Strona 167 z 3048 PierwszyPierwszy ... 67 117 157 165 166 167 168 169 177 217 267 667 1167 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,661 do 1,670 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #1661
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,549

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    4a71a8871525f415e78cb3c16885c52e_th2.gif.jpgWitam w poniedziałek ;Mój wyjazd udał się super Spędziliśmy z mężem trzy cudowne dni. Odkrywaliśmy nową Warszawę. Byliśmy w wielu miejscach zupełnie nam wcześniej nieznanych. Odkryliśmy urocze kino Praha, pozbawione blichtru multipleksów. Kino, do którego chodzi się na film a nie popcorn. Oglądaliśmy Bogów...jestem zachwycona tym filmem Na Służewcu obstawialiśmy zakłady konne, w Wedlu piliśmy pyszną czekoladę, a w Charlotte, wino i jedlismy mule Wczoraj siedzieliśmy w pierwszym rzędzie na Placu Zamkowym i mnóstwo znajomych widziało nas w telewizji, bo kamery nas pokazywały Wieczorem wróciliśmy do prozy życia, ale wcale, a wcale nam się nie chciało ...
    Kasiu, miły macie z mężem zwyczaj...takie rzeczy trzeba pielęgnować, bo to jest urok życia
    Krysiu, a ja co nagrzeszyłam jedzeniem przez weekend, to zgubiłam biegając po ulicach Warszawy- a więc sport górą i dalej będę kontynuować to, co zaczęłam przed wyjazdem.Policzyłam dokładnie, że w sobotę zjadłam ok 4000 kcal, a obudziłam się o 200 gram lżejsza w niedzielę ( w łazience mieliśmy wagę )! ale mąż policzył, ze na pieszo zrobiliśmy prawie 15 km ! i choć biegałam w adidasach, to nogi mam pozaklejane plastrami !
    Ewcia, ano tak czasami jest z wyjazdami...trochę szkoda, że pobyt w Polsce nie całkiem Ci się udał, ale byłaś w swoim kochanym mieście i to się liczy
    Jola, Gammo, Krysiu, ja czasy komuny wspominam bardzo źle- puste półki, kolejki od wieczora do rana, kartki, brak pieniędzy, brud, brak możliwości wyjechania dokądkolwiek, brak możliwości kupienia ubranka dla mojego nowo narodzonego dziecka, a potem kłopoty z mlekiem w proszku, wiecznie zszywane rajstopy, bo nie było w sklepach, itd itd. jedno co było fajne w tych czasach, to to ze byłam młoda...może dlatego nie pamiętam jakiejś szczególnej życzliwości ludzi ( młodzi nie zwracają uwagi na takie rzeczy)Nigdy w życiu nie chciałabym żeby te czasy kiedykolwiek wróciły...Podobnie jak Kalahari, pamiętam białe podkolanówki, mundurek harcerski lub inny strój- byłam artystką i chętnie śpiewałam lub tańczyłam przed władzą....
    Dobrego tygodnia dziewczynki
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 04-05-2015 o 05:28
    Jolinkaa and krysiapysia like this.

  2. #1662
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,549

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    I jeszcze do wspomnień z czasów komuny...mieszkałam blisko Gdańska...widzieliśmy jadące nocą czołgi, nie było mowy jak pisze Jola o darmowych wczasach- dostawali je tylko prominenci czy mieszkaniach, meblach, a telefon załozono nam w 1995 roku! Wiem, ze na Śląsku było inaczej- mam tam szwagra- górnika z rodzina- dla górników i ich rodzin były nawet jakieś specjalne bony i sklepy...my nie mieliśmy kompletnie nic...

  3. #1663
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    witajcie dziewczyny
    weekend był piękny, ciepły, no ale wszystko co piękne szybko się kończy...
    wspominając tamte czasy, na pewno ludzie byli życzliwsi dla siebie
    i to prawda na Śląsku było inaczej niż w reszcie kraju, też mam tam rodzinę i mimo iż Częstochowa nie jest tak daleko widać było różnicę przede wszystkim w zaopatrzeniu sklepów, jeździliśmy do wujka do Katowic w odwiedziny ale przede wszystkim na zakupy.
    A darmowe mieszkania? Rodzice 12 lat czekali.... mieszkaliśmy z dziadkami i mamy rodzeństwem w małym mieszkanku w bloku. W końcu coś pobudowali i mogliśmy się wyprowadzić
    Ale mimo tych braków i tak mi się tamte lata wydają lepsze, pewnie dlatego że to lata mojej młodości
    Za wyjątkiem stanu wojennego, te czołgi pod blokiem, ten strach, pamiętam do dziś

  4. #1664
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,442

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia



    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    nie było mowy jak pisze Jola o darmowych wczasach- dostawali je tylko prominenci czy mieszkaniach, meblach, a telefon załozono nam w 1995 roku! Wiem, ze na Śląsku było inaczej- mam tam szwagra- górnika z rodzina- dla górników i ich rodzin były nawet jakieś specjalne bony i sklepy...my nie mieliśmy kompletnie nic...
    Każdy z nas może inaczej pamiętać te czasy i masz rację,że na Śląsku było inaczej,ale to nie tak różowo do końca.Pochodzę z górniczej rodziny-dziadek górnikiem był,tak samo tata,jego dwaj bracia i mój mąż.Były książeczki górnicze do specjalnych sklepów.To się zgadza i nie zaprzeczam,że można było kupić jakiś ciuch czy sprzęt agd do domu,meble.Tylko nie było to tak całkiem darmo,te przywileje były za pracę w wolne dni czyli,żeby coś mieć górnik musiał pracować światek-piątek jak to się mówi.Bywało tak,że mój tata czy później mąż mieli w miesiącu 2-3 dni wolnego i bywały wtedy dni,kiedy wolałabym nie mieć tych przywilejów,a mieć w domu męża,a dzieci ojca.Czasami nie miał dla nas po prostu sił.Coś za coś.Wczasy czy kolonie z zakładu nie były całkiem darmowe,ale było taniej..nie tylko na kopalniach,bo mój mąż jest z Bydgoszczy i też jeździli z rodzicami z ich zakładów pracy.Teraz prawie w ogóle nie wyjeżdżamy,czasem uda się wyjechać na tydzień we dwójkę gdzieś blisko u nas.Za granicę nie jeżdżę,bo nas nie stać,tylko raz byliśmy w Rosji u naszych przyjaciół,ale odkładałam na to ponad 1.5 roku.Mieszkań dużo się budowało,nie to co teraz i dużo zakładów pracy miało je dla swoich pracowników,nie tylko dla prominentów,choć wiadomo,że Ci dostawali w pierwszej kolejności,ale i ja doczekałam się swojego zakładowego.I na prawdę pamiętam życzliwość ludzi względem siebie,życzliwość sąsiadów,a teraz ludzie zamykają się w czterech ścianach i gonią za pieniądzem.Były z tamtych czasów i dobre i złe wspomnienia...teraz jest tak samo.Zresztą dobrze napisała o tym Gamma.Niby jest wszystko,ale nie dla wszystkich i praca...brak pracy dla wszystkich jest najgorszy.Gdyby była tak jak wtedy rzesze młodych i nie tylko młodych nie musiałyby za chlebem wyjeżdżać z kraju.Żal mi ,kiedy patrzę na moją córkę jak się borykają z problemami finansowymi i błąkają po wynajętych mieszkaniach,bo na swoje nie stać ich,a jeszcze tak zmieniono przepisy odnośnie wkładu własnego,że i na kredyt na swoje mieszkanie stać ich nie będzie...nie ma szans.To tyle............a i jeszcze jedno Aguś nam telefon założono w 2001Niewiele osób miało wcześniej telefon w naszej dzielnicy.


    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Mój wyjazd udał się super Spędziliśmy z mężem trzy cudowne dni. Odkrywaliśmy nową Warszawę. Byliśmy w wielu miejscach zupełnie nam wcześniej nieznanych. Odkryliśmy urocze kino Praha, pozbawione blichtru multipleksów. Kino, do którego chodzi się na film a nie popcorn. Oglądaliśmy Bogów...jestem zachwycona tym filmem Na Służewcu obstawialiśmy zakłady konne, w Wedlu piliśmy pyszną czekoladę, a w Charlotte, wino i jedliśmy mule Wczoraj siedzieliśmy w pierwszym rzędzie na Placu Zamkowym i mnóstwo znajomych widziało nas w telewizji, bo kamery nas pokazywały Wieczorem wróciliśmy do prozy życia, ale wcale, a wcale nam się nie chciało ...
    Agnieszko bardzo się cieszę,że udał Wam się wyjazd i spędziliście tylko we dwójkę takie wspaniałe chwile."Normalnego" kina Wam zazdroszczę,bo u mnie już takich nie ma,a oboje nie cierpimy multipleksów.Filmy to w nich chyba dla głuchych puszczają,taki ryk jest.Na Służewcu byłam kilka razy jako dziecko z rodzicami i obserwowałam wyścigi z boku torów,bo na ich terenie mieszkał mój wujek z ciocią-oboje tam pracowali.Kolejna osoba zachwycona filmem Bogowie-muszę go obejrzeć,ale na pewno nie w kinie.


    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    To taka nasza tradycja- co roku w maju dostaje bukiet bzu...juz 33!!!
    Piękna tradycja Kasiu i takie chwile miło się wspomina...z takich chwil składa się nasze życie ,bo :
    "Życie, to są chwile, chwile
    tak ulotne, jak motyle,
    a zegar daje znak,
    nie zatrzymasz go i tak.
    Więc wspominaj chwile mile,
    przecież było ich aż tyle...
    Zegar nie zaszkodzi nam,
    niech czas biegnie, co mi tam"
    Co prawda to tekst z disco polo,ale co mi tam....ten zespól zawsze darzyłam wielkim sentymentem,a ten refren często sobie do dziś podśpiewuję
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]


    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    A darmowe mieszkania? Rodzice 12 lat czekali.... mieszkaliśmy z dziadkami i mamy rodzeństwem w małym mieszkanku w bloku. W końcu coś pobudowali i mogliśmy się wyprowadzić
    Ale mimo tych braków i tak mi się tamte lata wydają lepsze, pewnie dlatego że to lata mojej młodości
    Za wyjątkiem stanu wojennego, te czołgi pod blokiem, ten strach, pamiętam do dziś
    Maniusiu moi rodzice mieli mieszkanie zakładowe z kopalni i czekali na nie 4 lata,więc to też nie tak,ze były "od ręki".Ja mieszkałam po ślubie pierwszy rok z rodzicami w maleńkim pokoiku,potem u dziadków-jeden pokój na poddaszu był dla nas kuchnią,sypialnią i pokojem dziecięcym.Na swoje zakładowe czekaliśmy 6 lat i dreptałam tydzień w tydzień w kolejkę do zakładowej komisji mieszkaniowej.Tak jak Ty swoją młodość mimo wszystko dobrze wspominam.A stan wojenny...byłam wtedy w drugiej klasie liceum i dobrze pamiętam ten strach,łzy mamy...moje łzy.Było minęło...cieszmy się tym co mamy,każdą chwila,bo życie jest tak kruche,tak ulotne i tak szybko mija.


    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Jolinko – a jak wnusio zniósł całą uroczystość i szum wokół siebie?
    Jak przyszliśmy to mały spał,więc zdziwił się potem skąd tyle osób.Więc na początku oczy miał jak spodki i trzymał się mamy ale jak tylko zjadł,to mu humor wrócił i zaiwaniał na czterech za siostrą i córką jego chrzestnej i z nimi się bawił psocąc na całego.To bardzo radosny dzieciak jest,mały rozrabiaka i wszędzie go pełno.Gabi była spokojniejsza i aż się obawiam jak to będzie jak córka 1 lipca wróci do pracy,a on będzie ze mną.
    Fajny ten link Krysiu,ale wyczyny tego Polaka już kilka razy widziałam,bo występował i w naszej edycji "Mam talent",a ja bardzo lubię ten program.


    Cytat Zamieszczone przez evige Zobacz posta
    Ojej napisałam Wam dość długiego posta a wkleić się tylko dzień dobry
    Ewuś dzisiaj spotykasz sie z Kasią,więc...wyściskajcie się nawzajem ode mnie
    Fajnie było choć na chwilkę Twój głos usłyszeć...taki miły...taki radosny.Mąż stał obok i śmiał się ze mnie,że mam banana od ucha do ucha.Czekam tu na Ciebie

  5. #1665
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,442

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Jolinko! Od jutra dla nas obu plaster na dziub!
    Ale i tak cie kocham! Bo...
    Jak tam z tym Twoim plastrem było Kasiu?U mnie prawie dobrze....tylko ciut za mało miałam tego plastra i kącikiem ust zdołałam kilka owsianych ciastek wrzucić i łyknąć piwa od męża.
    Ja też Cię kocham mój dobry duszku[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  6. #1666
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,549

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jola, zobacz, wtedy górnicy pracowali świątek-piątek i mieli więcej niż inni...to tak jak teraz u mnie...mój mąż pracuje 7 dni w tygodniu i nie ma kiedy wyjechać...siłą i podstępem zmusiłam go do tych trzech wolnych dni- pierwszy raz od dwóch lat! Jest gościem w domu.Moi rodzice wtedy byli nauczycielami...to po prostu była tragedia...fatalne zarobki, etat 36 godzin w tygodniu, żadnych przywilejów...tylko dzięki temu, że uczniowie ich lubili, czasem przywieźli ze wsi jajka, l;ub mięso brrr, nie ma do czego wracać...
    Myślę, że każda z nas pamięta z tamtych czasów różne rzeczy w zależności od wieku i regionu w którym mieszkała i dobrze, bo tak tworzy się prawdziwą historię
    Bogowie świetny film, tylko dla mnie trochę taki mało dokończony, ale i tak jest dość długi, więc tak musiało pewnie zostać. Polecam
    Jolinkaa and kasiaogrodniczka like this.

  7. #1667
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Wpadam tylko na chwile i caluski wam na szybciora posylam bom w lekkim stresie "przedspotkaniowym"...
    Dobrze, ze Ewa do domu do mnie nie przyjezdza bo by sie balaganu przestraszyla!
    Ona taka...idealna gospodyni!

    Wieczorem napisze jak bylo! A foteczki na fb zamieszcze!
    Jolinkaa and krysiapysia like this.

  8. #1668
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam Zawziętaski
    Wróciłam i mam nadzieję już nie wymiękać.
    Wagę omijam szerokim łukiem, bo miesiąc zmarnowałam,a na dokładkę mam złe wyniki tarczycowe.Mam nadzieję ,że dostanę się w czwartek do endokrynologa.Jakaś lipa totalna.....
    M ma poważne problemy z kręgosłupem, te wielogodzinne siedzenie za kółkiem niestety daje znać o sobie.
    Na tą chwilę nie możemy nic zrobić, bo sanatorium w tym roku, ale jeszcze nie wiadomo kiedy, więc tak trwamy w zawieszeniu, a M ratuje się "rybką".
    Jolinkaa and krysiapysia like this.

  9. #1669
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Planowałam od dzisiaj ruszyc ze sportem ,a tu zonk , odbiłam sobie pietę na rowerze i ledwie chodzę.Na dokładkę złamałam osłonę na łańcuch, w warsztacie spędziłam 3 godziny, rower juz ok, ale pogoda się spaprała, więc wróciłam do domu.
    I to tyle ze sportu na dzisiaj.Jakieś fatum czy cuś.....
    Rano ,żeby nie było tez byłam u fachowca, bo mi koło spuszczało powietrze.Okazało się ,że wszystko ok,tylko za mało było napompowane.Zadowolona ruszyłam pojeździć i skończyłam jak wyżej.
    Jolinkaa and evige like this.

  10. #1670
    Awatar Natka55
    Natka55 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    1,070

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    To tyle "nowości " u mnie.
    Muszę teraz poczytać co tam się u Was działo.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •