak102 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Posty
    9,893
    Wpisy na blogu
    23

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Dzień dobry

    Nu tek. Czytając Wasze posty wspomniałam sobie moją pracową historię - ale to były zupełnie inne czasy. Kiedy zrobiłam sobie 3 miesięczną przerwę w zatrudnieniu i poszłam do pośredniaka, zobaczyć co mają do zaoferowania, to nawet nie udało mi się wejść do środka - na progu zostałam upolowana przez kadrową z NBP. Potem, w przeciągu niecałego roku, firma w której kiedys pracowałam, odszukała mnie i zaproponowała lepsze stanowisko i pieniądze. Na rencie mogłabym podjąć zatrudnienie, ale uznałam, że jestem już za stara żeby rywalizowac z młodymi. Juz mi sie nie chciało Wolałam działac jako wolny strzelec i robić tłumaczenia w domu. Teraz juz i tego mi się nie chce. Nu, ale czego się spodziewać? wszak urodziłam sie w niedzielę

    Dziś TZ zauważył zaciek na naszym świeżo wygladzonym i odmalowanym suficie. Deszcz wczoraj mozno zacinał i woda znalazła sobie jakąś nieszczelność na balkonie powyżej. Zgłosiłam to administratorce i teraz biję się z myślami, czy zgłaszać to ubezpieczycielowi. Zaciek jest niewielki - czy warto? Nie wiem.

  6. #9266
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,765

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez aisak102 Zobacz posta
    Zaciek jest niewielki - czy warto? Nie wiem.
    Ja bym poczekała jeszcze kilka dni , bo przecież cały czas zapowiadają opady więc może zaciek się powiększy.
    Warto zgłaszać każdą nawet najmniejszą usterkę.W końcu za to płacisz.Ubezpieczyciel nawet jesli zapłaci to grosze.
    Jak mi sąsiedzi zalali łazienkę /co prawda było to naście lat temu/to dostałam "odszkodowanie" w wysokości kosztu 1 puszki farby.

    Nie wiem czy to nie wiatry poprzestawiały anteny w stacji przekaźnikowej czy orange coś naprawił,ale dzisiaj internet działa troszkę lepiej.Wolno wchodzą strony,ale ani razu nie zerwał połączenia.
    Odczytałam zaległości na fb i dogomanii.

    kolejne podejście lipiec 2018

  7. #9267
    Antygonia jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-09-2009
    Posty
    57

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Nawet już antenę wzmacniającą ,która do tej pory w domku stala , wystawiłam na zewnątrz.
    Wczoraj rozmawiałam z plus/polsat w sprawie internetu i tv .Teraz akurat mają różne promocje , ale też nie mam pewności czy do mojego zakątka /otoczony wysokimi lasami/dobry sygnał dotrze.
    Ciekawa jestem czy któraś z kunek korzysta z tel.kom w plusie???
    Najkorzystniejsza była by opcja przejścia z całym kompletem tzn tv+internet+telefon-y.
    Dzień dobry
    Mam nadzieję, że dobrze tu wszystko zamieszczę bo jak widać rzadko piszę
    Czy próbowałas korzystać z Aero ? Wiem, że to dość uciążliwe bo co godzinę trzeba się logować ale mnie ratuje w miejscu gdzie nic innego nie ma zasięgu. Trzeba mieć tylko modem do którego wkłada się kartę ale z tego co rozumiem masz taki (i to niejeden chyba Nie mówię żeby to na stałe ale "w razie czego" do tego mobilne ( jeśli masz mobilny modem) no i za darmo. Może warto spróbować ?

  8. #9268
    Awatar RASTI4949
    RASTI4949 jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    16-09-2010
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    13,765

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez Antygonia Zobacz posta
    Czy próbowałas korzystać z Aero ?
    Dzięki za podpowiedź.
    Muszę poszperać czym " to się je" bo ja laik w tych sprawach jestem.
    Pierwszy raz słyszę o Areo .

    kolejne podejście lipiec 2018

  9. #9269
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,194

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Jeździł chodzi o aero2 ja mam kartę ale nie mam modemu. Załatwiłam ją bo była za darmo. Moja koleżanka teź ją ma i modem za 50 zlotych. Ale nie próbowałam korzystaç z Aero w terenie, w mieście to nie sztuka mieć dobry sygnał. Ale wiatr ma bardzo duźy wpływ na sygnał telewizji naziemnej. Jak jest wiatr to na mojej działce telewizor się wiesza tzn jest głos ale obraz stoi.

    Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka

  10. #9270
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,194

    Domyślnie Odp: CELOWNIK czyli: CEL.Odchudzanie W Niesamowicie Interesującym Kolektywie - Część

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Jeździł chodzi o aero2 ja mam kartę ale nie mam modemu. Załatwiłam ją bo była za darmo. Moja koleżanka teź ją ma i modem za 50 zlotych. Ale nie próbowałam korzystaç z Aero w terenie, w mieście to nie sztuka mieć dobry sygnał. Ale wiatr ma bardzo duźy wpływ na sygnał telewizji naziemnej. Jak jest wiatr to na mojej działce telewizor się wiesza tzn jest głos ale obraz stoi.
    Chciałam wam pokazać mojego Panikarza, właśnie przypałętał się do siostry na fotel.

    Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka


    Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •