Strona 2404 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1404 1904 2304 2354 2394 2402 2403 2404 2405 2406 2414 2454 2504 2904 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 24,031 do 24,040 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #24031
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia


  2. #24032
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie kochane w środku tygodnia, zaraz zmykam do pracy, nie napiszę nic nowego - bardzo mi się nie chce !!!!
    Krysiu troche ci zazdroszczę

  3. #24033
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry wszystkim Zawzietaskom! Tym mniej lub bardziej zawzietym...
    Melduje sie weszcie z mego wlasnego leptopka...ach jak ja go lubie! I lubie te cisze poranna, z kubkiem kawusi na kanapie i przy boku spiaca moja psinka... magiczna chwila dnia...
    Dziewczyny zlote! Dzieki wam za spotkanie i za cudne prezenty! Wszystkie znajda swoje miejsce i zastosowanie. Zaden z nich nie bedzie, jak to mowi Terenia- durnostojka!
    Dwa minione dni po naszym Wroclawiu przelecilaly mi w oka mgnieniu. W poniedzialek, mimo ze bylam troche zmeczona i rozemocjowana naszymi rozmowami, spacerami po Wroclawiu i spotkaniem z synkiem, to musialam dac z siebie maxa i byc cala dla mamy, bo jej to obiecalam.
    Wyciagnelam ja wiec jeszcze na zakupy i bylysmy w ogrodzie i na rynku i tu i tam. Wieczorem dostalam takiego cisnienia i bolu glowy, ze nawet nie moglam wypic z rodzicami pozegnalnego kielicha.
    We wtorek o 7:00 wyjazd. Podroz meczaca bo w sloncu, malo miejsca na nogi, moje kolano ledwo to wytrzymalo. Po 8 godzinach bylismy we Frankfurcie. Ogarnelam sie nieco, rozpakowalam torbe lodowkowa i pognalam na basen, gdzie mam we wtorki gimnastyke rehabilitacyjna. Chcialam sie troche rozruszac w nogach no i spotkac z siostra by jej przekazac troche drobiazgow od mamy.
    Pojechalam nowym samochodem, bo malz odebral w zeszlym tygodniu nowe auto sluzbowe... jest to taki sam Opel Zafira jaki mielismy, tylko nowoczesniejszy. Ma kamere do cofania, nowa nawigacje etc. Chodzi cichutko i lekko sie go prowadzi. Bardzo nas to cieszy.
    mam Sabinko urlop do konca tygodnia, wiec jeszcze troche luzu. Lece zaraz na ogrod bo we Frankfurcie dalej sucho jak pieprz...
    Milego dzionka dla was wszystkich!

    maniusia72, marti38 and sabinka57 like this.

  4. #24034
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia-40320842_281935895741119_5235814349301350400_n.png


    mam tak ostatnio
    sabinka57 lubi to.

  5. #24035
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Kasiu nowe autko to zawsze jakaś frajda, tym bardziej, że służbowe i bardziej nowoczesne miłego prowadzenia życzę gdy będziesz miała okazję je prowadzić to jeszcze trochę się pobyczysz w domku no może nie tyle w domku ile w ogródku i nie tyle pobyczysz a popracujesz pewnie ciężko, jak to w ogródku
    Tinn-Go przeżyć z kotami nie zazdroszczę no ale robisz kawał dobrej roboty, mało kto podjąłby się takiego działania, tym bardziej, że jak pisałaś o tym wielkim kocie to aż strach było się bać...
    Maniusiu i Kalahari miałyście krótkie spotkanie ale za to jakie owocne i to dosłownie bo owoce były rzeczywiście bardzo dorodne, tak dużych śliwek chyba jeszcze nigdy nie widziałam, przynajmniej tak wyglądały na zdjęciu
    Również Gruszka i Marti popijaly sobie pewnie wczoraj piwko nad morzem, Gruszkę trochę wytrzeslo w drodze ale to wszystko dla zdrowotności może trochę tłuszczyku podczas tej trzesawki ubyło
    Mam nadzieję, że i jedna para i druga pozostałych za mocno nie obgadala Agnieszka wpadła w wir pracy po rocznej przerwie i nie ma jej czego zazdrościć...
    Krysia pewnie też nie bardzo może odnaleźć się w nowej rzeczywistości trochę odwrotnej do Agnieszkowej ale przytulam cię mocno kochana aby wszystko ułożyło się po twojej myśli, może nie wszystko bo pewnych spraw się już nie odkręci ale żeby nie było tak źle jak się zapowiadało.
    Ja zaraz jadę do koleżanki za miasto, wybieramy się na dłuższy spacer nad jezioro, pogoda nie za bardzo ale przynajmniej nie pada to można iść
    maniusia72 and marti38 like this.

  6. #24036
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie, znowu zaczęłam od waszych obrazków, ale to tak na rozluźnienie . Sunia przy porannej kawce prawie jak „nasza” Leja .
    Poczytałam i nie wiem od czego zacząć . Chyba popiszę po kawałeczku, ale najpierw jednak zacznę od siebie. Ostatnie dwa dni dały mi nieco po emocjach, ale już stawiam się do pionu. Dziękuję Wam za dobre słowa i zrozumienie. Jak by nie było to jednak kawał życia zostawiam za sobą . Ale to przecież normalna kolej losu, a przy tym żadna ostateczność, o czym zdecydowanie zamierzam pamiętać! W poniedziałek pracowałam właściwie normalnie, potem przysiadłyśmy trochę pogadać, potem koleżanka zaciągnęła mnie jeszcze na likierek, na koniec pisanie i wypełnianie dokumentacji, no i zeszło do wieczora. Na drugi dzień miałam jechać z papierami, a następnie do pracy na podwójne urodziny. Sprawa się pokomplikowała i najpierw musiałam do pracy po zapomniany podpis. No i zasiedziałam się na całą nasiadówkę. W efekcie ledwo zdążyłam z dokumentacją, ale ostatecznie ją złożyłam. Ponieważ blisko było do młodych i sunieczki, to odwiedziłam ich. Wróciłam późno, potem dzwoniły jeszcze dziewczyny z pracy i znowu zeszło. Te dwa dni to nerwówka, różne rozmowy, ale również przytulanki, no i troszku mokre oczy też . Poczułam, że wielu moim koleżankom przykro było się pożegnać i jakoś tak było mi z tym ciepło. Jestem realistką, więc mam świadomość, że za chwilę wir nowych obowiązków odsunie mnie na bok, ale i tak fajnie było poczuć te dobre emocje. Tylko nie dałam już rady wejść na więcej tutaj.

    Agnieszko, po nasiadówce i zapoznaniu się z różnymi nowościami niestety aż za dobrze rozumiem, jak się czujesz po powrocie do pracy. Nadmiar obowiązków, którymi was teraz dociążyli jest dołujący . Naprawdę współczuję . Mam tylko nadzieję, że jakoś uda Ci się to w miarę szybko ogarnąć i na spokojnie potem funkcjonować.

    Tereniu to niezupełnie tak, że nie mówiłam o swoich planach pracowych . Już rok temu zgłębiałam temat na naszym spotkaniu (głównie dręczyłam nim Agnieszkę ). Potem na długi czas odsunęłam sprawę na bok. Miesiąc temu musiałam jednak odkurzyć pamięć, żeby podjąć jakąś decyzję. Pisałam wam wtedy o swoim stresie i związanym z nim wzmożonym apetycie. Decyzję podjęłam, ale temat i tak wyparłam ze świadomości, a więc i rozmów. Wymyśliłam sobie za to pracę praktycznie bez urlopu - przez całe wakacje po trzy dni w tygodniu. Dopiero w ostatnich dniach zabrałam się poważnie za papiery i wtedy okazało się, że mogę nie zdążyć z załatwieniem wszystkiego, więc było stresowo, zwłaszcza że potrzebne mi osoby były na urlopach. No ale na ten moment sprawa teoretycznie zamknięta, o ile nie będzie zbyt wielu cofek.

    Dzisiaj mam więcej luzu , więc przysiądę i popiszę, bo trochę się zebrało, ale na razie ruszam „na miasto” . Miłego dnia
    maniusia72 and marti38 like this.

  7. #24037
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez sabinka57 Zobacz posta
    Mam nadzieję, że i jedna para i druga pozostałych za mocno nie obgadala
    kurcze Sabinko nie zdążyłyśmy, za krótkie było to spotkanie
    za to udało mi sie troszkę obgadac temat poszukiwania moich prawdziwych biologicznych rodziców
    i tego że chyba wolę byc kobietą samotną - jedno i dugie Magda odradza
    zdaje się ze znów mam kryzys

  8. #24038
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    kasiaogrodniczka and marti38 like this.

  9. #24039
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,809

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Nie wiedziałam Maniusiu, że szukasz swoich rodziców.To bolesna sprawa. Od kiedy wiesz, ze byłaś adoptowana?
    Siedzę sobie na huśtawce takiej zwykłej , z marketu za 300 zl na tarasie i wygrzewam kości przemarznięte w nocy. Było poniżej 10 stopni.
    W nocy wychodziłam raz nakarmić dużą kocicę. Małym dokupiłam drobnych chrupek
    Ale dzisiaj przekonałam się po raz kolejny, że woliera to jednak jedyne rozwiązanie jak się nie chce narażać kotów.
    Koleżanka od angielskiego właśnie miała w domu kotkę działkową, ktorą karmi strasznie pokąsaną już ze zropiałymi ranami.
    Wetetynarz ocenił, że to kuna albo lis. Jesteśmy na pograniczu miasta i podłódzkich wsi dzikie zwierzęta się tu trafiają.
    Szukam wśród znajomych fryzjerki zpecjalizującej się w garbowaniu włosów.
    Zachwycił mnie kolor Gruschki.A że naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa więc myślę, że Gruschka nie będzie mi miała za złe jak coś podobnego sobie spróbuję zrobić tylko promyczki ja bym chciała w burgundzie.
    maniusia72 and marti38 like this.

  10. #24040
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Cytat Zamieszczone przez TinnGO Zobacz posta
    Nie wiedziałam Maniusiu, że szukasz swoich rodziców.To bolesna sprawa. Od kiedy wiesz, ze byłaś adoptowana
    nie Tereniu, sorki to był żart, powiedziałam do Magdy , że nie pasuję do mojej rodziny i chyba zrobię sobie badania DNA i poszukam prawdziwych rodziców, bo pewnie mnie w szpitalu podmienili stąd te uśmieszki, żeby podkreślić że to żart. No ale własnie to słowo pisane....
    Ostatnio edytowane przez maniusia72 ; 29-08-2018 o 15:02
    gruschka lubi to.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •