Strona 1647 z 3048 PierwszyPierwszy ... 647 1147 1547 1597 1637 1645 1646 1647 1648 1649 1657 1697 1747 2147 2647 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 16,461 do 16,470 z 30477
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #16461
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,308

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Wiem...znowu kilka dni mnie nie było i może trudno uwierzyć,ale ostatnie dni naprawdę mam zabiegane...pracowite.Czasami nie wyrabiam i wieczorami jestem już tak zmęczona,że nie siadam do komputera,albo zaglądam tylko na chwilkę.Zdarzyło mi się nawet zasnąć nad klawiaturą

    W czwartek i piątek mąż miał wolne.Pierwszego dnia koszenie było,różne inne roboty koło domu i duże zakupy.Zrobiliśmy też zakupy mamie,bo w tym upale nie wolno jej wychodzić,ze względu na serce.
    Drugiego dnia zaczęło nam coś wc szwankować,niby nic się nie zatkało,a trzeba było po kilka razy wodę spuszczać.Mąż odkręcił muszlę i okazało się,że tyle kamienia się zrobiło.Oczyścił ile się dało,zamontował z powrotem i....i zaczęło się na łączeniu laćTak to jest jak się stare ruszy...ech.Musiałam lecieć po nowe kolanko w tym upale-dobrze,że nie daleko.Zamontował nowe,podłączył wodę i....i tym razem pływak w spłuczce zaczął szwankować i ja znowu do sklepu.A nowy pływak miał felerny gwint...i znowu wymienić.Nalatałam się w tym upale.Robota,co miała zająć godzinkę lub dwie,bo przy okazji inaczej muszlę ustawialiśmy....zajęłam 5 godzin w tym upaleWieczorem po prostu padłam i już komputera nie włączałam.Sobota miała być dla mnie.....taaaaa.....wieczorne plany wzięły w łeb,bo przyszła okropna burza,wietrzysko,grad sypał.Długo trwało,a potem okazało się,że netu nie ma.Musiało gdzieś światłowód pozrywać,bo dopiero w niedzielę późnym wieczorem naprawili.Co prawda syn miał wykupione ileś tam netu w telefonie i weszłam tu,na fb na chwilę,ale po pierwsze nie chciałam mu zużyć,bo miał końcówkę,a po drugie i tak nie umiem pisać z takiego telefonu.Wzięłam się więc za prasowanie.Wczoraj resztę wieczorem wyprasowałam-w sumie parę godzin mi to zajęło.W niedzielę wyjeżdżamy z mężem na tydzień ,więc czas na pakowanie,szykowanie,gotowanie-bo trochę młodemu przyszykuję i zamrożę.
    Wczoraj zięć miał całodniową trasę,córka na 11 szła do pracy,to maluchy były u mnie,bo już mają wakacje od przedszkola.Musiałam iść z Gabi do lekarza.W sobotę po południu dostała lekką gorączkę,a wieczorem już miała 38.4.W niedzielę rano stan podgorączkowy,bez kaszlu czy kataru,a wieczorem skok na 38.8.Odsiedziałam w poradni 1.5 godz-okazało się,że mała ma paskudną anginę.Lekarka aż głową kręciła,że nie ma kaszlu ani ją to gardło nie boli.Dostała antybiotyk,w czwartek kontrola i mogą na szczęście wyjechać,bo w piątek jadą na 10 dni do Karpacza.Oby Szymek od niej nie złapał.

    No i tak minęły te dni co mnie nie było.Dzisiaj wcześniej wstałam i poszłam raniutko do taty na cmentarz porządek zrobić i znicze zapalić-bardzo za nim tęsknię,a kiedy sama go tam odwiedzam,to mogę do niego mówić,mogę się wypłakać.

    Teraz kończę-widzę,że na deszcz się zbiera,więc chcę po pieczywo wyskoczyć.Plany na dziś to gotowanie dla Mateusza "bezglutenowców" i porządki.Ogródek zarósł,ale nie wiem czy dam radę wyplewić przed wyjazdemJutro rano z mężem na zakupy-zrobić zapasy zdrowego jedzenia dla młodego i psu kupić karmę suchą i puszki.Po południu do mamy.W czwartek musimy jeszcze pojechać za drzewem do palenia,bo nam się kończy.Mam nadzieję,że zięć już do czwartku nie będzie miał trasy i nie będę musiała zostać z dziećmi.No i przed samym wyjazdem jeszcze do mamy i jej zrobić zakupy-te cięższe.

    Miłego dnia -pamiętam o Was i tęsknię.
    Agnieszka111 and krysiapysia like this.

  2. #16462
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jolinko te wszystkie prace i zajęcia które wykonujesz to dla kilku osób by chyba starczyło, wiem, że to łatwo tak mówić i radzić, żeby się oszczędzać ale życie życiem i czasami nie da się inaczej
    Mam nadzieję, że wypoczniesz podczas wyjazdu z mężem
    Gruszko taką temperówkę do warzyw też mam, przywiozłam sobie z Anglii, owszem na cukinię to jeszcze może być ale marchewki niestety nie zamieni w makaron ani nawet coś podobnego do makaronu 7
    Agnieszka111 and krysiapysia like this.

  3. #16463
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jolinko, odpoczywaj na tym wyjeździe ile się da

    wkurzyłam się, skończyła się umowa na odbiór odpadów u nas w mieście, przetarg rozstrzygnięto 30 czerwca, nowa umowa miała byc od 1 lipca no i oczywiście, przegrani się odwołali i nie wiadomo kiedy teraz śmieciarki wyjada i jest tak juz kolejny raz... nie da się takiego przetargu ogłosic wczesniej, żeby był czas na odwołania
    a smietniki na miescie wygladają tak ( dzisiaj robione zdjęcie)
    19718474_1902132086719891_884267043_o.jpg

  4. #16464
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Maniusiu no faktycznie sytuacja paradoksalne, nie wiem czy nie ma u was upału bo zapachy byłyby nie do pozazdroszczenia a jakby był wiatr jak u mnie dzisiaj to śmieci fruwalyby chyba po całym osiedlu....

  5. #16465
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    na szczęście się ochłodziło, ale wiatr jest. Pewnie śmieci fruwają. To zdjęcie zrobiła Marta pod blokiem teściowej, ktorama mieszkanie z widokiem na smietnik. Współczuję

  6. #16466
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie
    Kasia i Agnieszka z najbliższymi, więc teraz trochę w innej realności .
    Gruszko, przykro mi, że u ciebie wygląda to trochę inaczej . To są zawsze bardzo trudne tematy. Znam niestety tą potrzebę ucieczki, chociaż u mnie na szczęście dotyczy to zupełnie innej osoby .
    Też się cieszę z biletów … i z braku oczekiwań również

    Jolinko, kiedy ja ci wierzę . Też mam takie okresy, kiedy czas ucieka w tempie kosmicznym i nagle okazuje się, że jedyne o czym marzę, to iść spać. Czytając twoje sprawozdanie z ostatnich dni i tak stwierdzam, że świetnie sobie w tym wszystkim radzisz. Cieszę się, że wasz wyjazd już niedługo. Na pewno trochę odpoczniecie .

    Maniusiu, faktycznie śmietnik groza . Dziwi mnie, że w ogóle macie jeszcze takie otwarte dla wszystkich
    A jak palec? No i jak bilety o których wspomina Gruszka?

    Miałam dzisiaj rezonans barku, tyle że nie tego, co powinnam. Trwało to 45 min. Klaustrofobiczne, bo głowa też schowana, więc dla mnie niestety trudne. Ale ok.
    gruschka and Agnieszka111 like this.

  7. #16467
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysiu
    no jak to jakie bilety Maniusi?!
    DO GDYNI

    A z jakiego powodu miałaś ten rezonans i dlaczego nie tego?
    Mnie chyba też by się przydał,ale daję sobie jeszcze ostatnią szansę na leczenie na własną rękę.
    Boli mnie lewy,jestem leworęczna więc to trochę upierdliwe......
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 04-07-2017 o 19:23
    Agnieszka111 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  8. #16468
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysiu zaciekawiło mnie jak mogłaś mieć zrobiony rezonans nie tego banku co trzeba????

    A tak z innej beczki to o której będziecie w Gdyni i o której będziecie wyjeżdżać? nie chciałabym przyjechać pierwsza i wyjeżdżać jako ostatnia mam kilka pociągów więc mogę wybrać sobie właściwy
    gruschka and Agnieszka111 like this.

  9. #16469
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Maniusiu a jak twój złamany paluszek? czy masz go w gipsie czy tylko jakoś usztywniony? ja jakoś całe życie przetoczylam się nie zlamawszy sobie niczego
    gruschka lubi to.

  10. #16470
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Gruszko, oczywiście że chodziło mi o bilety do Gdyni . A dokładniej o to, czy Maniusia również już je kupiła. Chyba byłam nieprecyzyjna w swoim pytaniu .

    Sabinko, właśnie miałam się pytać i ciebie czy już kupiłaś bilety, ale doczytałam twoje pytanie. Nie wiem, jak Maniusia jedzie, ale ja będę po dziewiętnastej. Natomiast z powrotem wracam przez Szczecin, dlatego wyjątkowo wyjadę w niedzielę wcześniej. Wyjątkowo, bo gdyby nie to, to zostałabym do oporu, tak jak podczas naszej ostatniej wyprawy nad morze. Myślę, że o której byś nie przyjechała, to nie będzie za wcześnie, bo przecież Agnieszka ma odbiór kluczy, więc na pewno już też będzie. Sama pierwotnie planowałam być tak koło drugiej, ale musiałam to niestety zweryfikować .

    Gruszko, Sabinko już tłumaczę, co z tym moim barkiem. Jak byłam u lekarza pół roku temu, to oba były w kiepskim stanie. Z sobie wiadomych powodów lekarz zdecydował się wysłać mnie na rezonans akurat prawego. Tyle, że ten do tego czasu wydobrzał, a lewy nie. Miałam umówioną wizytę u lekarza tuż przed badaniem, więc planowałam zmianę skierowania. No i na dwa dni przed okazało się, że facet przestał pracować, a następny przyjmie mnie dopiero za tydzień. Myślałam, że zdziałam coś na miejscu, ale bez konkretnego skierowania bali się dokonać sami zmiany (tłumaczyli ewentualnymi problemami przy kontroli i ja ich rozumiem). Skoro już jednak poszłam, to szkoda było terminu.

    Gruszko, wygląda na to, że obie mamy bark lewy . A jak próbujesz leczyć ten swój? Ale swoją drogą, to rezonans w niczym by ci nie przeszkodził, więc dlaczego się wzbraniasz
    gruschka and Agnieszka111 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •