Strona 2195 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1195 1695 2095 2145 2185 2193 2194 2195 2196 2197 2205 2245 2295 2695 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21,941 do 21,950 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #21941
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    A ja pomalutku biorę się za pakowanie, niby tylko 5 dni tam będziemy ale nie do końca wiadomo jaka pogoda będzie, poza tym jakby nie było impreza ( mała, kameralna, rodzinna) ale jednak impreza przed nami to nie wypada wystąpić w dżinsach i trzeba wziąć też coś bardziej eleganckiego a nie tak na co dzień jak latam, czyli na luzie a co by nie mówić to takich codziennych ciuchów mam multum ale z eleganckimi lub choćby trochę mniej codziennymi chudo, kiecek nie noszę, spódnic też, tylko portki i portki i portkami poganiają
    Lecimy jutro a z powrotem zamelduje się we wtorek ale na pewno odezwę się stamtąd
    Agnieszko udanej wycieczki życzę no i całej imprezy
    Gruszko nad morze dzisiaj mnie nie ciągnie zupełnie bo np. wczoraj u mnie było 30 stopni w cieniu a dzisiaj 14 i pada, nie wiem jak jest nad samym morzem ale sądzę, że nie lepiej nawet chodząc długo nad morzem w krótkich gatkach ( czego nigdy nie robię - nogi) dzisiaj na pewno nie by mi ich nie przydymiło, ewentualnie sczerwieniałyby mi z zimna
    Fajnie jak ludzie napływają ze wszystkich stron? niby fajnie bo ludziska wypoczywają ale dla ciebie na pewno mniej fajnie
    Maniusiu trzymam kciuki, żeby twoja fascynacja kijkami trwała i trwała i trwała, widać, że ci to służy i fizycznie ( co oczywiste) ale i psychicznie chyba tez dobrze ci to robi i nowi ludzie i rywalizacja jakaś tam a i psisko twoje już chyba nie najmłodsze też zaczyna pałać miłością do tego sportu
    Dobrze, że nie pogoniłam go gdzieś daleko od domu bo potem być może musiałabyś nieść go na rękach do domu
    Widzę, ze Marta przygotowuje się do matury poza domem, to dobrze czy żle?
    TinnGo podoba mi się określenie TŻ też nie znoszę określenia "konkubent" i nigdy go nie używam, zresztą konkubenci to raczej razem mieszkają a my nie
    Krysiu te placki Dukana to można zupełnie bez tłuszczu smażyć - ja tak robiłam jak je smażyłam, fajne były i można jej jeść ze wszystkim
    Kasia to już chyba w domku - tak zrozumiałam, pogoda im się nie trafiła ale co zobaczyła to jej no i nasze bo fotki wrzuciła
    gruschka and TinnGO like this.

  2. #21942
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    Trwam sobie na bezglucie
    - bardzo mi się podoba to określenie
    a poza tym spradzam, czy już umiem dzięki tobie wrzucić cytat

    Musze się zważyć przed jutrzejszym wylotem bo tam gdzie będziemy zdrowo, bardzo zdrowo jedzą to i ja będę
    gruschka lubi to.

  3. #21943
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie w piękny majowy dzień .

    Tereniu, no i masz. Niby słyszałam już o tym pomyśle na ograniczenie ilości tłuszczu na patelni, a jakoś do tej pory nie próbowałam. Sabinka pisze, że można bez tłuszczu więc spróbuję i tak. Placki w każdym razie na pewno chcę zrobić, natomiast z chlebem muszę uważać Ale to nie znaczy, że nie będę go kupować. Tyle, że postaram się z mniejszą częstotliwością. Bony podarunkowe wydane na kotki? – wcale się nie zdziwiłam, czytając to jak pięknie tu nam o nich piszesz. Trochę faktycznie daleko masz na działkę. Pewnie, że autko by się przydało. Ale przynajmniej masz na pocieszenie to, że autobus to jednak jakieś oszczędności, co też może mieć swoje znaczenie .

    Sabinko, coraz bardziej czuję Twój optymizm, a to cieszy. Nie wiem jakim cudem dostrzegłaś delikatną kobietkę w takiej masie ciała, ale skoro jeden kop za mało, to dalej mobilizuję dziewczyny użycia nóg . W ogóle nie rozumiem, dlaczego jeszcze do tej pory tego nie zrobiły . Piszesz, że robiłaś placki. Czy to znaczy, że już nie robisz

    Gruszko, jak wspomniałam, na razie nastawiam się na dwa tygodnie wo. Nie wiem, czy to można uznać za przypominajkę, czy już konkretny post. A u Ciebie jak, udaje Ci się zmniejszać porcje? Już współczuję tłumów. Tak nawet rano pomyślałam, że tak ładna pogoda przywiedzie nad morze całą masę turystów. No cóż, gdybym mieszkała bliżej, to byłabym pewnie jednym z nich .

    Agnieszko, po tym, co napisałaś o egzaminie gimnazjalnym widać, że to zdecydowanie reakcja Kuby na stres. Ale miejmy nadzieję, że tym razem w żaden sposób nie będzie miało to przełożenia na wyniki. Zadziwia mnie reakcja Twojego organizmu na wo. Co w takim razie – kontynuujesz czy przerwałaś? Przyjemnej wycieczki, napisz później co było fajnego i ile km narobiłaś .

    Maniusiu, właśnie się zastanawiam, czy mam żałować sunieczki czy nie . Widzę że Marta również ma nagromadzenie przedmiotów w bardzo krótkich odstępach czasowych. Nie martw się tym, że poszła na „służbę”. Zostało już tak mało czasu do nauki, że raczej nie będzie myślała o wyprawach samochodem.

    Kasiu, czekamy na raport z wycieczki .

    Właśnie myślę nad kijkami (i nad zmianą gacików Gruszko też . O nogach nie wspominam, bo faktycznie bielusieńkie. Ale wszystko w swoim czasie, więc na razie nie będę się nimi martwiła, tylko nimi świeciła ). Niestety nie bardzo da się chodzić w miejscach, które widać z balkonu, ale kręcę się w miarę w pobliżu (co to oznacza drogę wzdłuż autostrady, ale nie jest najgorzej). Dzisiaj będę szukać miejsc, gdzie będzie szansa natknąć się na kasztany. No bo faktycznie maj i matura bez kwitnących kasztanów?
    TinnGO and Agnieszka111 like this.

  4. #21944
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,158

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dobry wieczor dziewczynki!

    Rano wrzucilam pare fotek na fejsbuka i pojechalam na ogrodek. Wrocilam wlasnie padnieta jak pies Pluto i nie mam sily na pisanie.
    Zreszta...czy to co ja tam wszystko widzialam da sie w ogole opowiedziec?
    Te kolory, te kompozycje, ten zapach... I ta cisnaca sie do glowy konkluzja...jak wsadzac do ziemi cebulki to nie po kilka jednego rodzaju tylko po kilkanascie czy kilkadziesiat...
    Chodzilismy tam pol dnia w deszczu, przemoczona ale szczesliwa nie czulam nic, ani bolu, ani wilgosci, ani zimna! Ach, co ja wam bede mowic...

    TinnGO, Agnieszka111 and sabinka57 like this.

  5. #21945
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,645

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    pobrane (17).jpg

    Kasiu, widoki rzeczywiście nieziemskie, wyobrażam sobie jakie piękne musiały być na żywo. Zdjęcia zwykle nawet w połowie nie oddają naturalnego piękna W tym samym czasie co Ty, w tym miejscu była moja znajoma. Oglądałam więc wasze widoki z różnych ujęć

    Krysiu, jeśli chodzi o reakcję mojego organizmu na wo, to mnie już nic nie zdziwi
    Nie przerwałam diety. Będę na niej do soboty lub niedzieli, wtedy miną dwa tygodnie. Będzie to kolejna przypominajka , a na pełne 6 tygodni szykuję się na jesień, gdy będą już "normalne" warzywa. Czuję się jak zwykle na tej diecie znakomicie
    Ja też nad morzem, byłabym ...nad morzem bo gdzieżby indziej

    ps. Kuba na szczęście czuje się dużo lepiej dzięki za dobre fluidy w jego stronę

    Miłego dnia

  6. #21946
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,158

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry dziewczynki!
    Dzien dobry Agnieszko! Ciesze sie, ze twoj synek czuje sie juz lepiej. Na pewno da z siebie w piatek wszystko. A my bedziemy dalej dobrze fluidowac!

    W parku Keukenhof mimo niesprzyjajacej pogody bylo mnostwo ludzi. Wyobrazam sobie co tam sie musi dziac gdy jest sloneczna pogoda, wiec moze i dobrze, ze padalo!
    W ten dzien byla tam tez i moja kolezanka ze szkoly. Odezwala sie do mnie na fejsbuku i tez wrzucila fotki! Ale ja na miejscu ludzi nie dostrzegalam...widzialam tylko kwiatki!
    Generalnie cala podroz bylam jak pod wplywem srodkow...mimo ze nic nie bralam dodatkowo!
    Moze to ten nowy lek, a moze po prostu rodzaj tej wyprawy tak mnie oszalamial. Bo kocham i morze i kwiaty. A mialam obie te rzeczy w pigulce!

    Bylam bardzo milo rozczarowana postawa siostry i szwagra. Bo musze przyznac, ze bylo to nasze pierwsze takie przedsiewziecie wycieczkowe. Znam ich oboje z troche innej strony i mialam podstawy spodziewac sie czegos innego.
    Oni oboje po prostu w domu sa bardzo rozlazli i malo zorganizowani, balam sie wiec jak to bedzie gdy trzeba np rano wstac, spakowac sie i jechac... Ale moje obawy okazaly sie byc plonne. Wszystko bylo ok.

    Nowy lek rowniez nie sprawil mi zadnych przykrych niespodzianek. Bo to byla moja druga obawa. Na szczescie jednak przejscie z jednego w drugi odbylo sie bez zadnych komplikacji. A jak ten nowy dziala? No, to okaze sie jak wroce do szarej codziennosci!

    Lece do pracy! A wy swietujcie dziewczynki! Dobrego dnia!
    sabinka57 lubi to.

  7. #21947
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry dziewczynki
    Dzisiaj ostanie zakupy, pakowanko i hajda na lotnisko i lecimy
    Tak sobie policzyłam, że ostatnio u córki J. byłam około 4 lata temu, jak nie było jeszcze drugiej wnusi i przed rozbudową mieszkania, rozbudowa i remont trwa już prawie 3 lata a końca podobno nie widać, J. był tam 2 czy 3 razy z kuzynem coś tam pomóc, podgonić ale kiepsko to idzie, zobaczę jak to wygląda na żywo
    Ma być nawet ładna pogoda ale pewnie na zwiedzanie nie będzie czasu...
    Nie bardzo mi się chce lecieć jeszcze z tego powodu, że niecałe 3 tygodnie temu wróciłam od córki a samolot nie jest moim ulubionym środkiem transportu, zawsze jakiś stres jest
    Nic to - na pewno odezwę się stamtąd więc nie odpoczniecie zbytnio ode mnie
    Za maturzystów trzymać będę kciuki i wysyłać pozytywne fluidy i mam nadzieję, że do piątku Kuba już zwalczy chorobę i przystąpi do pierwszego egzaminu w pełni sił a Marta wykorzysta odpowiednio czas w innym domu niż swój rodzinny
    Nie wiem czy jeszcze zajrzę dzisiaj to na wszelki wypadek mówię - do zobaczenia już z Anglii dobrze, że tam w domu mówią po polsku

  8. #21948
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    hejka
    byłam dziś w galerii kupić coś na komunie, ale nic nie ma...
    kupiłam jakąś bluzeczkę nawet ładną i tyle...
    Marta wróciła, dopilnowała domu strat nie ma w inwentarzu ani żywym ani martwych, więc chyba jest dobrze

  9. #21949
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie
    Kasiu, po zdjęciach widać ile ta podróż sprawiła Ci przyjemności i radości . No i jak tu się nie cieszyć razem z Tobą . I fajnie, że tak miło rozczarowałaś się co do swoich współtowarzyszy podróży. A tak z ciekawości – to była duża czy bardzo duża przestrzeń do zwiedzania? Dobrze, że zdążyliście zobaczyć te tulipany. Rozumiem, że w przyszłym roku będziesz sadzić ich ogrom też u siebie . Zastanawiałam się, czy poza celem turystycznym, jest jakiś inny, uzasadniający taką ilość tych kwiatów. Ale już doczytałam, że Holandia jest światowym potentatem produkcji cebulek kwiatowych.

    Agnieszko, najważniejsze że Kuba czuje się lepiej. To naprawdę dobra wiadomość .
    Też czuję się dobrze na wo. Trochę wody ze mnie już zeszło, więc lepiej mi z tym, zimno póki co minęło, do jedzenia za bardzo nie ciągnie. Teoretycznie najgorsze powinny być pierwsze trzy dni, ale z tego co pamiętam, to kryzys zazwyczaj pojawia się u mnie później, więc niewykluczone że za niedługo będzie trudniej.
    W jedzeniu na razie nie jestem wybredna. A jak to jest u was?

    Maniusiu, bo ciekawa jestem czy też dalej trzymasz dietkę, bo nic nie piszesz? Widzisz, a tak się martwiłaś, jak będzie z tym pilnowaniem przez Martę domu .

    Sabinko, dlaczego podejrzewasz, że na zwiedzanie Londynu nie będzie czasu? Jedziecie przecież na parę dni. Cieszę się, że nie odpoczniemy od Ciebie . A na razie życzę spokojnej drogi i daj jak najszybciej znać, kiedy już będziesz na miejscu.
    Agnieszka111 lubi to.

  10. #21950
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,185

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry przed północą.No ja dzisiaj miałam dzień katorgi.Rzadko to robię , żeby przekopiować opis zdarzeń ale dzisiaj zacytuję swój post z Celownika.Dwa razy tych samych faktów inaczej opisać nie zdołam,
    Od wczoraj zresztą jak galernik pracuję na tej mojej działeczce. Za jakie grzechy ja się tak męczę.
    Wczoraj w domu sen mnie zmorzył przy laptopie i przetrącona obudziłam się po północy i powlokłam spać, a rano ruszyłam na rynek , żeby kupić kwiatki do gazonów, które wczoraj przygotowałam do ukwiecenia.
    Wymarzły mi wszystkie wrzosy, już drugi raz, nie będę wsadzać więcej.Wrzośce się świetnie sprawdzają, a wrzosy wymarzają.A rosną w sąsiednich gazonach.
    Jestem padnięta i skotłowana.No bo w chwili gdy nabyłam przeszło 30 sadzonek (głównie begonie i smagliczki) i wolno z plecakiem na grzbieciei 4 reklamówkami w dłoniach przemieszczałam się po rynku w kierunku autobusu zadzwonił telefon.
    Była dokładnie 9:44, dowóz płytek, cementu , piasku i płyt chodnikowych miał być o 12 i pani miała mnie powiadomić jak wyjadą ze składu. A tu kierowca szuka adresu, a ja na rynku obładowana o godzinę drogi.
    Jeszcze jak bym była mobilna tzn z torebeczką i telefonem wzywam taxi i za 20 min jestem. Postój jest gdzieś , bliżej mi nie wiadomo gdzie, ja w środku rynku, nawet jak zacznę wzywać taksówkę to muszę się przemieścić w jakieś sensowne to opisania miejsce i na nią poczekać.
    Wrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Jeszcze tłumaczę temu kierowcy jak przygłupowi jak ma jechać , a on nie kuma był ze Zgierza, u nas w Łodzi źle o kierowcach zgierskich się mówi). Jak z nim gadam to nie idę, bo trzeciej ręki do telefonu nie mam.
    Pokierowałam go w końcu dobrze i kazałam czekać.
    Dotarłam na przystanek autobusu 64 , wsiadłam i zaczęłam myśleć. Jest weekend, ludzie są na działkach, śpią, ludzi znam, trzeba otworzyć bramę, rozładować i zapłacić 200zł. No tak ale telefonu do tych co śpią nie mam, mam za to do tych co pracują.
    No i w tym autobusie z 4 siatkami begonii wydzwaniam, wyciągam kartki i długopis i zapisuję telefony , które mi dyktują.
    Dodzwaniam się, sąsiadka otworzy, nie ma jednak 200 zł, ale pożyczy i tak jak dojechałam miałam cały rozładunek z głowy.
    Byłam na takiej adrenalinie, że w godzinę posadziłam wszystko, podlałam, a ponieważ paleta z kostką zajmowała miejsce parkingowe koleżanki , z którą ostatnio tak mocno się poprztykałam, postanowiłam ją rozładować. Przeniosłam cement 25 kg, kamienie ozdobne , piach, 4 płyty chodnikowe i 2m2 kostki granitowej drobnej.
    No ale posypałam trawnik nawozem, żeby się zregenerował po kładzeniu tej opaski z płytek i dzięki temperaturze, deszczom i azotowi tydzień temu koszona trawa była jak gaj. No to wyciągnęłam kosiarkę i skosiłam.
    Jak już się o 19 dowlokłam do mycia zobaczyłam , że chyba od wczoraj (bo mocno już czerwone wkoło mam) mam na brzuchu kleszcza.
    Miałam na działce pęsetę dla kotów, no jak złapią kleszcza więc narzuciłam coś na siebie i pokłusowałam szukać sąsiadek coby mi tego kleszcza wyciągnęły.
    No widzicie , że bez sąsiadów ja ani rusz dzisiaj bym nie dała rady.
    W domu zastałam trzy zasikane kuwety i trzy głodne i obrażone na mnie koty bo to już drugi dzień jak je zostawiam na 12 godzin.

    Dobranocka, jutro nie idę na działkę
    Agnieszka111 lubi to.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •