Strona 2135 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1135 1635 2035 2085 2125 2133 2134 2135 2136 2137 2145 2185 2235 2635 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21,341 do 21,350 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #21341
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie, czas trochę przysiąść i popisać. Komputer, odpukać, zaczął działać zdecydowanie lepiej. Ale nie sam z siebie (to też informacja dla Ciebie Gruszko, bo sygnalizujesz podobne problemy). M. kupił coś w rodzju wtyczki, która włożona do prądu ma wzmacniać działanie internetu. Mam nadzieję, bo takie kapanie łączem naprawdę totalnie mnie zniechęcało.

    Sabinko, mam nadzieję na inną opcję i rozglądam się za innym szpitalem. W przyszłym tygodniu będę może miała więcej luzu, to zobaczę co jest w K-cach.
    Gruszko, termin i klinika pasują mi jak najbardziej. Tylko, że mam świadomość niejako „wymuszenia” tego terminu, a w związku z tym i obawy, jak pan doktor do mnie podejdzie. Zdecydowanie jest nastawiony na zabiegi płatne i wszystko w jego otoczeniu dobitnie to pokazuje.

    O tym pomyślę jednak w przyszłym tygodniu. Teraz siedzę w temacie kręgosłupa. Nie daje mi spokoju. Próbuję trochę rozchodzić, ale stąpam strasznie usztywniona. Wchodzenie na schody (w odróżnieniu od Ciebie Gruszko) jeszcze bardziej odpada. Łączy się z ogromnym wysiłkiem i bólem. Przestałam sobie radzić nawet ze zwykłym wkładaniem butów. To bardzo dołujące. W ramach rehabilitacji mam ćwiczenia, a poniewaź zostawiają mnie na sali samą, to staram się robić coś tez na te plecy. Dzisiaj poszukam więcej ćwiczeń na dół pleców. Córcia uważa, że powinnam pójść na izbę przyjęć.

    Kasiu, no i sama widzisz, że nie tylko u Ciebie tak smętnie. Muszę się zebrać, więc może najlepiej, jak popiszę, ale już konkretnie do Was.
    Jolinkaa and sabinka57 like this.

  2. #21342
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Doszłam do wniosku, że wbrew pozorom całkiem usportowiona z was gromadka - Maniusia skalpel, Gruszka schody, Sabinka tańce i gimnastyka, Agnieszka, Terenia i Jola (w perspektywie) kijki, a ja póki co ćwiczenia na sali .

    Agnieszko, przypomnij gdzie jedziesz nad to morze? Też bym się cieszyła, więc rozumiesz, że Ci pozazdraszczam (ale tak na pozytywnie) . Już oczami wyobraźni widzę te wędrówki brzegiem morza ... Cudo!

    Gruszko, z tymi nowymi zmarszczkami i nowymi kg w przededniu wiosny niestety trafiłaś w samo sedno. Ale całe szczęście, że ta wiosna jest. Dla mnie to ulubiona pora. Za chwilę zacznę się rozglądać za pierwszymi pąkami. Uwielbiam to. Nawet szara cera przestaje mi wtedy przeszkadzać . Tak więc chowaj lustro i do działaj dalej

    Tereniu, miałyśmy okazje poznać te emeryckie schody i nie tylko. Trochę ich rzeczywiście jest. W mojej okolicy takich nie uświadczysz, więc wspinaczki odpadają. Ale może tam u Ciebie coś się znajdzie? Otrzeźwiająco podziałało na mnie to, co napisałaś o odchudzaniu. Słowa skierowane do Kasi, ale trafiły też do mnie. Bo za często sobie folguję, bez myslenia o konsekwencjach, które wraz z wiekiem są coraz większe. Niestety w odróżnieniu od Ciebie jestem taką trochę hedonistką, co zdecydowanie nie pomaga w zmaganiach wagowych. Ale masz rację, im później, tym gorzej chociażby dla skóry. Z przyjemnością zanużyłam się na chwilę w pachnący, kolorowy opis łąki (a jeszcze Agnieszka dołożyła do tego krokusy i śpiewające ptaki ). Mam nadzieję, że Ci jej nie wytną. Przyjemnego spotkania (chociaż bardziej adekwatne byłoby określenie – rozstania ) z koleżanką. A widujesz się w ogóle teraz z ludźmi z byłej pracy?

    Sabinko, rozbawiło mnie to, jak odczytałaś wpis Tereni o szykowaniu się u tapicera na spotkanie z koleżankami . Widzę, że nie tylko Agnieszka ma przed sobą ciekawy, urozmaicony czas świąteczny. I fajnie, zwłaszcza, że znowu będziesz miała okazję pobyć trochę ze swoimi księżniczkami .

    Jolu, rzeczywiście trochę skomplikowana sprawa z nowym piecem, ale jak już się wdrożycie, to na pewno odczujecie wygodę.

    Kasiu, dobrze że dzięki apce chociaż my nie zdążyłyśmy się o Ciebie pomartwić. Ale miło, że Terenia nawoływała .

  3. #21343
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Widzę, że jak się rozpisałam, to na całego. Ale już kończę

    Tereniu, wprawdzie Agnieszka to napisała, ale ja tylko potwierdzę – nie masz absolutnie żadnych powodów, żeby martwić się swoją polszczyzną. Tak naprawdę jedyną osobą, która mogłaby się nas czepiać jest Agnieszka, a ona od początku postawiła na luz. Też mam problemy z interpunkcją (i pewnie nie tyko ) i podejrzewam, że Agnieszka nieraz chwyta się ze zgrozy za głowę. Ale wiem, że nie idzie za tym żadne negatywne myślenie, więc bez obaw piszę dalej . Co do podróży, to też bardzo je lubię, ale najbardziej po naszym kraju. Chociaż przyznam, że jak opisałaś swoją ekspresową wyprawę po pięknych zakątkach Stanów, to aż mi się zachciało chcieć . Ale na stałe chyba bym się nie zdecydowała. Tak mi się wydaje, ale to pewnie tylko kwestia czasu, co mogłyby potwierdzić Kasia czy Madzia.

    Gruszko, właśnie doczytałam o dokumencie „Powięż”, do obejrzenia którego zachęcasz. Postaram się go odszukać.

    Kasiu, piesek z pyszczkiem w śniegu jest naprawdę zabawny. Też mi dzisiaj nie za bardzo do śmiechu, ale skoro mnie rozbawił, to mam nadzieję, że jak do niego wrócisz i dobrze mu się przyjrzysz, to i Tobie nałoży trochę kolorytu na ostatnie smuteczki.
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.

  4. #21344
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,847

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Bo wstyd mi za sama siebie.
    Na szczęście udało mi się porozmawiać z Kasią i trochę już pociagnęłam ją za uszki do góry.
    Mnie doskonale robiły spotkania z psychoterapeutką (chodziłam 3 lata). Właśnie ona, młoda zresztą osoba, systematycznie, jak dzieciaka w klasie 1-3 uczyła mnie lubić siebie, nie oskarżać, wsłuchiwać się we własne uczucia.
    Na początku terapii strasznie nie lubiłam pytania jak się pani z tym czuje, co pani czuje, nie umiałam odpowiedzieć.
    Z czasem, jak gdyby trenując sama je sobie usiłowałam zadawać i lepiej mi szło w tej orientacji co czuję i czego chcę.
    No i chyba ważne jest , żeby stawiać sobie realne wymagania.
    Nawet z tym naszym odchudzaniem non stop.
    No bez sensu jest oczekiwać spadku rzędu 5 kg w 3 dni, ale już 1 kg w 3 dni jak się zdarzy to chcemy wierzyć , że spadło.No i jak to możliwe , w 3 dni żeby spalić 7000 kcal musiałybyśmy przyjąć 0 kcal i jeszcze sporo poćwiczyć.
    Mój marsz 9-10 km w sobotę to 600-700 kcal. A to jest 10 dkg.
    Największe wahania są z uwagi na zawartość wody w organizmie, mniej picia, słona ryba czy kiszona kapusta, słodycze dają (u mnie przynajmniej) silne zatrzymanie wody.
    Żeby schudnąć naprawdę , z tkanki tłuszczowej i z zawartej w niej wody to potrzeba jednak czasu, cierpliwości i konsekwencji.
    Mnie zrzucenie bagażu po letnim grilowaniu, lodach i piwku (bardzo lubię) zajęło od 1 września do 24 grudnia.Zrzuciłam 7 kg i to w bardzo skutecznym przecież reżimie Dukana.
    No to Kasia po 1 tygodniu robionym na 70% to naprawdę cudów nie ma co oczekiwać.
    Trzeba zacząć w sprzyjającym czasie, po Świętach, gdy wróci ruch w ogródku i poczekać ładnych kilka miesięcy na efekt kilkukilogramowy.


    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    . Przyjemnego spotkania (chociaż bardziej adekwatne byłoby określenie – rozstania ) z koleżanką. A widujesz się w ogóle teraz z ludźmi z byłej pracy?
    Nie , w zasadzie dzisiaj byłam po raz drugi od zakończenia pracy.
    Z tą koleżanką mamy zamiar się spotykać, tak sobie obiecałyśmy bo obie mamy działki.
    Ale co z tego wyjdzie nie wiem???? Tak w sumie to nadajemy na trochę różnych falach.
    Ale dzisiaj było miło, usłyszałam wiele komplementów co do wyglądu, dobrze, że wczoraj kupiłam nową sukienkę(no niezbyt drogą 58 zł), ale było mi do twarzy i nie wiem jak wy, ale ja w czymś nowym na sobie to się zupełnie inaczej czuję i poruszam.
    Tak mnie fryzjer, kosmetyczka czy nowy ciuch "uskrzydlają". Mam wrażenie, że jestem lżejsza, fertyczniejsza, ba nawet młodsza.

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Ale na stałe chyba bym się nie zdecydowała. Tak mi się wydaje, ale to pewnie tylko kwestia czasu, co mogłyby potwierdzić Kasia czy Madzia.
    Ja teraz to na pewno nie. Nie przesadza się starych drzew.
    Nie wiem kiedy Madzia wyjechała, ale Kasia to jak budowała byt własnej rodziny to była młodziutka, tuż po studiach i urodzeniu pierwszego dziecka.
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 23-03-2018 o 00:16

  5. #21345
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,514

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    kawka.jpg

    Dzień dobry w piątek

    Dziś też długi dzień w pracy, bo muszę zostać po lekcjach na 2,3 godziny, ale obiecałam koleżance że jej w czymś pomogę, będą również plotki i kawa . Później wieczorem idę na Drogę Krzyżową ulicami miasta. Bardzo to lubię Jestem trochę przeziębiona, ale co tam

    Teresko, mnie dobry ciuch, zawsze poprawia humor


    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    że Agnieszka nieraz chwyta się ze zgrozy za głowę.
    Agnieszka nie chwyta, nie chwyta, bo ma w nosie to, jak piszemy ( oczywiście jeśli chodzi o ortografię i gramatykę)..., bo jak kilka razy zauważyłyśmy same, znaczenie ma logika, sens i treść wypowiedzi i w tym wypadku popełniane błędy rodzą pewne konsekwencje, nie zawsze zgodne z intencją autorki

    Dobrego piątku laseczki
    gruschka, Jolinkaa and sabinka57 like this.

  6. #21346
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!

    Tak mnie pieknie pocieszalyscie, ze wam w nagrode kawke postawie ...



    Dziekuje dziewczyny!
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.

  7. #21347
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    O masz! Agnieszka mnie ubiegla... Dobrego dnia Agnieszko!
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.

  8. #21348
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hej dziewczyny
    Wczoraj oglądałam historie wielkiej wagi na TLC, i tak się zaczęłam zastanawiac, jak to jest że ludzie doprowadzają się do takiej wagi, że żadna lampka się wcześniej nie zapala. pani miała bardzo fajną kochająca rodzinę, troje adoptowanych dzieci i jedno wlasne, które sie nią zajmowały, myły, karmiły sprzątały dom...
    I co poszło nie tak...

  9. #21349
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,401

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witam kochane kobietki w piątkowy ranek

    Wczoraj cudnie świeciło słońce,choć najcieplej nie było-dzisiaj na odwrót-ponuro jest,za to cieplej.Człowiekowi to nie dogodzi
    Wczorajszy dzień był pracowity-mąż szedł dopiero na nockę,to zrobiliśmy takie większe i cięższe zakupy.Sprzątnęłam też łazienkę,zrobiłam dwa prania,porozmawiałam z przyjaciółką,a potem wieczór poświeciłam synowi-obejrzeliśmy mecz siatkówki,teleturniej i potem jeszcze jeden program.Ma on teraz cięższy psychicznie okres i chcę więcej czasu mu poświęcić,bo zawsze jest lepiej jak coś razem robimy.

    Dzisiaj ...w sumie jeszcze nie wiem co będę robićGóra sprzątnięta...prawie,bo okna trzy do umycia,ale teraz mąż tam śpi po nocce,a od 14tej będą maluchy.Dziś w sumie krótko,a przynajmniej Gabi,bo o 15tej syn na angielski ją odwiezie.A mały,t.o zależy czy zięć będzie miał drugi kurs o 15tej.
    Wczoraj nasza Gabi wystąpiła w szkolnych eliminacjach....."Mam talent"Sama chciała i kazała się zapisać,choć z niej taka nieśmiała kruszynka.Cieszyłam się jednak,bo musi się przełamywać.Grała na cymbałkach,ale prawie całkowicie trema i nieśmiałość ją zjadły W domu grała bardzo dobrze,a przed widownią szkolną kiepsko jej poszło.Ważne,że jednak spróbowała.A grała duży fragment popularnego u nas przeboju:
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Obudziłam się z paskudnym bólem głowy,ale już lepiej jest,wiec zaraz stąd uciekam,żeby wziąć się za jakąś robotę .

    Zamieszczone przez kasiaogrodniczka [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Jest mi smutno. Jest mi zle...
    I nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, bo dieta lezy na calego.
    Na nic pochwaly, na nic nagany...


    Kasiu wiesz....ja znowu chciałabym usłyszeć radość w Twoim głosie,bo smutek nie pasuje do Ciebie...całkiem nie pasuje.
    I wiesz co?Myślę,że jak wiosna wreszcie tak na prawdę przyjdzie,to będzie lepiej.Brakuje nam zieleni,brakuje słońca,brakuje śpiewu ptaków.Ja tak bardzo kocham wiosnę i jak inni kiepsko się wtedy czują,tak jak jak ta przyroda zaczynam budzić się do życia.

    Zamieszczone przez sabinka57 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    a tak na serio to też mi smutno jest źle bo dieta leży i kwiczy ale dzisiaj zrobię sobie przerwę i nie będę się smutać (bo wczoraj już się smutalam ) bo dzisiaj mamy z J. 14-tą rocznicę naszej znajomości


    No tak Sabinko........u mnie też dieta leży,a przynajmniej do wczoraj leżała i taki ostatni prawie tydzień był,ale nie jest mi smutno...jestem tylko na siebie wściekła.
    Przepraszam,że dopiero teraz życzenia składam z okazji Waszej rocznicy,ale są szczere i od serca-życzę Wam po prostu jeszcze wielu,wielu cudownych lat szczęścia.Kochajcie się i szanujcie nawzajem,pielęgnujcie swoją miłość.

    A my będziemy w maju świętować 35 rocznice ślubu....jak ten czas leci!Czasami wydaje mi się,że dopiero się poznaliśmy,a tu dziadkami jesteśmy.....

    Zamieszczone przez maniusia72 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Coś chyba Kasiu jest w powietrzu i osoby podatne na depresyjne nastroje dopada, mnie tez dopadło, wczorajszy dzien był straszny, miałam taką deprechę, ze masakra, dziś juz trochę lepiej bo slońce wyszło, słońce na mnie działa dobrze.

    Oj...czyżby przesilenie wiosenne nas dopadło ?Maniusiu mam nadzieję,że dzisiaj się uśmiechasz i jest lepiej


    Zamieszczone przez Agnieszka111 [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    No i co ja mam powiedzieć, jak ani mi smutno i dieta też idzie jak trzeba

    Pocieszam Was we wszystkich strapieniach

    Agnieszko cieszę się,że u Ciebie jest wszystko ok....nie każdego smutki muszą dopaść,prawda?
    U mnie...no różnie jest...mam problem do rozwiązania i to trudny problem....i jego rozwiązanie zajmie nie dzień czy dwa,nie tydzień czy dwa,ale kilka miesięcy na pewno.Jestem jednak na dobre drodze,choć bywa trudno.Za to staram się dużo uśmiechać i to każdego dnia
    A dieta....no cóż,podobnie jak u kilku dziewczyn leży i kwiczy od prawie tygodnia.Dzisiaj na razie ok,ale dopiero dzień się zaczyna.
    Chyba już ryż mi się trochę znudził,a monotonie to też wróg diety.W sumie były 3 tygodnie ryżowej przepleciona dwoma tygodniami normalnego jedzenie.Może do tego wrócę,na razie muszę coś zmienić.Na razie do Świąt liczenie kalorii,a potem zobaczymy.
    Weszłam wczoraj na wagę i oczywiście zwyżka jest....jakby inaczej po takich dniach.Waga 1.3 kg w górę

    Zamieszczone przez TinnGO [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    Jolinko odkurz kijaszki wiosną i latem. To dobry i łatwy do realizacji ruch.
    Muszę iść do tapicera i wyszykować się na jutro bo odwiedzam starą pracę.


    Kijki już odkurzone....tylko nadal stoją w kącie.Wrócił ból stopy i chyba nie ma zmiłuj się...i trzeba będzie pójsć do rodzinnego po skierowanie na rtg,a może do ortopedy czy "inszego" specjalisty.
    Tereniu uśmiałam się z Kasi okularków na stopę....ale jeszcze bardziej się uśmiałam na myśl o wizycie u tapicera...który poprawiłby mi urodę

    Czas kończyć,bo mogę tak siedzieć i siedzieć,a robota czeka.Zaraz sobie jakiś dokument w tv puszczę i będę mebelki mleczkiem pucować i serwetki świeżutkie kłaść.W tym czasie jeszcze obiad podszykuję,bo o 13tej po dzieci muszę wyjść.

    CDN .... wieczorkiem .

    ps.dostanę od Kasi przepis na babkę
    A Wy macie jakieś sprawdzone przepisy?Nie miałam wcześniej piekarnika,więc nigdy nie piekłam.Wczoraj kupiłam formę do babki,to teraz przepisów szukam

    Miłego dnia dziewczyny.
    Ostatnio edytowane przez Jolinkaa ; 23-03-2018 o 17:10
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.

  10. #21350
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Nie mam powodow wlasciwie do tej nowej fali depresji ale wlasnie to wcale mi nie pomaga, a wrecz odwrotnie.
    mam Kasiu bardzo podobnie, skłaniam się do wizyty u specjalisty, tylko skąd na to czas i pieniadze znaleźć
    Agnieszka111 and sabinka57 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •