Strona 1805 z 2961 PierwszyPierwszy ... 805 1305 1705 1755 1795 1803 1804 1805 1806 1807 1815 1855 1905 2305 2805 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 18,041 do 18,050 z 29608
Like Tree68863Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #18041
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Oj to fatalnie
    sabinka57 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  2. #18042
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,007

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dobry wieczor!
    herbatke zostawiam...spokojnej nocy zyczac...

    sabinka57 lubi to.

  3. #18043
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,007

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    A jeszcze apropos wczesniejszej dyskusji... Ach gdzie te czasy...

    krysiapysia and sabinka57 like this.

  4. #18044
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,535

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie i nie omijajcie
    Disiejsze wo zaliczone. I ogromnie się cieszę, że jest nas więcej. Agnieszko, Maniusiu . Fajnie, że planujecie na dłużej (Agnieszko 42 dni!? – no, no …). Ja od początku mam plan na 10 dni, bo tyle tylko teraz mogę, ale już jest mi super w Waszym towarzystwie .

    Sabinko, ale przykro . Czytałam wczoraj artykuł o tym Ryainair, ale do głowy by mi nie przyszło, że tak paskudnie może to dotknąć też Ciebie . Przypomniała mi się przez to nasza rozmowa w Gdyni o problemach, jakie miałaś jadąc autem do Francji. Bez sensu skojarzenie, ale coś jest na rzeczy.

    Gruszko, podoba mi się Twoja przekorność . Też jej we mnie trochę . Ale do pionu (oczywiście zależy przez kogo) lubię czasami być postawiana. To mi przywraca proporcje. Zaczynasz dzień od migdałów. Dlaczego akurat od nich? U mnie rano zazwyczaj herbata z cytryną. Też wolę pracować po południu a raczej wieczorem. Natomiast rano biegam do pracy prawie zawsze w słuchawkach. Ale od czasu „dobrej zmiany” trójkę mało kiedy słucham. Wyszukuje bardziej neutralnych stacji. Co do wo, to nie wiedziałam, że to dieta celebrycka. Ale nawet jeżeli tak jest, to na szczęście zupełnie mi nie przeszkadza. Trochę szkoda, że nie chcesz spróbować bardziej radykalnych kroków, ale rozumiem, że obawiasz się utracić to, co już osiągnęłaś. Troszeczkę szkoda. Baw się dobrze na spotkaniu. Jak to nasze dziewczyny piszą – serdecznie zazdraszczam . Tytuł filmu spisałam, postaram się zobaczyć.

    Kasiu, tak się zastanawiam nad tym wklejonym przez Ciebie „półmetkiem życia” i z perspektywy czasu stwierdzam, że między 35-45 rż. jakoś mnie ominął. Prędzej teraz mogą się pojawiać trudniejsze dni. To chyba bardzo indywidualna sprawa.

    Agnieszko, Gruszko przeczytałam co napisałyście na temat dziennika elektronicznego. Temat było nie było poważny i jak widać kontrowersyjny. Każda z Was ma swoje racje, chociaż bliżej mi tym razem do argumentacji Twojej Agnieszko. I wiem, że zaraz mnie zlinczujecie, ale nie chciał mi przy tej Waszej wymianie zdań zejść serdeczny uśmiech z buzi . A jak jeszcze zobaczyłam ostatnią demotkę Kasi … Przepraszam .

    Agnieszko, Kasiu nie znam książki, ale Bosacką lubię. Może i ma czasami trochę denerwujący sposób mówienia, ale porusza tematy ważne dla nas konsumentów. Wcale się nie dziwię, ze ma założone jakieś sprawy. W końcu nie jednemu przedsiębiorstwu stoi kością w gardle.

    Agnieszko, napisz o wrażeniach z Botoksu. Czytałam i oglądałam zwiastun, jestem ciekawa.

    Jutro na caly dzień jedziemy na szkolenie z nowej metody. Sama jestem jej ciekawa. Spokojnej nocy.
    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  5. #18045
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    8,597

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Jolu, ale się nam pięknie rozpisałaś. Mam nadzieję, że sezon siatkarski nie powstrzyma cię w rozpieszczaniu nas swoimi wpisami. Podpisuję się pod tym, co tu mówiły dziewczyny. Może niepotrzebnie znowu o tym napomykam, bo wprowadziłaś różne zmiany, ale temat poruszył czułą strunę również we mnie. Bardzo długo nie umiałam się uporać z odejściem mojego taty, właściwie aż do tego lata.Jolu pamiętaj o tacie, rób z radością to, co z nim robiłaś, chodź na cmentarz i opowiadaj mu tam o tym, co ci bliskie i codzienne. Ale pozwól osiągnąć spokój.
    Krysiu...siatkówkaTo co kocham,ale nie obawiaj się-nie porzucę Was dla tych dwumetrowych przystojniaków
    A tata...zawsze już będę za nim tęsknić,ale wiem,że muszę zmienić swoje podejście,bo inaczej nie zaznam spokoju tutaj,a on tam.Już jest dużo lepiej...na prawdę się staram.Trochę łez było wczoraj....ale mama się rozpłakała i mnie też ruszyło.Załatwiałyśmy jeszcze pewne sprawy w banku i tak nas na wspomnienia zebrało.

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Ja też robię zakupy na targu, ale ostatnio wszystkie moje drogi na targ prowadzą przez biedronkę z myślą o Joli wnuczkach
    Aguś...dziękuję za Twój "naklejowy" wysiłek-za chęć pomocyDzisiaj dotarły naklejki-jeden duży pluszak już schowany w szafie,wkleiłam do albumu naklejki na małego pluszaka,reszta naklejek do mojej Agi "poleci" i będzi drugi duży.Musimy jeszcze na jednego juniora uzbierać.ale będzie wielka radośćJuż widzę uśmiechy na buziakach moich wnuczą.
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Mam też niewątpliwą zaletę wybaczania, choć rzadko zapominam
    Zaleta wybaczania-też ją mam w sobie,tylko tak jak Ty...nie potrafię zapomnieć,a szczególnie wtedy,gdy czuje się skrzywdzona.

    Cytat Zamieszczone przez gamma56 Zobacz posta
    Jednak moj pobyt uznaje za wyjatkowo udany bo cudownie spadl mi cukier , cholesterol cisnienie, a jak wiecie moje wyniki spedzaly mi sen z oczu...
    Gammo no nareszcie do nas zajrzałaś-mam nadzieję,że to nie tylko jednorazowa wizyta?Dzielna byłaś na tymn wyjeździe-ja na takiej diecie nie wytrzymałabym nawet paru dni.Super,że wyniki masz teraz dobre -tak trzymaj.
    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Uwielbiałam kiedyś grać w karty! I nawet nie wiem, kiedy przestałam . Ty Jolu grasz w kanastę (nie znam) i remika, a ty Agnieszko w co?
    Przyszedł mi do głowy pomysł, żeby sobie taką partyjkę kartami rozegrać na spotkaniu! Co wy na to?
    Na partyjkę zawsze jestem chętna,tylko nie wiem czy będziemy mieć na to czas?no chyba,że tfu...tfu..pogoda nam nie dopisze,albo tematów do rozmowy braknie-no ale w to akurat nie wierzę
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    edycja- Krysiu gram w kierki i 358. Tych gier, w które gra Jola nie znam
    A ja nie znam kierek i 358Rodzice jeszcze w tysiąca grali,ale ja nie potrafiłam się nauczyć.

    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    Jolu pamiętasz, grałyśmy w kanastę na spotkaniu w sokołowie podlaskim
    ale mi karty obrzydły dośc mocno i teraz od kilku lat nie grałam wcale za to lubię scrable
    ale na spotkaniu z wami jeśli bedziecie chciały zagrać to czemu nie
    Maniusiu jak przeczytałam o tej naszej grze na forumowym spotkaniu,to poleciałam do albumu zobaczyć fotki-i co?I mamy zdjęcie przy kartach.Może jutro zrobie fotkę telefonem A scrable też lubię-gram z Mateuszem,choc też już dawno nie mieliśmy ku temu okazji.

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    ja miałam ostatnio kiepskie dietetycznie dni ale pomimo tego waga około kg niższa niż 2 tygodnie temu, kiedy to usłyszałam w głowie klik, potem gdzieś znikł ale suma sumarum kilogram gdzieś sobie poszedł, bardzo się cieszę, pomimo tego, że i tak jest to 84,5 kg czyli dużo za dużo
    Teraz mam zamiar wrócić do częstszych spacerów, dłuższych i szybszych.
    Sabinko tak bałaś się zważyć,bo byłaś pewna,że waga poszybowała, a tu widzisz miła niespodzianka.Brawo za spadek i nie daj się napadom obżarstwa.Trzymam za Ciebie kciuki kochanaJa też postaram się spacerować i ruszać więcej.Choroba odpuściła-czas wziąć się za siebie.

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Karusia psoci ile wlezie, ale na szczescie nie ma przy tym wytwalosci i ciagle zmienia obiekt zainteresowan.
    Zatem jeszcze nic tak calkowicie nie zniszczyla.
    Słodkie takie szczeniaczki sa,prawda?Nasz Goldi w domu nigdy,nic nie zniszczył-aż dziwne nam to było.Ogólnie szalał jako szczeniak,ale miał swoje zabawki,czasem nas ząbkami złapał w zabawie,ale to wszystko.Za to był okres,kiedy jak Maniusi sunia,tak i on namiętnie dołki kopał w trawniku.Co mu taki zasypałam,to od nowa rozgrzebał.Potem zakrywałam czymś taki dołek,to kopał w innym miejscu,ale szybko mu to przeszło.Parę razy.....zjadł mi też kwiatuszki z takiej kępy skalniaków-chyba słodkie byłyAle to było tak do roku czasu-potem mu przeszło.

    CDN... będzie jutro.

    Dużo napisałyście,a ja zmęczona jestem.Wczoraj i przedwczoraj miałam po szkole dzieci u siebie-od 14tej do 19tej.A wczoraj jeszcze do południa z mamą załatwiałam sprawy w dwóch bankach,gdzie parę godzin spędziłyśmy,bo ludzi było.A dziś jeszcze musiałam złożyć oświadczenia o przejęciu spadku po tacie w skarbówce,to termin jutro się kończył.Nie lubię załatwiania spraw w urzędach,ale mamę trzeba odciążyć jeśli tylko to jest możliwe,a brat w tym tygodniu w pracy od rana,często do wieczora.

    Na razie dobranoc Wam mówię i buziaki zostawiam

  6. #18046
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,103

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam o nieludzkiej porze images.jpgimages (6).jpg

    Jak zwykle podczas Dąbrowskiej, na początku, dzieją się ze mną dziwne rzeczy Pierwszy objaw, to latanie do łazienki, i gdy w nocy wstawałam siódmy raz!, to postanowiłam już się nie kłaść, bo uznałam to za bezcelowe skoro znów za chwilę pewnie będę leciała
    Wczorajszy dzień był idealny, dieta bez zarzutu, więc liczę, że dziś to mój drugi dzień. No i oczywiście waga wzrosła, ale postanowiłam dać jej szansę, następne ważenie w sobotę. Dziś tylko chciałam sprawdzić, czy tradycyjnie wzrośnie i nie myliłam się

    Krysiu, ambitnie zakładam całe 6 tygodni, ale to nie znaczy, że nie wymięknę, choć pamiętam, że podczas mojego 1. postu, miałam po drodze kilka imprez i wyjazdów i nic mnie nie pokonało.No, ale wtedy chudłam Teraz zobaczę, gdy będę tyła, to na pewno z diety zrezygnuję .

    Jolinko, moja Adela, podczas ostatniego pobytu u nas mojej mamy, pogryzła jej pantofle, które ona zostawiła na tarasie. Taras, to jej terytorium i wszystko, co się tam znajduje należy do niej( tam ma swoje zabawki). Uznała więc, że mama zostawiła jej prezent Oczywiście buty odkupiliśmy

    Cieszę się, że naklejki dotarły, postaram się jeszcze w przyszłym tygodniu zrobić większe zakupy, to jeszcze coś wpadnie

    Sabinko, [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Kasiu, demotka pierwsza klasa

    Dobrego czwartku wszystkim życzę
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 28-09-2017 o 03:50
    Jolinkaa and sabinka57 like this.
    początek odchudzania1.01.2016.......................................1. cel osiągnięty 30.11.2019


  7. #18047
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,007

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry w czwarteczek, ktory dla mnie stal sie teraz poczatkiem weekendu i cieszy jakby byl piatkiem!

    Agnieszko- faktycznie niefajnie masz z tym przybieraniem na wadze w czasie wo...jak znam siebie, to gdyby tak u mnie bylo, to bym te metoda wrzucila do kata. Nic mnie tak nie demotywuje jak sytuacja, gdy moj wysilek nie zostaje nagradzany.
    Wiem, ze robisz wo nie tylko by schudnac, ale tak czy owak wolalabym probowac osiagnac podobny cel w inny sposob.

    Bylam wczoraj na spotkaniu WW- moja waga stoi w miejscu. Faktem jest jednak, ze tak naprawde to sie zbytnio nie staram, by to zmienic. Cos tam niby ruszam skrzydelkami, ale lotem tego nazwac nie moge.
    Nie licze punktow, z tym chodzeniem 2-3 razy z kijkami tez mi srednio wychodzi. Z powodu bolu stop wole jezdzic rowerem a to nie to samo spalanie kalorii. Jedyne co naprawde wdrozylam to zdrowe zrownowazone odzywianie w ciagu tygodnia. Stawiam na roznorodnosc i ograniczanie ilosci. Jesli ciastko to jedno, jesli czekolada to kawalek. Wybieram bialko czesciej niz weglowodany gdy jestem glodna poza posilkiem.

    W niedziele przyjezdzaja moi rodzice, wiec wszystko troche wywroci sie do gory nogami. We wtorek mamy wolne bo jest 3 pazdziernika -zjednoczenie Niemiec-pojedziemy wtedy wszyscy razem zawiezc nasza corcie na studia do Trier.

    Dobrego dnia dziewczynki! Przede wszystkim spokojnego...

    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  8. #18048
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    8,597

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam kobietki -no to "jadę" z dalszym ciągiem[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Wczoraj po prostu padła i spałam jak niemowlę-jak na mnie bardzo długo,bo całe 9 godzin[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta

    Nigdy nie miałam psa bo ja jestem kociara a koty są raczej spokojniejsze i ich głównym przewinieniem jest to, że drapią ostrząc sobie pazurki i nie wiem czy miałabym cierpliwość do psiaka który gryzie, niszczy i demoluje czasem co tylko się da ale pewnie tak bo kocha się swoje zwierzątka
    Sabinko mam psa i wcześniej miałam psy,ale miałam też kotyI mówię Ci,że koty nie zawsze są spokojniejsze-to zależy jaki ma zwierzak charakter.Jednego musiałam oddać,bo nie potrafiliśmy sobie z jego charakterkiem poradzić-skakał po meblach i firankach to raz,a dwa i to jest to gorsze-jak się uparł,to za nic nie chciał wyjść na dwór,a potrafił zesikać się...za łóżkiem syna.Miałam też kundelka,który targał mi tapetę w korytarzu....ten nam uciekł.Za to jak pisałam Goldi nigdy nic w domu nie zniszczył,a jest z nami 10 lat
    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta

    Witajcie po pierwszym dniu wo. O dziwo przeszedł mi dosyć łagodnie, nawet głodu za bardzo nie czułam
    Dziewczyny ...chciałabym kiedyś nie czuć głodu.Oczywiście przed posiłkiem,bo zaraz po to normalnePodziwiam Was wszystkie za WO i kciuki trzymam.Ja nawet nie mam ochoty spróbować,bo wiem,że nie wytrzymam-to raz.A dwa,to nie tak,że ta dieta jest dobra dla wszystkich.Poczytałam sobie o przeciwskazaniach i np.sterydoterapia jest takim przeciwskazaniem.
    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Co do grania w karty to chyba juz pisalam kiedys, ze urodzilam sie w rodzinie brydzystow i karty towarzyszyly mi od dziecinstwa na tyle intensywnie, ze ich...nie lubie! Mysle jednak, ze powodem nie jes przesyt, ale smak porazki, ktora zawsze bardzo przezywalam...
    Nie cierpie wiec przegrywac mimo, ze wkladano mi do glowy, by to brac na sportowo...ja cierpialam zawsze jak zbity pies...
    Bardzo rozumiem zatem zachowanie Joli taty i jej Mateusza...ktorzy zdaje sie podobnie podchodzili do gry w karty.
    Kasiu,a dla mnie nie jest ważne czy przegram czy wygram-to jest bez znaczenia,to ma być dla mnie rozrywka.Tak samo podchodzi do tego moja mama,a tata bardzo się złościł jak przegrywał.W takich momentach jak widział,że nie ma szans wygrywać,to kombinował na całego,to choć mógł np.rozdanie wygrać,specjalnie tego nie robił,bo niby po co jak całość przegrywał.To potrafiło nieźle mnie zezłościć,ale siedziałam cicho.Za to przez takie podejście taty, do gry całkowicie zniechęcił się mój mąż i dopiero w tym roku zagrał ze mną w remika może ze 3-4 razy.A Mateusz Kasiu dużo przegrywa,ale wcale się nie złości-on się cieszy jak mama z tego,że w ogóle gramy

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Do pracy ide dzisiaj bez oporow. Wczorajszy konflikt mysle, ze juz jest zakonczony- a ciagnie mnie tam roznorodnosc zadan jakie mam do wykonania. Te 5 godzin pracuje wlasciwie bez przerwy i nie wiem kiedy mijaja...
    Cieszę się,że kłótnia pracowników Cię nie zniechęciła,bo przecież nie zawsze będzie idealnie,tam gdzie większa grupa ludzi pracuje.Sporów nie da się uniknąć-ważne jest,żeby umieć potem się pogodzić,dojść do porozumienia...do zgody.
    Fajnie,że praca okazała się tak ciekawą,że czas w niej szybko Ci mija-i jeszcze mailowo zostałaś tak fajnie powitana.
    Poczochraj tam Karusię ode mnie[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta

    Po wpisie Kasi zaciekawiło mnie od czego zaczynacie dzień jesli chodzi o internet?
    Jak zaczynam internetowy dzień?
    Może nietypowo,ale....od wiadomościZ kraju,regionu,świata i.....siatkówki
    Potem włączam tutaj forum-jak mam czas ,to od razu odpisuję.A jak nie,to tak jak Sabinka tylko czytam.Potem zaglądam na fb i na olx.Na olx lubię "poszperać" co tam w mojej okolicy i nie tylko ciekawego sprzedają,bo można trafić na perełki...jak dla mnie na perełkiTeraz umyśliłam sobie,że jak we wszystkich oknach założyłam rolety,to zamiast zasłon mogłabym czasami zawiesić sobie ozdobne lambrekiny.I tak poluję sobie na nie-miesiąc temu kupiłam jeden do okna na ganek.Może do świąt kupię i na inne okna-oprócz sypialni,bo tam wolimy całkowicie ciemno i nad schodami na wprost sypialni,bo rano tam z boku rolet słońce przebija i pada wprost na łóżko.No chyba,że lambrekin będzie z jedną zasłonką z boku.
    W gry w necie żadne nie gram.
    Aaaa....i jeszcze często podczytuję fajny blog dziewczyny z poradami dla domu.Ma też swoją stronkę na fb i bardzo Wam polecam.
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] (na fb też znajdziecie ją wpisując "niebałaganka"
    Oprócz tego jest fajna podgrupa,gdzie dziewczyny wymieniają się doświadczeniami,albo samemu można o coś zapytać w temacie domu.
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Wyślę Wam na fb zaproszenie,a same zdecydujecie co dalej

    Na razie koniec....CDN będzie później.Czas na śniadanie i jakąś robotę.Za oknem pięknie,słonecznie,tylko zimno jeszcze ,ale mam w planach mycie części okien.

    Miłego dnia[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 28-09-2017 o 21:57

  9. #18049
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,979

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Część dziewczynki
    Agnieszko dziękuję bardzo za informację muszę, się wgryzdz w nie ale z tego co przeczytałam to odszkodowania po 240 euro nam się nie należą bo poinformowano nas odpowiednio wczesnie, proponują po 40 albo 80 euro za odwołany lot, muszę się wgryzdz ile za który a najgorsze że nie odwołali lotów powrotnych stamtąd do Warszawy a ten był najdroższy...plus bilet Lotu z W-wy do Goleniowa...
    Ach muszę pomyśleć, poczytać ale święta raczej na pewno będą w Polsce bez młodych
    No i jezcze musze pomyślę co z pazdziernikowym lotem bo powrotny odwołany
    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  10. #18050
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,103

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, a myślisz, że mnie to nie demotywuje ??? i to jeszcze jak! Ale...od jakiegoś czasu jestem w doskonałym nastroju i nic mnie nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi nawet lekka zwyżka wagi Czuję też, że to mój czas na tę dietę, jestem bardzo pozytywnie nastawiona i wierzę, że jestem w stanie długo ją ciągnąć. Chcę więc to wykorzystać ile się da
    Dam jej szansę...może mój organizm po pierwszym szoku niedostarczania ulubionego pożywienia typu chlebek z konfiturami, chrupaki, ciasteczka i innych cudownych rzeczy, odpuści i zacznę gubić wagę. Ale jeśli nie spróbuję, nie przekonam się . Na razie chwilo trwaj
    Jolinkaa and kasiaogrodniczka like this.
    początek odchudzania1.01.2016.......................................1. cel osiągnięty 30.11.2019


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •