Konwersacja pomiędzy peszka i julcyk

2 Wpisy w profilu

  1. Hej, rzeczywiście, w tym bieganiu byłam kiedyś ekspertką, ale z przyczyn ode mnie niezależnych już, niestety, nie biegam.
    Jeśli masz dostęp do dzisiejszej gazety wyborczej, to niemal wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania są tam właśnie.
    Co do początków - u mnie było z zaskoczenia, ale dobrze jest zacząć od marszu. I też szczegółowe instrukcje są chyba na stronce biegaj.pl czy bieganie.pl Rozgrzewka powinna trwać co najmniej 10 minut, jakie ćwiczenia, ciężko opisać, ale mam gdzieś opisane na kompie, spróbuję je znaleźć -nie wiem, jak je nazwałam
    Nie zniechęcaj się tym, że ja nie biegam - powody zdrowotne, myślałam, że kontuzja,ale okazuje się, że mam jakąś wadę genetyczną - jeszcze nie do końca to jest zbadane. Noga w każdym razie mnie bolała.
    Za bieganiem tęsknię i powiem Ci, że to wciąga, i to bardzo. Właśnie - czestotliwość: codziennie. Po to, żeby się uzależnić i żeby wyjątki naprawdę były wyjątkami.
    Co najmniej 45 minut biegaj.
    pozdrawiam dzięki za odwiedziny
  2. Hej Peszka!
    słuchaj mam taką sprawę. Zaczynam biegać i nie do końca wiem jak sie za to zabrać. I mam parę pytań do Ciebie, jako wprawnej biegaczki...Jaką rozgrzewkę robić przed i po? Ile powinna trwać? Jak często biegać w tygodniu? Lepiej rano czy wieczorem?
    Chyba tyle jak na razie...
    Pozdrawiam,
    julcyk
Pokazuje wiadomości od 1 do 2 z 2