Strona 1484 z 3048 PierwszyPierwszy ... 484 984 1384 1434 1474 1482 1483 1484 1485 1486 1494 1534 1584 1984 2484 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 14,831 do 14,840 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #14831
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry dziewczynki! Melduje się że żyje.
    Impreza była super i całe jedzonko smakowało a ja się tak stresowalam niepotrzebnie...
    Wrzucam na chwilę dwie foteczki...


    Gesendet von meinem SM-A510F mit Tapatalk
    Ostatnio edytowane przez kasiaogrodniczka ; 05-03-2017 o 19:32

  2. #14832
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    Kasiu super babeczki i super foteczki a ty na tle kwiatów to cała ty - kwiaty z przodu, kwiaty z tyłu

    Agnieszko "Chudszego" oczywiście czytałam i bardzo mi się podobał

    no idę w końcu zrobić sobie śniadanie bo ledwo zrobiłam sobie kawę to moje dziewczyny zadzwoniły i godzinę Skypowałyśmy tzn w naszym przypadku jest mniej gadania a bardziej oglądanie z mojej strony co wnusie robią i przenoszenie się z pokoju do pokoju w zależności gdzie się bawią a dzisiaj Franceska ze cztery razy wchodziła i schodziła na czworakach po schodach na górę a my z tabletem z nią ach ja ja lubię tak "być" tam z nimi...nie wiadomo kiedy godzinka nam minęła

  3. #14833
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    mnie też się Chudszy bardzo podobał, tak jak Christine
    no i smętarz zwierząt oczywiście
    jestem dziś bardzo pociągająca i nadal słaba , masakra, a tak pięknie na dworze jest
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.

  4. #14834
    Awatar kania79
    kania79 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-01-2008
    Posty
    8,483

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Niedzielne Dzień dobry "sąsiadkom" forumowym,niekiedy podglądanymz racji posiadania wspólnych znajomych...

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    A czytałyście Joannę Bator? Jestem nią zafascynowana ...
    właśnie jest filmowana jej powieść "Ciemno prawie noc" z Magdaleną Cielecką w roli głównej...
    U mnie na tapecie jest ostatnio Małgorzata Warda...
    Sorrki,że się wcinam,ale ja również książkożercą jestem;wreszcie bez obowiązków,mogę sobie na to pozwolić
    ...wszystkiego dobrego Zawziętaskom

  5. #14835
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    I ja rowniez dolaczam sie do zyczen urodzinowych dla Reginki! Moze nas tu tez jak Kania podczytuje...


  6. #14836
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No to się dobrze wstrzelam z wymowką wczorajszej nieobecności )lekkie wyrzuty sumienia głównie z powodu braku życzeń dla Kasi)
    Wciągnęła mnie nowa Elizabeth Strout "Jestem Lucy" i przepadłam na całą sobotę po pracy.
    Książka tak bardzo mnie "wzięła",że staralam się czytać maksymalnie powoli,żeby na dłużej mi starczylo....Teraz szukam innej książki,bo minęło sporo czasu od filmu.
    Kasieńko
    przepraszam,że spoźnione,ale najszczersze życzenia wszystkiego najlepszego,sloneczka wesołego,samych pogodnych dni,zdania wszystkich egzaminów bez stresu,fajnej pracy i togo co tam w zakamarkach duszy masz,żeby się spełniło
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  7. #14837
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Miała być cicha,leniwa ,kameralna niedziela, a okazałó się,zę jest kameralna ale impreza urodzinowa.Obiad i tort.
    Od rana ( oczywiście tuż po zaliczeniu schodów) szaleję w kuchni.Z godziny na godzinę menu mi się rozrasta
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  8. #14838
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam wieczornie ... I znowu z pokoiku internatowego...

    Gruszeczko...szykowalas menu urodzinowe? Czyzby i w twoim domku byla jakas marcowa Rybka? A moze to ty sama jestes Ryba?
    Przyznaj sie sreberko... To nie wstyd!

    Kochane moje... jak wiecie jestem fabka ojca Szustaka. Patrzcie co dzis przypadkiem napotkalam na swej drodze... Moze to znak?

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  9. #14839
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,498

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Późną nocą,ale dotarłam do Was

    Musiałam troszkę się pozbierać.Obiecałam Wam wczoraj popisać,ale sobota była dla mnie pechowaZaczęło się do południa-kroiłam mięso do bigosu i...ścięłam sobie część paznokcia i kawałkiem palca...krew porządnie leciała.Jak mąż poszedł do pracy poszłam na godzinkę do ogródka-odsłoniliśmy wcześniej altanę,więc ją wymyłam,a potem grabiłam.Ładowałam liście,uschnięte patyki itp do worków.Potem jak wynosiłam worek do śmietnika,to przebił się patyk i rozciął mi do krwi skórę na łydce.Ale to wszystko pestka.Wieczorem poszłam do piwnicy podpalić na wodę w centralnym,no i paskudnie się potłukłam.Nabrałam węgla do wiadereczka ,odwróciłam się i po paru krokach noga mi na jednym węgielku ujechała.Rąbnęłam z całym impetem prawą stroną pleców o ceglaną "futrynę" drzwiDobrze,że nie głową,choć niewiele brakło.Po uderzeniu upadłam jeszcze na dłoń i na prawą łydkę-zdarłam z niej trochę skórę.Aż się popłakałam w tej piwnicy-przez moment byłam jak otumaniona.Dziś dopiero czuję bólCały dzień najbardziej bolała prawa strona pleców tuż nad zapięciem biustonosza.Pod wieczór jeszcze żebra zaczęły pobolewać i lewa strona w okolicy pasa i trochę dłoń.Maści żadne nie pomagają,trochę pomogły syna krople p.bólowe.Pozwoliły się przespać i teraz się wybudziłam-jest mi lepiej,to skorzystam z tego,żeby do Was napisać.

    Taka ze mnie fajtłapa


    A teraz troszkę odpowiedzi


    Cytat Zamieszczone przez PsiaMac Zobacz posta
    Jolinko, kazdej z nas zycie pisze jakis scenariusz ale Tobie bardzo brzydko pisze.
    32 lata... to bylas mlodziutka jak juz taki ciezar spadl Ci na glowe.
    Wazne ze sie nie poddajesz i tego z calego seca Ci zycze.
    Anulko tego co przeżyłam te 20 lat temu nikomu nie życzę-tego strachu i rozpaczy,że mogę nie doczekać jak moje dzieci dorosną.Szybko jednak wziełam się w garść i 2 tyg. od diagnozy byłam już po operacji.Życie jednak nie odpuszcza z tymi paskudnymi scenariuszami.Mam jeszcze w domu syna.12 lat temu miał wypadek-ledwo uszedł z życiem...dwa lata potem ciężko zachorował,były 3 operacje i walka o jego życie.Ze zdrowego chłopaka jest teraz osobą niepełnosprawną i dalej jest walka o w miarę normalne życie.Nie poddaję się,bo po prostu nie mogę tego zrobić...muszę być silna dla siebie,dla niego i dla bliskich.
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Kasiu, ja w ogóle kocham wiosnę...począwszy od marca, na maju kończąc. W marcu urodzil się Kuba, w kwietniu ja, w maju mój mąż...tylko cora odszczepieniec w listopadzie...ale to znaczy, że poczęła się na przedwiośniu
    Wiosna Aguś-Ty wiesz,że kocham ją najbardziej i zawsze powtarzam,że ziemia nigdy tak nie pachnie jak wiosną.Wszystko budzi się do życia i ja się budzęMarzec-kwiecień-maj...u Was co miesiac impreza urodzinowaW sumie to u mnie podobnie : mąż marzec,syn kwiecień,wnuk maj,ja czerwieć...a odszczepieńcy to córka październik i wnuczka grudzień.
    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Jolinko, dzieje się u ciebie, oj dzieje. Już czas na więcej spokoju. Miejmy nadzieję, że z mamą jakoś się wyjaśni i poprawi się jej zdrowie. Faktem jest, że dopiero teraz może wychodzić jej stres. Pamiętam jak pisałaś, że na początku wydawała się jakoś ogarniać stratę. Widać to było za szybko.
    Krysiu święto by było jakby u mnie nic się nie działoLekarz zapytał mamę czy w ostatnim czasie nie przeżyła dużego stresu i mu opowiedziała o tacie.Mama nadal w ciągu dnia dobrze sobie radzi-teraz potrafi się już i zaśmiać i pożartować.Wieczory i noce są jednak najtrudniejsze.Dobrze,że nauczyłam się obsługi komputera to sobie zawsze coś tam obejrzy,poczyta,czy nawet np. na allegro nauczyła się szukać i czasem coś tam jej kupię.Dużo też czyta i wróciła do rozwiązywania krzyżówek.
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Krysiu, moja córka ma 180 cm wzrostu...wyobraź sobie jak paradnie wyglądamy w piątkę ( bo zięć też jest wysoki), oni wszyscy ponad 180, a ja 163. Podobno budzę w nich instynkty opiekuńcze...choć i tak ja rządzę
    No to Aguś u Ciebie same "wielkoludy" jak ja to mówięU mnie mąż 180,syn 183-za to ja 160,a córka 159.Małe kobietki wyzwalają instynkty opiekuńcze,choć mają w sobie dużo wiecej siły niż "wielkoludy" sądzą i wcale nie są takie bezbronne

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Jolu , zdaje mi sie, ze mialysmy skypowac we wtorek i przez te ostatki zupelnie o tym zapomnialam. Gdybys miala czas to jestem dzis wieczorem do dyspozycji. Zreszta nie tylko mowie to do Joli, jesli ktoras ma ochote na pogaduchy, to bardzo mnie taka rozmowa ucieszy.
    Kasiu wyobraź sobie,że ja też zapomniałam o tym skypowaniu-inaczej to bym Ci smsa napisała,że jestem i czekam przy laptopie.Nie wiem jak to się stało....oj ta skleroza.Teraz mam wolne wieczory od poniedziałku do piątku za wyjątkiem 8 marca.Chętnie porozmawiam z Tobą,bo ostatnio zapomniałam Ci o czymś powiedzieć.Chętnie też porozmawiam....z każdą chętną kobietką

  10. #14840
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,498

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ciąg dalszy z poprzedniej strony

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    ależ mam kiepski "rozruch" codziennie, późno wstaję, szwendam się po domu w szlafroku, pogram w jakieś gierki, pooglądam "pytanie na śniadanie", kawka, śniadanko, herbatka, w tzw międzyczasie czytam co napisały na forum kochane ranne ptaszki i wieczorne sowy bo sama chodzę wcześnie do łóżka i tak robi się 10 albo i 11 - muszę to zmienić
    Sabinko ,a może tak przy tym "pytaniu na śniadanie" jakaś lekka gimnastyka?Wiem...wiem...sama tego nie robię,a Tobie radzę?Przy moim pierwszy odchudzaniu tak właśnie robiłam-jak moi panowie jeszcze spali,to gimnastykowałam się oglądając tv,a jak mi się kręcili,to robiłam to w sypialni.I tak przez ok.20 minut.Niby niewiele,ale za to prawie codziennie.Jeszcze trochę i wrócę do tego,tak jak i do kijków..Kiedy rozmawiałyśmy,to mówiłaś,że do południa jest ok,a gorzej po obiedzie i był wtedy pomysł,żeby to właśnie po południu wychodzić z domu-może tak zrób.Długi spacer,a w drodze powrotnej zakupy ,jeśli jest taka potrzeba.Parę godzin poza domem i już...lodówka w domu nie kusi.
    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    nie pisałam dwa dni z wiadomych powodów
    To nie jest metoda-to właśnie te gorsze dni powinny nas skłaniać do pisania,do szukania wsparcia.Zawsze tu czekam na Ciebie.

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    ...kupiłam ten chlebek w netto, bardzo dobry ale jedna deseczka ma aż 100 kcal a co to jest jedna deseczka ... ty zjadasz na raz aż 4
    a ostatnio miałam inny chlebek chrupki, na pewno nie był tak smaczny ale miał niecałe 20 kcal
    A już miałam kupić ten chlebek Agnieszki,ale 100 kcal!!!Odpada...wolę zjeść możne ten mniej smaczny,ale wezmę 4-5 deseczek jakąś pastą posmaruję,dam ogórka,paprykę,pomidora i inną zieleninę albo chuda wędlinę i kalorycznie będzie połowę mniej niż 4 deseczki tego z Netto.

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Maniusiu powodzenia w liczeniu kalorii - to bardzo dobra metoda, będziecie liczyć we dwie z Jolinką
    Jolinka z Maniusią liczą,a może Sabinka dołączy?To nic trudnego z pomocą netu,a będziesz wiedziała na czym stoisz.Spróbuj Sabinko choć przez tydzień.Polecam te stronki:
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Anulko, też jestem kanapowcem, ale jednocześnie lubię ruch czyli tak- po robocie lubię sobie poleżeć, w zależności od pory roku albo na kanapie przed tv, lub ( częściej) z książką lub laptopem, lub na łóżeczku na tarasie Ale codziennie ganiam na kijki, a latem rano kijki, wieczorem rower
    Czy jestem kanapowcem?Trudno powiedzieć,ale raczej nie.Przynajmniej sama nie lubię leżeć-co innego godzinkę czy pół z mężem po południu jak mamy oboje czasJak już to wolę posiedzieć w fotelu z książką czy w tej samej pozycji film obejrzeć.wieczorami oboje obowiązkowo w łóżko czytamyCo do ruchu,to lubię ruch w ogródku,lubię też kijki,ale nie dałabym radę tyle kilometrów gnać,co Ty Agnieszko.nie mam już na to sił-po przejściu maksymalnie godziny wracam już do domu padnięta.
    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Buuuuu...chyba oddam i te druga wage do sklepu. Dzisiaj stawalam na nia chyba dziesieciokrotnie i prawie za kazdym razem mowila mi cos innego. Chrzanie taka wage, ktora jest taka niekonkretna. Tak czy owak wszystkie wyniki byly ponad 80 kilo, wiec nie mam tez powodu do zadowolenia.
    Kasiu jeśli nic nie da ważenie się w jednym miejscu.Tak jak napisała Sabinka,to zareklamuj wagę ,albo ją zwróć i kup inną.Ja zawsze ważę się w jednym miejscu,a że podłogi u nas równe nie są,to mąż mi dociął kawałek sklejki i waga na niej stoi.
    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    Agnieszko czytałam dużo Cobena swego czasu i Cooka
    lubię takie książki i podobnie jak ty nie patrzę na modę w czytaniu, czytam co mi się podoba i tyle
    Ja też dziewczyny nie patrzę na mode-bo czy to ważne co czytam...czy muszę czytać ,to co wszyscy czytają?Nie muszę-ważne,że czytamCobena nie czytałam.Etap Cooka i w ogóle thrillerów medycznych miałam jakieś 20 lat temu,a jeszcze wcześniej był etap polskich kryminałów oraz biografii polskich królów i powieści historycznych Karola Bunsha.Teraz różnie to bywa,ale raczej wolę coś lekkie przeczytać,coś o miłości...coś co oderwie mnie od problemów.Powieści,gdzie wszystko dobrze się kończy i miłość wygrywa jak w powieściach Danielle Steel.W moje biblioteczce tej autorki jest ok.60 tytułów,a napisała chyba dwa razy tyle.Może kiedyś zbiorę wszystkieCzęsto wracam do tych ulubionych.Przeważnie dostaję je w prezencie od syna,szperam też za nimi w antykwariatach czy w necie.Jest kilka fajnych dyskontów z książkami-ostatnio dostałam powieść tej autorki od Mateusza w cenie 10 zł(w empiku prawie 40).Mój mąż ma za to całą kolekcję powieści przygodowo-sensacyjnych Cliva Cusslera i Wołoszańskiego

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    mamy świetnie zorganizowaną sieć bibliotek, skomputeryzowaną, można w domu sprawdzić w komputerze w której bibliotece jest potrzebna mi książka, jak nie ma jej nigdzie aktualnie to mogę ją sobie zamówić i dostaję maila gdy książka czeka na mnie...bardzo to wygodne, poza ty dostaję mail a z przypomnieniem, że mija termin oddania książki
    U nas też tak jest z bibliotekami od zeszłego roku-też sobie zamawiam.Szkoda tylko,że nie mamy dużo tych książek u nas,zakupy też robią niewielkie.Wszyscy należymy do biblioteki i z niej aktywnie korzystamy.Kupujemy jednak książki,ale tak jak pisałam wyżej szukamy ich taniej i prawie zawsze się udaje kupić .Tylko jest tak,że ja i mąż sobie bardzo rzadko kupujemy,to Mateusz najwięcej kupuje i często wraca do tych już raz przeczytanych.Kupno książki sprawia mu wielka radość....niech się ciesz,cóż ma z tego życia?A książka o Krecie co Wam pisałam,to jej nawet w naszym mieście w bibliotece nie ma,a jemu marzy się własna.

    Czas spać...niepotrzebnie położyłam się po 16tej,teraz jest problem
    Przeczytam kilka stron książki i może uda się zasnąć.Teraz czytam powieść Doroty Gąsiorowskiej "Obietnica Łucji".Czeka już druga część "Marzenie Łucji"

    Rene...myślę często o niej-jak sobie radzi.
    Rene odezwij się do nas proszę...odezwij się.

    Dziewczyny mamy już poniedziałek,więc może zostawię Wam kawę do wyboru,moje Wy smakoszki




    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 06-03-2017 o 02:58

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •