Strona 2415 z 3048 PierwszyPierwszy ... 1415 1915 2315 2365 2405 2413 2414 2415 2416 2417 2425 2465 2515 2915 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 24,141 do 24,150 z 30474
Like Tree69314Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #24141
    Awatar gruschka
    gruschka jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    14-01-2009
    Posty
    4,560

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

    Znalazłam taki artykuł,który jest bliski mojemu myśleniu o dietach.
    Jest wprawdzie po angielsku,ale u mnie wyskakuje takie okienko,że moze być tłumaczony.
    Do takiej diety chcę się przymierzyć,powoli,zaczynam od czytaniaEtap czytania mam niebezpiecznie długi
    Pojawiła się dodatkowa motywacja.
    Wzięłam się dziś jak Tereska za porządki i elementy remontowe i slabo mi idzie...Przede wszystkim z powodu sztywności czlonków
    Lato z ninimalną ilością rozciągania i gimnastyk daje się we znaki.Samo chodzenie to dla mnie za malo.
    O elastyczności Sabinki mogę tylko pomarzyć (toż to kobieta guma) ale i u mnie bywalo lepiej....
    Nie ma więc odwrotu,to jest TEN poniedziałek,bo zaczynam się czuć nie ten tego...

    Maniusiu - my się ducha nie przestraszymy
    Też składam wniosek o dłuższe posty Agnieszki
    I oczywiście wszystkie inne też,Marti obiecała,że wakacyjna cisza zaraz się skończy
    Ostatnio edytowane przez gruschka ; 03-09-2018 o 14:12
    maniusia72 and marti38 like this.
    Nowa wiosna- nowe zadanie
    Zaciskanie paska - na początek 6 cm.
    Docelowo 20cm do zgubienia
    http://www.jestemfit.pl/forum/tylko-...izacja-42.html

  2. #24142
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    No ja myślę że wakacje za nami, wszystkie zawirowania pracowo remontowe się naprostuję i zaczniemy w końcu na nowo dietowac, ja w każdym razie zaczynam
    a poza tym chce powoli wyeliminować te punkty przeszkadzające mi w sukcesie, z której wy macie po kilka punktow a ja całą liste
    gruschka and marti38 like this.

  3. #24143
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Gruszko a na jakiej podstawie uważasz, że ja jestem kobieta guma? jakoś mi umknęło czy robiłam jakieś wygibasy przy was
    Marti jak rozumiem już wróciła do domu bo kot wylegiwal się na jej M. wczoraj po powrocie do domu, czego co prawda nie widziałam na zdjęciu ale podobno tak było
    No właśnie mam nadzieję, że Agnieszka jak się ogarnie to będzie jej tu więcej ale na razie jest usprawiedliwiona
    U Kasi też mam nadzieję, że juz wkrotce nadejdzie czas że będzie jej lepiej w życiu, w pracy i tak ogólnie ze sobą
    No dzisiaj oczywiście jest TEN poniedziałek ale ja zapomniałam, że mam wyjście z koleżankami z byłego angielskiego do restauracji ale będę się oszczędzać obiecuję
    nie mam pomysłu na dietę jakąś konkretną, na razie muszę się ogarnąć i po prostu jeść mniej
    Skoro jest opcja tłumaczenia to rzucę okiem co tam wrzuciłaś Gruschko
    Krysiu a co do ciebie to bardzo mi się podoba, że na razie nie pracujesz bo jest ciebie teraz tutaj zdecydowanie więcej i to o różnych porach dnia a nie tylko z wieczorną herbatą jak to często drzewiej bywało
    gruschka, maniusia72 and marti38 like this.

  4. #24144
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    4,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Maniusiu sądząc po opisie twojego a w zasadzie waszego wczorajszego dnia mam wrażenie, że dylematy, pewne dylematy na razie odstawilas na bok czy dalej zastanawiasz się czy lepiej "z" czy "bez"?
    gruschka, maniusia72 and marti38 like this.

  5. #24145
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    7,240

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Na razie dylematy odstawiłam, wczoraj był fajny dzień, bo się starał, trzeba chyba trzasnąć w głowę raz na jakiś czas, zeby było dobrze

  6. #24146
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,106

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Hallo, hallo dziewczyny! Postanowilam jednak cos napisac gwoli wyjasnienia sytuacji...
    Myslalam co prawda, ze lepiej byloby mi sie uwywnetrzniac u siebie, bo tam troche mniejsze forum czytelnikow...ale z drugiej strony?
    Niech tam czyta kto chce!

    Naleze do gatunkow osobnikow, ktore biora bez dluzszego zastanawiania tabletke na bol glowy-bo nie znosza gdy ta glowa ich boli i przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu.
    Z tego powodu tez, gdy poczulam w zeszlym roku pierwsze symptomy nawracajacych stanow depresyjnych, sama poprosilam lekarza psychiatre o pomoc farmakolowgiczna. W ciagu roku raz zmienialam z nim leki i dwa razy zwiekszalam ich dawke-bo chcialam koniecznie pozbyc sie jak najszybciej tej "niemocy" i "degrengolady". I tak jak mnie widzialyscie podczas naszego spotkania calkiem dobrze ze mna wyglada. Moze nie jestem ta sama Kasia, ktora bylam w Dabkach, ale staram sie cala soba byc milym towarzyszem podrozy czy uczestnikiem spotkania. Najwyzej z rana jestem jeszcze bardziej "ciezka w tylku" niz bylam kiedys-ale gdy juz sie zmobilizuje do dzialania to idzie dalej sila rozmachu...
    Jednakze taka mobilizacja udaje mi sie przy okazji sytuacji poza dniem codziennym czyli wyjazdow, spotkan, jakis imprez czy wycieczek.
    W dzien powszedni po twardym ale wyczerpujacym nocnym odpoczynku pelnym snow, w ktorych zazwyczaj "przerabiam przeszlosc"... budze sie i najchetniej nie ubieralabym sie i nie wychodzila z domu. Nie mam ochoty po prostu na nic. Ani na pisanie, ani na czytanie, ani na ogladanie telewizji. Nie mam ochoty na zakupy ani na wyjscie do ogrodu. Nie mam rzecz jasna absolutnie ochoty isc do pracy, ktora jak wiecie -ani mnie nie cieszy ani nie daje innej satysfakcji...
    Poniewaz jednak poczucie obowiazku nie pozwala mi isc za swoimi pragnieniami zbieram sie i wychodze... W drodze na przemian,czuje zlosc do swiata, na innych ludzi i na otaczajace mnie okolicznosci ale i rowniez zlosc na siebie, bo wstydze sie tego swojego rozmemlania.
    Mysle wtedy o ludziach, ktorzy maja duzo gorzej ode mnie a jednak nie narzekaja. Mysle tez o ludziach, pelnych sil i checi do dzialania, ktorych w danym momencie i podziwiam i ich nie lubie...
    Ogarnia mnie brzydkie uczucie zazdrosci, ze komus sie chce. Odchudzac. Sprzatac. Wyjezdzac. Byc aktywnym i radosnym...
    Wstydze sie tych wszystkich uczuc, wiec milcze... i nic nie pisze.

  7. #24147
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,487

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, nie uwierzysz, ale wyczułam to.
    Wczoraj pomyślałam sobie, że po raz kolejny zniknęłaś, gdy na wątku i apce jest dużo zamieszania, rozbawienia i w ogóle ruchu.
    Ja nie potrafię w takiej sytuacji udzielić żadnej rady, ale wiem jedno, że uczucia, które żywisz do innych, są w tym momencie zupełnie naturalne
    Ostatnio edytowane przez Agnieszka111 ; 03-09-2018 o 18:07

  8. #24148
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,691

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu, no niefajnie. Jeżeli już nawet działka Cię nie ciągnie i nie cieszy, to wcale mi się to nie podoba. Nie znam się na lekach, ale pojawia mi się myślenie, że albo źle dobrane, albo za krótko brane, albo może w ogóle nie wskazane . A praca? Wyraźnie jej nie lubisz, więc może w takiej sytuacji lepiej, żebyś z niej zrezygnowała? Chyba, że naprawdę musisz? Nie mam pojęcia jak wyglądają u was sprawy emerytalne czy przedemerytalne. Ale może byłoby tu jakieś wyjście? Tulę.

  9. #24149
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    6,750

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry :-)
    Wszystko co dobre, niestety za szybko się kończy. Mój drugi w tym roku urlop tak pięknie rozpoczęty we Wrocławiu, był naprawdę super. Z mężem jesteśmy ze sobą już 20 lat, w tym 18 małżeństwa a po raz pierwszy wyjechaliśmy na 9 dni bez dzieci. I bardzo mi się to podoba :-) Jak w każdym tak długim związku róznie bywało, szczególnie przez ostatnie lata, a teraz mam wrażenie, że tfu tfu, udało nam się odnaleźć tę wielka miłość, która kiedyś nas połączyła, a jednocześnie zachować przyjaźń i poczucie bezpieczeństwa, które zawsze były. Oby było dobrze - chociaż pracoholizm męża nie pomaga niestety. Odkąd założył swoją firmę, robi to co kocha i bardzo się w tej pracy spełnia, niestety. I niestety kosztem rodziny, no ale coś za coś.
    Często wyjeżdżamy razem na krótsze lub dłuższe weekendy, bardzo często jest to Gdynia, nie tylko z powodu Teatru Muzycznego , ale 9 dni błogiego, totalnego lenistwa, bez zwiedzania i bez przemieszczania się to super sprawa. I doszliśmy do wniosku, że właśnie tak będziemy robic co roku - pierwszy urlop gdzieś, żeby zobaczyć coś i zwiedzić, a drugi - leniwy w Dębkach. Jedynym punktem programu jest, czy idziemy na plażę dalej czy koło Kontenera - plażowego super baru z wygodnymi kanapami. Jaką książke dziś czytamy i gdzie idziemy na obiad. Oczywiście, zaliczamy 2 wielkie hale z tanią książką, gdzie można wygrzebać i perełki i fajne kryminały. I poradniki lub książki kucharskie - w tym roku np. kupiłam sobie super wydanie kuchni wegańskiej, pięknie ilustrowane i grube za oszałamiające 24 zł Chodzimy też przynajmniej raz w trakcie pobytu to tzw. badziewiarni, czyli hala typu szmelc mydło i powidło. Zawsze ze smiechem oglądając kuchenne gadżety; czego to ludzie nie wymyślą - np. przyrząd do obierania bananów, albo do wydrążania jabłka albo silikonowe ustrojstwo do gotowania jajka, żeby miało kształt serduszka. Na deszczowe popołudnie badziewiarnia jest super ;-) Do takich sklepów, z wydziwionymi ubraniami lub biżuterią dla nastolatek, lubię chodzić z moim przyjacielem Michałem; on ma niesamowite poczucie humoru i kiedy przymierza błękitne futerko i do tego opaskę z diamencikami, jest naprawdę zabawnie. Przystojny, bardzo męski facet, z niesamowitym dystansem do siebie, więc niczym sobie nie ujmuje.

    Koniec wakacji, poniedziałek, trzeba wrócić na jedyna słuszną scieżkę diety. Waga po Dębkach bezlitośnie pokazała mi, że powinnam więcej spacerować a mniej piwa pić , chociaż tragicznie nie jest i ten kilogram nadwyżki zaraz zgubię.
    Ja z cała mocą biorę się do diety pani Ewy a Was zachęcam bardzo do skorzystania z diety Barta. Ona jest bardzo, bardzo prosta - możecie pytać. Przypominam , że utrata wagi na niej to 1-2 kg tygodniowo, więc warto; szczególnie że jedzenia jest naprawdę dużo. U mnie na razie szlaban na alkohol i jedzenie wg rozpiski, z zachowaniem ilości (od których można się okocić). Powinnam też wrzucić więcej ruchu, ale z tym jest trochę problem - im jestem grubsza, tym mniej mam sił i mysle intensywnie, co z tym zrobić. Dziecko mnie gnębi z siłownią, może się zmobilizuję w tym tygodniu. Zastanawiam się jednak nad rowerem co drugi dzień rano, może powoli się wdrożę, bo same spacery to jednak trochę za mało, a biegac nie mogę.

    Dzisiaj powakacyjna wizyta u kosmetyczki - stopy i dłonie. Jak zwykle chcę spokojnie, delikatnie i stonowanie a jak zaczynamy kombinować, to mam efekt festynu na rękach. Mam ewidentnie dusze blachary

    Prezenty przywiezione, obejrzane przez rodzinę, dziękuję raz jeszcze Agnieszko, ciężko jest uzywac tego fartuszka na co dzień, za ładny jest :-) Dżem zjedzony - bardzo smaczny; nie mówiąc już o czekoladkach - do których dobrał się Przemek. Kubek z kawą czeka na jutrzejszy debiut, na wszelki wypadek nie założę białej spódnicy, ale wygląda na szczelny

  10. #24150
    Awatar marti38
    marti38 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    06-08-2011
    Posty
    6,750

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Raczej trudno mi będzie się odnieść do wszystkich Waszych wpisów z całego tygodnia, ale przynajmniej trochę spróbuję.

    Krysiu - mam nadzieję, że już za chwilkę spodoba Ci się życie "nic nie muszę, robię to co chcę"> Pisałam wcześniej o wolontariacie, bo masz bardzo cenne umiejętności i każda fundacja "przygarnęlaby" Cię z pocałowaniem ręki za darmo albo jakąś niewielką stawkę. Pracowałam kiedyś w organizacjach pozarządowych i wiem jak ciężko jest pozyskać kogoś pro bono lub za niekomercyjne stawki. Może to jest jakieś wyjście?

    Sabinko, wiem, że czasami łatwiej jest uwierzyć w swoje wewnętrzne przekonanie, że jest się nieładnym i że cudze komplementy są bez sensu. Ale zaufaj mi - nie mówię ich nigdy ot tak, żeby tylko kłapać dziobem. Jeśli ktoś nie jest ładny, może być przecież miły, zabawny, pracowity - jest milion fajnych określeń. Ale jak ktoś jest ładny, to po prostu to mówię i już. Nie powiem Ci, że to rozmiar 38, bo wiem, że nie. Ale jesteś piękną kobietą i kropka Przyjmij proszę ten szczery komplement, może trochę wyjdziesz z dołka :-)

    Kasiu, popieram Krysię. Może czas na rozmowę z lekarzem, może wizyta u dobrego polskiego lekarza on-line coś pomoże? Bo leki bierzesz już jakiś czas, a ewidentnej poprawy nie widać. Co na to pani psycholog? I też uważam, że nie ma się czego wstydzić, depresja to choroba XXI wieku i wbrew pozorom nie jest wcale lżejsza od innych i nie powinno się jej lekceważyć. A to, że mówisz o tym, to bardzo dobrze, bo nam - niekoniecznie zorientowanym - łatwiej jest otoczyć Cie opieką i dać wsparcie. A wydaje mi się, że ciepła i ludzkiej życzliwości potrzebujesz teraz najbardziej. W każdym razie ja przytulam :-)
    Nie ma szans na zmiane pracy na taką, jaką lubiłaś wykonywać kiedyś? Swoją drogą z uśmiechem i czułością czytałam Twoje wpisy kiedyś o starszych ludziach - w dzisiejszym świecie to rzadkość, żeby ktoś z sercem umiał i chciał się nimi opiekować :-)

    Agnieszko, jak początek roku szkolnego? Jakie dzieci uczysz? Licealiści czy podstawówka? I na czym polegają te straszne zmiany, o których Ty i Krysia piszecie? Pytam, bo jestem kompletnym laikiem w tej kwestii.... Plus Twojego zabiegania jest na razie taki, że nie masz czasu zatęsknić za synkiem :-)

    Teresko, jeśli chcesz pozostać przy rudościach i oszczędzić włosy, to polecam ziołowe farby. Włosy sa po nich mocne i zdrowe, a jednocześnie maja ładny kolor. Ale też myślę, że Tobie mogło by być ładnie z spokojniejszym, bardziej popielatym kolorze :-)
    Nad morzem, podczas leniwych spacerów, rozpoczęłam kampanie na rzecz 4 kota - skoro kiedyś mieliśmy 4 a teraz sa 3, to mamy wakat, prawda? Ale niestety, Przemek jest nieubłagany, a ja trochę się boję ryzykować..... No chyba że los postawi na mojej drodze jakąś biedną (najchętniej szarą, pręgowaną) biedę, to co ja wtedy będę mogła..... Ostatnio jak nam się taka trafiła, daliśmy ogłoszenie i niestety odnalazł się właściciel a już Przemek przestawał marudzić....
    Ty nie masz ochoty na przygarnięcie jeszcze jednego szczęścia? ;-)

    Maniusiu, nie wiem dokładnie, czego dotycza te dylematy, ale z mojego własnego doświadczenia wynika, że faceci to takie dziwne istoty - niby wiedza, co trzeba robić, żeby było dobrze, a czego unikać, ale raz na jakiś czas trzeba im chyba o tym DOBITNIE przypomnieć I wtedy jest spokój na jakiś czas.
    Dobrze, że złapali tego "dowcipnisia"; mam nadzieję, że obciążą go kosztami akcji i utraty produkcji i będzie przez wiele lat spłacał swoje dziwne poczucie humoru. A chociaż wiadomo, dlaczego tak zrobił?

    Gruschko Ty wiesz. Tego wspólnego czasu zawsze jest za mało i chociaż wydaje się, że pogadałyśmy o wielu rzeczach, to jednak po spotkaniu znowu jest niedosyt. Ciasteczka przepyszne, a właściwie to chyba tartaletki.
    dziewczyny, wege cuda dostaliśmy na drogę, na apkę wrzucałam zdjęcia. Czuje się absolutnie zachęcona i za kilka dni pojadę do TK Maxxa szukac takiej blaszki, bo super były, tak na jeden kęs. Udało nam się kilka dowieźć do domu, że dziecko spróbowało.

    A propos - dziecko młodsze, 17 letnie postanowiło, że w tym roku nie będzie ścinało włosów przed początkiem roku. Ok, nikt nie każe mu się obcinac na rekruta. Problem w tym, że włosy sa ....... wściekle niebieskie Kolejny rok Gaba ufarbował je w wakacje i zawsze przed początkiem roku ścinał i wracał do naturalnych. Ale to II klasa liceum, dobrze się uczy, dziewczyny w szkole maja kolorowe wlosy i moda teraz taka zapanowała, a my jesteśmy liberalni, bo i kłopotów z nim nie mamy, więc zostały. Z telefonicznej relacji wiem, że uczniowe bardzo na tak - niczego innego się nie spodziewałam , część nauczycieli milczy, ale polowa powiedziała, że są super i fajnie wygląda. Gabie naprawdę nieźle w niebieskim, na apkę wrzucę zdjęcie :-)

    Ide robic swoje blacharskie paznokcie - chociaż plan jest jak zwykle na spokojne

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •