Strona 2235 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1235 1735 2135 2185 2225 2233 2234 2235 2236 2237 2245 2285 2335 2735 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 22,341 do 22,350 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #22341
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    To jest trochę zmora naszych klubów jogowych,że instruktorzy od razu czują się powołani do nawracania wszystkich i wciskają jakieś pseudo przekazy
    U mnie w pierwszym klubie też tak było,instruktorka nawet sama opracowała dla nas "super przesłanie"
    W drugim jest ok,po rozluźnieniu każdy w ciszy zostaje sam ze sobą na kilka minutCzasem,aż żal z tego błogostanu wychodzić
    Może teraz trafiłaś właśnie na to co lubisz,albo będziesz wiedziała jak to sobie zmodyfikować
    Agnieszko
    z tego co napisałaś,jasno wynika,że potrzebujesz właśnie wolnego marszuIntensywnością ruchu zagłuszasz to co twoje ciało ci mówi,a nawet krzyczy...Ale nie pisałam,że będzie łatwo i przyjemnie
    Ale oczywiście ,tradycyjnie ,zrobisz jak zechcesz
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 31-05-2018 o 08:36
    Agnieszka111 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  2. #22342
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,586

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    Ale oczywiście ,tradycyjnie ,zrobisz jak zechcesz


    idę się szykować na procesję

  3. #22343
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,583

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Obiecałam wczoraj napisać i ...nie napisałam,ale siła wyższa.
    Padłam jak mucha
    Pamiętacie,że u wnuka tuż przed imprezą była jednodniowa jelitówka...no to nie tylko u niego.W poniedziałek dopadła wnuczkę-wymioty od popołudnia do drugiej w nocy i gorączka powyżej 39We wtorek dopadło córkę-bez gorączki i dużo lżej niż dzieciaki,ale i tak szefowa z pracy do domu ją wysłała.No,a wczoraj przyszła kolej na mnie.Bez gorączki,ale za to z biegunką....no to w nocy sobie nie pospałam.Teraz już się uspokoiło,tylko cały czas mnie mdli i gdzieś odbija sięMam nadzieję,że to koniec i nikt z nas więcej nie zachoruje.Teraz idę się położyć-spróbuję choć trochę się przespać.

    Do wieczora dziewczyny.

    Godzina 10ta,a w cieniu już 27 stopni
    Agnieszka111 lubi to.

  4. #22344
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    wczoraj popadało to było czym oddychac a dziś znów duchota
    Jolinkaa and Agnieszka111 like this.

  5. #22345
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie skowroneczki, to mi się z Wami trafiło . Dzisiaj jak o szóstej otworzyłam oko, to M. spojrzał z niedowierzeniem. I słusznie, bo chciałam tylko zmienić pozycję . Uśmiecham się, ale do tej pory wcale nie byłam z tego dumna. Teraz zdecydowanie wzrosła moja świadomość, po przeczytaniu pewnego artykułu. O sowach i skowronkach wiedziałam oczywiście już dawno, ale właśnie dowiedziałam się, że wymuszone przez warunki szkolno-pracowe wczesne wstawanie jest dla takich osób jak ja wbrew naturze i po prostu im nie służy. I żadne próby przestawiania tego nie zmienią.

    Agnieszko, też sobie pomyślałam że potrzebujesz wyciszenia i takiej prawdziwie prawdziwej medytacji. Bo sposób medytacji też chyba trzeba dobrać do siebie. Mnie w ten stan łatwo i szybko wprowadzają różne sytuacje – jazda, czytanie, spacer. Ty piszesz o dużej czujności, która może nie pozwalać na całkowite wyłączenie się. Może pomogłyby więc absolutnie tradycyjne treningi medytacji, takie z leżeniem na macie . Dla mnie z niezrozumiałych przyczyn zupełnie nie do przejścia, ale może u Ciebie właśnie skuteczne. No i joga o której wspominasz, ale nie taka nastawiona na pokonywanie słabości ciała, ale skierowana do środka (jednak może trochę mistyczna?).

    No i popatrz Sabinko, jaka gapa ze mnie . Czytałam przecież kiedyś to forum o Pape, a Gruszkę przegapiłam. Ale też może to być, że czytałam, zanim tu do nas dołączyła .

    Gruszko, zaraz zajrzę z ciekawości, żeby przypomnieć sobie, co tam napisałaś, ale podejrzewam, że dla Tereni na początek będzie akurat

    Tereniu, jak poczytasz, to napisz czy dietka Cię zaciekawiła i spróbujesz ją zastosować?

  6. #22346
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    W ogóle to niedawno wróciłam z procesji. Pogoda przepiękna, ale trzy godziny na słońcu to jednak trudne. W tym roku proboszcz przegonił nas na drugi skraj miasta. Okolice prywatnych domków, lasek. Daleko, ale całkiem ładnie. Co roku wyszukuje nam nowe miejsca i to najczęściej takie, których wcześniej nie znałam .

    Jola, jak się czujesz, bo wygląda na to, że nieźle was wszystkich przegoniło?

    Agnieszko, a jak psinka? Mam nadzieję, że to tylko jakaś chwilowa niedyspozycja. Biedna, na pewno miała jeszcze dodatkowego stresa przez to, że pobrudziła w domu . Pamiętam jak nasza sunia strasznie przeżywała takie sytuacje. Kurcze, tyle czasu już minęło, a ona ciągle siedzi mi w głowie .

    Gruszko, nie wiem czy to się nazywa medytacja w ruchu, ale na pewno coś takiego jest. Często tego doświadczam (oczywiście na spacerach w wersji łagodnej) ale też wiem, że tak właśnie mają biegacze. Koleżanka, o której wam niedawno wspominałam, opowiadała mi kiedyś, że męczą ją tylko pierwsze kilometry. Potem wchodzi w trans i właściwie przestaje czuć zmęczenie.

    Sabinko wygląda na to, że miałaś wczoraj przemiły wieczór i z tego można się wyłącznie cieszyć . Co do filmu, to tylko upewniłaś mnie w chęci jego obejrzenia.

    Maniusiu o tulanku dla Twojej suni cichutko, wiec dopraszam się o następne. Nie będziemy pieskowi żałować .

    Kalaharii, skoro zostałaś wywołana, to też się przyłączam (pamiętam, że na dzisiejsze święto robiłyście bardzo wypracowane dekoracje na ołtarze, więc ciekawa jestem, czy tak samo było w tym roku?).

    No dobrze, wystarczy tego pisania, czas by się zabrać za obiadek. Miłego świętowania .
    Jolinkaa lubi to.

  7. #22347
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysieńko oczywiście że psinka wyściskana, dziś taka jakaś bardziej osowiała, ale to na pewno z pogody nie choroby, my tez tacy jacyś mało aktywni
    Agnieszka111 lubi to.

  8. #22348
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao,
    no to jestem przy tablicy...
    u nas dzisiaj nie bylo dnia wolnego...
    a obrazy kwiatowe,tak beda,na procesje w niedziele,procesja przejdzie po nich,czyli je zdemoluje.
    obrazy sa robione na placu przed kosciolem,zaczynaja sie tworzyc wieczorem w sobote i trwa to do poznej nocy. w nocy natomiast wszyscy sie modla(juz w domach ) zeby tylko nie padalo .. i zeby obrazy sie nie rozplynely.
    sa one robione z kwiatow,platkow,galazek,lisci,ryzu itp.
    moja corka oczywiscie jest glowna wykonawczynia jednego z 13 obrazow.kazdemu obrazowi patronuje jakas miejscowa organizacja lub stowarzyszenie.

    przygotowania sa trudne, bo potrzeba do tego(na jeden obraz) kilka skrzynek roznego rodzaju i koloru roznosci. poza tym ciagle je trzeba spryskiwac,robi sie je na kolanach,wiec co jakis czas trzeba odpoczywac itd. w miedzyczasie wies przychodzi podgladac,kibicowac,donosza jedzenie,picie,slodkosci i co tylko.

    z biegiem, lat-6 juz chyba,zaczely powstawac prawdziwe dziela sztuki i ulepszana jest technika.

    poza tym swietujemy od wczoraj 1 urodziny mojego pierwszego wnuczka a glowne uroczystosci-impreza odbeda sie w niedziele. w przyszlym tyg. spodziewam sie pierwszej wnuczki . ja nadal dzialam w zk. i szaleje na fb.(no bo skoro dostalam taka zabawke do reki....)
    zrobilo sie goraco a ja lubie tylko snieg..i deszcz....
    pozdrawiam m
    Jolinkaa lubi to.

  9. #22349
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,997

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Wieczorne Hellow!
    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta
    Tereniu, jak poczytasz, to napisz czy dietka Cię zaciekawiła i spróbujesz ją zastosować?
    Bardzo jestem wdzięczna za namiary na tą dietkę, no i oczywiście Gruschce za te wszystkie opracowania.
    Przeczytałam cały wątek Marii 1968.
    Krysiu dieta trzech posiłków mnie ciągnie z dwóch powodów.
    Moim głównym problemem jest opanować podjadanie. Jedynie na Dukanie, po posiłkach białkowych i w dniach P+W(białka i warzywa) nie odczuwam "ciągot" do ruszania buzią.
    Ta dieta opiera się na innej zasadzie , ale podobnym mechanizmie jak u Montigniaka czyli uspokojenia wyrzutu insulinowego.
    Myślę, że jak bym odgrzebała jadłospisy posiłków weglowodanowych i białkowych(byłam kiedyś na Montigniaku)mogłabym się o coś takiego pokusić. Dukan i jego sytość i brak ssania na dalsze jedzenie był dla mnie wyśmienity.
    Ale ileż można ciągle wyrzekać się węglowodanów.Tak bym chciała nie czuć się jak złoczyńca i najeść się knedli i ruskich pierogów czy naleśników.
    U mnie najgorzej jest zacząć jeść, im mniej tych zaczęć tym łatwiej się wyciszyć.
    Drugim powodem dla którego sądzę, że może być skuteczna są dwa okresy z mojego życia w których tak jadłam i bardzo ładnie schudłam.
    Było to na wakacjach u siostry, postanowiłam robić codzienne marszobiegi po każdym posiłku i jeść normalne porcje ale sniadanie, obiad i kolację.W ciągu 2 tygodni urlopu sasiedzi, którzy wiedzieli, że nie przepadamy za sobą ja i szwagier zaczepiali mnie i śmiali się , że mi jeść nie daje.
    Byłam też kilka lat temu na Krymie, w Jałcie. Jeszcze gdy Krym był ukraiński.Na Ukrainie jedzą potworne ilości na sniadamie.
    No pieczone ziemniaki, frytki,chleb, ciasto, jogurty owoce. No uczta nie śniadanie. Mieliśm wyżywienie typowe dla wczasów HB, a kolacja była więcej niż skromna, głównie płat mięsa i zielony groszek z puszki i jakieś warzywo na ciepło ale nie ziemniaki ani kluski.Objadaliśmy się więc na to sniadanie do wypęku, żeby przetrzymać na jakimś melonie czy arbuzie do kolacji. Wróciłam 2,5 kg lżejsza.
    Ale nie zacznę jeszcze teraz bo muszę się troszkę przygotować, kupić mleko sojowe, wyjeść zapasy zamrożone gotowych dań z lodówki.
    Ale dzięki Gruschkowym opracowaniom udało mi się dzisiaj miło poodpoczywać na kanapie.
    Ważne to było dla mojej nogi, którą nadwyręzyłam.
    Co do metod wyciszania omawianych pod kątem Agnieszki to czy zetknęłyście się z mindfulness. Ja zafundowałam sobie miesięczny kurs"uważności".Mam nagrania medytacji "body scan"(skanowanie ciała), "uważna joga", medytacja na oddechu i na dźwiękach. Dobrze wspominam spotkania w grupie z dziewczyną(psycholog), która prowadzi swoją Akademię Spokoju.
    W mindfulness nie ma jakiegoś mistycyzmu , ale jest to kierunek radzenia sobie ze stresem. Bardzo pragmatyczny, mnie po smierci Kazika bardzo pomógł.
    Zresztą skierowała mnie w jego kierunku moja psychoterapeutka Joasia.Jak byś Agnieszko chciała namiar na działająca w Łodzi dziewczynę do której ja chodziłam to mogę podac namiary. Czasami organizowała spotkania otwarte .Jesienią dwa razy poszłam na takie przypomnienie sobie zagadnienia.
    Z mindfulness to jest jak z dietą wiem, że dobrze mi zrobi, ale zebrać się trudno.
    Agnieszka111 lubi to.

  10. #22350
    Awatar Jolinkaa
    Jolinkaa jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    08-05-2010
    Mieszka w
    Zagłębie
    Posty
    9,583

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez krysiapysia Zobacz posta

    Jola, jak się czujesz, bo wygląda na to, że nieźle was wszystkich przegoniło?
    Krysiu no dała nam ta jelitówka w kość,a najbardziej dzieciakom.A już najbardziej odbiło się to na Gabi.Wiecie jak u niej z wagą i jedzeniem bywa.Dwa miesiące temu córka była z nią prywatnie u ordynatorki z dziecięcej gastrologii,bo spadła z wagi.Stosowanie się do zaleceń dało efekty-mała dostaje 2xpo ćwiartce tabletki na min.jadłowstręt,do tego zalecenie na pół roku diety bezmlecznej.No i ma jeść co chce i co lubi.Zaczęła fajnie jeść-śniadanówki po lekcjach puste,jeden obiad w szkole,drugi w domu ładnie zjada i sama woła o jedzenie.a to już sukces.Przytyła przez ten czas 2 kg,ale co z tego,jak jelitówka i dwa dni diety spowodowały spadek o ten kilogramKontrola w poniedziałek.
    Dzisiaj odpoczywałam-upał u nas okropny był.W cieniu 32,w słońcu 39 i powietrze jak z piekarnika.Dopiero przed 19tą odpuściło,więc poszliśmy z synem do mojego taty na cmentarz.Wróciliśmy pieszo,o 21szej.Położyłam się na chwilę i...dopiero niedawno się obudziłam


    Cytat Zamieszczone przez Agnieszka111 Zobacz posta
    W tej chwili siedzę na tarasie i piję kawę, a wokół jest szaleństwo śpiewu i to jeśli chodzi o pogodę jest najprzyjemniejszy moment dnia...
    Kiedy jest zima,to właśnie porannego śpiewu ptaków bardzo mi brakuje.I wcale nie szkodzi,że ich śpiew potrafi czasami obudzić mnie już ok.czwartejA już szczególnie "upierdliwa" jest para cukrówek z tym swoim gruchuuuu gruchuuuu -mają gniazdo w naszej choince,zresztą tak samo jak para kosówPrzed laty puściłam po jej pniu bluszcz,potem ścięliśmy czubek choinki i bluszcz u góry utworzył wielką kopułę.Mają gdzie ptaki szaleć

    Cytat Zamieszczone przez maniusia72 Zobacz posta
    wczoraj popadało to było czym oddychac a dziś znów duchota
    No to mieliście szczęście z deszczem-u nas już dawno nie padało.Od 4 dni późnymi popołudniami robi się czarno,parno i zaczyna pogrzmiewać,a potem wszystko omija nas łukiem.Co drugi dzień podlewam ogródek,a i tak roślinki marnieją i wszystko szybko przekwita.

    Cytat Zamieszczone przez kalahari Zobacz posta
    obrazy sa robione na placu przed kosciolem,zaczynaja sie tworzyc wieczorem w sobote i trwa to do poznej nocy.
    Kalahari pamiętam jak pokazywałaś nam poprzednio obraz Twojej córki-pokażesz na też w tym roku?

    Cytat Zamieszczone przez kalahari Zobacz posta
    swietujemy od wczoraj 1 urodziny mojego pierwszego wnuczka a glowne uroczystosci-impreza odbeda sie w niedziele. w przyszlym tyg. spodziewam sie pierwszej wnuczki .
    Dużo zdrówka i cudownego dzieciństwa życzę Twojemu wnuczkowi-fajny już z niego chłopaczek.
    Wkrótce dołączy do Twoje rodziny wnuczka-super wiadomość.Będziesz babciu miała parkę
    Agnieszka111 and Agnieszka111 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •