Strona 2311 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1311 1811 2211 2261 2301 2309 2310 2311 2312 2313 2321 2361 2411 2811 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 23,101 do 23,110 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #23101
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    wszystko inne już zrobiłam, nie ma wyjścia muszę się brać za te korekty, choć ciało i dusza krzyczy : NIEEEEE

  2. #23102
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Maniusiu
    jestem duchem z tobą,stale wyszukuję powody żeby odłożyć sprzątanie...I całą sobą krzyczę nieeeeeeeee
    Dziś jeszcze mam sensowny powód,urodziny mamy,robię jej różne pyszności i to w końcu jest ważniejszeAle nie chce mi się sprzątać
    Dzięki temu siostrzenica ma nowe ciuszki, jeden materiał leżał 3 lata.
    Można powiedzieć,mistrzostwo świata w wynajdowaniu innych zajęć
    I na szczęście jestem w pracy
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 12-07-2018 o 13:46
    maniusia72 lubi to.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  3. #23103
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ha Ha Gruszko, tyś mi siostra, ja tez wszystkie zaległości porobie wtedy kiedy mam takie nielubiane zadania, no chyba, że termin konkretny jest to nie ma wyjścia

  4. #23104
    Awatar kalahari
    kalahari jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    28-01-2015
    Mieszka w
    italia
    Posty
    989

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    ciao. no to ja dzisiaj tez powiesze obrazek na scianie....jestem przekonana o prawdziwosci tego powiedzenia.
    a potem wezme sie za pomidory z ryzem tzn. wrzuce ,Wam drogie kolezanki ,tutaj przepis...( tylko dla odwaznych)problem.jpg

  5. #23105
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Madziu bo ja czekam i czekam na ten przepis...
    a świeże pomidory z rynku mam

  6. #23106
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hurra Agnieszko! Wielkie gratki i uściskaj od ciotek tego swojego chłopaka .
    Dopiero co przypomniałaś mi, jak przeżywaliśmy podobne dylematy kilka lat temu. Tak dokładnie to właśnie było. Ale masz rację - obyśmy tylko takie dylematy miały w życiu.

    Maniusiu, a teraz czekamy na Martę i jeszcze Agnieszkową W-wę. Współczuję tych perturbacji ze sprawozdaniami i klientami. Mam nadzieję, że już ok?

    Kasiu, najlepsze życzenia dla córki i pisz, jak poszły jej egzaminy?

    Gruszko, najserdeczniejsze życzenia dla Mamy! A siostrzenicy powiedz, że ma się super!

    Madziu, czy już pisałam, że zazdroszczę koncertu? Aż sobie dla ukojenia duszy trochę też posłuchałam . A gdzie ten tajemniczy przepis
    Agnieszka111 lubi to.

  7. #23107
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, nie wiem dlaczego pomyślałaś, że zniecierpliwiłaś nas swoją emocjonalnością . Przecież jesteś taką naszą emocjonalną Kasią i taką Cię lubimy i akceptujemy. To, że czasami myślimy i reagujemy inaczej na różne sytuacje, nie ma żadnego wpływu na ocenę i lubienie Ciebie.
    Pytasz dlaczego „nie tak i nie tu”. Dziewczyny już do tego nawiązały, ale myślę, że wpis Joli i brak reakcji Gruszki są tu wystarczającą odpowiedzią. A jeżeli już miałby być wykonany jakiś ruch, to Wrocław przed nami. Przykro mi, że Cię zawiodłyśmy i przykro mi że nie czujesz się zrozumiana. Zastanowiło mnie też owo więcej, które się o nas dowiedziałaś - trochę pesymistyczne? Piszesz o potrzebie wybudowania muru wokół siebie. Ale po co Kasiu? Bo konflikt? Uważasz, że on dotyczy nas jako grupy, a ja uważam, że na ten moment już nie. I że nie powinnyśmy się więcej mieszać. Pewnie, że bardzo bym chciała, abyśmy wszystkie były ze sobą w dobrych relacjach, ale skoro niewiele mogę zrobić, to nie ma sensu dalej w to wchodzić. Pozwoliłam więc sobie na zaakceptowanie tego, co jest. A to oznacza akceptację nas wszystkich z całym bagażem dobrych i tych mniej dobrych emocji. I tak - czuję spokój. To co miałam powiedzieć, powiedziałam już wcześniej w różnych naszych rozmowach, a teraz uważam, że resztę trzeba zostawić czasowi i dziewczynom. A jeżeli będą potrzebowały naszej pomocy, to dadzą znać, ale wtedy to już będzie zupełnie inna historia.

  8. #23108
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Krysiu napisałaś to co i ja chciałam napisac tyle że mi to gorzej wyszło, więc się podpisuję
    Agnieszka111 lubi to.

  9. #23109
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,523

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Ot i mądrego dobrze posłuchać
    Dzięki Krysiu, już go uściskałam i już dużo spokojniej czekamy na jutro
    maniusia72 lubi to.

  10. #23110
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Taaa …

    Filmik dalej w trakcie oglądania. Zrobiłam przerwę, bo potrzebuję chwilę na zastanowienie. Nie mniej nawiązuję do tematu dietek. Temat zaczął się niedawno przy wieczornej herbatce, ale mnie wyskoczyła nagle pilna pisanina o której zapomniałam i nie mogłam Wam potowarzyszyć. Wspomniałaś Agnieszko o swoich obawach przed naszą reakcją na Twoje jedzenie. Nie podejrzewam, żeby czyjekolwiek uwagi były jakąś świadomą krytyką. To była chyba raczej próba wyrażenia swojego niepokoju. Myślę, że teraz masz dużo dystansu do tego i nasze uwagi nie stanowiłoby już większego problemu. Zastanawiam się Gruszko nad tą modyfikacją Mosley’a o której wspominasz. Ciekawa jestem, co z tego wyniknie, jeżeli zdecydujesz się wytrwać ten miesiąc. Czekam jak najbardziej na sprawozdania. Wydaje mi się tylko, że gdzieś kiedyś czytałam, że w dni postne nie powinno się przekraczać 600-800 cal. Jestem teraz na rozdrożu. To trochę tak, jak u Nosowskiej.

    Kasiu, wspomniałaś o niej, no i też miałam okazję przeczytać, chyba w onecie, fragment jej książki. Trochę bardziej zatrzymałam się jednak nad tym kawałkiem: „Czy próbowałam schudnąć? No, kurde, jasne, że tak! … Byłam na diecie nieskończoną ilość razy. Przechodzę na nowe diety razem z innymi babkami. Wiele z nich osiąga świetne efekty, ale ja jestem zawsze w tej grupie, która poległa. Zauważyłam ciekawą prawidłowość. Kiedy zaobserwuję odwrót wagowej wskazówki z pozycji alarmowych, odczuwam coś na kształt paniki. Dziwny lęk przykrywa chwilową euforię i nakazuje mi napaść na lodówkę. Rozkaz jest wyraźny, nie mogę go nie wykonać. Nadrabiam utracone kilogramy, a wraz z nimi pojawia się ulga i spokój. Też chwilowe, bo potem ta filigranowa istota, jaką jestem w rzeczywistości, zaczyna popiskiwać głośniej i głośniej, aż w końcu wrzeszczy: ‘Co ty mi rooobiiisz?!’. I od początku”
    No właśnie. Tak, jestem na rozdrożu. Idę dalej oglądać filmik.
    maniusia72 lubi to.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •