Strona 2162 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1162 1662 2062 2112 2152 2160 2161 2162 2163 2164 2172 2212 2262 2662 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21,611 do 21,620 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #21611
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie w piatek

    images (4).jpg

    Jeszcze raz serdecznie dziękuję Wam za życzenia urodzinowe.Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-dziekuje-ruchomy-obrazek-0058.gif
    Było tak jak chciałam , w gronie najbliższych czyli z rodziną i z Wami.Ponieważ nie ogłaszam urodzin na fejsie, w pracy pamiętali o nich tylko Ci, którzy chcieli pamiętać i tak powinno być.

    Dostałam jeszcze prezent o dyrektora, w postaci zwiększonej ilości godzin polskiego na przyszły rok szkolny i więcej nadgodzin, co znaczy więcej pieniędzy i to sporo więcej, bo polski mam w klasie łączonej za co jest dodatek, od córki kwiaty pocztą kwiatową i od ulubionej koleżanki książkę i czekoladę. Z mężem ustalamy miejsce wyjazdu prezentowego i dostałam kolejną magnolię do ogrodu .Był to więc bardzo udany dzień.

    W przyszłym tygodniu przyjeżdżają na 5 dni dzieciaki z psem. Bardzo się cieszę, bo dawno się nie widzieliśmy i pierwsze co zaczęłam robić, to planować menu pod ich gust

    Maniusiu, ten żart, to nie żart, tylko czysta prawda o naszej służbie zdrowia

    Teresko, a mnie tam zupełnie nie zawstydził Kasi tekst . Mam ogród, bo mam dom, ale nie muszę go kochać żeby starać się go utrzymać w należytym porządku dbając o niego, a już na pewno nie jest to to samo co żywe stworzenie. Tak więc Kasiu, niestety kochana, ale do mnie takie porównanie zupełnie nie trafia Ja uwielbiam sprzątać, ale nie powiedziałabym, że ktoś kto tego nie lubi, a przecież musi, bo ma mieszkanie, traktuje je tak jak to napisała Kasia-jakby miał kota, wrzucał w miskę i nie kochał

    Gruszko, też oglądałam ten odcinek ugotowanych i byłam oburzona, bo Polka ze swoimi zrazami zajęła tam ostatnie miejsce. Dla mnie to wszystko wyglądało pięknie

    Dieta ośmiogodzinna na razie działa, waga cały czas współpracuje, więc trwam

    Dobrego piątku
    gruschka, maniusia72 and sabinka57 like this.

  2. #21612
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie w piątek, weekendu początek
    dzień w pracy będzie nudny, bo mam dziś w pracy szkolenie z RODO, czyli ochrony danych osobowych, jest obowiązkowe, więc nic się nie poradzi.
    Wczorajszy dzień przetrwałam na WO, nie było łatwo, ale udało się, godzinę byłam na kijkach, chodziłam u nas na starym poligonie, bo doszłam do wniosku że szkoda czasu na dojazdy do naszego parku, tylko w sobotę będę jeździć pochodzić z trenerem.
    dziś też planuję WO

  3. #21613
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    a ja dzisiaj w nocy wracam do domku pewnie będę musiała się tam zaaklimatyzować jak to zwykle bywa ale wracam i biorę się za siebie... wczoraj pogadalysmy sobie z córką od serca i zauważyła oczywiście, że jestem w gorszej formie i fizycznej i psychicznej i przypominała mi jak fajnie się czułam chodziłam więcej dla samego chodzenia, jak chodziłam na basen, jaka byłam szczęśliwsza wtedy i w zdecydowanie lepszej formie i muszę coś z tym zrobić- muszę... chcę...powinnam...
    Nie wiem jakiego słowa użyć ale coś w tym kierunku musi się zadziać i w związku z tym proszę o dobre fluidy motywacyjne dla mnie
    sorki, że tak tylko o sobie ale gryzie mnie to i na pewno to czujecie.
    Dzisiaj ostatni dzień z dziewczynkami a potem hajda do domku i przyleca do mnie dopiero w lipcu a potem ja wrócę z nimi tutaj znowu na 2 tygodnie.

  4. #21614
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,160

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry z uroczej Koblencji.
    Moj tekst nie mial zamiaru nikogo zawstydzac. Chodziło w nim o to ze traktowanie czegos na zimno co dla innych " gorace "moze byc dla kogos przykre. I takie bylo dla mnie Agnieszko. Terenia dobrze odczytała moja intencje. Nie chodziło mi absolutnie o to by wszyscy prace w ogrodzie kochali ale piszac o niej nie traktowali jej jak dopust Boży. To tak troche jesli by powiedziec komus kto kocha pomidorową...ze nie ma gorszej zupy na swiecie. Ok- moze nie smakowac ale informujac o tym jakbysmy chcac nie chcac zabierali drugiej osobie radosc z jedzenia.
    Tak ja to odbieram.
    A co do ogrodu i do roślin to sa to zywe stworzenia a ludzie o tym czesto zapominaja i traktuja je przedmiotowo sadzajac np w pelnym sloncu rosline ktora kocha cień. I potem zloszcza sie ..
    Ze im nie ładnie rośnie!

  5. #21615
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, ale ja własnie traktuję prace ogrodowe jak dopust Boży niestety nie zmieni tego to, że ty to lubisz...no i co... z tego powodu mam czuć się zawstydzona, albo martwić się tym, co ty na ten temat sądzisz? No przecież nie, bo to byłoby trochę dziwne.?
    Ty przecież tak traktujesz sprzątanie w domu - sama o tym pisałaś A ja to uwielbiam. Czy przez to mam czuć się źle, że ty tego nie lubisz???
    Myślę, że różne rzeczy lubimy inne nie, ale to nie jest powód do rozpaczy nad sobą lub zawstydzenia, że nie czuje się tego tak jak ktoś inny.Kocham swój ogród i uwielbiam w nim siedzieć, wąchać kwiaty, sadzić je i doglądać, ale nienawidzę przycinania, sprzątania, pielenia itd. Nie będę się martwiła, że ciebie to w jakiś sposób , martwi , to tak jakbym się martwiła, że nie lubisz książek, które ja kocham i o tym napiszesz. Nie lubisz i tyle Muszę doglądać i pracować w ogrodzie, bo go mam i szkoda mi roślin, ale jest to dla mnie dopust Boży i cieszę się, że mąż mnie w tym wyręcza
    Piszesz , że nie chciałaś zawstydzić, ale Tereska napisała, że ją zawstydziłaś więc chyba nie do końca zrozumiała twoje intencje

    Sabinko, chodzenie jest do zrobienia. To w zasadzie jest najłatwiejsze...mało tego, możesz zacząć już od dziś Trzymam kciuki
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 13-04-2018 o 08:35
    gruschka and maniusia72 like this.

  6. #21616
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,195

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cześć, zacznę od Kasi
    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Chodziło w nim o to ze traktowanie czegos na zimno co dla innych " gorace "moze byc dla kogos przykre. I takie bylo dla mnie
    Ja znam Kasię i jej stosunek do kwiatuszków, więc nie powinnam jej wbijać szpilek, dlatego mówiłam o zawstydzeniu.
    No bo to była taka manifestacja i prowokacja, a po co.
    W ramach myslenia o roslinkach wysiadłam z autobusu specjalnie koło ogrodnika i kupiłam sobie na moja mini grządkę (postanowiłam Kasiu w tym roku coś takiego utworzyć, ale wielkości jednej skrzyni twojego Romka) oregano, posadziłam już kilka cebulek na szczypior i parę ząbków czosnku oraz cebulki jakichś kwiatów, które dostałam w gratisie w sklepie ogrodniczym.
    O kwiatach nic nie wiem i ciekawi mnie co wyjdzie z ziemi.Wiem tylko, że nie były to cebule jesienne.
    No i zakupiłam 6 szt bratków. Ale chcę je posadzić w gazonach na tarasie i na razie wstrzymałam działalność bo dzisiaj wybieram się do Leroy Merlin może tam spotkam też hydrożel.Jeżeli nie to zastosuję podpowiedziane mi przez Grazynkę z Celownika rozwiazanie z domowym samonawadnianiem. Wkopuje się małą plastikową butelkę koło(w środek) kwiatka , napełnia wodą i wkłada bandaż, gazę dowilżający podłoże.
    Mam kwiaty w gazonach, gazony rozgrzane słońcem są latem suche jak pieprz, kwiaty w nich schną na potęgę.
    Ale co do trawnika to jestem Kasiu uparta, gustuję w typowo angielskim stylu, króciutka trawa, gładka murawa, żadnych stokrotek, mniszków ,babki lancetowatej i innych wsiewek. Nie stać mnie na założenie mojego od początku z położeniem siatki na krety, wywałowaniem na gładziutko, więc walczę o swój ideał z tym materiałem, który jest.
    Wywapnowałam jesienią mocno licząc na odkwaszenie, ale prawie nie było śniegu i jak grabiłam w zeszłym tygodniu to wapno mnie zatykało, ani nie rozłożone, ani nie wchłonięte. A mech za to od parkanu doszedł do połowy pasa trawnikowego.
    Dzisiaj zrobiłam sobie wolne od działki bo koleżanka wczoraj zadała mi pytanie czy moja działka jest rekreacyjna, czy katorżnicza????
    Postanowiłam dzisiaj ogarnąć sprawy domowe, pooglądać TV i załatwić coś w banku i zwizytować market ogrodniczy.
    Jutro włączają wodę i muszę być na działce.
    Wczoraj dałam się skusić na większy pakiet TV, doszło +8 zł na miesiąc, ale ja bym chciała też pooglądać takie pozycje jakie opisuje Gruszka -ten Mózg, Nudę albo Kota z piekła rodem itp
    Jutro moje kijki, zdecydowanie dziękuję Bogu, że mnie kiedyś naszło , żeby zacząć chodzić w grupie zorganizowanej. Koleżanki indywidualne są bardzo zawodne, przynajmniej moje, a na sobotni marsz po lesie Łagiewnickim zawsze można liczyć.
    Widzę, że Maniusia też nie rezygnuje z kontaktu z instruktorem.
    Dziewczynki, jak o rehabilitacji i bolakach mówimy to może któraś ma sposób na obolałe kolana(no wstać i uklęknąć trudno).Ja powinnam zacząć droge przez mekę, bo skierowanie miałam na brak czucia w palcach, więc żeby dostać skierowanie na kolana i zabiegi to muszę do pierwszego kontaktu.
    Wczoraj kupiłam fajną rzecz w Rossmanie. Kartę (format normalnej karty kredytowej, debetowe) do wyciągania kleszczy. Jest na opakowaniu instrukcja postępowania i nawet wbudowaną w plastik małą lupę do obejrzenia kleszcza(no czy cały wyszedł).
    Rozpisałam się, ale jakie to fajne nie musieć lecieć na działkę tylko poleżakować z kotami i internetem,
    Trzymam kciuki za wszystkie sportowo zainspirowane.
    Moja waga ostatnio nie współpracuje, ale to nie jej winaStoimy sobie na 69,8 kg bo dajemy się na działce zapraszać na różne węglowodanowe specjały, a z głodu wyjadłam w ferworze walki z pozimowym śmieciem cały pozostawiony tam miód.

  7. #21617
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No jedni uwielbiają pomidorową a inni ogórkowa, jedni lubią gołąbki a inni nie i mają do tego prawo

  8. #21618
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    walczę o swój ideał z tym materiałem, który jest.
    Tingo mam podobnie, co roku wyrywam tysiące mleczy , ale jest to walka z wiatrakami, kupowałam oprysk, kupowałam nawóz a i tak mam pełno mlecza i mchu.
    Moj Sucharek lubi taki trawnik typu łąką i się smieje ze mnie, ale co tam, jest dużo zabawy i ruchu przy wygrabianiu mchu i wyrywaniu mlecza
    gruschka, TinnGO and Agnieszka111 like this.

  9. #21619
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    My kiedyś tępiliśmy mlecze, ale teraz machnęliśmy na to ręką, bo to walka z wiatrakami

    Lecę do pracy
    gruschka, TinnGO and maniusia72 like this.

  10. #21620
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    . Chodziło w nim o to ze traktowanie czegos na zimno co dla innych " gorace "moze byc dla kogos przykre.
    U mnie jak uczucie jest gorące,to cokolwiek napiszecie nie jest w stanie go schlodzić.Ileż to było już tu lamentów na temat gotowania,jego uciążliwości i mnóstwa niedogodności z tym związanych.Obrzydzania w stylu "u mnie nikt by tego nie ruszył" a ja to i tak kocham,odpoczywam przy gotowaniu,nie lubię jeść na mieście ,bo restauracje na które mnie stać nie trzymają moich standardów
    W kuchni czuję się bosko i odpoczywam
    Podobnie z rowerem - moja równorzędna milośćPewnie są lepsze formy ruchu.Ale ja spróbowałam naprawdę wielu i moje serce najlepiej czuje się na rowerze
    Prac ogrodowych nie lubiłam i nie polubię,a poznałam je naprawdę dogłębnie z racji wykształcenia.Ale podziwianie z pełnym szacunkiem efektow pracy innych w moim parku przy schodach uwielbiam.
    I tak to jest,że różne rzeczy czytamy,oglądamy,ubieramy itd,itp.Mnie czyjś entuzjazm najczęściej skłania do spróbowania czegoś innego.Czasem wciągnie,czasem nie ale przynajmniej coś nowego się pojawia

    Sabinko,dobrze cię rozumiem,i u mnie też pojawiło się rzadko używane słowo "mus"Bo mus coś przedsięwziąć,żeby nie tracić właśnie radości życia odbieranej po kawałku przez kg
    U mnie na razie postanowienie bezglutenowe.To załatwia od razu bardzo wiele kwestii.Wczoraj się udało,dziś też jestem dobrej myśli.Tak u mnie działa rower i ruch w ogole,że jedno napędza drugie.

    Agnieszko
    to miałaś bardzo dobre urodzinyI widzę,zę moja życzenia co do kg działają

    Tinngo
    jak mnie coś zaczyna boleć to idę po całości i zaczynam głównie różne rodzaje rozciągania całego ciała.Bo to ,że boli akurat kolano nie oznacza,że w nim jest przyczyna.Właśnie o tym bylo dużo w programie o powięzi.Zaczynam zawsze od słabszej strony i na mocniejszarobię tylko tyle samo,żeby wyrównywać strony.Mnie to pomoglo i na bark i na naderwane więzadło w tyle uda.Szczególnie na to drugie joga rozciągająca,bardzo ograniczona bardzo mi pomogła.Bo gwałtowne bóle i skurcze potrafiły budzić mnie w nocy łzami.Pokazał mi to wszystko instruktor ładnych parę lat temu.
    Maniusiu
    to wysyłam różne dobre fluidy,żeby ci szło tak jak chcesz
    Jesteś dowodem na to,ze jak się chce to i miejsce w pobliżu domu,dawniej niedostrzegane, nada się do maszerowania

    Krysiu
    ogarniaj tam wszystko jak najlepiej i wracaj tu do nas na dłużejWiesz,że zawsze mi ciebie malo,z takim dobrym pozytywnym oglądem na wszystko
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 13-04-2018 o 11:40
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •