Strona 1043 z 3048 PierwszyPierwszy ... 43 543 943 993 1033 1041 1042 1043 1044 1045 1053 1093 1143 1543 2043 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 10,421 do 10,430 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #10421
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysu...
    oczywiscie ze sie doczepilam, ale coz tego kiedy dobrze mi idzie tylko do poludnai po poludniu dostaje glupawki i staje sie glucha na glos rozsadku
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  2. #10422
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,147

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kochane moje przyszłam się pożegnać przed wyjazdem na urlop

    Prawie wszystko już gotowe-tylko włożyć do walizki.Zawsze ubrania wkładam ostatniego dnia,żeby jak najmniej się pogniotłySobota będzie już na luzie-tylko ta walizka,kąpiel,odpoczynek i wcześniej do łóżka.W niedzielę wychodzimy z domu o 5.30.Dam znać jak dojadę na miejsce-którejś z Was smskiem-to przekaże reszcie.Wyjeżdżam z wagą 88.8 kg - o dziwo,nie przytyłam przez ostatnie 2 tyg. bez ważenia.

    Odniosę się jeszcze do dwóch wpisów i przepraszam,że nie do wszystkich,ale noc bym musiała zarwać.

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Joluś, ja myślę, że sporo z tych rzeczy, ktore robiłaś sama, mogła przed swoim wyjazdem zrobić Twoja córa z zięciem, Nie chcę się wtrącać, ale tyle serca wkładasz w pomoc innym, że kurde czasem ktoś inny mógłby pomyśleć o Tobie!
    Tak.....czasem ktoś by mógł pomyśleć o mnie...masz rację,tu nie będę się spierać.Zięć....na jego pomoc ,to liczyć nie można,o czym nie jeden raz się przekonaliśmy-to jest po prostu leń i patrzy tylko na siebie.To przykre,ale tak jest.A kosiarki,to już jak ognia się boi.W zeszłym roku usłyszałam,że jak co,to może pomóc przy tapetowaniu,ale kosić nie potrafi.A co to za filozofia?!?Było tapetowanie i nawet się nie zająknął ,że pomoże.Palet owszem przywiózł,ale już pomóc o rozbiórce?Cisza była.My już z mężem prosić się nie będziemy.Czasem ruszy mnie i córce wygarnę co myślę,ale potem odpuszczam-nie chce,żeby przez to miała kłótnie w domu.Powoli staram się coś w sobie zmienić-zdarza mi się odmówić.Przykład?W przedszkolu spotkanie z rodzicami z okazji Dnia Matki i Dnia Ojca.Chcieli mi małego podrzucić-nie zgodziłam się.Jest duży,mogli go zabrać i to zrobili.Kolejny przykład?Euro-córka w pracy do 21szej,mecz Polski o 20tej.Zięć umówił się w knajpie z kolegami na oglądanie i miał nadzieję,że przyjdę na 2 godziny do dzieci,żeby wyszedł.Nic z tego-jak on mnie,tak ja jemu.Wiem,że to początki,ale próbuję.
    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Jolinko
    wszystkie mymy tyle samo czasu ... dokladnie 24 godziny na dobe ... wprawdzie zawsze znajduje wytlumaczenie dla swojej nadmiernej "aktywnosci" ale trudno mi sie oprzec wrazeniu, ze Ty bierzesz zbyt wiele na swoje barki... zwlaszcza , ze w przciwienstwie do mnie, sama zdrowa nie jestes... rozumiem Twoje tlumaczenia, ze M ze wzgledu na stan zdrowia, wielu rzeczy sam nie moze robic... ale czy zastanawiasz sie czasami , co by bylo gdybys kiedys swoja pracowitoscia doprowadzila sie do stanu, kiedy nie bedziesz mogla juz dalej robic tego co w tej chwili... jak wtedy poradzilby sobie M i M i corka ? bo przeciez musieliby sobie calkiem sami ze wszystkim poradzic ... im lepiej ich do tego przygotujesz tym lepiej sobie kiedys z tym poradza... wierze, ze chcesz im pomagac , bo widzisz, ze latwo im nie jest , ale czy Tobie jest latwo ?? Pomysl o sobie kochana, bo nikt z nas nie jest niezastapiony i dlatego musimy dbac o siebie , bo kiedy nas zabraknie, to zycie i tak bedzie toczylo sie dalej... wybacz mi taka brutalna szczerosc, ale mysle, nie ,nie mysle, wiem, ze za malo myslisz o sobie , bo ten tydzien z M przed ktorym tyrasz ze zdwojona sila jest naprawde kropla w mozu Twoich potrzeb... i tu finanse nie moga byc calym wytlumaczeniem, bo klika godzin w tygodniu, wylacznie dla siebie , dla spaceru czy swoich zainteresowan, nie kosztuja nic poza stanowczym... NIE MA MNIE W TYM CZASIE DLA NIKOGO !!!! pomysl o tym ...
    Brutalna szczerość Reginko-dla mnie nie brutalna,po prostu szczerość i to jest cenne.Tak....mało myślę o sobie-chciałabym moim bliskim nieba przychylić....wiem,taka już po prostu jestem.Przydałoby się trochę zdrowego egoizmu...aseretywności,ale to dla mnie łatwe nie jest.A życie...życie nie jest bajką niestety.Ja i mąż musimy radzić sobie sami-tak się nam ułożyło.Dobrze,że mamy siebie-jedno stara się drugiemu ulżyć i pomóc.Zresztą jeśli powiem mężowi,żeby coś zrobił,to nie ma problemu,zostawia wszystko i to robi.Problem jest taki,że ja mam taką głupią naturę,ze sama wolę wszystko zrobić.
    Tak kochana...myślałam co by było,gdybym już nie miała sił.I nie wiem...szczerze nie wiem.Przyzwyczaiłam ich do tego jak jest,ale jak byłam parę lat temu w szpitalu,to jakoś przeżyli i dom się nie "zawalił'.
    Syn często ma wyrzuty sumienia,że nie może przy ciężkich pracach pomóc,ale nie mamy do niego pretensji,bo nieoperacyjna przepuklina mu to uniemożliwia.Ważne dla mnie było,żeby się usamodzielnił w kwestii "samoobsługi",żeby umiał sobie poradzić z ograniczeniami jakie przyniosła mu niepełnosprawność.Udało się,choć trwało to dwa lata,kiedy to negował to co się stało,kiedy nie potrafił się "zmusić" do pewnych rzeczy.Wiesz co zrobiliśmy wtedy z mężem?Wyjechaliśmy na 3 dni zostawiając go samego-radykalne to było ,ale skuteczne.
    Co do córki,to ona by sobie poradziła,choć też z wieloma sprawami boryka się sama,ale tak to jest,jak ma się w domu nie dwoje,a troje dzieci-to duże to rozpieszczony jedynak.Dostali teraz na dzieci pieniążki z 500+,to jest łatwiej.Kiedyś wybuchnęłam i powiedziałam jej,że jak się coś zięciowi nie podoba,to droga wolna-mogą opiekunkę wynająć.Chyba takiego tekstu się nie spodziewali...ja po sobie też nie.
    Dziękuje za to co napisałaś...niby wszystko to wiem,ale inaczej jest,jak ktoś to napisze.Postaram się znaleźć więcej czasu tylko dla siebie-na poleżenie z książką,na posłuchanie muzyki,na wypicie filiżanki cappucino w ogrodzie,na spacer albo na "polowanie" z aparatem,bo lubię robić zdjęcia.A może wrócę do wyszywania krzyżykami?
    I jeszcze jedno mam nadzieję,ze nie będziesz mieć żalu o to,że Twój post przeczytałam tak na gorącu synowi i powiedział,że masz rację i że postara się bardziej mi pomagać-na tyle,na ile ból mu na to pozwoli.


    Uciekam spać-dziękuję ,że jesteście-całuję mocno każdą z Was
    Trzymajcie się !!!

    Cytat jakże pasujące do mnie.........


    13095771_1794678914094258_628425009895557848_n.jpg

  3. #10423
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam wardosnym nastroju
    Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-czas-kaw-.gif

    No, jak na razie Pape działa Dwa dni diety, i dziś wpisałam w tabelkę 70 dag mniej W sumie w tym tygodniu a właściwie w ciągu pięciu dni, bo od poniedziałku zleciałam ponad kilogram Jest super, choć dziś sobie za bardzo nie popapuję, bo mam imprezę urodzinową u koleżanki...ale będę się starać. Na pewno od jutra dalej będę jadła zgodnie z zasadami Pape

    Joluś, tak coś podejrzewałam z tym Twoim zięciem, a intuicja jeszcze mnie nigdy nie zawiodła Dobrze że wyjeżdżasz. Oprócz tego, że odpoczniesz fizycznie, to będziesz miała trochę czasu na przemyślenia i może choć malutkimi kroczkami zmianę własnej asertywności Brawo za zachowanie przed meczem Bawcie się dobrze

    Krysiu, nie wiem jak jest z huśtawką, bo leży i my we dwoje z Kuba jej nie podniesiemy. W przyszłym tygodniu przyjeżdża Andrzej, to we troje juz tak i wtedy zobaczymy. Materiał na pawilonie porwał się i jest sporo połamanych kwiatów. Inni ludzie maja gorzej, więc nie mam co narzekać

    Miłego dnia dziewczynki, i pamiętajcie- odchudzamy się

  4. #10424
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A w ogóle, to od dziś mam mniej do zgubienia niż zgubiłam...przekroczyłam połowę wyznaczonego dystansu do celu Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-taniec50.gif

  5. #10425
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    No, jak na razie Pape działa
    Super,że działa.Ale wyczytałam,że dużo się ruszasz.A dieta Pape to nierozerwalna całość- ruch i dieta.Skupiamy się głównie na tym co,kiedy i ile jeść a ruch pozostaje jakiś przemilczany....
    Ja książki nie mam, bo jak znalazłam dietę,to była już niedostępnaAle na szczęście znalazłam to forum i wpisy :Pierwszej litery"(taki nick).Książka jest na pewno bardzo przydatna ,ale polska wersja jest chyba z 2008 roku,a w tym czasie dieta ładnie ewoluowała. Więc warto sobie poczytać wpisy na forum, jest tam sporo odpowiedzi na bardzo szczegółowe pytania,których nie cytowałam.Można np.w razie wielkiego głodu dodać jeden posiłek ale białkowy,bo podobno takiego trzustka nie widzi.
    I uwaga na sery- one mają całkiem sporo węgli, dlatego wybrałam sobie parmezan.Na etykiecie białko i tłuszcz ,a węglowodany -0.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  6. #10426
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Jolinkaa Zobacz posta
    Sobota będzie już na luzie-tylko ta walizka,kąpiel,odpoczynek i wcześniej do łóżka
    Bardzo,bardzo ci się należy.Przyjemnych wakacji.
    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    po poludniu dostaje glupawki i staje sie glucha na glos rozsadku
    I znowu tak jak u mnie....Ratuję się teraz białkiem - jaja,pasztet domowy
    gamma56, sabinka57 and kalahari like this.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  7. #10427
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    To prawda Gruschko, ruchu mam dwie godziny dziennie, a zdarza się, że i więcej doszłam do wniosku, że dobrze się wtedy czuję, więc czemu nie???
    Książki nie czytałam, w tej chwili bazuję na tym co Sabinka mi przesłała i w razie czego pytam oraz na tym co jest wątku Marii ( głównie właśnie na tym, co Ty wkleiłaś) ale latam też po innych stronkach bo nie chcę za bardzo zawracać Wam głowy

  8. #10428
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Agnieszko super, ze dietka działa u ciebie, tak trzymaj
    u mnie nie wiem - bo niby ważę się codziennie ale nie wiem ile tak naprawdę ważyłam jak zaczynałam bo po powrocie od ciebie i wieczornym obżarstwie ważyłam aż 84,7 kg ale na drugi dzień już 83,7 kg a dzisiaj 83 kg ale po obżarstwie i pysznym jedzonku u ciebie waga na pewno mocno podskoczyła więc waga nie była chyba miarodajna....zobaczę jak będzie po tygodniu

    Jolinko wypoczywaj i łap wiatr w żagle na zapas, życzę wam ładnej pogody i spędzenia wspólnie z mężem pięknych dni, rodzina na pewno sobie poradzi bez ciebie a po powrocie życzę ci abyś częściej potrafiła odmawiać najbliższym w imię troski o siebie

    a teraz idę przerabiać ogórki bo J. wczoraj dostarczył mi trochę

  9. #10429
    Awatar gamma56
    gamma56 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Gütersloh
    Posty
    957

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry

    Agnieszko...
    dziekuje za kawe i gratuluje spadeczku... u mnie niestrety bryndza totalna


    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    I znowu tak jak u mnie....Ratuję się teraz białkiem - jaja,pasztet domowy
    na WW nauczylam sie swietnie jak i czym sie ratowac w razie glodu i kiedy juz jestem odpowiednio w diete wkrecona , to nie mam z tym absolutnie zdnych problemow... najczesiej ratuje sie owocami lub warzywami, ale teraz , ja nie jestem zazwyczaj glodna , tylko dostaje "glupawki" czyli siegam po slodycze czy inne absolutnie nie zalecane produkty tak z glupoty i jestem poprostu glucha na glos rozsadku... nie zastanawiam sie i nie mysle co robie ... dziewczyny mialy tego probke na naszym spotkaniu... siedzac przy stole najedzona juz po kokardki dalej wkladalam do buzi wszystko co na drzewo nie ucieklo... najbardziej rozbawilo je, kiedy bezposrednio po ciescie siegnelam, ba pochlonelam bez zastabowienia solidna porcje sledzia... to chyba tylko ja potrafie...dopiero jak pochlone wszystko do ostatniej okruszynki, to sie zastanawiam dlacztego to zrobilam... ale niestyty wytlumaczenia ciagle nie znajduje ... po fakcie juz na chlodno , porownuje to do ciagu typowego dla ludzi uzaleznionych ... musze i koniec... nic sie nie liczy i nie istnieje... chyba zrobie sobie termin do specjalisty od uzaleznien... moze tam ktos mi poradzi jak sobie z takim ciagiem radzic... odnosnie diety dr.Pape nie czytalam nigdy zadnej ksiazki, ani w orginale, ani w przekladzie, ale ogladalam w orginale sporo programow z udzialem autora tej diety, dr.Pape .zawsze podkreslal ze przerwy miedzy posilkami musza byb bezwzglednie conajmniej 5-cio godzinne ..ostatnio widzialam dr. pape chyba zima i nie mowil nic o czwartym posilku...mowil natomiast ze nawet mala przekaska niweczy idee diety, a dodatkowy posilek bialkowy zaleca zamiast mieszanego obiadu jeszcze jeden posilek bialkowy... pomaga to szybciej gubic wage, i w tej wersji jada sie na sniadanie jeden posilek weglowodanowy, kolacja bialkowa i dla wzmocnienia efektu obiad tez wylacznie bialkowy... ostrzega tez przed zbyt intensywnym wysilkiem zwlaszcza po 50-siatce...niemiecka pisownia twego nicka kaze mi myslec , ze mozesz posluchac w oryginale ...
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Milego dnia wszystkim zawzietaskom zycze bo niestety musze wyskoczyc z domciu...
    28.12/ 84kg ...19.03/76,9kg...25.05/ 78,7 kg...11.06/78,4 kg...25.07/ 79,2kg...03.09/77,9 kg.,.10.11/79,9 kg
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


  10. #10430
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Co do diety to ja znowu jakoś tak podświadomie stosuję dietę niełączenia wg Agnieszki Maciąg tzn jem 3 posiłki jak u Pape, rano węglowodany ( pieczywo z masłem i dżemem, lub masłem i warzywem np pomidorem albo z humusem i na to pomidor, ogórek itp) a na obiad jakoś mam chętkę na węgle z warzywami bez białka, dopiero na kolację białko + warzywa, bardzo lubię blog Agnieszki Maciąg, popycha mnie do działania takiego zdrowotnego, od dzisiaj stosuję kurację cytrynową, kupiłam chrzan i będę go dodawać do czego się da
    ( np wczoraj duszone warzywa polałam takim sosikiem z jogurtu i chrzanu, kupiłam siemię lniane i będę mielonym posypywać co się da... kurkuma też się pojawiła w mojej kuchni ( tak Agnieszko ), takiej jakiejś weny dostałam czego i wam życzę

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •