Strona 2129 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1129 1629 2029 2079 2119 2127 2128 2129 2130 2131 2139 2179 2229 2629 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21,281 do 21,290 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #21281
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    U mnie na razie się sprawdza,ze ćwiczenia i ruch są dobre na wszystko,więc wierzę,że wam też na kręgoslup pomogą.
    Pisałam wam o mojej kontuzjowanej na nartach przyjaciółce.Me zerwane więzadła.Jeden lekarz powiedział,że tylko operacja.
    A taki sportowy,ze jak będzie rzetelnie ćwiczyć pod okiem fizjoterapeuty,powzmacnia co potrzeba,to choć więzadło się nie zrośnie to i bez operacji będzie całkiem sprawnaA w specjalnym trzymadle za rok moze nawet pomyśleć o nartach
    Tak więc panieneczki - do ćwiczeń
    Agnieszka ogląda w necie ciuchy(szczęśliwa posiadaczka standardowego rozmiaru)ja wędruję po stronach materiałowych i torebkowych.Właśnie zamówiłam błękitny jeans w niebieskie kwiatkiJeszcze nie wiem na co,ale łady jest.
    Jak na Krysi obrazku- te rzeczy zawsze pasują,ile by się nie ważylo i też mi net kradnie czas i trochę uziemia

    Tak wyjazd mnie trochę wytrącił z rutyny,ale jak przyjemnieA czy można gotować mnostwo pyszności i ich nie próbować.....
    Ale już wróciłam,pomalutku się ogarniam i planuję następny wypad

    W usa w NYC byłam raz.I tak ja Tinngo dość nieoczekiwanie.I choć zarzekałam się,że nigdy więcej,to teraz jak pojawia się okazja na powtórkę zaczynam się łamać.
    Masz więc Krysiu już 2 osoby co nie żałują ,że tam byly.Może jednak rozważysz wyjazd
    Sabinka pewnie nad morzem,bo dziś pięknie,miejscami nawet 6 stopni na plusie,a slońce wszędzie.Może u mnie jeszcze dziś będzie okazja na spacer w innym mieście ale nad tym samym morzem
    Trochę odpokuktuję drożdzówkę,na szczęście większość wydana w świat.A dzisiaj wyszła mi moja ulubiona,taka trochę gliniasta i jakby z lekkim zakalcem.Pycha

    Czyżbyśmy miały miejsce spotkania 2019 już lekko zarysowane?
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 18-03-2018 o 15:43
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  2. #21282
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Trzy- moj zięć tez jest zachwycony Stanami, do tego stopnia że w tym roku jadą tam z moją córką na 3 tygodnie
    maniusia72 and sabinka57 like this.

  3. #21283
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,195

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Tereniu (właśnie sobie uświadomiłam, że może Ci się nie spodobać używanie zdrobnienia - mam nadzieję, że to sprostujesz)
    Wręcz przeciwnie Krysiu. Moje imię w oficjalnym brzmieniu ma takie twarde R i jak ktoś do mnie powie Tereso to czuję się tak jak by mnie wywołano do odpowiedzi czy chciano strofować.
    Wszystkie formy zdrobniałe (Teresko, Tereniu) dopuszczam i lubię. Mam wtedy wrażenie, ze rozmówca się do mnie uśmiecha.
    Na forum często kolezanki zdrabniają mój nik i piszą Tinn.
    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    W usa w NYC byłam raz.I tak ja Tinngo dość nieoczekiwanie.I choć zarzekałam się,że nigdy więcej,to teraz jak pojawia się okazja na powtórkę zaczynam się łamać.
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Trzy- moj zięć tez jest zachwycony Stanami, do tego stopnia że w tym roku jadą tam z moją córką na 3 tygodnie
    Ja byłam na 14 dniowej tylko objazdówce. Zaczynaliśmy od NY(3 dni), później lecieliśmy do Newady(Las Vegas i Wielki Canion, rezerwat Zion), następnie autokarem przez Kalifornię do San Francisko(Los Angeles, Hollywood,Santa Monica , Yosemite, Alkatraz, Golden Gate Bridge....).W Wielkim Kanionie wzięłam fakultatywny przelot helikopterem nad kanionem i spływ z Indianami rzeką Colorado. Niewiarygodne wrażenie.
    Co mnie urzekło spokój i życzliwość wzajemna. Brak agresji i takiego naszego przepraszam za wyrażenie "srania ogniem". Ludzie siebie nawzajem zauważają, są bezinteresownie życzliwi.
    To my właziliśmy im na plecy w kolejkach i przy ladach sklepowych, zbijaliśmy się w ciasny kłąb czekając na wyjście czy wejście do jakiegoś statku , atrakcji turystycznej.
    Oni nawet w markecie nie włazili przed nos człowieka , który się przyglądał towarom na regale.Czekali aż kasjer zakończy transakcję i poprosi następną osobę. Nasi łapali garść zmiętych ciuchów i atakowali obsługę, no była w nas zażartość, jak na polowaniu, zdobycz była w szponach nie w zębach, nie było krwi ale był ogień w oczach i głuchy warkot w gardle.
    A do mnie jak szukałam sposobu obsługi takiego sklepowego poidełka(w kanionie było 35*C) podbiegła z środka sklepu nastolatka i pokazała z życzliwym uśmiechem gdzie nacisnąć. Po prostu zauważyła, że starsza pani nie umie się napić.
    Normalnym dla Amerykanów było opuszczanie autokaru metodą wstawania kolejno prawa , lewa strona, tak jak na zameczek kulturalni kierowcy wpuszczają się nawzajem do ruchu. Opuszczanie autokaru odbywało się sprawnie i płynnie, nie tak jak u nas gdzie blokujemy środek i leżymy i pchamy się wzajemnie.
    Podobali mi się ludzie i to, że na każdym kroku była dumnie powiewająca ich flaga też mi się podobało.
    Zostawione na ladzie wszystkie pieniądze z portfelem w przydrożnym sklepiku w rezerwacie były do odebrania w drodze powrotnej i właścicielka zguby miała wytrzeszcz oczu ze zdziwienia, a przewodnik od początku uspokajał, że tak na pewno będzie.
    A w życiu nie spałam na tak wygodnych łóżkach. Nawet w byle jakim motelu(różny standard noclegów trafiał się po drodze) łóżka były wysokie, szerokie i miękuchne. No siok.
    Tylko ta kawa lura była nie do przełknięci. Za to bekon i pacakes (naleśniki) i gofry śniadaniowe były cudowne.
    Myślałam , że Amerykanie są głupkowato weseli, sztucznie uśmiechnięci i niezbyt rozgarnięci.
    Lubię jednak zmieniać zdanie na plus.
    Byli spokojnie życzliwi, pełni uważności, codziennej kultury bycia, no wręcz czasami wstydziłam się za nas Polaków.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 18-03-2018 o 20:09

  4. #21284
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    10,058

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Mam trochę czasu,to jeszcze troszkę Wam poodpisuję

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Ze swej strony przestrzegalabym jednak przed zbytnim prowadzeniem dziecka przy lekcjach. Moje trzykrotne doswiadczenie macierzynskie podpowiada mi, ze nalezy dawac dzieciom wiecej wykazac sie samodzielnoscia i pozwolic skosztowac co to znaczy odpowiedzialnosc za swoje czyny.
    Kasiu,Maniusiu,Sabinko chyba źle się wyraziłam z tym odrabianiem lekcji,bo widzę,że źle mnie zrozumiałyście Piszę,że odrabiam lekcje z Gabi,ale to nie oznacza,że robię coś za nią czy jej podpowiadam...odpowiadam za nią.Ja po prostu siedzę sobie po drugiej stronie stołu-czasem czytam książkę czy przeglądam gazetę i zerkam co ona robi.Gabi doskonale sobie radzi i z polskim i z matematyką.Także z angielskim,w którym nie mogłabym jej pomóc.Jak czegoś nie jest pewna,to mnie wtedy pyta czy dobrze i prawie zawsze jest dobrze.To samodzielna dziewczynka.Nie wiem jak jest u niej w domu,ale u mnie nikt nic za nią nie robi.I może jestem troszkę "czepialską" babcią,ale pilnuję ich oboje,żeby sprzątali po sobie ze stołu,sprzątali zabawki itp.Powtarzam im,że muszą po sobie sprzątać i pomagać,bo tu nie ma służby Zresztą Gabi jest zawsze chętna do pomocy,Szymon jeszcze różnie,ale to maluch.

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Nigdy w dorosłym życiu zwierzaka nie miałam, nie odczuwałam nawet wielkich ciągot do posiadania, bo zawsze dużo podróżowałam, przemieszczałam.
    No ale stało się inaczej. To nie ja wybrałam dla siebie zwierzaki, tylko one znalazły mnie.
    Tereniu wzruszyłam mnie historia Twoich kociaków-masz dobre serce i one wiedziały kogo "wybrać". Dbasz o nie,kochasz i one Ci się na pewno odwdzięczają na każdym kroku.Miałam kiedyś kociaki-najfajniejszy był pierwszy-wzięliśmy wtedy do domu kociaka i szczeniaka jednocześnie.Super się z sobą bawiły,a kot Maciek był słodki i bardzo do nas przywiązany.Niestety któregoś dnia nie wrócił do domu Wzięliśmy drugiego...został też Maćkiem,tylko po jakimś czasie okazało się,że to dziewczyna,bo brzuszek jej urósł....więc została Maciejką.Niedługo miała się kocić i nam zginęła.Znalazłam ją przypadkiem po paru miesiącach,miała charakterystyczne uszko,niestety zdziczała i nie dała się złapać.Od tego czasu mamy tylko psiaki.

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    kawa z życzeniami a dla kogo? może dla mojej córki bo kończy dzisiaj 35 lat
    jeszcze raz powtórzę, ze dobra z ciebie zona, mama i babcia, no i córka, dla każdego znajdziesz czas ale zgodzę się z Kasią na temat jak to Kasia określiła "zbytniego prowadzenia dzieci przy lekcjach"
    Sabinko już wyżej w odpowiedzi do Kasi napisałam,że nie pomagam Gabi w lekcjach Ostatnio nawet było tak,że stwierdziła,że to wszystko co ma zadane,a okazało się,że jedno zadanie zrobiła w 1/3,bo twierdziła,że Pani o reszcie nie mówiła.No i dostała jedynkę...swoją pierwszą i jedyną.Potem przepraszała swoją mamę,ale ta się na nią nie złościła,tylko wytłumaczyła dlaczego.Powiem Ci,że córka w pewnym sensie była zadowolona z tej jedynki,bo mała ma same 5 i 6....a tak będzie wiedzieć,że jak czegoś nie zrobi,zapomni,to ona sama poniesie konsekwencje.

    Przepraszam,że dopiero teraz,ale życzę Twojej córce z okazji urodzin dużo szczęścia i miłości Niech zawsze się uśmiecha i los jej sprzyja.Twoja dziewczyna jest rówieśnicą mojej-Aga skończy 35 lat w październiku.

    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Jak pisałam wam na apce, wiecie, że mam motywację i wiecie, że sama będę się poganiała ale i was przez to bacikiem smagała, żebyście dotrzymywały mi kroku w końcu grupa to grupa nie?
    Masz super motywację i na pewno osiągniesz swój cel AgnieszkoA smaganie bacikiem bardzo jest mi potrzebne....zaczynam się łamać.

    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    Jolu cieszy mnie twój pozytywny wpis
    Maniusiu mam nadzieję,że teraz coraz więcej będzie takich moich wpisów

    Maniusiu i Agnieszko-nieustannie trzymam kciuki za Waszych maturzystów-jak dobrze,że ja to mam za sobą

  5. #21285
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia


  6. #21286
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jolu no i masz, ucięło mi wpis do Ciebie
    Myślę że bardzo dobrze wywiązujesz się z roli pomagającej w lekcjach babci. W pierwszych latach nauki bardzo ważne jest, żeby przyuczyć dziecko do obowiązku i systematyczności, stąd potrzebna jest pewna forma kontroli. Ale takiej właśnie z boczku. Jak dziecko się wdroży, to potem już płynnie przejdzie do pełnej samodzielności.

  7. #21287
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Zawstydziłyście mnie tymi ćwiczeniami,więc podniosłam 4 litery i zrobiłam 45 minut dywanowców i nawet przeżyłam, choc momentami miałam świeczki w oczach,z powodu bolącego miejsca, no ale może wreszcie bolak sie rozmasuje.

  8. #21288
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    pobrane (8).jpg

    Po tygodniu diety ośmiogodzinnej, w której cztery dni były na stracenie, zagubiłam kilogram. Dieta mi pasuje, bo np. w tej chwili jem sobie kawałek ciasta, które pokazałam wam na grupie wczoraj Będę się jej więc na pewno trzymać

    Krysiu, ja też pierwszego dnia byłam po 5 minutach gotowa z rezygnować, poddałam się po 15, ale następnego znów do nich wróciłam i teraz jest zdecydowanie lepiej
    Jak będzie bliżej wakacji i będzie już znany repertuar, to spróbujemy zobaczyć co będzie we wrocławskich teatrach i może się wybierzemy

    Jolinko, ja Ci się połamię- tak dobrze Ci idzie, że ani się waż trzymam kciuki za dalej


    Teresko, mnie też najbardziej wkurza wszędobylskie pchactwo się wszędzie i do wszystkiego .

    Udanego dnia i całego tygodnia dziewczynki

  9. #21289
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,160

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry w nowym tygodniu!

    Weekend minal mi calkiem niedietetycznie, mimo ze nie bylo zadnej imprezki i to mnie martwi troche... Bo to znak, ze sama z siebie bardzo latwo wracam do takiego rozpasania, w mysl zasady...a co tam! przyjdzie walec i wyrowna...
    No nie wiem czy wyrowna. A tak bardzo chcialam w srode na spotkaniu WW pochwalic sie spadkiem.
    No ale nic. Bede kolejne trzy dni starala sie nad tym pracowac...

    Agnieszko- utrwalony stracony kilogram to bardzo duzo. Ja zauwazylam, ze trace czesto tyle, ale to jest tylko takie jednodniowe, chwilowe...i nie posuwa procesu cudniecia prawdziwie naprzod...

    Maniusiu- fizjoterapeuci mowia, ze cwiczyc nalezy do granicy bolu, lekko ja przekraczajac, ale nigdy na sile-bo to przynosi wiecej szkody niz pozytku...prosze zatem uwazaj, kochana. Zycze zdrowka i pozbycia sie bolakow.
    Ja stosuje zawsze gdy boli, terapie zimnem lub cieplem- pamietajac o tym , ze zimno na nagly stan zapalny a cieplo na przewlekle bole. Mam takie lniane woreczki wypelnione ziarnem i wkladam je na chwile do mikroweli a potem klade na bolacym karku naprzyklad. A trzymane w lodowce okulary sluza mi w przypadku migreny czy ataku bolu w stopie...
    Wiecej na ten temat mozna poczytac w artykule, ktory wrzucam na koncu postu.

    Krysiu poczytalam ten artykul i moge go tylko potwierdzic. To prawda- w spoleczenstwie, ktore przez lata odeszlo juz od tradycji rodziny wielopokoleniowej, gdzie dorosle dzieci przyjezdzajace do rodzicow nie nocuja u nich tylko w hotelu a starzy, niedomagajacy rodzice rzadko pielegnowani sa w domach dzieci- problem miejsc w domach opieki i problem braku pielegniarzy ( bo pracuja ponad sily przy niskich zarobkach) z kazdym rokiem rosnie. Dlatego tak popularne sa opiekunki do ludzi starszych z krajow Europy Wschodniej... Nie wiem co i kto moglby to zmienic...
    Jak wam kiedys pisalam, mimo, ze tak wiele bolu sprawilo mi odejscie od tej pracy to tesknie jednak do niej i czesto o niej mysle.
    Zastanawiam sie tez oczywiscie nad jakas alternatywa do zawodu jaki kiedys wykonywalam, ktory nie obciazal by tak mego zdrowia fizycznego. jak narazie nic takiego nie napotkalam,ale niewatpliwie gdyby sie mi taka okazja trafila wrocic do pracy z ludzmi starszymi i nie musiec pracowac przy tym fizycznie no i w systemie zmianowym...nie wahalabym sie ani chwili.
    Mierzi mnie tylko fakt, ze duzo jest w tej branzy hien finansowych, ktorzy pisza sobie na sztandarach pomoc ludziom starszym, a w rzeczywistosci chca tylko na nich zarabiac...

    Temat mentalnosci roznych spoleczenstw to temat rzeka Tereniu. I na pewno w trakcie krotkiego urlopowego pobytu inny obraz moze nam sie zrobic od takiego jaki bysmy mieli, mieszkajac wsrod "tubylcow" od lat... Ta siostrzenica Krysi bardzo dobrze to oddala.
    I zgodze sie tez z Krysia, ze Polacy rowniez sa w wiekszosci bardzo pomocni, szczegolnie do obcokrajowcow.

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  10. #21290
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hej laseczki, tak się zastanawiam czy teatry latem sa czynne? U mnie w miescie nie....

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •