Dzień dobry, u mnie kolejny dzień zapowiada się piękny dzień..
Jolinko co u lekarza? Zajrzalas wczoraj na fb a do nas nie a wiesz przecież że się o Ciebie martwimy...
Wysłane z mojego SM-J500F przy użyciu Tapatalka
Dzień dobry, u mnie kolejny dzień zapowiada się piękny dzień..
Jolinko co u lekarza? Zajrzalas wczoraj na fb a do nas nie a wiesz przecież że się o Ciebie martwimy...
Wysłane z mojego SM-J500F przy użyciu Tapatalka
Zaglądałam na fb tylko na chwilkę,bo córka napisała,ze mi tam wiadomość ważną zostawiła.
Nie martwcie się się o mnie,w końcu jak to mówią : złego diabli nie biorą
Długo wczoraj mi zeszło,bo tuż przede mną bez kolejki przedstawicielka się wcisnęłaNo a potem jeszcze ekg i po ekg jeszcze raz do gabinetu.Jest mi lepiej,przynajmniej na psychice-moja Pani doktor jest super.Chodzimy do niej od 11 lat.Dużo nam pomogła.Wczoraj po prostu "pękłam" i wyrzuciłam z siebie wszystko to czego nikomu z bliskich nie powiedziałam,ani żadnej przyjacielskiej duszyczce.Wypłakałam się,wygadałam-ona mnie wysłuchała i mimo kolejki za drzwiami poświęciła tyle czasu ile potrzebowałam.Dała też kilka dobrych rad-jestem jej za ten wczorajszy dzień bardzo wdzięczna?Diagnoza-stres...to wszystko ze stresu.Tak myślałam,bo jak syn leżał kilka lat temu prawie 3 m-ce w klinice,to podobnie się czułam,oprócz problemów z jedzeniem.Ekg w normie,dziś zrobiłam badania.Dostałam takie nie za mocne tabletki na uspokojenie-ziołowe,do tego nasenne jeśli będę potrzebować,do tego lek który biorę od jakiegoś czasu-uspokaja puls,kołatanie serca i lekko obniża ciśnienie.Mam też silniejszy na ciśnienie-taki,do stosowania w razie wysokiego skoku.Wczoraj przed pójściem do lekarki miałam 138/91,a u niej już 168/107.Musze dbać o siebie,starać się wysypiać i jeść-można mniejsze porcje,ale częściej.
Noc znowu gorsza-spałam 2.5 godz-potem godzina przerwy i potem 3 godz. snu.Obudził mnie jakiś koszmar o 3ciej nad ranem,ale nie pamiętam co mi się śniło.Leki wzięte,waga suwaczkowa,ciśnienie 112/89...to drugie za duże.Po wstaniu wypiłam dużą herbatę i zjadłam jabłko,a przed godziną wcisnęłam w siebie 3 kwadratowe kromki żytniego z paprykarzem-to już jakiś postęp.
Tak to u mnie wygląda -trzeba zacisnąć zęby i zacząć się uśmiechać,choć to nadal takie trudne.Tak....trudno jest się do bliskich uśmiechać,kiedy w sercu rysa jest.Nie mam jednak innego wyjścia ,prawda?Chcę wrócić do normalności ,chcę cieszyć się życiem na tyle na ile mogę.
12360294_949949421709198_4671068571755952648_n.jpg
Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 04-08-2016 o 09:30
ciao, ciao
pozdrawiam wszystkie kolezanki
z polskiej, pieknej wsi.
walcze z tutaj z domem, ogrodem ,szklarnia rozwalona przez wichure itd.
jutro wracam do wa-wy i pozniej chyba jeszcze tutaj na moja wies wroce na troche..
sliwki biale wyjatkowo mi obrodzily-aspekt negatywny: musze je jesc i zjesc.
a jednak od przyjazdu schudlam az 1kg. i z tego sie ciesze.
moja corka natomiast zasuwa z pielgrzymka do cz-wy az z...elblaga.
podziwiam i czekam na final 11 sierpnia.
ladne zdjecia zamieszczacie , szczegolnie jedno jest wyjatkowo realistyczne a wlasciwie naturalizmem mocno traca, ze hej.....
naturalizm, to jeden z moich ulubionych nurtow w literaturze> zola, kiedys sie w nim zaczytywalam i zakochalam.....
co nie znaczy, ze to zdjecie mi sie podoba..
no i macie zagadke
ale nie moglam wytrzymac.....
ciao, ciao
Jolinko ja niedawno miałam podobnie. To , że stres to się zgodzę. Nie wiem co Ci poradziła Twoja lekarka, ale skończyłam na ciężkich lekach. Ja nie mogłam spać od paru lat i ponieważ to było już przedawnione musiałam sporo czasu być na lekach. Teraz ... w końcu nie mam problemów ze spaniem!!! Nie biorę już żadnych leków!!! To moje zwycięstwo. I Tobie tez tego życzę z całego serca. Poza tym ze stresu może wyniknąć sporo chorób niestety, więc działaj szybko. To bardzo dobrze, że masz dobry kontakt z lekarzem, to już połowa sukcesu!!!
Pozdrawiam Kochana Jolu!!!
Witajcie – oczywiście Kasiu, że skuszę się na tą pyszną herbatkę . U nas przepiękna pogoda, a nawet za gorąco, dlatego w żaden sposób nie przyjmuję twojego jesiennego wieszczenia .
Jolinko – cieszy, że masz taką lekarkę i cieszy też to, że pozwoliłaś sobie na otworzenie się przed nią. No i fantastyczne jest to, że ona potrafiła to przyjąć. Wygląda na to, że niestety możesz sobie teraz podać rękę z Maniusią. Obie macie podobną przypadłość, ale myślę że przez to paradoksalnie mogłybyście się bardzo wesprzeć. Dobrze, że rozumiesz jak ważne jest to, żebyś naprawdę zaczęła myśleć i dbać o siebie.
Kasiu – a cóż to za ślicznota na tym zdjęciu? To jest ta twoja przyjaciółka? Przepraszam, że pytam ale wygląda na młodziutką dziewczynę. Pierścionek bardzo ładny a śniadanie bardzo obfite (tak po Pape-wemu) . Natomiast to połączenie likieru z mlekiem? No nie wiem
Sabinko – takiego połączenia: wino i cola też nie znam. Ale za to przypomniałaś mi drinki z czasów studenckich: xxx - też z colą
Agnieszko – myślę, że jak spróbuję takiego drinka, to właśnie z miętą
Madziu – to te śliwki tak cię odchudzają, więc nie wybrzydzaj . Ale gratki za wagę! W Zoli też się swego czasu rozczytywałam, natomiast co do zagadki i zdjęcia, to się poddaję .
Wygląda na to, że nikt tu już chyba dzisiaj nie zajrzy . Jutro wyjeżdżam, wracam w poniedziałek albo wtorek. Trzymajcie się i piszcie dużo. A na te kilka dni mówię wam tradycyjne … do zaś