Strona 2351 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1351 1851 2251 2301 2341 2349 2350 2351 2352 2353 2361 2401 2451 2851 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 23,501 do 23,510 z 30475
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #23501
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry znów zaczynamy nowy tydzień , w którym powinny się zdarzyć tylko dobre rzeczy

    images (7).jpg

    Tak Krysiu, byłam na TYCH basenach, W tym upalnym dniu, były jak błogosławieństwo Pocieszam się, że takich upałów, ma być już tylko kilka dni.

    Sabinko,jeśli chodzi o pogodę, to u mnie jest zgoła odwrotnie.
    Cytat Zamieszczone przez gruschka Zobacz posta
    spanikowany odciągał od pisania,ż
    - u mnie jest odwrotnie...mój mąż nazywa mnie mistrzem paniki , a ja jego oazą spokoju!
    Cytat Zamieszczone przez kasiaogrodniczka Zobacz posta
    Gdy wyjechalam z Polski troche sie z moja sympatia do Kory i Maanamu pozmieniala...
    - wyglada na to, że emigracja zmienia, dla mnie to kolejny powód żeby nigdzie się stąd nie ruszać

    Na dziesiątą rocznicę ślubu, gdy mój mąż mógł sobie już pozwolić na pierścionek z brylantem, to wręczając mi go. dołączył karteczkę z napisanym przez siebie przy pomocy rapitografu początkiem piosenki Kocham Cie kochanie moje... I choć do dziś powstaje wiele nowych cudownych piosenek, nowych zespołów, wokalistów, to Kora zawsze była dla nas na pierwszym miejscu, a zaraz za nią jest Urszula.

    Teresko, jak czytam o takich ludziach jak Twój szwagier, to zwykle zastanawiam się, czy kobiety przed małżeństwem już wiedziały, jak może wyglądać ich życie przy takim mężczyźnie, czy okazywało się to dopiero w praniu...

    Rozkręcaj się Marti, rozkręcaj

    Udanego poniedziałku i całego tygodnia wam życzę
    maniusia72 and sabinka57 like this.

  2. #23502
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,163

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry!

    Sabinko...co to znaczy -pada? Co to znaczy- zimno i wietrznie?
    oddam ci nasze "ciepelko" ktore mi juz bokiem wychodzi...
    A przede wszystkim te susze, ktora mnie jednoczesnie i smuci i wkurza...

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    To sa prognozy na dwa najblizsze dni... te niebieskie to sa temperatury nad ranem, a te czerwone w poludnie... Armagedon!!!

    Krysiu- psinka cudna! No do schrupania poprostu! Jak dostala na imie?

    Pozdrowioanka dla wszystkich... dobrego poniedzialku!
    maniusia72 lubi to.

  3. #23503
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    No my tutaj po dwóch dniach spędzonych wspólnie z zieciem od dzisiaj on idzie do pracy a w domu zostają same kobietki, w tym 2 bardzo ruchliwe i czasem halasliwe
    tym więcej nas będzie, że dzisiaj przyjeżdża kuzynka z Londynu na razie sama, bez córki, może córce uda się dojechać dopiero jutro, wyjeżdżają w środę ale będą spały w hotelu.
    Dzisiaj widzę przez okno piękne słoneczko a nie chmury ale całe towarzystwo jeszcze śpi, chociaż nie - słyszę, że zięć już wstał.
    Tereniu ja też wpadłam w paskudnej związek, to znaczy małżeństwo, naiwnie liczyłam, że mąż się zmieni po ślubie ale było tylko gorzej i gorzej i w końcu wielu latach ale wiele lat za późno uwolniłam się z tego związku, córka miała wtedy 14 lat, więc trochę to trwało, problemem był alkohol i wszystko złe z tym związane...
    Ale od prawie 15 lat nie jestem sama bo mam J. i jest ok
    Agnieszko Ty za to trafiłaś wspaniałe i ten pierścionek z brylantem po 10 latach
    Maniusiu mam nadzieję że ulewa nie uczyniła wielkich szkód.

  4. #23504
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Agnieszko Ty za to trafiłaś wspaniałe
    zgadzam się ...tfu, tfu, na psa urok

    Bawcie się dobrze same dziewczyny Choć zięć chyba też jest fajny, nie?
    sabinka57 lubi to.

  5. #23505
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    hej
    dziś mam ostatni dzień urlopu
    Agnieszko, na twoje pytanie nie znam odpowiedzi, choć po latach widze , że oznaki złego były już przed ślubem, no ale podobnie jak Sabinka wszystko sobie tłumaczyłam na dobrą stronę. I drugi mój wniosek to to co pisze Terenia, mając złe wzorce z domu rzadko się zdarza potem ułożyć sobie normalne życie.Potęga podświadomości. Gdzieś czytałam, że podświadomie wybieramy sobie partnerów podobnych do ojców, bo wbrew pozorów to co znamy wydaje się bezpieczniejsze. Nawet jeśli to jest złe. Mój małżonek na pozór w niczym nie był podobny do ojca, a jednak....
    Ale Sabinko, grunt że nam się udało wyjśc z tych związków, póżno bo póżno , ale jednak, z drugiej strony cięzko winić kobiety, że trwają w atkich małżeństwach, bo jednak rozstania są trudne. I nie tylko w małżeństwach, moja kuzynka od 15 lat jest z okropnym alkoholikiem, przy nim mój były to abstynent do tego jest chamski, obrzydliwy i bezrobotny. I kurcze w życiu nie zrozumiem co ją przy nim trzyma, choć wiem co - współuzależnienie...
    No ale koniec tych smutnych tematów bo w końcu mam urlop
    No i na mojego zrzędę mam sposób - szydelkowanie

  6. #23506
    Awatar marti38
    marti38 jest teraz aktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,695

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry w poniedziałkowy poranek :-)
    Wyjątkowo piszę na komputerze, więc mam nadzieję, że emotki będą się sypać obficie, z nawiązką na kolejne moje posty pisane z komórki.

    Teresko, koty są 3: Mela, czarno-biała kotka, znaleziona w Centrum Zdrowia Dziecka z maleńkim kociakiem (nie przeżył niestety), pobita (?), zakrwawiona i bardzo, bardzo biedna. Miała wtedy ok 8 miesięcy. Mój mąż deklaruje, że nie lubi kotów (zdjęcia, kiedy sierściuchy siedzą mu na kolanach, albo kiedy mówi do nich rano "chodźcie łajdaki, nikt o Was tak nie dba jak pańciunio" świadczą o czymś innym ), a ponieważ mieliśmy już dwa psy: Kapsla i Kluskę, nie chciał się zgodzić na kotkę. Znalazłam ją w okolicach naszej 10 rocznicy ślubu i chociaż miała zostać u nas tylko kilka dni do znalezienia jej domu, to przekonałam męża, że będzie to dla mni8e najlepszy prezent rocznicowy. Mela okazała się koszmarną alergiczką, doprowadzenie jej do stanu normalnego kosztowało więcej niż kolczyki, które miałam dostać na rocznicę. Do dziś mąż się ze mnie śmieje, że mogłam mieć i kolczyki i pierścionek na dokładkę zamiast zdrowia Meli.
    Mela nie lubi innych zwierząt, toleruje je, bo musi. Za to lubi ludzi i godzinami może leżeć na kolanach. Bywa chimeryczna i potrafi ugryźć albo udrapać, kiedy coś jej nie pasuje. Klaudia, moja prawie_synowa boi się jej i nie dotyka, a reszta rodziny nie przepada za nią. Ja kocham ją za przytulanie, ale ona i tak największą miłością darzy męża Ironia losu No i Mela jest gadułą, jeśli coś jej nie pasuje, to skarży się głośno. A przeważnie nie pasuje jej jakieś inne zwierzę w pobliżu.

    Maniek - biało -szary kocur, zabrany jako kociak ze wsi, z domu przy ruchliwej drodze - małe kociaki przeżywały średnio 3 miesiące. Wychowany przez sukę Kluskę - ona wszystkie kociaki darzy wielką miłością, oblizuje im uszka i z nimi śpi. Do tej pory Maniek, kiedy przychodzi ze spaceru, najpierw ociera się o Kluskę, daje łepek do oblizania i razem śpią na jednym fotelu. Mam mnóstwo filmików z ich zabaw i z tego, z jaką miłością się traktują.
    Manio jest duży, piękny i bardzo przytulaśny, pakuje się na kolana i mruczy jak stary traktor Tylko ta biała sierść...... Moje koty załatwiły mi sprawę ubrań: na jasnych widać kłaki Meli i Tomasza, na ciemnych Mańka Tak, wiem, że są rolki i z nich korzystam, ale jednak sierść fruwa w powietrzu.
    Manio reaguje na budzik i "drze japę" pod drzwiami sypialni. Pierwszy wstaje mąż, a jeśli ja mogę jeszcze pospać, to Maniek protestuje i piłuje się pod drzwiami; nauczyłam się to ignorować. On głośno prosi o różne rzeczy - "chcę wyjść. Ale nie chcę przez taras, ja chcę drzwiami. odkręć wodę w kranie, będę pił. Zakręć. Nie, odkręć" Cyrk na kółkach, mówie Wam

    Tomasz, moja wielka miłość Kocham wszystkie zwierzaki, ale Tomasz jest wyjątkowy. Wychowany (a jakże!) Przez Kluskę, oblizywanie uszek itd. ale przychodzi na wołanie i rozumie, co się do niego mówi. Jest jak pies :-) Znaleziony przez kocią fundację na działkach, przywieziony jako 3 tygodniowy kotek, wraz z bratem.
    Mieliśmy już wtedy Mania i Melę, weszłam do domu z kontenerkiem, z duszą na ramieniu. Mąż czytał książkę na kanapie, kiedy zobaczył te 2 maluchy, walnął książką o podłogę "cholera! cztery? może czterdzieści cztery!! co za różnica!" na co ja się obraziłam i powiedziałam, że połowa domu jest moja Koty jako że bliźnięta, zostały nazwane Tom i Jerry. Jerry za jakiś czas poszedł do koleżanki, a z nami został Tom. Ze względu na złodziejski charakter nazwany przez męża "Paszoł Won". No kradnie skubany - brokuły ugotowane, kotleta z patelni (!!!). I lepiej brzmi, kiedy dramatycznie wołam "Tomasz!", kiedy widze go na blacie w kuchni

    Kluska to wynik wpadki suczki u koleżanki - teoretycznie rasowa West White Terrier, no ale z nieprawego łoża, więc kundelek. Koleżanka załamana, że jej sunia się puściła i rozdawała szczeniaki. To najmilszy pies świata, mądra i kochana. Przytulak jakich mało, ma już 9 lat i ze strachem myślę, co będzie jak kiedyś odejdzie. Kocha kocury i chętnie z nimi śpi, ale kiedy zaczynają się kłócić, potrafi warknąć i zaprowadzić porządek w stadzie. Kocha też małe dzieci i cierpliwie znosi tarmoszenie i głaskanie.

    Okresowo mieszka z nami też fretka Misty (dlaczego okresowo, opowiem innym razem). Wszyscy ją kochamy bardzo, bo pocieszna jest i można boki zrywać, jak z kotami i Kluską bawią się w berka całymi wieczorami

    Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, bo chyba strasznie dużo mi wyszło tego. Miłego dnia :-)

  7. #23507
    Awatar marti38
    marti38 jest teraz aktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    7,695

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Jeszcze jedno - chciałam się o coś zapytać, tak na wszelki wypadek :-)
    Widziałam, że odnosicie się wzajemnie do swoich wpisów, znacie się już długo a ja jestem nowa. I czy nie macie nic przeciwko moim komentarzom, bo tak trochę brak mi śmiałości szczerze mówiąc, żeby odnosić się do osobistych wpisów, np. o nieporozumieniu z partnerem :-)

  8. #23508
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Marti jeśli o mnie chodzi nie mam nic na przeciw , możesz się odnosić do moich prywatnych spraw tu poruszanych
    I już widzę jakie masz wielki serducho, podziwiam za pomoc dla kotków, Ja mam dwie znajdy kota i psa, kot wyrzucony przez kogoś pzrez okno samochodu ipies ze schroniska, już staruszka

  9. #23509
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,652

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Marti, zwykle, a właściwie zawsze jeśli piszę o czymś na forum, to liczę się z tym, ba często nawet czekam na jakiś odzew komentarz i bywam zawiedziona gdy ich nie ma.Dla mnie jest to bardzo ok, gdy skomentujesz jakąkolwiek moją wypowiedź- i nie obrażam się , najwyżej chwilę powściekam i zaraz mi przechodzi.
    gdy nie chcę komentarzy, to nie piszę na forum

    Też miałam psa kapsla Teraz mam Adelkę

    Witaj w gronie zwierzolubów

    Ps, za chwilę mam rozmowę z szefową...przypuszczam, że nie będzie to miła pogawędka...na pewno nie z mojej strony
    gruschka and sabinka57 like this.

  10. #23510
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Marti jeżeli o mnie chodzi to też pisz śmiało i nie krępuj się, my to się znamy jakby nie było kopę lat ale ty też pewnie już nas jakiś czas podczytujesz i co nieco na nasz temat wiesz
    co do zwierzaków to miałam ukochanego kota Filipa, który niestety odszedł po prawie 15 latach pobytu u nas, chciała go właściwie córka a potem wyjeżdżała to tu to tam w końcu wyjechała na stałe i został moim kotem był super ale jak to kot swoje humory miał
    Agnieszko rozumiem, że masz rozmowę z szefową twoich robotników a nie twoją?
    A co do zięcia to też jest OK no ale niestety ma jedną wielką wadę - mówi tylko po angielsku...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •