Strona 119 z 3048 PierwszyPierwszy ... 19 69 109 117 118 119 120 121 129 169 219 619 1119 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,181 do 1,190 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #1181
    Awatar evige
    evige jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    Suisse
    Posty
    804

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry Kasiula
    gamma56 lubi to.

  2. #1182
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    O matko i corko! A co to za olbrzym mi sie wkleil!
    Miala byc mala sowka...
    No to moze choc skowronek bedzie ciut mniejszy...
    Jolinkaa, gamma56 and Agnieszka111 like this.

  3. #1183
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    witam zawziętaski, dziś robocza sobota pogoda ładna więc się za sprzątanie biorę
    a na 9 z córką do dermatologa, trochę mi to rozbija program dnia no ale cóż innego terminu nie było

  4. #1184
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,557

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jeszcze odpowiem na Wasze posty, muszę chwilkę poczekać z robotą, aż mąż wstanie...
    Reniu, ja jestem całym sercem za tym, żeby czasem walnąć prawdę prosto w oczy. Staram się tak w życiu robić, by mówić to co myślę, oczywiście nie agresywnie i nie brutalnie, bo tak nie umiem. Tu na forum nie widzimy się, więc nie możemy zauważyć swojej wzajemnej reakcji natychmiast, ale wydaje mi się, podobnie jak Tobie, że czasem za dużo tu słodkości a za mało zdrowego rozsądku i tzw. kopa w tyłek . Ja je chętnie przyjmuję, bo mnie ustawiają do pionu Jak nawalę, to chcę żeby ktoś mi o tym powiedział, jak się zdenerwuję to na chwilę. zawsze mogę się nie zgodzić z opinią. Podobała mi się wasza z Jolą wymiana opinii, bo ona świadczy o tym, że każda z nas ma inny ogląd sytuacji, bo jesteśmy rożni i tylko ludźmi
    Kryniu, ciężko jest nagrać chór na telefon, ale kiedyś na pewno postaram się to zrobić
    Jolcia, stopka zmieniona, powtórzę to co pisałam na fb...cieszę się, bo to tylko kilka dni, a ograniczenie kaloryczne-1600 więc nie jest żle
    Ewuś, Święta, urodziny, imieniny mam nadzieję, że to przeżyję
    Twoje kartki są naprawdę piękne. Zawsze żałowałam, że nie mam zdolności plastycznych mojego ojca...co prawda odziedziczyłam muzyczne...ale np. moje dzieci, po moim mężu mają zero słuchu i zero zdolności manualnych
    Wiecie że dziś jest DZIEŃ BEZ KŁAMSTWA ?

  5. #1185
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,457

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Jolinko – nie rozumiem o co chodzi z tym leczeniem kamieni w nerkach. Ja tez miałam kamienie (tylko teraz już nie pamiętam gdzie) i jakiś rok temu miałam w związku z tym operację! Ty piszesz tu o tabletkach przeciwbólowych, piciu, kąpielach i słomie owsianej. Wygląda więc na to, że sposób leczenia zależy od umiejscowienia się kamieni?
    Różnie z tymi kamieniami bywa-to zależy jakiej są wielkości i właśnie gdzie są umiejscowione.Urolog mówił,że takie do 5 mm samemu powinno się urodzić.Teraz mało kiedy operują,no chyba ,że kamienie są duże albo nie można ich rozbić na tak małe,żeby same wyszły.Ja też miałam usuwany kamyk z nerki operacyjnie-miał tylko 4 mm i teraz nikt by tego nie operował,ale to było 24 lata temu.Potem 2 razy sama je rodziłam-raz w okropnych bólach,a raz po wizytach u bioenergoterapeuty bezboleśnie-wystarczyły jego gorące ręce Krysiu jak już raz miałaś to musisz bardzo się pilnować z piciem....ja w zimowych okresie o tym zapominam,no i mam efekt.Musisz pić min. 2 litry,a najlepiej jeszcze więcej.I koniecznie-przy łóżku zawsze butelka z woda,żeby nawet w nocy pić.Wstawanie w nocy na siusiu jest wskazane-to zalecenie urologa sprzed tych 24 lat.

  6. #1186
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,557

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jola, odpukać, nigdy tego sama nie doświadczyłam, ale słyszałam, że bardzo bolesne jest rodzenie kamieni
    Czy bioenergoterapeuta, o którym piszesz, to ktoś znany?
    Kurczę, muszę wejść na górę z odkurzaniem, a moje chłopaki spią...chyba przełożę sprzatanie na popołudnie, bo teraz chce jechać po zakupy...
    kasiaogrodniczka and gamma56 like this.

  7. #1187
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,457

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    No to moze choc skowronek bedzie ciut mniejszy...
    Kasiu zdecydowanie wolę skowronka,bo ta sowa to wygląda jak na poimprezowym kacu


    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    witam zawziętaski, dziś robocza sobota pogoda ładna więc się za sprzątanie biorę
    Jak nerki pozwolą to u mnie też będzie roboczo,a jak nie to będzie kolejny...wkurzający dzień lenia.


    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    ... ja jestem całym sercem za tym, żeby czasem walnąć prawdę prosto w oczy. Staram się tak w życiu robić, by mówić to co myślę, oczywiście nie agresywnie i nie brutalnie, bo tak nie umiem. Jak nawalę, to chcę żeby ktoś mi o tym powiedział, jak się zdenerwuję to na chwilę. zawsze mogę się nie zgodzić z opinią. Podobała mi się wasza z Jolą wymiana opinii, bo ona świadczy o tym, że każda z nas ma inny ogląd sytuacji, bo jesteśmy rożni i tylko ludźmi
    Ja też jestem Aguś za mówieniem prawdy w oczy i jak Ty robię to delikatnie....może czasem za delikatnie.Szkoda tylko,że mówienie prawdy nie zawsze wychodzi na dobre....nie każdy to zrozumie i potem są niepotrzebne nerwy i złość.Dlatego czasem po prostu ugryzę się w język i milczę.Samo życie,prawda?Dobrze napisałaś-jesteśmy tylko ludźmi.I dobrze,że różnimy sie od siebie,bo jak wszyscy bylibyśmyu podobni,to byłoby nudno

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Zawsze żałowałam, że nie mam zdolności plastycznych mojego ojca...co prawda odziedziczyłam muzyczne...ale np. moje dzieci, po moim mężu mają zero słuchu i zero zdolności manualnych
    Wiecie że dziś jest DZIEŃ BEZ KŁAMSTWA ?
    Ja też żałuję,ze nie jestem uzdolniona plastycznie..zresztą muzycznie też nieNo i cała moja rodzinka kiepska w tych sprawach jest i słoń nam na uszy nadepnął
    Dzień bez kłamstwa?No to nie skłamię życząc Wam miłego dnia i mówiąc,że się cieszę ,że Was mam


  8. #1188
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ja w ogole nie potrafie klamac...jestem z tych, o ktorych mowia: "co w sercu to na jezyku"...choc czasami sama sie na siebie o to zloszcze, bo nie wszyscy zasluguja na otwartosc i zaufanie. Mam tutaj taka osobe w otoczeniu- wyslucha udajac wspolczucie i zrozumienie a potem tylek obrobi... I mimo, z juz sie przy niej sparzylam ciagle sie przed nia otwieram...
    A z mowieniem prawdy w oczy i krytykowaniem innych...mam jak ty Jolu- bojac sie, ze ktos przestanie mnie lubic, czasami zachowuje to co mysle, jesli mysle inaczej niz moj rozmowca...-dla siebie!
    Jolinkaa, gamma56 and krysiapysia like this.

  9. #1189
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,557

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ja potrafię kłamać, i robię to podobno w sposób przekonywujący...np. kłamałam, gdy umierał mój brat, jemu i mamie, kłamałam, gdy czekaliśmy kiedyś na wyniki krwi mojego syna, a potem męża, kłamałam rodzicom, gdy mieliśmy z mężem kryzys finansowy...i w wielu innych takich sprawach.
    Milczę, gdy wiem, że moja prawda niczego nie zmieni...bo wtedy po co ja mówić ?
    Jolinkaa, gamma56 and krysiapysia like this.

  10. #1190
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,457

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Jola, odpukać, nigdy tego sama nie doświadczyłam, ale słyszałam, że bardzo bolesne jest rodzenie kamieni
    Czy bioenergoterapeuta, o którym piszesz, to ktoś znany?
    Odpukać Aguś i obyś nigdy nie musiała sie sama o tym przekonać.Tego bioenergoterapeuty poleciła mi kiedyś dla syna....lekarka.Tak lekarka,która sama z dzieckiem do niego chodziła,ale prosiła,żeby nie mówić,ze to ona.Wiadomo jak większość lekarzy odnosi się do takich ludzi.Pan Stasiu nie jest znany- to miły facet pod 60tkę,taki normalny człowiek i jakbyś jego dom zobaczyła,to jest skromny,stary,na podwórku bałagan i warsztat samochodowy,bo on naprawia samochody.I jeszcze różne zwierzęta hoduje-a to kozy,to krówkę miał,to kury,były też...daniele.Nie brakuje też kota i dwóch psiaków.A zaczęło się u niego od tego,ze zachorował na raka jesgo pies i on go dużo głaskał,tulił,na rękach trzymał i pies wyzdrowiał.Zaczął przyjmować ludzi,ale zrobił też kurs,żeby to robić legalnie.Dużo ludzi chodzi do niego od lat,przyjmuje w takim pokoiku zrobionym w budynku gospodarczym.Nie jest łasy na pieniądze.Wizyta trwa 30 min. i kosztuje 15 zł.Jeździłam tam z synem i od nas brał 10 zł.Zapisuje się na średnio 3 wizyty,żeby pomogło.Synowi na gojenie nie pomogło,ale czasami pomagało na bóle i zawsze pomagało na silne krwawienia.Czasem nawet do nas do domu przyjechał.Był kilka razy u teściowej mojej córki jak miała problemy z nogami i jej pomógł.mnie też pomógł,choć wiem,że wiele osób nie wierzy takim "cudotwórcom".Wizyta wygląda tak,że przykłada ręce w miejsce gdzie jest choroba i tak trzyma przez pół godziny.Nawet sobie nie wyobrażacie jak mocno ciepłe robią się wtedy jego ręce.Czuje się gorąc,a pot spływa z czoła.Przy ostatniej wizycie ,kiedy jest poprawa już takiego gorąca się nie czuje.Wiadomo,że każdemu nie pomoże-sam powiedział,że nie da rady jeśli jest np. rak z przerzutami,wtedy może tylko cierpienie złagodzić.I jak zawsze zaznacza,nie jest cudotwórcą.

    A ze znanymi bioenergoterapeutami też różnie bywa,też nie zawsze pomogą.Jak jeden z nich był w moich okolicach poszła do niego znajoma-trzy wizyty tanio bo po 20 zł,ale każda trwała nie dłużej niż 5 min.Przejechał nad nią rękoma i to wszystko.Efektu nie było.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •