Strona 2196 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1196 1696 2096 2146 2186 2194 2195 2196 2197 2198 2206 2246 2296 2696 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21,951 do 21,960 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #21951
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry

    images (1).jpg

    pobrane (11).jpg

    Świętowania ciąg dalszy. Jutro do pracy, ale na pewno będzie mało dzieci, więc będę mogła w spokoju przeżywać maturę

    Teresko, to rzeczywiście miałaś przygodę. Biedne kociaki , wiem, co to znaczy sfochowane zwierzę, bo moja sunia też czasem tak ma.

    Krysiu, ja też na wo lubię to uczucie lekkości, gdy zaczyna schodzić ze mnie woda. Moja waga,po poprzednim wzroście spadła( nie wytrzymałam bez ważenia ) i teraz stoi, wiem, że żeby ją ruszyć, musiałabym dalej na niej lecieć...nie mówię nie , ale i nie mówię tak

    Maniusiu, widziałam ładne sukienki w Mohito- i niedrogie

    Sabinko, szczęśliwej podróży i super pobytu...wiesz, na wspomnienia trzeba sobie zapracować

    Fajnego dnia

  2. #21952
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,160

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!

    Wszystkiego najlepszego z okazji swieta 3 maja! Do dzis pamietam jak spiewalismy...Witaj majowa jutrzenko...
    Agnieszko...matura sie nie przejmuj! Wszystko pojdzie dobrze! Nie ma innego wyjscia...

    Tereniu jestes szalona! No za taka emeryture to ja dziekuje! Czy ty musisz dziewczyno robic wszystko w jeden dzien???
    Tak jak ktoras z kumc na Celowniku kiedys napisala: z samego czytania twego postu mozna dostac zadyszki...
    Zakup begonii i smagliczek pochwalam, obie roslinki robustne-chociaz jedne wola slonce a drugie cien wiec nie wiem czy im bedzie dobrze razem? Wrzosy zazwyczaj zima przesuszaja sie a nie wymarzaja, szczegolnie takie w pojemnikach... Ja, jesli je kupuje to traktuje jak roslny jednoroczne i na wiosne wedruja do kosza, by ustapic miejsca brateczkom...
    A wczoraj ja tez sadzilam na obrzezach smagliczki. Uwielbiam ich miodowy zapach...

    Krysiu- park jest ogromy. Ponoc jest tam 7 milionow tulipanow... mysle, ze one hodowane sa na okolicznych polach uprawnych, ktore mozna podziwiac w okolicach, a potem przesadzane odpowiednimi kolorami w te kwiatowe kompozycje. Oczywiscie, ze w przyszlym roku planuje tz robic sobie na ogrodzie jakis maly Keukenhof! mam juz nawet pomysl, co i w w ktorym miejscu!
    Podoba mi sie tez idea sadzenia jednego koloru hiacyntow np w takim plaskim gazonie...



    "Uprawa wrzosów w pojemnikach

    Wrzosy doskonale nadają się do ozdoby tarasów i balkonów aż do późnej jesieni. Przed nadejściem mrozu lepiej je jednak przenieść do ogrodu i zakopać razem z pojemnikiem, a pędy okryć, na przykład iglastymi gałęziami. Jest to najlepszy sposób ich zimowania. Na tarasie mogą pozostać, pod warunkiem że donica, w której rosną, zostanie bardzo dobrze zaizolowana, na przykład słomą (także od spodu), a korony roślin osłonięte. Jeżeli zima jest ciepła albo nadeszła odwilż – trzeba sprawdzić, czy ziemia w donicach nie wyschła i w razie konieczności ją podlać."

    Wczoraj bylam na moim spotkaniu WW. Ciesze sie, ze udalo mi sie utrzymac wynik z zeszlego tygodnia mimo grzeszenia na wyjezdzie!
    Zrobilam jedna fotke na tym spotkaniu, zebyscie zobaczyly jak to mniej wiecej wyglada i ile chodzi tam osob. Wrzuce ja zaraz na grupe. Zauwazylam, ze ja to raczej nie dietuje tylko trzymam sie w kalorycznych ryzach, bo jak wielokrotnie pisalam nie musze jesc duzo, ale musze jesc to co kocham. Wczoraj np na spotkaniu byla mowa o produktach , ktore syca. I prowadzaca zachwalala je, ze mozna tego zjesc duzo, np makaronu razowego. Ale co mi z tego, ze to zdrowe i polecane, kiedy ja go w swym jadlospiscie moge go w ogole nie miec. Po prostu go nie lubie. Wole zjesc czegos mniej, ale to co mi smakuje. Podobnie jest z warzywami i tak np zamiast fury szpinaku czy szparagow uwielbiam zjesc troche marchewki z groszkiem, ale za to z zasmazka tak jak lubie!

    Podrozujacym dobrej pogody i zdrowka i humoru...bo wtedy wszystko pasuje... Baw sie dobrze Sabinko!
    Agnieszka111 lubi to.

  3. #21953
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Oooo, ja mam dużo smagliczki w ogrodzie- rozsiewa nam się w różnych miejscach, a sadziliśmy ją tylko na skalniaku

  4. #21954
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Melduję się z Londynu
    Agnieszka111 lubi to.

  5. #21955
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    7,195

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    witam przy porannej kawce, ale za to jaka wyspana
    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Wrzosy doskonale nadają się do ozdoby tarasów i balkonów aż do późnej jesieni. Przed nadejściem mrozu lepiej je jednak przenieść do ogrodu i zakopać razem z pojemnikiem, a pędy okryć, na przykład iglastymi gałęziami. Jest to najlepszy sposób ich zimowania.
    U mnie gazony są wmurowane w obrzeże tarasów więc nie mogę przenieść, ani dać izolacji. Chyba zrezygnuję z wrzosów zupełnie.
    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    Oooo, ja mam dużo smagliczki w ogrodzie- rozsiewa nam się w różnych miejscach, a sadziliśmy ją tylko na skalniaku
    No to dobrze, że już wiem, że ta smagliczka chce słońca, Przesadzę ją w bardziej nasłoneczniony rejon.Zamienię z begonią, Smagliczek kupiłam tylko 4 szt. One mi się nie trzymały dotąd i się do nich zniechęciłam i są takie białe, a ja lubię jak już sadzę, żeby było kwiat widać- czerwony, pomarańczowy niebieski.I nigdy nie czułam, że pachnie.Ale jak mówicie to były takie doniczki do powieszenia z samą zwisająca smagliczką to może taką kupię i powieszę na moim bardzo upalnym zachodnim tarasie.

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Melduję się z Londynu
    No zuch dziewczyna. Zastanawiała się , obawiała, ale się nie ulękła niewygód. Zobaczysz, że będzie fajnie, jak człowiekowi się nie chce jechać to z reguły jest później zadowolony z pobytu.Samych miłych" zaskoczeń" życzę.
    Kasiu ja pewne prace mam terminowe, np oddać paletę kaucjonowaną, skosić trawę, póki nie wyrośnie tak, że mi zadławi kosiarkę i spalę silnik, opróżnić miejsce do parkowania bo ludzie w dniach 3-5 maja chcą mieć swój samochód blisko działki , na którą się z uwagi na dłuuuuuugą majówkę przenieśli. No i w sobotę robię na działce swoje imieniny, przyjdą koleżanki, chciałabym pokazać teren po zimie posprzątany z liści i śmieci w korze z wyciętymi suchymi placami w jałowcach. Coś wiosną wlazło mi na najniższe płożące i niedrzewiaste iglaki. Modrzewie, świerki i sosny są OK, ale jałowce bardzo mocno schną. Może jakiś grzyb z uwagi na brak śniegu i mrozu, może maja za sucho i za wcześnie, gdy nie miały osłony dogrzało im słońce. U sąsiadów też to obserwuję.

    Krysiu opowiem ci o dzisiejszych porannych placuszkach. Upiekłam na dwóch białkach i dodałam dwa jajeczka przepiórcze (kupiłam dla kotów, ale nie chcą jeść żadnego żółtka, a powinny). Jeszcze ciepłe posypałam grubo Susiną Gold(słodzik z apteki dla diabetyków, nadaje się do gotowania i pieczenia), nałożyłam (grubo) serka President, a na to wrzuciłam kandyzowane żurawinki i posypałam wiórkami kokosowymi.
    Z kawą z mlekiem miałam ucztę śniadaniową.
    Gruszko, ja serdecznie ci współczuję tych tłumów. Mam koleżankę z klasy w Gdańsku, mieszka dosłownie koło hali targowej. Widok z okna wspaniały architektonicznie, ale oboje z mężem uciekali latem na działkę na obrzeża , chyba to była dzielnica Stogi, przed jak Mirka to określa "stonką".
    Nad morze, na Hel wybierali się w lutym.
    Ja osobiście wiele lat jeździłam na wczasy odchudzające z FWP(fundusz wczasów pracowniczych) do Juraty. Zawsze luty-marzec-kwiecień(wczesny). Wtedy uwielbiałam spacerować po plaży i uliczkach, gdy nie śmierdziały olejem, goframi itp oraz co chwila nie dobiegało mnie disco-polo. Ten rodzaj muzyki na mnie działa jak czerwona płachta na byka.
    No wykonawcy typu Zenek Martyniuk czy Sławomir, ze swoimi "hitami".
    Może wejdę na jakąś orbitę kolizyjną z którąś z was, ale w stosunku do nielubienia prac ogródkowych(nie lubię, ale robię) tutaj mam blokadę 100%, biegnę i gaszę odbiornik gdy słyszę disco-polo.
    Maniusiu, moja grupa kijkowa jest sporo starsza niż wasza, chodzimy chyba wolniej. Zresztą nasza instruktorka nie lubi tego trendu wyścigów. Ona zwraca uwagę na wszechstronną gimnastykę i dobrą technikę. Tempo dostosowywuje do najsłabszego zawodnika. To znaczy ci ci mogą idą szybciej , ale co jakiś czas są ćwiczenia rozciągające i czeka się na "maruderów".
    Trzymam kciuki za Martę i Kubę.
    A jak matura się przewali, a ja wyliże ogródek to musimy Agnieszko zaliczyć tą Manufaktórę i może wizytę u mnie na działce. Od Manufaktóry nie jest daleko, moja działka jest w mieście, koło Centrum Kliniczno Dydaktycznego i Stomatologii na Pomorskiej, na Stokach.
    PS Ale kiedy ja to ogarnę. Wczoraj zatkał mi sie odpływ. Muszę spróbować sprężyny i pomocy sąsiedzkiej, a jak nie da rady to znowu zabulić za fachowców
    Ostatnio edytowane przez TinnGO ; 03-05-2018 o 10:38
    Agnieszka111 lubi to.

  6. #21956
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie
    Sabinko, już? Ależ szybciutko dojechałaś . To baw się dobrze, zbieraj wrażenia i oczywiście melduj nam o tym wszystkim tutaj .

    Agnieszko, Maniusiu już powoli szykuję się do fluidowania i trzymania kciuków jutro. Napiszcie w jakiej kondycji dzień przed są wasze pociechy

    Tereniu, przepis brzmi naprawdę smakowicie. Na razie jednak, póki trwam na wo, lepiej żebym się za bardzo w niego nie wczytywała . Ale potem próbuję od razu, wszystko zapisałam . Zastanawiam się, gdzie w tak dosyć jednak drobnej kobiecie tyle siły . Nie wiem, czy masz tego świadomość, ale prawdziwa z Ciebie bojowniczka . Mam nadzieję, że jak uporasz się z tymi wszystkimi robotami, to zaczniesz używać ogródka też rekreacyjnie. Fajnie, że mimo upierdliwej sąsiadki, to tak ogólnie możesz liczyć na pomoc i wsparcie innych działkowiczów. A co z kociastymi – masz w planie zabieranie ich na działkę? Co do muzyki disco, to witaj w klubie .

    Agnieszko, na pewno chcę zrobić dwa tygodnie, więc przez następny tydzień chętnie powitam Cię jako współtowarzyszkę

    Kasiu, nawiązując jeszcze do tulipanów – czy nagromadzenie w jednym miejscu tak dużej ilości tulipanów wiąże się z bardzo intensywnym ich zapachem i czy jest to miłe wrażenie? Mam małą nadzieję, że dzięki swojemu podejściu do roślin o których z taką pasją piszesz, do prac ogrodowych, które sprawiają ci tyle radości i umiejętności relaksowania się wśród tworzonej przez siebie zieleni, zarazisz powolutku Terenię nie tyle lubieniem, co umiejętnością odpoczywania na działeczce . Brawo za trzymanie wyniku mimo pokus. Makaron razowy kupiłam raz i niestety też nie polubiłam, więc odpuściłam. Szpinak na szczęście uwielbiam, natomiast ze szparagami mam różnie.

    Gruszko, no właśnie. Szparagi to jedna z Twoich ulubionych potraw. Mam nadzieję, że za jakiś czas znowu będziesz nas zachęcać do jej jedzenia swoimi pomysłami. Troszku Cię od wczoraj wywiało, ale podejrzewam, ze jeżeli nad morze, to tylko raniutko

    Maniusiu, śmigasz na kijkach, działasz i denerwujesz się maturą, ale zahacz po drodze i melduj trochę, co z Twoim wo .

    Też wybieram się dzisiaj na marsz, albo kijki, tyle że jeszcze nie teraz w największy upał.
    Spokojnego dnia wszystkim .
    Agnieszka111 lubi to.

  7. #21957
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Chyba właśnie przyszedł ten moment,że mam tyle czasu ile lubię,żeby porządnie przysiąść się do forum
    Nie przepadam za takimi szybkimi,ciągle przerywanymi wpisami,takie rzeczy to tylko na apce są dla mnie przyjemne

    Seria fortunnych zdarzeń trwa nadal i naprawdę mnie cieszy,ale taki moment jak teraz też witam z radością
    Jest siostra i siostrzenica,ta druga właśnie w powietrzu unosi się na wyspyBył synek,trochę też innego przelotnego towarzystwa.Trochę pracy,zakupy,gotowanie i pieczenie.
    Wczoraj miałam szczególną wenę,powstały 3 tarty,kulebiaczek,ciasta,kokosanki,oj działo się działo w mojej kuchni,ale tempo znikania potraw zaskakująco imponujące.
    A jeszcze w głowie całkiem już ukonkretnione plany na nowe sukienki i nie tylko.
    Taki to dobry,urozmaicony czas

    Troszkę tylko mam wyrzuty na sumieniu,że na porządne wpisy na forum czasu już nie starczylo.
    Z tego powodu może nie do wszystkiego odniosę się jak bym chciala,więc proszę o wyrozumiałość,jak coś lub kogoś pominę.

    Rower rano jest jak tylko się da,ale turystów naprawdę dużo i jak wstanę za późno( a śpię ostatnio rewelacyjnie po 8-9 godzin) to zostają mi schody albo maszerunki.
    Też niezłe,ostatnio nieśpiesznie,jakby trochę mimochodem,przedreptałyśmy przez cały dzień z przyjaciółką pewnie z 8-9kmTo też jest super
    Dieta na razie tak sobie,ale bezglutka się trzymam.Chleby piekę,ale ostatnio znalazłam też bardzo smaczne wafle gryczane,na zdjęciu są z serkiem i szparagami
    Rzeczywiście sezon szparagowy w mojej kuchni rozhulał się na całego,korzystam bo są krótkoAle M też nie narzeka,a nawet wręcz odwrotnie,co wstanie od posiłku to idzie się przejść bo znowu za dużo zjadłMnie się to też niestety zdarza
    Jednak z działań prozdrowotnych najepiej mi idzie z ruchem,jestem wdzięczna losowi i za to
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 03-05-2018 o 12:05
    Agnieszka111 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  8. #21958
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    . Wtedy uwielbiałam spacerować po plaży i uliczkach, gdy nie śmierdziały olejem, goframi itp oraz co chwila nie dobiegało mnie disco-polo. Ten rodzaj muzyki na mnie działa jak czerwona płachta na byka.
    No wykonawcy typu Zenek Martyniuk czy Sławomir, ze swoimi "hitami".
    Smutna prawda,ale tak właśnie w sezonie jestDisco polo rani mi uszy i duszę,a niestety nastał taki upadek obyczajów,ze codziennością stalo się w weekend podjeżdżanie samochodem i włączanie właśnie takiej muzyki ile fabryka dała,niech inni też "skorzystają" z tego dobrodziejstwa...Pozostał mi park od schodów,gdzie na szczęście w obiegowej opinii "nic nie ma" i słychać jedynie niesamowity,zachwycający chór ptasi na bardzo wiele głosówI zapach dopiero co kwitnących kasztanow,bzów,alyczy i dlugo by jeszcze wymieniać.

    Agnieszko
    zbieraj siły na jutro,zapach morza i kasztanów już tam do ciebie leci,mam nadzieję,że Kuba nabral nieco sił i da z siebie jutro wszystko.
    Nie wiem czemu u ciebie wo tak słabo działa na wagę,może po prostu jesteś już wystarczająco szczupła wg twojego organizmuWedług mnie z resztą też

    Sabinko
    super,że już jesteś na miejscu,życzę ci,żebys w ogóle nie potrzebowała żadnego odosobnienia,a czas minął przyjaźnie i przyjemnie


    Krysiu
    trzymam kciuki za następny tydzień,tym bardziej,że odczuwasz głównie plusy woTeraz idzie dobra dla diety pora roku,jest ciepło,nie trzeba się rozgrzewać jedzeniem,można się sporo ruszać na powietrzu,jest spora szansa na utrzymanie dietowych "zdobyczy"

    O ogródkach zmilczę,bo to temat kontrowersyjny,u mnie 5 lat studiów i praktyki wyczerpaly dziedzinę do końca życiaAle cieszę się waszą radością
    Chociaż taki ogródek tulipanowo-narcyzowy mogłabym mieć,tylko bez tych wszystkich koniecznych zabiegów.Plantacja tulipanów mocno wryła mi się w pamięć więc pozostanę przy zdjęciach i opowieściach Kasi.
    Jutro na rynku kupię sobie takie do wazonu

    Maniusiu
    ty pewnie odpoczywasz w swoim ogródku,albo na kijkach,też zbieraj siły na jutro,dla Marty potężna porcja mocy
    U nas matury od 1 maja,bo matury międzynarodowe.
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 03-05-2018 o 12:28
    Agnieszka111 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  9. #21959
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Przysiadłam do was na chwilkę, bo fajnie popisałyście

    Po kolei- Krysiu, niestety dzisiejszy stres mnie pokonał, objadłam się jak nie powiem co, ale szczerze? ulżyło mi, poczułam się tak na siebie zła, że maturalny stres odszedł jak ręką odjął Tak więc zostawiam Cię samą na wo trzymam kciuki żebyś dała radę te dwa tygodnie

    Gruszko, Bóg raczy wiedzieć, dlaczego nie chudnę na wo, tym bardziej, że na pierwszych sześciotygodniówkach i krótszych tak było.
    Pisałam wam o tym, że jedną z przyczyn może być też to, że nabieram w tym czasie dużo wody...no dobra, przyczyny mogą tez być takie że- za dużo jem jabłek ( w tym musy, a na jedną miseczkę musu wchodzą ze 4 jabłka, + kilka surowych po drodze i z samych jabłek mogę mieć z 500 kcal, za dużo jem warzyw gotowanych, czasem hm...trochę oszukuję - piję kawę ( czasem), zjem coś niedozwolonego, w ogóle może za dużo jem na tej diecie.
    Postanowiłam następnym razem spróbować zrobić ją książkowo, tzn. z gotowym jadłospisem z książki i zobaczyć, czy moje oszukaństwa mają wpływ, czy może uodporniłam się na tę dietę. A może mój organizm powiedział stop z odchudzaniem, masz dobrą wagę i starczy, bo ostatnio nie jestem w stanie wytrzymać na żadnej diecie bez złamania jej, oszukiwania itd . Moja waga od ponad roku właściwie stoi w miejscu. Co schudnę, to za chwilę wszystko wraca. I tak kręcę się w kółko. Na szczęście jestem w stanie szybko zgubić to co nabiorę, ale dochodzę do 68 kg i koniec. Dalej ani kroku nie mogę ruszyć. Postanowiłam, że jeszcze w maju dam wadze szansę, a potem pójdę po poradę do dietetyczki.

    Teresko, już się cieszę, że wcześniej czy później spotkamy się, choć i mnie trudno powiedzieć kiedy wybiorę się do manu. W tygodniu nie mam kompletnie czasu, a w weekendy albo nadrabiam zaległości domowe, albo mam gości ale jak będę jechała na pewno dam Ci znać

    Byłam dziś na kijkach, zrobiłam prawie 8 kilometrów, odmówiłam spokojnie różaniec i pośpiewałam trochę Maryjnych pieśni bo nie było żywego ducha na łąkach i trochę minął mi apetyt

    Sabinko Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-widzenia.gifbaw się dobrze

  10. #21960
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,650

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Aaaa, disco polo nie słucham i nie znoszę. W zeszłym roku naraziłam się swoim koleżankom, które zachwycone przeżywały, że do naszej miejscowości przyjeżdża z koncertem Zenek Martyniuk, a ja z ciekawością zapytałam kto to jest...ich miny...bezcenne. Do ubiegłego roku nie znałam człowieka

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •