Strona 2128 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1128 1628 2028 2078 2118 2126 2127 2128 2129 2130 2138 2178 2228 2628 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21,271 do 21,280 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #21271
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hej
    ja tez dziś wstałam wcześnie, Sucharek pali w piecu, ja kawusię mu zrobiłam, natarłam mięso na pieczeń i za chwilę wracamy do łóżka, u mnie dziś za oknem słońce mocno świeci to może dzień będzie przyjemniejszy od wczorajszego.
    Jolu, dobrze że wywrotka tylko tak się skończyła, bo takie kałuże potrafią być niebezpieczne
    Aga, cieszy mnie twoja opinia o Pitbullu, bo my tez mamy chęć na ten film się wybrać, mi się poprzednie części podobały podobnie jak i . Gra ta znajomy, aktor z naszego teatru, więc trochę sentyment mam ( Barszczyk)
    Tingo sposób na chlebek fajny ale u mnie nierealny,bo nas czwórka w domu mieszka w tym dwa chudzielce

  2. #21272
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,160

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry dziewczeta! Chociaz kazda juz po 40-tce... Niektorzy nawet z haczkiem...

    A propos haczka to mnie ostatnio wkurzyl jeden lekarz- ja mu mowie kokieteryjnie nieco, ze mam 50 lat...a on na to : " Nie 50, tylko 54!" No swinia, nie lekarz! Kto go prosil o taka dokladnosc!

    Krysiu, Agnieszko cudnie, ze znowu jestescie. Agnieszka ty sie nie wyglupiaj i cwicz ale badz! I pisz! Nie musisz przeciez siedziec godzinami przy komputerze...to juz lepiej psiajucho zrezygnuj z tego swojego kurnika a nie z naszego magielka!
    Magielek...tak nazywala nasz watek Reginka...musze przyznac, ze mi jej bardzo brakuje.
    Ona miala taki podobnie pozytywistyczny poglad na swiat jak Terenia. Zupelnie odmienny od mego -chimeryczno- romantycznego...ale cudownie na mnie wplywajacy! Jak ja to mowie- stawiajacy mnie do pionu w moich "Cierpienach mlodego Wertera"...

    Tereniu- co do tego chlebka...to powiem tak... Jak mnie znasz to ja jednak wole zjesc raz w tygodniu swiezutki i pachnacy, niz codziennie zdroworozsadkowy, bo rozmrozony! Rozumiem, ze jest to praktyczniejsze, ale powiedz mi- gdzie rozkosz podniebienia? Dlatego ja na Dukania nauczylam sie jesc bez chleba wiele rzeczy, ktore kiedys wydawaly mi sie byc bez chelba niewyobrazalne do zjedzenia... Np makrela czy pstrag wedzony.
    Nie lubie erzacow. Dlatego tez zjadam normalne ciasto, normalny jogurt ( nie jakies tam 0,1%), normalny sos ze smietana. Zjadam rzadziej niz kiedys...ale zjadam takie jakie lubie a nie takie jakie dieta dyktuje.
    Bo czyje to jest zycie? Moje? Czy diety?

    Jolinko- wspolczuje tych temperatur! Ale musisz przyznac, ze meza masz kochajacego! I do lozka przyniesie co trzeba!
    Fajnie, ze juz coraz lepiej potrafisz "rozmawiac" ze swym tata"- masz racje, jest napewno dumny z Gabi i...z ciebie tez!

    Maniusiu ciesze sie razem z toba, ze twej Marcie coraz lepiej idzie z wynikami matur probnych. Jestem pewna, ze ta prawdziwa pojdzie na medal.

    Kubusiowi, przepraszam- panu Kubie zycze rowniez pieknego wyniku egzaminu dojrzelosci, takiego o jakim marzy!

    Dzisiaj niedzielne lenistwo u mnie. Za oknem bialusienko. Nawet mnie ten snieg nie zmartwil, bo roslinki nim otulone lepiej zniosa te minusowe temperatury. Ale masz racje Agnieszko- byle do srody!

    Krysienko-dietka 16-godzinna mowisz? A co jesz w tym 8 godzinnym okienku?

    Chorowitkom zdrowka zycze! I jak najszybszego pozbycia sie bolakow!

    A co do wieku jeszcze...


  3. #21273
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Agnieszka ty sie nie wyglupiaj i cwicz ale badz! I pisz! Nie musisz przeciez siedziec godzinami przy komputerze...to juz lepiej psiajucho zrezygnuj z tego swojego kurnika a nie z naszego magielka!
    - Kasiu nie da się , jak już otwieram laptopa, to wtedy koniec...w kurniku mogę siedzieć dwie godziny, drugie tyle gadam z ludźmi na grupach fejsbukowych, a na dokładkę przeglądam ciuchy , wolę więc nie otwierać wcale...widzisz, znów siedzę od szóstej , ale teraz spadam już do kościoła- chwała Bogu, że jest, bo dzięki temu mogę przerwać siedzenie w necie

  4. #21274
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,058

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Jolu- ciesze sie, ze na badaniu wszystko bylo dobrze. Wierze, ze przy nastepnej kontroli uda sie ograniczyc nieco sterydy-ale i tak mozesz byc smialo z siebie dumna, bo twoje obawy, ze tak bardzo po nich przytyjesz jednak sie nie potwierdzily.
    Ja też się cieszę,że jest dobrze,choć trochę ta spirometria mnie niepokoi,bo kolejny raz ciut słabsza jest.Sterydy już są ograniczone,bo zaczęłam od 30 mg codziennie,a jest 5 mg co drugi dzień.Za parę dni będzie 16 m-cy jak je biorę,a terapia musi trwać minimum 18-24 .Szczerze,to boję się całkowitego odejścia od sterydów...boję się kolejnego rzutu choroby.W szpitalu była babeczka,która była na sterydach szósty rok,tylko brała już 5 mg raz na tydzień.
    Co to wagi,to na prawdę bardzo się bałam,że przytyję ponad 20 kg,że będę mieć wielką,księżycową twarz Spotkałam sporo osób w szpitalu z tą samą chorobą i one na sterydach tyły miedzy 20 a 30 kg.Ja przytyłam "tylko"12,a różniło nas to,że one normalnie jadły,a ja ograniczyłam jedzenie.....mimo,że czasami aż płakać chciało mi się z głodu

    Dziewczyny-wszystkim Wam dziękuję za trzymanie kciuków !!!

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Ale powiem wam dziewczęta, że odwykłam od tak pełnego wigoru wątku , chodzi mi o ilość osób i średnią ilość wpisów dziennie.
    No bo zanim się człek odezwie dobrze jest się zapoznać z bieżącą sytuacją, no tym co się u kogo zdarzyło.
    Ponieważ ja znam Was lepiej niż Wy mnie to postaram się w kolejnych odezwaniach jakiś akapit o sobie napisać.
    Twinngo tu nie zawsze jest taki wigor-w sumie jak wszędzie Raz więcej się pisze,raz mniej.Przecież na Celowniku też różnie jest-kiedyś tam zaglądałam-osób wcale mniej nie pisze,a czasami posty są mega długieFajnie,że do nas dołączyłaś i fajnie bliżej poznać Ciebie i
    Twoje kociaki.Do mojego serducha w pierwszej kolejności trafiła Brownie

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Opiszę jeszcze moją wizytę w szpitalu. Macie poczucie niejasności, ale też je mam i to z godziny na godzinę coraz większe.
    Krysiu dziwne to,ale w sumie nie dziwne-w końcu to nasz kochana służba zdrowia,prawda?Mam nadzieję,że wszystko uda się pozytywnie załatwić.
    Moja Aga miała teraz przejścia z dentystą.Ponad miesiąc temu zaczął ją strasznie boleć ząb.W końcu udało się dostać do dentysty,ten dał antybiotyk,kazał przyjść za tydzień....a w tym czasie poszedł na wolne.Po tygodniu dostała się do drugiego i co się okazało,ten ból to nie od tego zęba.Ten jej zaleczył i dostała skierowanie do chirurga.Okazało się,że to ósemka-jedną już było widać,a jedna dopiero zaczynała się wyrzynać.Ból niesamowity,tabletki już przestawały działać,a najbliższy termin do chirurga....za 6 tyg.Córka już nie wytrzymywała,w koncu znalazła chirurga na nfz w prywatnej przychodni i innym mieście.Pojechała "w ciemno"-na drugi dzień miała konsultację,po tygodniu pierwsze rwanie-na szczęście obyło się bez cięcia i za tydzień ma drugie.Bardzo się boi,bo chyba trafiła na dentystę "sadystę" i bardzo niemiłego.Znieczulenie walnął jej z całej siły tak,że jej łzy leciały z bólu.A potem pyta:znieczulenie działa,czuje pani drętwienie?Ona zgodnie z prawdą,że nie,a on?A on : rwiemy,bo nie mam czasu !Mówiła mi,że płakała z bólu,a on jak gdyby nic.Potem powiedział tylko nie jeść,nie pić,nie palić 2 godziny i wyszedł,bo pielęgniarka wołała,że obiad przywieźli.On się spieszył na obiad !!!Aga bardzo się boi iść za tydzień,ale co ma zrobić?W inne miejsce nie pójdzie,bo tam zostało skierowanie.

    Teraz czas na śniadanie-jak się wstało 4.40 to już dawno w brzuchu burczy mimo wypitych dwóch herbat i zjedzonego jabłuszka.

    Zapomniałam napisać,że jak jeszcze jestem u Taty to odwiedzam na cmentarzu dziadków-jego rodziców.
    Tata miał wczoraj imieniny i wczoraj była rocznica śmierci babci-zmarła w taty imieniny,tak jak on zmarł w imieniny mamyZapaliłam też lampkę dziadkowi-jutro byłyby jego imieniny.


  5. #21275
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Powoli odnajduję się w domowej rutynie
    W czasie wyjazdu 3 razy opuściłam gimnastykę i bardzo mi tego brakowałoA najbardziej ucieszylo mnie zorientowanie się jak bardzo mi tego brakowało.
    Bez śniadania ,po gimnastyce mam takiego powera,że bójcie się narodyWszystko samo się robi w zawrotnym tempie.
    Wyjazd pokazał mi też dobitnie,że śniadanko,szczególnie takie mieszane z pysznymi różnościami bardzo mnie zamula i sprawia,że po 2-3 godzinach jestem strasznie głodnaTak więc nas razie postawię po prostu na dietę bezśniadaniową,a reszta jakoś się uklepie.
    Dzięki ćwiczeniom czuję się o wiele sprawniejsza i lżejsza,ale prawda okrutna jest taka,że zaczyna mnie bardzo ograniczać opona na brzuchu,przez którą czasem trudno porządnie oddychać,a czasem nawet złapać oddech.
    I własciwie wiem co trzeba zrobić,przynajmniej na jakiś czas bye,bye gluten i nabiał......Powoli właśnie tam będę dążyć.

    Bardzo zazdroszczę tym co im służy Dukan,reformowany czy nie.Upraszcza tyle spraw i daje ładne wyniki.Ale nie u mnie ,niestety,trzeba się mi borykać z innymi ograniczeniami.
    Bardzo to byl pouczający wyjazd,bo maszerując pod górę kilkaset metrów zasapałam się tak bardzo,ze ledwo łapałam oddechCzyli kondycja leży całkowicie.Od jutra choć jedno podejście na schodach,bo bardzo mnie to "odkrycie" zasmuciło.Zazdroszczę Kalahari tych "przymusowych"schodów w pracy.

    Dużo postów napisałyście,poodpisuję bardziej ogólnie,mam nadzieję,że niczego nie pomylę

    Bardzo się cieszę,że internet wrócił do laptopa,nawet trochę chimerycznie,bo na powrót jesteśmy wszystkie w bazie głównej

    Morze oczywiście jest super i doceniam to każdego dniachociać zdarza się,ze długo go nie widzę.
    Mój ulubiony kawałek wybrzeża nie jest przesadnie długi,więc też kręcę się w kółko,glównie na rowerze,bo bardzo wygodna ze mnie osoba.Jak już posadzę pupę to mogę wszystkoI tak ja Agnieszka - pętelki,pętelki.Ale widok nagradza wszystko,zawsze mam coś do przemyślenia więc się nie nudzęAle się już rozmarzylam....

    Za maturzystów,a właściwie bardziej za ich mamy trzymam mocno kciuki,żęby przetrwaly,dzieci z pewnością dadzą radę.Gorący czas prze wami.Agnieszce trochę zajmie głowę gala,Maniusi rózne skomplikowane rachunki w pracy i jakoś zleci do maja

    Pieców zimą nie zazdroszczę,przerabialiśmy przez jedną zimę i żaden kwitnący bajecznie wiosną sad nie był mi w stanie tego wynagrodzić.Może być ciasno,byle bylo wszystko w zasięgu ręki,taka mieszczka ze mnieLedwo wysiadłam z pociągu to obleciałam swoje kąty

    Teraz idę gotować,bo jeden synek się zapowiedział.Patrząc na doświadczenia z domu mojej mamy i M to coś jest na rzeczy z tą milością mam do synkow.Ja mam wybór tylko między synkiem i synkiem

    Siadząc w teatrze (Piloci naprawdę świetni) tak sobie myślałam,że następne spotkanie może w stolicy i jakiś dobry teatr?Ja po drugiej wizycie jestem jeszcze bardziej spragnionaMoglybyśmy w tym samym czasie wybrać sobie różne rozrywki,wg upodobań
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 18-03-2018 o 10:59
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  6. #21276
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    Siadząc w teatrze (Piloci naprawdę świetni) tak sobie myślałam,że następne spotkanie może w stolicy i jakiś dobry teatr?Ja po drugiej wizycie jestem jeszcze bardziej spragnionaMoglybyśmy w tym samym czasie wybrać sobie różne rozrywki,wg upodobań
    ja jestem za , tęsknię za dobrym teatrem, moja mała jedzie do Krakowa ze swoim nowym love na Kotkę na gorącym dachu, troche zazdroszczę

  7. #21277
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,195

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry w niedzielę. Świat jest roziskrzony słońcem, bielą śniegu i mrozem.Ale zdecydowanie ładniejszy przez okno niż w realu. Byłam już w kościele i przedmuchało mnie od głowy po piety.
    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Madziu, tej różnorodności ryb zazdroszczę Ci tak samo, jak Gruszce, która ma duży ich wybór nad morzem. Owoce morza poznałam późno, więc już ich pewnie nie polubię. Twoje skoki wagi rozumiem bardzo dobrze, bo bujam się tak całą zimę .
    Ja właśnie mam tak samo jak Krysia, owoców morza nie umiem polubić, ani sushi , no i z rybami kłopot wielki. Smakują mi tylko smażone. Takiej upieczonej w folii i rozpacianej nie mogę przełknąć.
    WIele winy jest po mojej stronie bo nie za bardzo umiem je przyrządzać.
    Macie może jakieś ciekawe, ale łatwe sposoby na rybę. Ja nie jestem specjalnie dobra w kuchennych sprawach.??
    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Jak najbardziej pisz to, co Ci w duszy gra, ale jak się czasami odniesiesz do wpisów, to też będzie nam bardzo miło
    Postaram się włączać do rozmowy, chociaż czuję się niepewnie. No bo świeżo wpadła i się wcina.

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Teresko, my chodzimy w naszym miejskim parku, którego obwód ma równiutki kilometr, a ponieważ cały czas gadamy, to nawet nie zauważamy, że chodzimy w kółko. Jak zrobi się ciepło i sucho, to wtedy ruszamy na tumskie łąki i tu już jest super, bo tam jest gdzie chodzić.
    No tak jak jest kilka osób to się tego krążenia nie zauważy. Ale jak człowiek jest sam to się w głowie kręci , a następnego dnia nie chce się iść.
    Moja natura jest taka, że ja lubie zmienność wrażeń, kocham podróże, poznawanie nowych ludzi. Nie tyle mnie widoki i muzea nęcą co klimat restauracyjek, wygląd i zapach domów, sklepów, targ i ludzie. To jak się odnoszą do siebie, do przybysza.
    Moja wycieczka marzeń do USA była dla mnie wielkim i miłym zaskoczeniem.
    Jechałam nastawiona krytycznie, a wróciłam pełna sympatii i szacunku do nich.

    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    Tingo sposób na chlebek fajny ale u mnie nierealny,bo nas czwórka w domu mieszka w tym dwa chudzielce
    No ja rozumiem, że singiel zupełnie inaczej może postępować niż osoba żyjąca w rodzinie.
    Ale ja mam wielką słabość. Jem kompulsywnie. Jak zacznę coś dobrego to nie umiem skończyć.
    Zazdrościłam Kasi jej umiejętności zjedzenia małego conieco i zaspokojenia się tym. Ja jak już zacznę to jakbym otworzyła puszkę pandory.
    Tak więc te sposoby, które wymyślam są jednocześnie na tą moją słabość.

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Tereniu- co do tego chlebka...to powiem tak... Jak mnie znasz to ja jednak wole zjesc raz w tygodniu swiezutki i pachnacy, niz codziennie zdroworozsadkowy, bo rozmrozony!
    Kasiu świeży chleb gdy jest zamrożony po rozmrożeniu o ile nie przesuszysz go zachowuje swój stan chrupiąca skórkę i wilgotność po rozmrożeniu. Można go jeszcze położyć na grąca patelkę, lub gdy masz cały zamrożony bochenek włożyć do piecyka.
    Mój sposób daje mi możliwość jeść 6x na tydzień świeży chleb z chrupiącą skórką, a jednocześnie nie narażać się na "dokładki".

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Dzisiaj niedzielne lenistwo u mnie.
    U mnie wyjście do moich ciocio-babcinych wnusiów.
    Idę do siostrzeńca , który ma dwóch synków, 4 latka i 11 miesięcznego. Biorę ze sobą zupę krem z dyni i kupiłam kawałek ciasta.Jadę aż do Zgierza. No ciekawe czy zamarznę po drodze.

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Kasiu nie da się , jak już otwieram laptopa, to wtedy koniec...w kurniku mogę siedzieć dwie godziny,
    Czy mogę się zapytać co to jest "kurnik"

    Cytat Zamieszczone przez Jolinkaa Zobacz posta
    Zapomniałam napisać,że jak jeszcze jestem u Taty to odwiedzam na cmentarzu dziadków-jego rodziców.
    Ja właśnie jestem po bardzo ważnej dla mnie sprawie związanej z cmentarzem. Namówiłam rodzinę i zrealizowałam to.
    Załatwiania procedur nie mówiąc o kosztach było multum.
    Przeniosłam (ekshumacje) wszystkich najbliższych krewnych do jednego grobu rodzinnego .
    Tatę, jego rodziców po kremacji szątków pochowałam z mamą, siostrą i zmarłym synkiem siostrzeńca. Na ten grób właśnie w zeszłym tygodniu zamówiłam pomnik. Koszty pomnika będą podzielone na całą rodzinę. Sprawy ekshumacyjne wzięłyśmy z siostrą i szwagrem na siebie.
    Cóż, zestarzałam się i mycie , odchwaszczanie kilku starych lastrikowych pomników, ubieranie na Wszystkich Świętych sprawiało mi coraz większy problem. Nowy, granitowy, gładziutki pomnik, jeden plac do opłacania i niewydawanie pieniędzy na obcych sprzątających powinny się w czasie zamortyzować.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 18-03-2018 o 11:42

  8. #21278
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ja do Warszawy zawsze

    Gruszko, ja też zazdroszczę Dukankom, bo to bardzo ułatwia życie

    Teresko, kurnik, to taki portal, w którym gram namiętnie w karty z ludźmi z całego świata [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    gruschka, TinnGO and sabinka57 like this.

  9. #21279
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie, za oknem biało i ciągle wieje. Jakiś pozytyw jednak jest – nie ma smogu . Internetu właściwie też nie .

    Tereniu, jeżeli chodzi o mnie, to możesz się wcinać w jaki temat zechcesz . I byłabym naprawdę zdziwiona, gdyby któraś z Zawziętasek myślała inaczej.

    Agnieszko, udało mi się obejrzeć filmik z ćwiczeniami. Podoba mi się i też trochę popróbuję. Dopiero wczoraj, jak pewnie do wielu innych osób, dotarło do mnie, że Pittbula nie zrobił Vega.
    Nie da się ukryć, że świat Internetu wciąga. Ostatnio, dzięki humorom mojego laptopa, mam możliwość przekonania się o tym .

    Gruszko, widzę że kilkudniowy wyjazd jakoś wyjątkowo rozregulował Twój rytm . Chyba naprawdę macie tu coś wspólnego z Sabinką. Jeżeli dietka bezśniadaniowa dalej wydaje Ci się najwłaściwsza, to nie ma chyba sensu szukać czegoś innego. Może się tylko okazać, że w efekcie , podobnie jak ja z Agnieszką, działasz rytmem 8-godzinnym? Co do pętelek, to mam podobnie jak Terenia - lubię zmienność i nowe miejsca. Morze to chyba jedyne miejsce, gdzie by mi one nie przeszkadzały.

    Kasiu, przy sformułowaniu „Zawzięte po czterdziestce” trzyma nas teraz głownie Maniusia . Nie chcę nic mówić, ale pewnie zauważyłyście bardziej aktualny pod względem nazwy wątek zaczynający się od słów „Pięćdziesięciolatki …”
    Też mi brak Reginki. Co jakiś czas zaczepiam ją na fb, ale to jednak nie to samo. Co do mojego jedzenia na 16-ce to lepiej nie będę się wypowiadać – za dużo i za słodko . Za to miałam chwilę zadumy nad myślą, którą wkleiłaś – „z wiekiem człowiek żałuje wielu rzeczy, zwłaszcza tych, których nie zrobił”. Nie dalej jak wczoraj akurat nad tym myślałam.

    Jolu dobrze, że potłuczenie okazało się nieduże. Za to kiepska sprawa z tym waszym piecem. Ale fajnie, że macie widoki na nowy. To co piszesz na temat nowego wygląda naprawdę obiecująco. A kiedy będziecie zamieniać? Cieszy to, jak inne są teraz Twoje wizyty na cmentarzu. Myślę, że odnajdujesz już w nich spokój. Co do wizyty córci u dentysty, to niestety trudno nie porównywać tego z tym, jak inaczej wygląda w gabinecie prywatnym. Przykro czytać . Z drugiej strony chyba dobrze się stało, że ten pierwszy dentysta się rozchorował, bo nie wiadomo czy w ogóle wyleczyłby co trzeba.

    Tereniu (właśnie sobie uświadomiłam, że może Ci się nie spodobać używanie zdrobnienia - mam nadzieję, że to sprostujesz) chlebek czasami też zamrażam, ale nigdy nie świeży. Kompulsywne jedzenie to niestety i moja bajka. Świeży chlebek z zamrażalnika byłby co chwila wyciągany. No ale coś za coś – to nie mnie odwdzięcza się za to figura . Też bardzo lubię podróże, zmiany i nowe miejsca, ale w kraju. Odkąd pamiętam, nigdy nie ciągnęło mnie poza granice. W Stanach mam bliską rodzinę. Kiedy miałam osiemnaście lat odwiedziła nas siostra taty. Bardzo mnie namawiała do odwiedzin. Teraz mieszka tam siostrzenica i tak samo co jakiś czas zachęca do przyjazdu. Nie wiem, dlaczego mnie to nie pociąga Ale fajnie, że Tobie udało się spełnić wycieczkę marzeń. Chętnie poczytam o Twoich wrażeniach i doświadczeniach z tej podróży.

  10. #21280
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysiu, te ćwiczenia są naprawdę bardzo skuteczne. Ja poprawę odczułam już po dwóch dniach w odcinku lędźwiowym,( na szyjny robię inne ćwiczenia i tu mam większy kłopot, choć jakby widzę światełko w tunelu ). Dziewczyna prowadzi je bardzo spokojnie, proponuję Ci robić przerwy, ale dotrwać do końca. Ja dziś po raz pierwszy, a ćwiczę tydzień, zrobiłam całość. Oczywiście robiąc przerwy, ale już rzadsze. Bolą mnie mięśnie brzucha, a to znaczy, że działają

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •