Strona 2424 z 2958 PierwszyPierwszy ... 1424 1924 2324 2374 2414 2422 2423 2424 2425 2426 2434 2474 2524 2924 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 24,231 do 24,240 z 29571
Like Tree68851Lubią to

Wątek: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

  1. #24231
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,096

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    sobotnie dzień dobry

    images (8).jpg
    obudził mnie ból głowy- efekt wczorajszej, doskonałej zabawywróciłam o 1, i było zarąbiście Spotykamy się w dziesięcioosobowym babińcu, z którym jest nam najlepiej Szykujemy teraz wyjazd nad morze na weekend, a następna impreza, to moje i koleżanki 55, które zrobimy w marcu.
    Dziś gotowanie dla Kuby jego ulubionych smakołyków.

    Krysiu, bo są ludzie i parapety , trzeba tępić tych drugich nie oglądając się na nic. Super, że miałaś odwagę tak postąpić Biedny psiak Jeśli chodzi o szaleństwo, to miałaś rację...było i to jakie
    Dieta zupowa, to super sprawa ze względu na ilość urozmaiceń. To chyba jedne z tych potraw, przy wykonywaniu których pomysły nigdy się nie kończą
    Remont łazienki wiele mnie nauczył, naprawdę wiele, ale na szczęście nie pozbawił mnie pozytywnego do nich stosunku

    Marti, mam nadzieję, że i Ty bawiłaś się znakomicie

    Teresko, ja wiem na pewno, że psy wyczuwają złych ludzi, a podobno koty mają ten zmysł jeszcze bardziej rozwinięty. Instynktownie powinnyśmy im w tym ufać
    Jeśli chodzi o wymianę butli z gazem, to nawet jeśli bym umiała, to za nic bym tego nie zrobiła ze strachu Jak zazdroszczę Ci dzisiejszych kijków , przez ostatni tydzień nie chodziłyśmy, ze względu na moją pracę i w kolejnym nic pod tym względem się nie zmieni ,kijkową jesień zaczynamy dopiero za tydzień.

    Maniusiu, jak będę miała okazję, to wolnowar kupię, bo nie jemy prawie kupnych wędlin, robię je sama, więc przydałby mi się. Moja koleżanka bardzo go sobie chwali.

    Udanej soboty dziewczyny
    marti38 and sabinka57 like this.
    początek odchudzania1.01.2016.......................................1. cel osiągnięty 30.11.2019


  2. #24232
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,531

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Wygląda tak, jakby psina tylko czekała na to, żeby znaleźć się w domu. Podobno w momencie, kiedy tylko przekroczył próg mieszkania położył się i odszedł. Sąsiadka mówi, że właściciele wywieźli go zaraz do rodziny, zrobili grób i postawili nawet krzyżyk. Krzyżyk! Czy to nie paranoja .

  3. #24233
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,531

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Witajcie!
    Agnieszko fajnie, że udało wam się zebrać taką całkiem pokaźną grupkę kobietek. Wyprawy nad morze oczywiście już zazdroszczę .

    Maniusiu, a jak wasze wczorajsze spotkanie? Ciekawa jestem czy zdecydowałaś się na karaoke .

    Marti, też pewnie jeszcze odsypiasz .

    Tereniu kibicuję kijkowaniu, ale jednak bądź ostrożna z nogą. Masaż za to jak najbardziej wspieram. A na zabieg tak czy siak warto się zapisać. To lata czekania i zawsze można zrezygnować.

    Spokojnej soboty wszystkim!

  4. #24234
    Awatar kasiaogrodniczka
    kasiaogrodniczka jest nieaktywny Sławny na forum
    Dołączył
    30-11-2010
    Mieszka w
    Frankfurt am Main
    Posty
    13,007

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzien dobry dziewczynki!

    Masz racje Agnieszko...sa ludzie i parapety... Bo nie wyobrazam sobie jak czlowiek moze patrzec na cierpienie zwierzecia, jak moze mu nie chciac ulzyc w tym cierpieniu... Krysiu zrobilas co moglas. Mam nadzieje, ze twoj sasiad zrozumie co powinien zrobic... Czy oni nie chca isc do weterynarza ze wzgledow finansowych? Bo moze wtedy faktycznie jakas wspolna sasiedzka zbiorka pieniedzy problem rozwiaze.
    A jesli nic nie zrobi to rzeczywiscie zadzwonilabym na policje czy do tej fundacji.

    Spokojnej dobrej wrzesniowej soboty wszystkim zycze!

    maniusia72, marti38 and sabinka57 like this.

  5. #24235
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,950

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Kasiu już za późno ,bo piesek odszedł, tak pisała Krysia.
    Krysiu, oczywiście że wzięłam udział w karaoke, ale była zabawa, poprzednie było fajne, ale to przeszło oczekwiania
    Robiliśmy chórki i układy taneczne, moja kierowniczka coś nagrywała, jak podeśle filmik to wam pokaże chyba że cenzura nie przepuści.
    marti38 and sabinka57 like this.

  6. #24236
    Awatar Agnieszka111
    Agnieszka111 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Mieszka w
    łódzkie
    Posty
    7,096

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Maniusiu, karaoke jest super, jedna z najfajniejszych zabaw
    maniusia72, marti38 and sabinka57 like this.
    początek odchudzania1.01.2016.......................................1. cel osiągnięty 30.11.2019


  7. #24237
    sabinka57 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    3,974

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Dzień dobry
    Mam nadzieję, że jeszcze mnie nie zapomniałyście
    Dzisiaj walczyłam z grzybami bo siostrzeniec przywiózł mi całe wiadro, same podgrzybki, czyściutkie i tylko dwa były robaczywe, sucho jest to i grzybki czyste Obgotowałam i szykuję do mrożenia w porcyjkach na raz, potem mamy całą zimę bo bardzo grzybki lubimy, zwykle jak mam grzyby to jeden obiad jest ze swieżaków ale, że jemy tylko w niedziele razem a akurat jutro jesteśmy zaproszeni na chrzciny synka siostrzeńca J. a impreza jest z proszonym obiadem to wszystko zamrażam. Sporo tego jest bo grzybki ważyły ponad 2 kg a grzyby lekkie są.


    Moja zupa stoi w lodówce, jakoś nie mam weny na jej jedzenie...jak któraś jest chętna to zapraszam
    Krysiu ty myślałaś o diecie zupowej, myślałaś, myślałaś ale chyba na myśleniu się skończyło bo zupki były niezbyt smaczne? trzeba popróbować innych, nowych przepisów może? ja to taki eksperymentator jestem, sporo korzystam z gotowych przepisów ale i samą kombinuję i coś innego, nowego wymyślam często, wrzucałam fotki to miałyście okazję się przekonać


    Marti bardzo mi się podoba jak celebrujecie jakieś wasze święta i rocznice, wspólne wybieranie prezentów jest bardzo fajne, przynajmniej wiadomo, że będzie się zadowolonym z tego co się dostaje a z tym różnie bywa
    A twoje aktywności to w ogóle powalają na kolana, w ciągu jednego dnia tyle się u ciebie dzieje, co u innych można by zbierać przez dobrych kilka tygodni czasem
    Ja mam małe grono znajomych i mało się u mnie dzieje, w ogóle mało się dzieje i czasem nie mam o czym pisać bo ani nie chodzę na jakieś zajęcia, ani nie pracuję, ani się zbyt często nie spotykam ze znajomymi, do kina czy teatru też rzadko chodzimy a już a o jakichś warsztatach typu tantra dance to u nas tylko pomarzyć chyba by można...ogródka czy działeczki nie mam, nie jestem fanką sprzątania bez przerwy a i mieszkanko mam małe więc nuda, nuda nuda i ta nuda chyba mnie dobija i na pewno powoduje, że jem i jem, też częściowo z nudów

    TinnGo Marti fajnie określiła, że od czytania tego co ty wyczyniasz każdego dnia to już się można zmęczyć i zgadzam się z nią, że w takim tempie życia można swój organizm zamęczyć.

    Agnieszki prezenty też są super, wyjazdy i do tego kwiaty bez okazji no mój J. coś się obija ostatnio w tej dziedzinie a w ogóle to mnie wkurza ostatnio bo ma mało czasu dla mnie, fakt, że jest mocna zapracowany w swojej malutkiej firmie ( czasami) ale i moim zdaniem zbyt dużo czynności wykonuje po pracy w obejściu domu swojej mamy gdzie ma firmę, ma dwoje rodzeństwa a cała robota na jego głowie, remonty, sprzątania, koszenie trawy, zbieranie owoców i przerabianie ich na siłę, tzn on zbiera a mama przerabia - buraczki, marchewkę, jabłka, aronię, porzeczki i co się da, potem jest problem bo ile można takich przetworów zjeść no ale przecież nic nie może się zmarnować i sezon przetwórczy trwa długo...a J. pracuje do 17 + obiad u mamy + te wszystkie prace to i czasu ma na inne atrakcje mało

    Kasiu mam nadzieję, że z każdym dniem będzie co lżej na duszy

    Co do mojej ewentualnej listy na zakupy i unikanie posiadania w domu tego co mi skmakuje to powiem tyle - jak mam ciąg jedzeniowy to smakuje mi wszystko i chyba nic nie powinnam mieć w domu Jak nie ma słodyczy to naleśniczki smaże np. albo kluseczki kładzione a produkty do tego są zawsze w domu...ech długo by można wymieniać....

    Agnieszko nie wiedziałam, że wafle ryżawe są tak bardzo be, nie jestem ich jakąś specjalna fanką ale od czasu do czasu jem.
    A co do remontu łazienki to nie zazdroszczę przejść z kolejnymi ekipami no ale już wychodzicie na prostą z ostatnia ekipą i to jest najważniejsze.


    Krysiu mój batat był bardzo smaczny ale jak przewidywała Marti z marchewka tworzył dosyć słodki duet, ja battay bardzo lubię a paprykę słodka wędzoną mieloną produkuje firma prymat bardzo mi podchodzi ostatnio.

    TinnGo mam nadzieję, że marsz z twoją grupą kijkową zbytnio nie nadwerężył twojej nogi
    Ostatnio edytowane przez sabinka57 ; 08-09-2018 o 13:42
    maniusia72 and marti38 like this.

  8. #24238
    Awatar TinnGO
    TinnGO jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    17-03-2010
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    6,348

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Agnieszko wiedziałaś co mówisz wspominając o kijkach.
    Już zapomniałam jakie są fajne.
    Najważniejsze jednak, że na normalnej 2 godzinnej trasie 9 z hakiem km noga mnie nie bolała.
    A z grupą się dawno nie widziałam więc opowieści każdy miał mnóstwo.
    Dotarwszy do domu przypomniałam sobie wasze upomnienia i najpierw nie rzuciłam się na farbowanie włosów i odkamienianie prysznica tylko wzięłam prysznic, nałożyłam sobie miseczkę lodów, z zamrażalnika wyjęłam zimny kompres i poprzykładałam do nogi.
    Robię też 3 razy dziennie takie 3 serie po 10 unoszeń każdej nogi podczas gdy druga jest zgięta pod kątem 90 stopni.Daje to przemieszczenie części tego płynu z torebki stawowej z powrotem z torbieli do stawu.
    No poodpoczywałam 2 godz więc zabieram się za działanie konstruktywne.
    PS Znalazłam wielkiego praw****** i jutro zrobię sobie jajecznicę z grzybkiem.
    maniusia72 and marti38 like this.

  9. #24239
    maniusia72 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    07-08-2010
    Mieszka w
    Częstochowa
    Posty
    6,950

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Aga zgadzam sie , karaoke jest też i moją ulubioną rozrywką, jednak rzadko mam okazję spróbować, bo do lokalu gdzie sa obcy ludzie się nie wybiorę to już nie to.
    I chciałam jeszcze napisac, że mam w pracy super ekipę, sa osoby które uwielbiam lubię lub toleruję , ale nie ma takich które by były tak uciążliwe że nie da się z nimi pracować, wiekszość jest przesympatyczna i na wczorajszej imprezie tylko to osoby były
    Oczywięscie jest kilka osób do których nie pałam sympatią, jednak jak napisałam nie jest to jakiś duży problem bo nie jesteśmy z jednego działu.
    I wiem że to wielkie szczęście w dzisiejszych czasach trafić nataką ekipę, a w pracy jednak spędza się wiekszą część dnia. Dlatego mimo że czasem mam ochotę na zmianę i większe zarobki, to jednak mi żal.
    marti38 lubi to.

  10. #24240
    krysiapysia jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    27-01-2015
    Posty
    2,531

    Domyślnie Odp: Zawziete po 40-tce- Wirtualna Grupa Wsparcia

    Maniusiu, nigdy nie byłam na karaoke i tak myślę, że chętnie bym poszła. Brakuje mi czasami takiej totalnie beztroskiej rozrywki. Mam nadzieję, że „cenzura” przepuści filmik . I fajnie, że masz w pracy taką super ekipę. To potrafi podnieść atrakcyjność każdej pracy

    Sabinko, nie ma mowy o tym, żeby zapomnieć o Tobie . Pewnie, że myślałam o tej dietce zupowej, bo wydaje się naprawdę bezpieczna i są efekty. Pisałam o niej kiedyś, ale jakoś nie było zainteresowania. Brałabym ją w ciemno, ale u mnie kiepsko z gotowaniem. Nie umiem dopracować smaków i w efekcie nie mam ochoty zjeść tego, co zrobiłam, bo jest po prostu niesmaczne. Trochę tak, jak Ty teraz ze swoją zupką, chociaż podejrzewam że jest pyszna. Może gdybym wiedziała bardzo dokładnie co i ile czego wkładać włącznie z przyprawami, to coś by wyszło? Wiem, że są przepisy, ale najczęściej informacje o przyprawach są ogólne. Co do marnowania zbiorów z działki to pamiętam to ze swojego domu. Tata dosłownie cierpiał, jeżeli coś się zmarnowało. A mama i ja cierpiałyśmy, że trzeba to wszystko przerabiać . Ot i powód mojej niechęci do robienia przetworów . Niedługo jesień i zima, więc jest nadzieja, że i J. będzie miał w końcu mniej roboty. Wygląda na to, że z tą pracowitością jest trochę taki, jak nasza Terenia .

    Tereniu, jeżeli zapisałaś się na zupkowanie, to bardzo będę ciekawa, co z tego wyniknie.

    Agnieszko, chciałabym się zgodzić z przekonaniem, że psy wyczuwają złych ludzi. Naoglądałam się jednak Cesara, a on jest raczej zdania, że pies reaguje źle głównie wtedy, gdy czuje agresję (co niekoniecznie musi oznaczać złego człowieka), ale też gdy wyczuwa czyjś strach i niepewność.

    Gruszko, Sabinko chyba nie ma opcji, żebyście nie najadły się w tym roku grzybami. Mój tata był zapalonym grzybiarzem i co roku jedliśmy kopy ziemniaków umaczane w ogromnej ilości sosu grzybowego. Coś przepysznego, co zdecydowanie zaliczam do smaków dzieciństwa. Siostra też lubi zbierać i czasami, jeżeli tylko zdoła się wyrwać do lasu, coś mi podrzuci, ale to już zdecydowanie namiastka. Mielonej papryki poszukam i wypróbuję, chociaż ogólnie papryki nie lubię.
    marti38 and sabinka57 like this.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •